Gdzie jest opracowanie za 800 tys. zł.? Czy Prezydent Olsztyna stoi ponad prawem?

Od 2013 r. wnioskuję o dostęp do opracowania zawierającego audyt komunalnej spółki ciepłowniczej MPEC w Olsztynie zamówiony przez Warmińsko-Mazurską Agencję Rozwoju Regionalnego SA. w Olsztynie w 2010 r. i sfinansowany ze środków unijnych na potrzeby projektu Klaster Razem Cieplej.

Udostępnienia dokumentu konsekwentnie odmawia WMARR SA. Odmawia spółka miejska MPEC Olsztyn, jak również Prezydent Olsztyna reprezentujący w Klastrze Razem Cieplej Gminę Olsztyn, i pełniący funkcję Walnego Zgromadzenia olsztyńskiego MPEC-u.

Czemu tak zaciekle broniony jest dostęp do informacji publiczne,j mimo orzeczenia Najwyższego Sądu Administracyjnego obowiązującego Prezydenta Grzymowicza do udostępnienia dokumentu.

Otwarte pozostają ważne pytania:

W jakim celu powstał Klaster Razem Cieplej? Jakie instytucje reprezentują jego członkowie?
Skąd pochodziły środki na działalność Klastra i na czym ona właściwie polegała?
Kto stanął w obronie Klastra kiedy jego finansowanie zostało zagrożone?
Co ma wspólnego Klaster Razem Cieplej z planowaną spalarnią odpadów w Olsztynie?
Czy jeśli w Olsztynie powstanie spalarnia za 700 mln zł., to będzie ona dalej rozwijać cele Klastra Razem Cieplej?
Komu zależy na tym, żeby mieszkańcy Olsztyna wiedzieli jak najmniej o wielomilionowej inwestycji mającej wchłonąć majątek spółki komunalnej MPEC?

Na projekt Klaster Razem Cieplej już poszło prawie 5 mln. zł. publicznych środków!

Z czego prawie 800 tys. zł. na opracowanie audytów 10 spółek ciepłowniczych, wśród których jest olsztyński MPEC.

Pomysł na ciepłe pieniądze

Promotorzy budowy spalarni odpadów w Olsztynie uruchomili w 2007 r. projekt pod nazwą Klaster Razem Cieplej, aby skorzystać z łatwych pieniędzy i nakarmić się unijną manną.

Także, aby równolegle do projektu spalarniowego analizować „potrzeby” olsztyńskiego rynku ciepła. Najpierw był to biogaz i biomasa, ale już od 2010 r. motywem przewodnim stało się pozyskanie energii z odpadów komunalnych.

Deklarowanym oficjalnie celem Klastra było, oprócz budowania więzi kooperacji i wspólnych zakupów między jego członkami, zacieśnianie współpracy ze środowiskiem naukowym, kupowanie analiz i dokumentów, zamawianie ekspertyz przy aktywnym udziale lokalnego środowiska uniwersyteckiego, i bardzo szeroko pojęta promocja Klastra.

Niektóre z zamówionych dokumentów służyły do przygotowania gruntu, pod prawdziwą ofensywę projektu budowy spalarni odpadów w Olsztynie, która „zaskoczyła” nieświadomych mieszkańców miasta dopiero w 2012 r.

Tymczasem już od czasu zawiązania Klastra w 2007 r. trwało konsekwentne inwentaryzowanie, analizowanie majątku olsztyńskiego MPEC -u, i cyzelowanie pomysłu na wyprowadzenie majątku strategicznej spółki komunalnej do nowej spółki celowej w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.

Ojciec założyciel Klastra Razem Cieplej Bogusław Szwedowicz, „trafił” do olsztyńskiego MPEC-u na stanowisko prezesa w marcu 2007 r., bezpośrednio z firmy deweloperskiej Polnord, związanej z gdańskim biznesmenem Ryszardem Krauze.

Poprzednio pracował zaś przez 30 lat w Mostostalu, sztandarowym PRL-owskim przedsiębiorstwie budowlanym, sprywatyzowanym w latach 90-tych.

Już w listopadzie 2007 r. Prezes Szwedowicz przedstawił olsztyńskim radnym pomysł prywatyzacji miejskiej spółki ciepłowniczej MPEC w celu pozyskania, jak wówczas mówił, ok. 37 mln zł. dodatkowych środków na inwestycje.

Na Komisji Gospodarki zaprezentował wówczas dokument pt. „Prywatyzacja ciepłownictwa – potrzeba czy przymus”.

W tym czasie rozpoczęła się pierwsza unijna perspektywa finansowa 2007-2013 otwierająca możliwości szukania pieniędzy na modernizację Ciepłowni Kortowo, ale ta opcja najwyraźniej Prezesa Szwedowicza wcale nie interesowała.

Gdy okazało się, że jego inicjatywa sprywatyzowania MPEC-u nie zyskała poparcia, wykonał natychmiast kolejny ruch, i już w grudniu 2007 r. zainicjował projekt Klaster Razem Cieplej. I w tym przypadku sięgnął już po środki unijne bez problemu. Prawie 5 milionów zł.

Nominat w dyspozycji Platformy Obywatelskiej

W 2010 r., w rezultacie roszad związanych z wyborami samorządowymi, Prezes Szwedowicz został nominatem Platformy Obywatelskiej na stanowisko Wiceprezydenta Olsztyna do spraw inwestycji miejskich i na mocy umowy koalicyjnej z Prezydentem Grzymowiczem pozostał na tym stanowisku przez sześć lat.

Przychodząc do Ratusza prosto z MPEC-u, przekazał stery spółki komunalnej swojemu zaufanemu Dyrektorowi ds. Technicznych Konradowi Nowakowi, który jest prezesem do dziś.

Sam zaś poświęcił się pilnowaniu interesów partii i ludzi, którzy go tam ulokowali, a przede wszystkim zadbał o pilotaż projektu spalarni w Olsztynie.

Kiedy w maju 2016 r. skończył się tzw. dialog konkurencyjny prowadzony przez MPEC Olsztyn z potencjalnymi wykonawcami planowanej spalarni, Wiceprezydent Szwedowicz został jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki „odwołany” ze stanowiska i słuch po nim zaginął.

Szef struktur PO w regionie Jacek Protas, powiedział wówczas w mediach, że odejście Bogusława Szwedowicza z Ratusza odpowiada założeniom umowy koalicyjnej z Prezydentem Olsztyna.

Trzymajmy się razem, bo razem nie tylko cieplej

W skład Klastra w momencie jego powołania w 2007 r. weszły, oprócz olsztyńskiego MPEC-u, inne spółki ciepłownicze, samorządy i instytucje:

Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego reprezentowany przez Marszałka Jacka Protasa (PO) i Wicemarszałka Jarosława Słomę (PO)
Gmina Olsztyn reprezentowana przez Prezydenta Olsztyna Jerzego Czesława Małkowskiego (SLD)
Warmińsko-Mazurska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. w Olsztynie reprezentowana przez Prezes Bożenę Cebulską (PO)
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski reprezentowany przez Rektora Ryszarda Góreckiego (PO) i prof. Janusza Piechockiego
oraz firmy doradcze takie jak Białostocka Fundacja Kształcenia Kadr, Doradztwo Strategiczne EKOMAT z Warszawy czy wreszcie MSG-e z Gdańska.

Niedługo potem do Rady Klastra dokooptowany został Bogdan Meina (PSL), Dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego, a do zespołu zarządzającego projektem powołano ówczesnego Dyrektora Biura do ds. Technicznych w olsztyńskim MPEC-u Konrada Nowaka.

Dodatkowo, zawiązano także Stowarzyszenie Razem Cieplej, w zarządzie którego znalazł się przedstawiciel środowiska naukowego z UWM w Olsztynie, prof. Jacek Bieranowski.

Na konferencjach Klastra pojawiał się jako prelegent prof. Krzysztof Wojdyga z Politechniki Warszawskiej i jego współpracownicy, a w roli specjalisty od „wpływu klastrów na konkurencyjność gospodarki” wystąpił poseł Janusz Cichoń (PO).

Gościem Klastra podczas konferencji inaugurującej jego działalność był unijny Komisarz Janusz Lewandowski (PO), twórca owianego złą sławą Programu Powszechnej Prywatyzacji w latach 90-tych.

Koordynatorem projektu klastrowego i beneficjentem przyznanych na jego realizację środków unijnych został jeden z członków Klastra, Warmińsko-Mazurska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. będąca równocześnie instytucją pośredniczącą w rozdysponowywaniu unijnych środków w województwie warmińsko-mazurskim.

W Radzie Nadzorczej WMARR-u w tym czasie zasiadali m.in. burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Artur Wajs (PO) czy też Janusz Lorenc, znany olsztyński działacz SLD. Finansami Klastra zajmowała się, znana skądinąd, działaczka PO, Pani Bożena Cybulska.

Pieniądze jak ciepłe bułeczki

Pieniądze pozyskane z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej i z Europejskiego Funduszu Społecznego na realizację projektu Klaster Razem Cieplej to prawie 5 mln zł.

Są one wydatkowane na prowadzenie aż pięcioosobowego biura Klastra (podczas gdy w innych klastrach jest to zazwyczaj jedna osoba), konferencje, wyjazdy zagraniczne, spotkania członków Klastra, prowadzenie strony internetowej itd.

Dla przykładu, 6-dniowa wizyta studyjna do Saksonii kosztowała 75 tys. zł., na imprezy sportowe wydatkowano prawie 300 tys. zł., a koszt jednego dwudniowego spotkania członków Klastra wynosił 22 tys. zł.

Niektóre sesje wyjazdowe, otwarte także dla gości Klastra, miały miejsce w luksusowych hotelach takich jak Marina Hotel Golf w Sile koło Tomaszkowa, czy też Hotel Mera Spa w Sopocie.

Tam dobowe ceny za pokój dochodzą do tysiąca złotych. Osobną kategorię wydatków Klastra stanowiły zamówienia badań naukowych, ekspertyz i zlecenia opracowania różnorodnej dokumentacji. Np.:

Strategii Rozwoju i Współpracy Warmińsko-Mazurskiego Klastra Razem Cieplej za 180 tys. zł.,
Strategii marketingowej Klastra – za 130 tys. zł.,
Opracowania raportów zawierających wyniki przeprowadzonych audytów źródeł ciepła i sieci ciepłowniczych oraz analizę rentowności wdrożenia rekomendowanych ulepszeń technicznych u poszczególnych członków klastraza prawie 800 tys. zł.

Biały kruk za 800 tys. zł.?

Najkosztowniejszym i najcenniejszym chyba ze wszystkich zamówionych przez Klaster dokumentów, wydaje się być niedostępne zwykłemu śmiertelnikowi zestawienie audytów 10 wybranych spółek ciepłowniczych, za prawie 800 tys. zł.

Zostało ono wykonane przez zespół olsztyńskich naukowców z UWM wspieranych przez pracowników badanych ciepłowni.

Jest ono nie do zdobycia w swojej formie integralnej, ponieważ jego dziwnie uboga i niedokończona wersja znajduje się cały czas na portalu Klastra Razem Cieplej.

Ale trudno uwierzyć, przeglądając zawartość tego dokumentu, że jest ono tym właściwym opracowaniem wartym ok. 800 tys. zł.

Dokument z portalu Klastra jest zestawieniem pomiarów przeprowadzonych w wybranych dziesięciu przedsiębiorstwach ciepłowniczych Warmii i Mazur (Iława, Ostróda, Działdowo, Nidzica, Morąg, Mrągowo, Bartoszyce, Kętrzyn, MPEC Olsztyn) i jednej ciepłowni z Podlasia (Biała Podlaska).

Komu jednak i w jakim celu potrzebny był audyt tylko 10 spośród 24 przedsiębiorstw ciepłowniczych Klastra? Według jakiego klucza wybrano badane ciepłownie, w tym tak odległe od siebie jak Olsztyn i Biała Podlaska?

Jakiego typu kooperacja obejmująca np. wspólny zakup paliwa, miała łączyć te ciepłownie? Jaki cel zrealizowano i jakie konkretne wnioski wyciągnięto z tych audytów? Co dało zestawienie wszystkich tych badań?

Niestety dokument nic ten temat nie mówi. Urywa się na materiale zdjęciowym ciepłowni w Bartoszycach. Nie jest to z pewnością integralna wersja poszukiwanego „Opracowania raportów…”

Więc dlaczego ciągle tam jest, pod taką właśnie nazwą, mimo moich pytań i wniosków skierowanych do WMARR już w 2013 r. o udostępnienie finalnej wersji dokumentu?

Gdzie jest zatem oryginalny dokument pod identyczną nazwą? Dlaczego jest on tak pilnie strzeżony i niedostępny?

Była prezes WMARR, Bożena Cebulska, odmówiła jego udostępnienia już cztery lata temu używając niewybrednej argumentacji o zdolnościach poznawczych zwykłych ludzi. Odmawia też olsztyński MPEC.

Po trzech długich latach procedury sądowej, NSA w styczniu 2017 r. zobowiązuje Prezydenta Grzymowicza, do rozpoznania złożonych przeze mnie wniosków o informację publiczną.

Prezydent Grzymowicz odpowiada cynicznie:

w zakresie udostępnienia dokumentu „Opracowanie raportów…” … informuję, że nie posiadam przedmiotowego dokumentu.

Jeżeli nie Prezydent Grzymowicz, to kto? Kto, jak nie Prezydent Olsztyna powinien przede wszystkim posiadać audyt strategicznej, miejskiej spółki komunalnej?

Dlaczego Prezydent Grzymowicz kluczy, zwodzi sądy i wnioskodawczynię przez trzy lata, żeby stwierdzić, że nie ma tego dokumentu? Dlaczego nie powiedział tego przy okazji rozprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym?

Ale przecież wtedy wszystko wskazywało jednak na to, że Prezydent Grzymowicz ten dokument posiadał, a przynajmniej, że posiadał go jeszcze w grudniu 2013 r.

Wtedy bowiem, w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie rzeczonego „Opracowania raportów…”, Prezydent zażyczył przedstawienia wniosku o tzw. powtórne wykorzystanie informacji publicznej. Co zostało uznane przez WSA, za żądanie absolutnie bezpodstawne.

A może ten nieosiągalny dokument wcale nie zawiera kompletnych audytów 10 ciepłowni Klastra, tylko jeden szczegółowy audyt olsztyńskiego MPEC-u?

Przecież promotorzy przejęcia rynku ciepła w Olsztynie, w ramach działań prowadzących do budowy spalarni odpadów, musieli posiąść kompleksową wiedzę o majątku i możliwościach technicznych spółki MPEC, by móc ocenić opłacalność przyszłej inwestycji.

Rzekomy audyt kilku innych ciepłowni Klastra stworzył ku temu znakomity pretekst.

Kto staje w obronie Klastra?

Nad wydawaniem prawie 5 mln zł. przyznanych na projekt Klaster Razem Cieplej czuwała Prezes WMARR, Bożena Cebulska. Do czasu.

Kontrola jaką przeprowadził Urząd Skarbowy w Olsztynie w 2012 r. wykazała liczne przypadki nieprawidłowego stosowania przez WMARR ustawy Prawo Zamówień Publicznych mimo takiego obowiązku.

Prokuratura postawiła wówczas Prezes WMARR zarzuty korupcyjne. Nałożyła zakaz wykonywania czynności służbowych związanych z wydawaniem unijnych pieniędzy, a Państwowa Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wstrzymała kolejną transzę unijnej dotacji.

Nie zaniepokoiło to jakoś specjalnie partyjnych kolegów Prezes Cebulskiej, choć do wzięcia pozostał jeszcze milion złotych dofinansowania.

Ale był ktoś, kto stanął jak Robin Hood w obronie tych pieniędzy, a szerzej ujmując w obronie Klastra. Kto to taki? Aż trudno w to uwierzyć, ale był to ówczesny poseł PIS, Jerzy Szmit.

 W 2013 r. poseł Szmit, a dzisiejszy Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Budownictwa i Infrastruktury, zaniepokojony wstrzymaniem finansowania Klastra, złożył pełne troski zapytanie poselskie o dalsze finansowanie projektu Razem Cieplej.

I otrzymał zapewnienie, że po nałożeniu niezbędnej korekty finansowej, finansowanie zostanie wznowione.

Jak należy interpretować postawę posła Szmita? Czyje interesy reprezentował wówczas w Sejmie? Czy poseł Szmit nie wiedział na jakie projekty idą pieniądze Klastra? Czy nie miał wiedzy o realizowanych dla Klastra raportach i dokumentach?

Czy poseł Szmit nie wiedział o działaniach podejmowanych przez stronę społeczną w obronie MPEC-u i przeciw budowie spalarni odpadów w formule PPP? Dlaczego nie zaangażował się z równym oddaniem w pomoc społecznikom?

Przecież parę lat wcześniej, w 2009 r. Jerzy Szmit zasiadał u boku Prezydenta Grzymowicza jako Wiceprezydent Olsztyna. Już wtedy musiał wiedzieć o planach inwestycyjnych związanych z miejską spółką ciepłowniczą i o działalności Klastra Razem Cieplej.

Kto rozgrywa mieszkańców Olsztyna w sprawie spalarni?

Projekt budowy nowej elektrociepłowni w Olsztynie, która okazała się być w rzeczywistości niebezpieczną spalarnią odpadów, wykluwa się już przez ok. 10 lat.

Przez cały ten czas lał się szeroki strumień unijnych środków na działanie Klastra Razem Cieplej, który wspomagał tworzenie koncepcji spalarni.

Inny strumień publicznych pieniędzy pochodził prosto z kasy komunalnej spółki ciepłowniczej MPEC w Olsztynie. MPEC hojnie sponsorował wszelkie potrzebne i niepotrzebne być może analizy i ekspertyzy.

Spółka zamawiała usługi prawne, organizowała konferencje poparcia dla spalarni, i korzystała z wszelkiego rodzaju doradztwa finansowego, prawnego, technicznego, itd.

Dla przypomnienia warto rzucić okiem na tytuły 29 ekspertyz zamówionych przez MPEC tylko w latach 2007-2012. A przecież od tamtej pory minęło kolejnych 5 lat!

Ile jeszcze tomów dokumentacji przybyło? Ile jeszcze MPEC zapłacił przez te ostatnie 5 lat ekspertom „specjalistom” od spalarni śmieci kosztem elementarnych podwyżek dla swoich pracowników, nie tych biurowych, lecz tych od produkcji ciepła, wykonujących najcięższą i najbardziej odpowiedzialną pracę?

Na przestrzeni ostatnich 10 lat, są to już z pewnością wielomilionowe kwoty, skoro honorarium jednej tylko konsultantki prawnej z firmy Investment Support Agaty Kozłowskiej, zaangażowanej w projekt spalarni odpadów od roku 2012 aż do tej pory, to ok. 16 tys. zł. co miesiąc.

Urząd Miasta nie pozostaje w tyle i wyciąga lekką ręką z budżetu miasta pokaźne kwoty na promocję spalarni, kosztem pilnej naprawy dróg, chodników, kosztem budowy parkingów w mieście i innej niezbędnej infrastruktury.

Najcieplej blisko pieniędzy

Nikt nie liczył się i nie liczy z kosztami jakie generuje procedowana od ok. 10 lat koncepcja budowy spalarni odpadów w Olsztynie.

Gdy ta inwestycja warta 500- 700 mln zł. powstanie, to mieszkańcy Olsztyna i 37 gmin oddających odpady do spalarni, poniosą koszty jej funkcjonowania przez ponad kolejnych 20 lat.

W cenie opłat za odbiór śmieci, w cenie opłat środowiskowych, w cenie ciepła itd. Decydentów odpowiedzialnych za powstanie spalarni i oddanie w prywatne ręce olsztyńskiego rynku ciepła, już wtedy może nie być.

Bogusław Szwedowicz już usunął się dyskretnie w cień, tak jak i ex-prezes olsztyńskiego ZGOK-u, Adam Sierzputowski. Byłego Marszałka Jacka Protasa chroni teraz immunitet, kadencja Prezydenta Piotra Grzymowicza też dobiega końca.

Do kogo pójdą na skargę mieszkańcy Olsztyna jeśli operatorem spalarni będzie np. koreańska firma POSCO? Gdzie będą szukać informacji publicznej? W Seulu?

Wszystko będzie objęte tajemnicą handlową, a mieszkańcy Olsztyna stracą resztki podmiotowości, skoro już teraz traktowani są bez należnego im szacunku.

Jeśli już teraz Polski Fundusz Rozwoju odmawia udzielenia mieszkańcom Olsztyna informacji o inwestycji, którą ma zamiar finansować, to co będzie po zawiązaniu spółki celowej?

Czy jest jeszcze jakiś organ państwowy władny wyegzekwować od Prezydenta Grzymowicza wykonanie wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego?

Czy Prezydent Olsztyna stoi ponad prawem?

 

Marianna Hołubowska

 

CO ZROBIĆ Z "SZUBIENICAMI"?
30 votes · 30 answers

 

 

Dorota Musielak
źródło: Facebook
Dziękuję! Ta metoda będzie powielana, aż do momentu, gdy jej beneficjenci pójdą siedzieć… ale to marzenie ściętej głowy  😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *