Memento mori 2020 – Czy to już nasz koniec? Andrzej Adamowicz

Dotychczas, przez tysiące lat, stado zawsze było twórcze, pozwalało ssakom na przetrwanie, było mechanizmem postępu, umożliwiło pokonywanie trudności, stwarzało mechanizmy obrony przed wszelkimi nieszczęściami.

W ciągu kilku tygodni, rządzący sprowadzili nas, nie do bezwolnego przestraszonego stada, ale do bezwolnych przestraszonych istot.

Odebrano nam – w sposób bezprawny – wolności konstytucyjne, kierując wobec nas zarządzenia w postaci zaleceń.

Przy czym realizacja zaleceń przez szarych obywateli jest wsparta represjami umundurowanych formacji, prokuratury, sądów i innych instytucji państwa.

Zalecenia wobec nas są egzekwowane w sposób świadczący o niedorozwoju intelektualnym egzekutorów.

Przykład policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, siłowo pacyfikujących kobietę, dodatkowo najprawdopodobniej preparując jej zarzut posiadania narkotyków.

Czy nieprawne, niecelowe, czy wreszcie, jak okazuje się po jakimś czasie, głupie i anachroniczne decyzje pozbawią nas praw?

Pozwolą nas podglądać, podsłuchiwać i represjonować, zgodnie z senną wizją psychopaty?

Ale jak to bywa, nie tylko w trudnych kryzysowych sytuacjach, jest wśród nas grupa uprzywilejowanych.

Świadczą o tym obchody upamiętniające śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie samolotowej w okolicach Smoleńska.

Niektórzy mają prawo do okazywania publicznego żalu po śmierci swoich bliskich, nawet po dziesięciu latach w sposób nieskrępowany!

Memento mori 2020 - fot. Andrzej Adamowicz
Memento mori 2020 – fot. Andrzej Adamowicz

Nam, zwykłym ludziom pozostaje ból, oraz brak możliwości pogrzebania bliskich zgodnie z wiarą, czy naszym życzeniem!

Czy to już nasz koniec, czy początek nowego porządku? 

Jeżeli jest to niestety nasz koniec, to zawalczmy jak ludzie z honorem, o prawdę i wolność!

Andrzej Adamowicz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *