Jak ratować się od aluminium? Jerzy Jaśkowski

Pomimo faktu, że aktorzy sceny politycznej biorą udział w masowym truciu mniej wartościowego społeczeństwa, zamieszkałego pomiędzy Odrą i Bugiem, nie jesteśmy tak zupełnie bezbronni. Pojawiło się parę prac wyjaśniających, w jaki sposób można się pozbyć nadmiaru aluminium z organizmu.

W pierwszym rzędzie, samorządowcy – o ile oczywiście reprezentują interesy własnego wyborcy – powinni wymóc otwarcie na swoim terenie laboratoriów, mogących dokonywać pomiarów koncentracji aluminium, kadmu, fluoru i rtęci w materiale biologicznym.

Odpowiednie metody są znane, a koszta nie są wysokie. Koszt pomiaru np. fluoru – przy regularnym przeprowadzaniu badań – będzie poniżej 10 złotych za jedno badanie.

Badań nie potrzeba przeprowadzać częściej jak raz na 4-6 miesięcy, u osób podejrzanych o przewlekle zatrucie. Objawy zatrucia fluorem są doskonale opisane i każdy pediatra, czy lekarz szkolny powinien je znać.

O wiele bardziej korzystne dla mieszkańców będzie utworzenie takiego laboratorium, aniżeli wydawanie publicznych pieniędzy podatnika na zakup następnej partii szczepionek.

Trzeba pamiętać, że aluminium w szczepionkach jest „n” razy bardziej toksyczne, aniżeli aluminium zawarte w produktach spożywczych.

O tym, że aluminium przyczynia się do choroby Alzheimera, wiadomo jest od lat 80. ubiegłego wieku. Nawet Ministerstwo Środowiska opisywało tę chorobę w terenach skażonych aluminium, w wydawanych przez siebie publikacjach.

W szczepionkach aluminium jest w postaci nanocząsteczek, a te są wielokrotnie trudniejsze do usunięcia z naszego organizmu. Nanocząsteczki są zjadane przez makrofagi – MF i transportowane po całym organizmie. MF zawierające aluminium spokojnie przenikają barierę krew-mózg.

Nanocząsteczek nie można usunąć przez nerki. Cząstki adiuwanta nie krążą we krwi, tylko wraz z makrofagami usadawiają się w różnych narządach takich jak: mózg, śledziona, węzły chłonne. W nich ulegają konwersji jonowej.

Jak podałem w poprzednich pracach, mózg jest bardzo wrażliwy na aluminium i już minimalne dawki powodują powstanie stanów zapalnych.

Na całe szczęście poznano naturalne sposoby zmniejszania uszkodzeń dokonywanych przez aluminium. Suplementacja tauryną, witaminą E, selenem, kwercetyną, kurkumą i acetylo-karnityną, może zapewnić ochronę.

Krzemionka

Krzemionka występuje w wielu produktach spożywczych. Ma naturalne powinowactwo do aluminium. Krzemionka łączy się z aluminium tworząc glinokrzemiany.

Glinokrzemiany są nietoksyczne i biologicznie prawie obojętne. Glinokrzemiany są wydalane przez nerki. Badania wykazały, że spożywanie krzemionki zwiększa wydalanie aluminium z organizmu człowieka.

Przykładowo spożywanie ok. 50 mg krzemionki na dobę, zwiększa wydalanie krzemionki o ok. 28 %. Podobnie działa krzemionka u chorych z chorobą Alzheimera.

Bardzo ciekawe, dlaczego w Polsce Ministerstwo Zdrowia, nie informuje o tym pracowników Służby Zdrowia, a w szczególności pediatrów? Wydaje się, że krzemionka jest jednym z najbardziej skutecznych czynników detoksykacji z aluminium.

Wystarczy spożywać ok. 50 – 100 mg ziemi krzemionkowej [tzw. okrzemki] w sytuacji narażenia na aluminium. Krzemionka jest bardzo tania.

Glicyna

Jest aminokwasem stosowanym podczas chelatacji metali ciężkich. Jest bardzo skuteczna w przypadku aluminium. Glicyna zmniejsza również stany zapalne. Prawdopodobnie jest to związane z kolagenem.

Dobre wytwarzanie kolagenu jest niezbędne do działania bariery jelitowej. Czy bariera jest skuteczna, wystarczy obserwacja kupki. Kupka musi być uformowana, praktycznie bez zapachu i topić się. Jeżeli pływa i posiada mocny zapach, to jest to oczywisty dowód stanu zapalnego jelit, czyli przerwania bariery jelitowej. Toksyny mogą się swobodnie dostawać do krwioobiegu.

Łączenie krzemionki z glicyną, może synergistycznie zwiększyć usuwanie aluminium z organizmu.

Proponowana dawka wynosi ok. 10 – 20 gramów glicyny dziennie, w dawkach podzielonych. W związku z faktem, że glicyna poprawia jakość snu, dobrze jest przyjmować ją przed snem. Dla osób lubiących poobiednie drzemki wskazane jest przyjmowanie glicyny przed drzemką. Jej uspokajające działanie poprawia jakość drzemki.

Turyna

Jest antyutleniaczem z działaniem ochronnym na układ nerwowy, nerki, wątrobę. Zabezpiecza przed toksycznym wpływem metali ciężkich, takich jak: chrom, kadm, ołów na nasz organizm. Tauryna podana przed zatruciem jest bardziej skuteczna.

Badania wykazały również, że tauryna jest skuteczna podczas detoksykacji wątroby i odwrócenia uszkodzeń wątroby spowodowanych przez aluminium. Inne badania wykazały, że tauryna zapobiega uszkodzeniu nerek, spowodowanym przez aluminium.

Tauryna, podobnie jak glicyna, poprawia jakość snu. Należy więc ją przyjmować przed snem, wieczorem. Proponowana dawka wynosi ok 1.0 do 3.0 g/dziennie.

Lecytyna

Jest ważnym składnikiem odżywczym mózgu. Błony komórkowe są wykonane z lecytyny. W mózgu jest dużo fosfolipidowych błon. W eksperymentach, lecytyna zmniejsza niekorzystne efekty spożywanego aluminium oraz ogranicza stany zapalne i zmiany patologiczne w nerkach, wątrobie, mózgu i jądrach.

Sugerowana dawka wynosi ok. 10 – 20 g lecytyny na dobę. Oczywiście, w zależności od masy ciała osoby ją przyjmującej. Lecytyna najłatwiej dostępna, znajduje się w jajkach. Wystarczy kogel – mogel z dwu jajek podawać dziecku.

Witamina E

Liczne badania wykazują skuteczność witaminy E w zapobieganiu toksycznego działania aluminium. Witamina E hamuje utlenianie lipidów spowodowane przez aluminium.

Sprawdzono to dla naturalnych witamin E, a nie dla produktów syntetycznych, dlatego nie polecam produktów syntetycznych. Należy więc unikać wszelkich witamin mających przedrostek  „dl” lub ”di -alfa-tokoferol”.

Kwercetyna

Jest polifenolowym przeciwutleniaczem, obecnym w wielu produktach odżywczych. Kwercetyna zapobiega zaburzeniom koordynacji mięśniowej, poznawczej, poprawia pamięć i zdolności poszukiwawcze.

Badania wykazały, że kwercetyna poprawia wskaźniki biochemiczne zdrowia mózgu, w porównaniu z grupą otrzymującą aluminium. Kwercetyna chroni przed stresem oksydacyjnym i toksycznością glinu.

Kurkuma

Badania wykazały, że kurkuma zapobiega neurotoksycznemu działaniu aluminium.

Selen

Zmniejsza wytwarzanie interleukiny-6, spowodowanej przez aluminium. Udowodniono, że interleukina IL-6 powoduje autyzm.

Przez zmniejszenie produkcji IL-6 przez selen, maleje prawdopodobieństwo powstania autyzmu. Proponowana dawka selenu to ok. 200 do 400 mcg dziennie.

Acetylokarnityna

Jest krytyczna dla funkcjonowania mózgu i jest pomocna w wielu zaburzeniach neurologicznych.

Prawdopodobnie acetylokarnityna jest skuteczna, jako środek zapobiegający niekorzystnym skutkom aluminium. Proponowana dawka to 2.0 do 5.0 g dziennie.

 

dr n. med. Jerzy Jaśkowski

 

 

 

5 myśli na temat “Jak ratować się od aluminium? Jerzy Jaśkowski

  • 7 marca 2019 o 07:28
    Permalink

    Kumarynę nalezy stosować co najmniej przez 4-6 tyg.
    Jednoceśnie pijąc kwasne mleko od krowy oraz kilka razy w tygodniu zjadać kogel mogel

    Co do reszty tego „syfu”
    niestety efekty sa niewiadome, ponieważ szybkość wprowadzania tego „syfu” jest większa i szybsza aniżeli badania nad detoksykacją .
    Od lat wiadomo, że profilaktyka jest najlepszym sposobem zabezpieczenia się.
    Tak więc, jak mozna, nie pobierać tego „syfu” w zadnej postaci.
    jj

    Odpowiedz
  • 6 marca 2019 o 13:53
    Permalink

    A jak długo i jak często taką kurację stosować? Czy można podac dawki dla dzieci?

    Odpowiedz
    • 6 marca 2019 o 14:32
      Permalink

      Dziękuję! Pytania przesyłam do dr J. Jaśkowskiego.

      Odpowiedz
  • 5 listopada 2017 o 13:06
    Permalink

    Świetne dane, ale rodzi mi sie pytanie. Usuwanie metali cięzżkich to nie tylko usuwanie aluminium. Co z resztą tego syfu jaki sie do nas dostaje? czy na każdy inny specyfik? to zamiast jedzenia wyjdzie, że najemy się suplementami. Pytanie, czy wystarcza odpowiednio dobrana dieta i dostarczanie w naturalnych pokarmach tych specyfików? I drugie, czy np w chwili kiedy dojdzie do przymusu szczepiennego, można się przed tym zabezpieczyć odpowiednio przygotowując organizm i drużyny ratowników?

    Odpowiedz
    • 5 listopada 2017 o 13:36
      Permalink

      Dziękuję! Już wysyłam pytanie do dr J. Jaśkowskiego, i czekamy na odpowiedź. Pozdrawiam

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *