Nie “moja” Gazeta Olsztyńska — Antoni Górski

Gazeta Olsztyńska chociaż szczyci się ponad 130 letnią historią, to trzeba wiedzieć, że z niezbyt chlubnymi okresami, szczególnie tym peerelowskim. Mogłaby też uwolnić się, jeśli chce być Olsztyńską, z niemiecko-austriackiej uwięzi.

Donald Tusk - polskośćZważy­wszy jaką nagonkę na Polaków i na Pol­skę upraw­ia­ją zagraniczne media to, co prezen­tu­je obec­nie na swoich łamach nie jest nasiąknięte pol­skoś­cią. Widocznie brzy­dzi się nią — jako nienor­mal­noś­ci — jak Tusk.

W dodatku Tydzień w Olsz­tynie i powiecie do Gaze­ty Olsz­tyńskiej z 09.02.2018 r. zamieś­ciła infor­ma­cję o naszej akcji zbiera­nia pod­pisów pod Pety­cją do Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowego w spraw­ie wyre­je­strowa­nia z Rejestru Zabytków Pom­ni­ka Wdz­ięcznoś­ci Armii Czer­wonej wpisanego pod fałszy­wą nazwą Pom­nik Wyz­wole­nia Zie­mi Warmińsko-Mazurskiej — zwanego przez mieszkańców szu­bi­eni­ca­mi. Moż­na za to dziękować.

Cho­ci­aż infor­ma­c­ja była lakon­icz­na, to zdołano w niej zawrzeć infor­ma­cję o ochronie również otoczenia pom­ni­ka, tym samym rozmy­wa­jąc naszą inic­jaty­wę. Nam nie chodzi o plac – niech on sobie stoi czy leży, nawet do koń­ca świa­ta. Chodzi nam o prawdę, by statu­ja, dopó­ki tam stoi, nazy­wana była zgod­nie z właś­ci­wym zami­arem i celem dla jakiego była postaw­iona – wdz­ięcznoś­ci za zniewole­nie!

I dru­ga sprawa. W numerze z 07.02.2018 r. w artykule pod niewin­nie brzmią­cym tytułem PiS chwali decyzję prezy­den­ta, Gaze­ta Olsz­tyńs­ka usta­mi posła PO i pro­fe­so­ra, znaw­cy tem­aty­ki rosyjskiej wyle­wa krokodyle łzy nad Pol­ską, która jak „chory człowiek Europy” (cytat pro­fe­so­ra z cara Mikoła­ja I) kroczy od katas­tro­fy do katas­tro­fy.

Z artykułu prze­bi­ja katas­tro­fal­na rzeczy­wis­tość jak na posiedze­niu Rady Europy w wyko­na­niu Kabare­tu Moral­nego Niepoko­ju:

Jak PiS dojdzie do władzy nad całym światem, to Macierewicz i jego ludzie w skórzanych płaszczach w Moskwie, na Łubiance będą jedli bliny!
Nowy York zostanie siłą wcielony do województwa zachodnio-pomorskiego i stanie się dzielnicą Szczecina!

Groź­ba zaw­isła nad całym światem, a do tego skon­flik­towani będziemy z sąsiadu­ją­cym impe­ri­al­nym mocarst­wem, i co gorsza, z sojusznikiem zza Atlantyku. Groźne następst­wa wieszczy poseł Janusz Cichoń, bo pan prezy­dent wykon­ał polece­nie pana Jarosława Kaczyńskiego.

Jak mógł! Toż to bezpraw­ie, a nawet zbrod­nia! Powinien był wykon­ać polece­nie króla Europy, Tus­ka! Ale czego się spodziewać po pośle z total­nej oPOzy­cji?!

Dru­ga per­sona jest jeszcze ciekawsza. Prof. Mieczysław Jack­iewicz już widzi: Pol­skę prowad­zoną przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS do ruiny. Uważa, że cały świat zaczy­na się z nas śmi­ać, co widać na przykład w rosyjskiej telewiz­ji.

Panie pro­fe­sorze Jack­iewicz, z geopoli­ty­ki to jest pan marny, i jeżeli uważa pan Rosję za cały świat, to grat­u­lu­ję pro­fesury. Dywagu­je dalej:

A jeszcze dwa lata temu w rosyjskiej telewizji w ogóle nie mówiono o Polsce. Teraz mówi się często, ale źle.

O Polsce mówiło się dobrze, gdy prz­er­ażony Tusk drżał w obję­ci­ach rosyjskiego niedźwiedzia, Puti­na, nad zwłoka­mi Pol­skiego Prezy­den­ta, pro­fe­so­ra Lecha Kaczyńskiego i pozostałych 95 wybit­nych Polaków.

Ros­ja i niek­tórzy w Polsce zachłysty­wali się wtedy objawa­mi (tylko objawa­mi) przy­jaźni rosyjsko-pol­skiej. Do takiego człowieka nie dotrze, że kry­ty­ka, czy nawet wyśmiewanie się Rosji, prze­cież, najde­likat­niej ujmu­jąc, państ­wa nie będącego nam przy­jaznym jest najlep­szą lau­rką.

Uogól­ni­a­jąc, stwierdz­ił, że wszyscy najważniejsi rabi­ni, którzy w uroczys­toś­ci­ach w Moskwie z okazji Między­nar­o­dowego Dnia Pamię­ci o Ofi­arach Holokaus­tu wzięli udzi­ał, potępi­ali Polaków. Pan pro­fe­sor nawet nie zauważył, że się pod nich podłączył.

I najlep­szy smaczek – pan pro­fe­sor popiera stanowisko pol­s­kich ambasadorów [byłych – A.G.]. Szkod­ników Pol­s­ki zresztą, wymieni­a­jąc cho­ci­aż­by Ryszar­da Schnep­fa.

Szko­da, że Gaze­ta Olsz­tyńs­ka nie wspom­ni­ała, że pro­fe­sor Jack­iewicz jest też byłym… żołnierzem Armii Radzieck­iej (stąd ta „zna­jo­mość tem­aty­ki rosyjskiej”), do której został wcielony z poboru w 1951 roku. Trafił do Turk­menii, a następ­nie, do 1954 roku służył w jed­nos­tkach wojskowych na grani­cy ZSRR z Afgan­istanem. Ot, umknęło!

Gaze­ta Olsz­tyńs­ka nie była­by sobą, gdy­by nie zacy­towała auto­ry­te­tu i najwięk­szego, świa­towego obrońcę poko­ju, Władimi­ra Władymirow­icza Puti­na:

Należy położyć kres próbom fałszowania historii i rewidowania wyników II wojny światowej.

A Ukraina? A Gruz­ja? A Czeczenia? Gaze­to Olsz­tyńs­ka, czy tylko ślepa jesteś? Z artykułu wyziera nie tylko nierzetel­ność i stron­nic­zość. Jesteś po pros­tu tak samo, jak ci bohaterowie artykułu, nieprzy­chyl­na Polsce. Nie dziw się zatem, żeś nie moja.

Antoni Górs­ki

2 thoughts on “Nie “moja” Gazeta Olsztyńska — Antoni Górski

  • 20 lutego 2018 at 10:55
    Permalink

    Stanisław­ie Olsz­tyn Gaze­ta Olsz­tyńs­ka nie two­ja to czy­ja?

    Reply
    • 20 lutego 2018 at 12:12
      Permalink

      Dzięku­ję! Gaze­ta Olsz­tyńs­ka nie moja i Olsz­tyn nie mój 🙁

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *