Wysoki Sądzie! Ku Prawdzie pisze tylko prawdę! Naprawdę!

W moim procesie karnym, po zeznaniach świadków, nadeszła wiekopomna chwila, gdy wiedziony rozumem i sercem – nie byłem już wspierany przez adwokata – postanowiłem zrezygnować z powoływania kolejnych świadków, i samodzielnie udowodnić, że w Liście otwartym do Jerzego Dziewulskiego, i na blogu Ku Prawdzie pisałem, i piszę tylko prawdę – nie tylko o Adamie Kall.

Wysoki Sądzie, List otwarty do Jerzego Dziewulskiego napisałem w odruchu obywatelskiej postawy, w reakcji na publiczną dyskusję opisaną na portalu internetowym Radia Szczecin.

W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele Policji, zajmujący się na co dzień logistyką. Tematyką dyskusji były bieżące problemy z zaopatrzeniem w podstawowe materiały, służące do utrzymania czystości i higieny w jednostkach Policji.

26 lutego 2014 roku stronę internetową i opis tej dyskusji, wskazał mi mój przełożony Jacek Stankiewicz Naczelnik Wydziału Zaopatrzenia.

Ponieważ mam duże doświadczenie w zaopatrzeniu i znam dogłębnie problemy, które dotykają Policję w tym względzie, nie zgodziłem się z opinią zaprezentowaną na portalu Radia Szczecin przez byłego policjanta Jerzego Dziewulskiego.

List otwarty do J. Dziewulskiego to mój głos w tej rzeczowej, prowadzonej w gronie fachowców dyskusji. To nie anonim ani zawiadomienie o nieprawidłowościach w KWP w Olsztynie. List podpisałem inicjałem imienia i nazwiskiem.

Ten list to nie pomówienie, czy też próba zniesławienia kogokolwiek. To tekst publicystyczny, który ma wstęp, rozwinięcie, podsumowanie i zakończenie.

O  moich czystych intencjach zaświadcza fakt, że po opublikowaniu listu, w domu, późno w nocy 26 lutego na portalu Radia Szczecin, po przyjściu do pracy następnego dnia tj. 27 lutego, o godzinie 8 minut osiem,  przedmiotowy list wysłałem do wiadomości dla Komendanta Głównego Policji Marka Działoszyńskiego i Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie Józefa Gdańskiego.

Wysoki Sądzie, w Akcie oskarżenia oskarża się mnie, że pomówiłem Oskarżyciela w Liście otwartym do J. Dziewulskiego poprzez stwierdzenie, że:

Jest osobą niekompetentną do pełnienia powierzonego mu stanowiska, a nadto jest figurantem, który awansował przez układy i znajomości oraz kontakty z lokalnym lobby samorządowo-partyjnym.

Wysoki Sądzie, te fragmenty przedmiotowego listu, to moja opinia sformułowana i zbeletryzowana, po przepracowaniu 14 lat w logistyce Policji i obserwacji poczynań w tym zakresie, co najmniej ośmiu byłych logistyków, kilkudziesięciu naczelników oraz ich zastępców wydziałów logistycznych tj. zaopatrzenia, inwestycji, remontów, transportu, łączności, informatyki oraz finansów.

Wysoki Sądzie, Oskarżyciel, jego kariera i jego poczynania w zakresie logistyki, były inspiracją dla treści Listu otwartego do J. Dziewulskiego ale tylko i wyłącznie w części listu, od zdania:

W ub. roku fachowiec cywil musiał zrobić miejsce dla fachowca oficera z KGP. – do zdania Pozostaje mi nadzieja, że żyję w Polsce a nie na Ukrainie, i dlatego nie pobiją mnie nieznani sprawcy lub nie ulegnę nieszczęśliwemu wypadkowi.

Zaznaczam, że nawet ten fragment tekstu, nie jest przytaczaniem faktów i uczynków z życia Oskarżyciela. To jedynie literacki i publicystycznym opis jego postawy, jako wysokiego rangą funkcjonariusza Policji.

Wysoki Sądzie, prawdziwość zdania, że:

Fachowiec cywil musiał zrobić miejsce dla fachowca oficera z KGP

– potwierdził obecny Komendant Józef Gdański mówiąc w Sądzie Pracy, cytuję:

Kiedy Komendant Główny lub jego zastępca zadzwonił, że pan Kall chce odejść z KGP, a on długie lata był zastępcą dyrektora biura finansów, więc uzgodniłem z Komendantem Głównym, że u nas utworzymy etat policyjny zastępcy i ja komendanta Kalla przyjmę jako mojego zastępcę ds. logistyki.

Wysoki Sądzie, Komendant Józef Gdański, informując Sąd Pracy, że przeniesienie Oskarżyciela z Komendy Głównej Policji do KWP w Olsztynie nastąpiło wskutek jednej rozmowy telefonicznej potwierdził, że to co napisałem o przeniesieniu Oskarżyciela w Liście otwartym… to prawda.

Likwidacja cywilnego etatu logistyka, utworzenie w to miejsce etatu policyjnego i formalne przeniesienie rozkazem personalnym z dnia 22 lipca 2013 roku Oskarżyciela do KWP w Olsztynie, to były ruchy legitymizujące powziętą wcześniej decyzję, do której mieli prawo jako kierownicy jednostek organizacyjnych Policji, i której legalności ja nigdy nie podważałem. Taka praktyka jest powszechnie znana i stosowana nie tylko w Policji.

Wysoki Sądzie, zdanie z Aktu oskarżenia i Listu otwartego do J. Dziewulskiego, cytuję:

A nadto, że zafundował sobie i swoim kolegom z kierownictwa po telewizorze 49 calowym oraz ekspresie do kawy

– odnosi się do faktów, których tutaj w Sądzie Oskarżyciel nie kwestionował. Faktycznie taki sprzęt został na polecenie Oskarżyciela zakupiony.

Rozumiem, że Oskarżyciel uważa za pomówienie, użyte w tym zdaniu określenie „zafundował”. Czasownik „zafundować” jest bliskoznacznym określeniem do związku frazeologicznego dokonać zakupu, czy pokryć koszty.

Ja w Liście otwartym do J. Dziewulskiego nie sugerowałem, że Oskarżyciel zakupił przedmiotowy sprzęt ze środków prywatnych.

Wyraźnie stwierdziłem, cytuję zdanie z  listu:

Na te zakupy wydaje ponad 20 000 zł środków budżetowych!

Wysoki Sądzie, użyłem określenia „zafundował” dla podkreślenia nieetyczności przedmiotowych zakupów. W Liście otwartym do J. Dziewulskiego nie zarzucałem nikomu łamania prawa.

Za nieetyczne i niemoralne uważałem  zakupy luksusowego sprzętu na potrzeby Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie i jego Zastępców, w sytuacji gdy podstawowe potrzeby szeregowych funkcjonariuszy i pracowników Policji, nie są zaspokajane w należytym stopniu.

Będąc przez siedem lat Kierownikiem Sekcji Gospodarki Materiałowo-Technicznej w Wydziale Zaopatrzenia Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie wielokrotnie musiałem tłumaczyć się z braku środków finansowych na podstawowe wyposażenie, także w sprzęt dla Wydziałów Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie oraz dla Komend Miejskich i Powiatowych garnizonu warmińsko-mazurskiego.

Określenie „zafundował” trafnie oddawało emocje, które przeżywałem myśląc o zakupach zleconych przez Oskarżyciela.

Wysoki Sądzie, moją zaprezentowaną społeczeństwu w Liście otwartym do J. Dziewulskiego i na blogu Ku Prawdzie opinię, o przedmiotowych zakupach, zleconych przez Oskarżyciela, w całej rozciągłości potwierdziła Komenda Główna Policji. Cytuję drugie i trzecie zdanie z dokumentu będącego w aktach sprawy:

Jednakże zwrócono uwagę, że nie były to priorytetowe i najpilniejsze wydatki w garnizonie. Wobec powyższego polecam Panu Komendantowi aby zobowiązał podległe służby, odpowiedzialne za zaopatrzenie, by w pierwszej kolejności realizowano priorytetowe i najpilniejsze wydatki, niezbędne do realizacji podstawowych zadań Policji, w szczególności przeznaczone dla podległych komend i komisariatów.

Te dwa zdania stanowią dowód, że ja w Liście otwartym do J. Dziewulskiego i na blogu Ku Prawdzie napisałem prawdę. Przytoczone zdania są krytyką i negatywną oceną postawy Oskarżyciela jako logistyka.

Obraźliwe dla pracowników Wydziału Zaopatrzenia KWP w Olsztynie, w tym dla mnie, jest przypisanie nam winy za sprawną realizację zakupów.

Te zdania to jawna ochrona Oskarżyciela, jako tego, którego Komendant Główny Policji przeniósł rozkazem personalnym do pełnienia służby w Olsztynie…

… CDN …

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *