Transsexdisco. Olsztyniacy rockowo ku Prawdzie!

Do czasu, zanim nie otrzymałem wiadomości mailowej, że: Transsexdisco świetnie radzi sobie w Deezer, dzięki nowemu albumowi Wyspa, nic nie wiedziałem o istnieniu takiego zespołu, na polskiej scenie muzycznej.

Moje zdziwienie jeszcze się zwiększyło, gdy sprawdziłem notkę o zespole, zamieszczoną w Wikipedii. Okazało się, że Transsexdisco to: polska grupa muzyczna założona w czerwcu 2007 w Olsztynie przez Damiana Lange! Działają w Olsztynie już blisko 9 lat, właśnie wydają trzecią płytę, a Olsztyn nic o tym nie wie! Normalnie… Szok! Nie Jola, ale zawsze drogo  😉

Szybko odrobiłem zaległości i przesłuchałem wszystko, co zespół nagrał dotychczas, i co jest dostępne za pośrednictwem internetu. Sporo utworów można odsłuchać za pośrednictwem playera zamieszczonego na oficjalnej stronie zespołu. Polecam!

Chłopaki z Olsztyna, z rockową gracją wiosłują gitarami prosto ku Prawdzie! Teksty Damiana Lange są prawdziwe, a nie o dupie Maryni. O tym, co boli młodych, ale także, co doskwiera takim starym repom jak ja. Muzycznie, połączenie klasycznego rocka i punk rocka z elektroniką, do mnie przemawia. I najważniejsze, że niektóre utwory nadają się na imprezy taneczne. A że słychać w ich brzmieniu inne zespoły, to już dla mnie nieistotne. Brawo olsztyniacy!

Wyspa – singiel z nowego albumu zespołu Transsexdisco. Słowa: Damian Lange. Muzyka cały zespół, czyli: Damian Lange – gitara, wokal, Krystian Zemanowicz – gitara basowa, Marcin Matyszewski – instrumenty klawiszowe, Paweł Łach – perkusja.

I żyje taki człowiek mężczyzna w średnim wieku i zrobił by cokolwiek by uciec stąd daleko spakował by on w plecak podręcznik survivalu zdjęcie swojej byłej i kilkaset dolarów pożegnał by się z matką obiecał jej że wróci na statku albo tratwą przekroczy kiedyś równik a celem będzie wyspa bezludna i niewielka w końcu święty spokój i wszystko w własnych rękach zostawił by za sobą cywilizacji prędkość bo nigdy nie rozumiał gdzie tak wszyscy biegną dlaczego w jego mieście tak wielu zjada próżność żyjemy tu oddzielnie i nic nie ma po równo te wojny z telewizji gdy wybuchają bomby rozrywają wszystkich bo każdy jest podobny jak uczą dawne dzieje raz gorzej nam raz lepiej nie bierz tego do siebie
Zanim oszaleję i spotkam Cię trochę pozmieniam plan wrócimy spokojni o świat który znam poszukam nadziei wśród fal  wypłynie na brzeg może ty znajdziesz mnie
i żyje taki człowiek kobieta tuż po studiach zrobiła by już wszystko by końcu się stąd urwać zabrała by ze sobą dwie ulubione książki jeszcze z mokrą głową wsiadła w pociąg nocny uciekła by od zgiełku niepotrzebna nikomu więc wyszła po angielsku z rodzinnego domu determinacji pełna na podróż w obce strony zaplanowana przerwa nikt jej już nie dogoni a chłopak już od dawna leczył czasami nudę bo cała miłość zgasła mechanizmy złudzeń i ta cholerna próżnia spotyka czasem ludzi zasypana studnia o którą się wciąż kłócił ona nie była głupia przeczucie miała wielkie że musi gdzieś się udać eksplorować przestrzeń zebrała tyle mocy by podjąć to ryzyko postanowiła zniknąć

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *