Rodzi się kolejne dziecko, rodzi się z nim nowy wszechświat! Marsz dla Życia i Rodziny

15 maja 2016 r. punktualnie o zapowiedzianej godzinie – 15:00 – z olsztyńskiego Starego Miasta wyruszył V Marsz dla Życia i Rodziny. Olsztyniacy przeszli ulicami: Staszica, Pieniężnego i  22 Stycznia. Po drodze maszerujący dwukrotnie zatrzymali się, by kontemplować ideę Marszu. Marsz dla Życia i Rodziny zakończył się w Parku Centralnym, gdzie na maszerujących oczekiwał KOD i Piknik Rodzinny.

Każde życie jest bezcenne – to hasło tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny.

Marsze osób promujących życie i rodzinę, w Polsce organizowane były już po raz jedenasty, i w tym roku odbyły się w 140 miastach. W Olsztynie maszerowano po raz piąty.

Na pierwszym postoju Piotr Mikołajczyk opowiedział historię swojej 7-osobowej rodziny. Z pewnym zaskoczeniem zorientowałem się, że słucham Piotra po raz drugi w ciągu kilku dni.

Piotr był wodzirejem imprezy z 8 maja Wolności śpiew! Myśl jaką wypowiedział w trakcie swojej przemowy, wziąłem za tytuł wpisu, ponieważ bardzo przypadła mi do gustu.

Żyjemy w takich tragicznych czasach, że jak ktoś ma piątkę dzieci to, to jest jakieś niesamowite wydarzenie. Przez tysiące lat to nie było nic szczególnego. Dzisiaj się trzeba z tego tłumaczyć. Ja jestem jedynakiem. Miałem z tego powodu żal do rodziców, bo czułem się bardzo samotny. Postanowiłem sobie, że jak założę własną rodzinę, to nie zrobię tego swojemu dziecku. Będzie nas dużo.
Dał Pan Bóg, że udało się to zrealizować. Odwagi! Jeżeli masz takie pragnienie, żeby mieć jeszcze jedno dziecko. Odwagi! Naprawdę nic strasznego się nie wydarzy. Jest niesamowitą rzeczą patrzeć jak rodzi się kolejne dziecko, a razem z nim rodzi się nowy wszechświat. Ponieważ każdy człowiek to jest absolutnie nowy wszechświat.
Wszystkie te dzieci są nasze, ale każde jest zupełnie inne. Ma zupełnie inną osobowość. To jest coś niesamowitego móc obserwować narodziny kolejnego dziecka i jego dorastanie. Pan Bóg jest wierny. Myśmy z każdym dzieckiem kolejnym dostawali coś nowego. Odwagi. Miejcie dzieci. To jest nasz ZUS. Jeżeli dobrze wychowamy te dzieci, to ja się nie martwię o swoją starość i starość mojej  żony.  

Olsztyński kurator Marek Nowacki powiedział:

Dobra szkoła przekazuje ten kod kulturowy, w który nas wyposażyli nasi przodkowie. Państwo polskie jest odpowiedzialne za dobrą szkołę. Dobra szkoła jest przedłużeniem rodziny. Bez rodziny nie ma dobrej szkoły i vice versa. Bez rodziny nie ma też i życia, a życiu jest też, i powinna być podporządkowana polska szkoła.

Pod „szubienicami” był drugi przystanek. Na nim, wzruszająca opowieść Mai o uczuciu „nie z tej ziemi”, o własnym cierpieniu i umieraniu, o modlitwie i o szczęśliwym zakończeniu.

Było błogosławieństwo dla ciężarnych matek i dla dzieci. Po uformowaniu symbolicznego serca, Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł do pobliskiego Parku Centralnego, w którym na maszerujących już czekała Koncertowa Orkiestra Dęta i Piknik Rodzinny.

Relacja wkrótce. Zapraszam!

Rodzi się kolejne dziecko, rodzi się z nim nowy wszechświat! To piękne resume Marszu dla Życia i Rodziny, który odbył się w Olsztynie. Refleksja Ku Prawdzie: jak na 170 tysięczne miasto, to frekwencja na Marszu była… mizerna. Dwie ciężarne olsztynianki, nie wróżą szybkiego dobicia do 200 tysięcy mieszkańców! A gdzie wdzięczność tych zadowolonych z programu 500+?

 

 

2 thoughts on “Rodzi się kolejne dziecko, rodzi się z nim nowy wszechświat! Marsz dla Życia i Rodziny

  • 18 maja 2016 o 06:52
    Permalink

    Zastanawia mnie jedno czy kobieta ma być zakładnikiem Państwa? Nie ma prawa decydowania o swojej przyszłości? Zatem krowa która idzie na rzeź też winna mieć swoich obrońców czy świnia lub inne zwierze które spożywamy przetworzone. Hasła hipokrytów by tylko błysnąć w świetle flesza.

    Odpowiedz
    • 18 maja 2016 o 08:40
      Permalink

      Dziękuję! Chyba n nie zrozumiałeś hasła marszu! To była promocja życia i rodziny a nie marsz przeciwko… komukolwiek czy czemukolwiek! Piotr Mikołajczyk czy pani Maja mówili o sobie, o swoim losie, o losie rodziny, o swoich wyborach! Nie widziałem ani nie słyszałem w ich postawie niczego z… hipokryzji! Czyżbyś był przeciwnikiem rodziny? Wolisz jak „dzieci kwiaty”… związki bez zobowiązań? A jeśli chodzi o flesze… ja pójdę na każdą manifestację – zwolenników czy przeciwników każdej sprawy – po to by „błyskać” fleszem i to co zarejestruję przekazać Wam! Ja jestem blogerem – dziennikarzem zależnym tylko od swojej woli 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *