Polecam walkę sądową o swoje prawa! Jan Przychodzki

Jana Przychodzkiego poznałem, gdy zacząłem dokumentować pikiety i różne inne formy sprzeciwu mieszkańców Olsztyna wobec arogancji i niekompetencji urzędników, władz miasta, policji, czy też niesprawiedliwych wyroków sądowych.

Życie Jana Przychodzkiego – nie tak dawno – diametralnie odmieniła choroba. W pewnym momencie lekarze nie dawali już mu żadnych szans na przeżycie.

Jednak po dwóch operacjach szczęśliwie powrócił do żywych. Po przejściu rehabilitacji stał się człowiekiem na tyle aktywnym, że wspiera swoją obecnością i postawą innych skrzywdzonych mieszkańców Olsztyna.

W chwili, gdy rokowania wyzdrowienia Jana były bardzo nikłe, jego stan na granicy życia postanowił wykorzystać pracodawca. Jan był zatrudniony jako zawodowy kierowca.

Gdy Jan był jeszcze w pełni sił, pracodawca zlecił mu wymianę opon z letnich na zimowe. Wymiana opon była finansowana z kredytu.

Tuż po tym wydarzeniu Jan trafił do szpitala, i tak jak pisałem na wstępie, przeszedł dwie operacje. W jego organizmie pozostała 1/4 trzustki. Powrót do względnej sprawności trwał dosyć długo, a zabezpieczeniem finansowym egzystencji Jana, była renta wypłacana przez ZUS.

W trakcie rehabilitacji Jan dowiedział się, że jest oskarżony – pisząc w skrócie i prosto –  o wyłudzenie kredytu na opony!

Historia ta jest przykładem na podłość niektórych olsztyńskich pracodawców i opiszę ją w szczegółach, gdy uprawomocni się ostateczny wyrok.

Obecnie Sąd Okręgowy uchylił wyrok Sądu Rejonowego i sprawa będzie ponownie rozpatrywana. O tym w przyszłości.

Jak twierdzi Jan, pokłosiem sprawy oponowej było cofnięcie przez ZUS wypłacania renty. Komisja lekarska, przed którą Jan się stawił – ni z gruszki, ni z pietruszki – zażyczyła sobie, by chory na trzustkę – z tego tytułu miał przyznaną rentę – stawił się na badania do psychiatry!

Oburzony tym tak jawnym poniewieraniem, Jan na badania do psychiatryka się nie stawiał. ZUS w czerwcu 2016 roku wydał decyzję o utracie prawa do renty.

Jan Przychodzki podjął walkę! Dzisiaj w Sądzie Okręgowym, usłyszał wyrok, który sprawił, że początek roku rozpoczął się dla niego od bardzo szczęśliwego wydarzenia.

I ja tam byłem… i zadałem firmowe pytanie:

Janie, jaka jest Twoja prawda o dzisiejszym wyroku?

Co odpowiedział Jan? Proszę obejrzeć ten krótki film. Janowi życzę powodzenia w dalszej walce, a sobie życzę abym trafiał na swojej drodze, na takich sędziów jakiego dzisiaj słuchałem w sądzie.

Polecam walkę o swoje prawa na drodze sądowej! Jan Przychodzki już wie, tak jak i ja, że sukces tej formy walki o sprawiedliwość w 99% jest zależny od uczciwości i prawości sędziego! Opierając wyrokowanie na tych samych przepisach prawa i analizując te same dowody, w polskich sądach można się spodziewać – niestety – diametralnie różnych wyroków.

 

 

 

arkadiusz-witkowski
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Sędzia też… człowiek 😆  A w każdej republice kolesiów zdarzają się też prawi i sprawiedliwi… tak jak w całym społeczeństwie lol:
andrzej-groth
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! A ja idę po… sprawiedliwość! I to do końca 👿
zbyszek-kaczynski
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Niestety, generalnie tak jest w całym polskim sądownictwie… ale ja jestem niepoprawny optymista i liczę, że trafię na tego jedynego sprawiedliwego! 😆
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Tak… trzeba przyznać, że dbają o kasę 😉 …i za nią mają później biurowce-pałace 👿
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Pomyśl… idziesz do piekarni – jak co dzień – po chleb, a piekarz któregoś kolejnego dnia mówi Ci: dam ten chleb jak zwykle, ale tym razem najpierw uda się pan do psychiatry i on niech wystawi opinię, czy panu ten chleb jest niezbędny dalej do życia? Ja bym nie poszedł! 😆
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję i gratuluję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *