List otwarty do Pawła Kukiza

Dzisiaj otrzymałem List otwarty do Pawła Kukiza, napisany przez Janusza Sanockiego.

 

Paweł! Przyjacielu!

Od dziesięciu lat razem tułamy się po Polsce, żeby w jakiś sposób dokonać zmiany ustrojowej i wprowadzić Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.

Organizowaliśmy w Gdańsku spotkanie w Stoczni Gdańskiej, w Warszawie „Forum Organizacji Patriotycznych Polska”, odbyliśmy setki spotkań.

Ja tak tułam się już od 20 lat – od kiedy w 1995 r. wspólnie z Jurkiem Przystawą zakładaliśmy Ruch Obywatelski JOW.

Dziś kiedy po Twoim sukcesie wyborczym zdawało się, że będziemy mogli pójść dalej i stworzyć listy wyborcze „Ruchu Kukiza” po to, żeby dopilnować w parlamencie wprowadzenia JOW, okazuje się, że jest to niemożliwe.

Marek Ciesielczyk i skupieni wokół niego ludzie oskarżają Cię, że ich pokrzywdziłeś nie dając miejsc na wyborczych listach, chociaż to zespół wojewódzki z Małopolski podejmował taką decyzję.

Jesteś już oskarżany o podobne „pokrzywdzenie” wielu innych ludzi w innych regionach. Mnie – który całe moje dorosłe życie walczę o sprawiedliwą i suwerenną Polskę, więźnia politycznego komuny – jacyś ludzie z Pomorza, którzy pojawili się wczoraj wyzywają od „komuchów” i żądają natychmiastowego usunięcia z Ruchu Kukiza, tylko dlatego że nawoływałem ich do zgody i niewycinania wartościowego kandydata.

Paweł! Być może podjęliśmy się zadania nie do wykonania.

Być może nasi rodacy – deklarujący się jako zwolennicy JOW i przeciwnicy systemu – tak bardzo chcą być na wyborczych listach (albo tak bardzo nie chcą żeby tam znalazł się ktoś kogo akurat nie lubią), że nie wybaczą Ci nigdy jeśli natychmiast nie spełnisz ich oczekiwań.

A przecież i Ty i oni wiedzą doskonale, że te oczekiwania są nie do spełnienia. Że nie sposób z 4000 tys. zgłoszeń wybrać 920 osób tak by wszyscy byli zadowoleni.

I nie sposób każdemu dać jedynkę na wyborczej liście. I oni Pawle i Ciebie i mnie oskarżą o to, że to my jesteśmy winni tego, żeśmy nie spełnili ich oczekiwań. Już to zresztą robią.

Dlatego doszedłem do wniosku, że może błędem było, żeśmy do tego wyborczego szamba w ogóle weszli. I – jak sądzę trafnie odczytując intencje – i Marka Ciesielczyka, i grupy rzekomych wojowników z Pomorza i innych „pokrzywdzonych”– zwracam się publicznie do Ciebie z takim oto wnioskiem:

Rozwiąż Komitet Wyborczy Wyborców „Kukiz’15” i odwołaj start w wyborach.

To uprości wiele spraw, wygasi wszystkie konflikty i zaspokoi oczekiwania naszych drogich zwolenników JOW, którzy dziś grożą paleniem list z podpisami. A ilu błędów unikniesz w ten sposób jako lider. A ilu ja uniknę obelg i wyzwisk!

Rozwiąż Komitet Wyborczy – bo przecież nasze listy są tworzone w sposób „nietransparentny”, a wtedy nasi zwolennicy JOW będą mogli głosować w wyborach na „transparentne” i demokratycznie tworzone listy PiS-u, Platformy, SLD i PSL.

Demokracja i polityczny rozum Polaków jak zwykle zwyciężą.

Janusz Sanocki – założyciel NSZZ „Solidarność” w Nysie, Więzień polityczny w l. 1982, 1985, współzałożyciel Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW w 1995 r., kawaler srebrnego krzyża zasługi za budowę demokracji, autor monografii Ruchu JOW „woJOWnicy” (wyd. 2005), współpracownik Pawła Kukiza od 2005 r.

Janusz Sanocki – członek PZPR od 1977 do 1979 roku. W 1991 został członkiem Kongresu Liberalno-Demokratycznego, w latach 1992–1993 należał do Unii Polityki Realnej. W wyborach parlamentarnych w 2011 został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości do Senatu w okręgu nr 51  – za Wikipedią.

Ku Prawdzie:

Ja chyba śnię. Żeby uniknąć obelg i wyzwisk, to chimeryczna dziewczynka rzuca zabawki i mówi: zniszczcie piaskownicę, ja wychodzę, i nawet nie śmiejcie się dalej bawić!

Nie widzi, że w wielu przypadkach Społeczna Rada dała ciała z trójkami, to wychodzi do przodu i atakuje.

Mam nadzieję, że Paweł Kukiz prawidłowo to oceni! Etyka i transparentność – u kandydatów (wszystkich) i u członków Społecznej Rady przede wszystkim!

Paweł zebrał postulaty niezadowolonych i możecie teraz spokojnie je rozpatrzyć.

Panie Januszu!

Więcej zimnej krwi. Nie jest pan świętą krową, żeby kukiści nie mogli i na pana zagiąć parol. To, że tknęli i pana, świadczy, że doły ruchu żyją!

Uszanujcie to i odpowiedzcie argumentami a nie strojeniem fochów. Proszę zrozumieć, że zasługi i kombatanckość pańska, w trwaniu przy idei JOW i przy boku Pawła Kukiza, nie oznaczają gwarantowanego mandatu.

Ludzie widzą co się dzieje i mogą przy urnie, i panu dać czerwoną kartkę. Bądźcie transparentni!

Bez tego, to próżny nasz wspólny trud, w dążeniu do zburzenia obecnego układu.

Pan chce jeszcze przed rejestracją list zniszczyć ten Ruch, tylko dlatego, że ktoś ośmielił się pogrzebać w pańskim życiorysie?

Szczyt egoizmu i bufonady!

Więcej pokory i rzetelnej pracy dla idei. A może to celowy zabieg… na potrzeby obecnego betonu? Może Paweł ma kreta bliżej niż myśli?

Panie Januszu, żyjemy ponoć w demokratycznym społeczeństwie i zadawać pytania osobie publicznej może każdy, kto ma na to odwagę.

Udzielona odpowiedź świadczy o rzeczywistym charakterze i postawie „inwigilowanej”, w ten sposób osoby.

Że Paweł Kukiz jest wybuchowy i konfliktowy to wiedziałem od… zawsze. Wiadomo – muzyk rockowy i jemu można wybaczyć dużo.

Miał rację mój czytelnik Leszek, który 28 sierpnia napisał:

Nie znam w ogóle np. pana Sanock­iego, ale po obe­jrze­niu nagra­nia, na którym utr­walono, jak prowadzi jakieś spotkanie, ręce mi opadły.
W mojej opinii, albo to może być człowiek bardzo niebez­pieczny dla Pol­ski, dla Pawła oraz dla wszelkiego ucz­ci­wego dia­logu

Diagnoza trafiona w 100% – powinna dać panu i Pawłowi Kukizowi do myślenia. Nie myślcie kategoriami JA, MOJE a NASZE, OJCZYZNA!

Rozumiem… upał, i pijecie dużo wody gazowanej.

Polecam zmienić menu i pić to, co pije plebs. W KWP w Olsztynie, by ograniczyć spożycie wody przez szeregowych funkcjonariuszy i pracowników, polecono zakupić tylko niegazowaną.

Sobie kierownictwo Policji (KWP i KGP) zakupiło ekspresy do kawy z ceramicznymi spieniaczami… a co, mogą… z racji zajmowanych stanowisk!

PS. Jakże prorocza była moja odpowiedź na list Janusza Sanockiego. Ten człowiek po zdobyciu mandatu posła okazał się… osłem! Swoim postępowaniem ośmieszył nie tylko siebie, ale i Pawła Kukiza. Żal d… ściska na taką ślepotę Przyjaciela Pawła 😉

 

4 myśli na temat “List otwarty do Pawła Kukiza

  • 31 sierpnia 2015 o 17:47
    Permalink

    Sanocki w krótkim życiorysie zapomniał wspomnieć, że był członkiem PZPR w okresie gdy ludzie rzucali legitymacje a nie zapisywali się do partii. Nie ma pewności, że nie jest jednym z ponad setki agentów SB, działaczy Solidarności zakładających lokalnie struktury na zlecenie SB by SB miało w pełni kontrolę na nimi. Tak z PZPR nagle gorliwie działał w opozycji. Cóż za niespodziewana przemiana. Przegrał proces o podawanie nieprawdziwych informacji. W ruchu Kukiza spełnia rolę cyngla Kukiza, czego nieraz dał dowód. Trudno ocenić czy ten list to chimeryczność czy szantaż? A może ucieczka przed spadającym poparciem Kukiza w chwili gdy społeczeństwo zorientowało się, że jest robione w balona?

    Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2015 o 18:46
      Permalink

      Dziękuję! Niektórzy nie widzą belki w swoim oku! Ot taka swoiście pojęta transparentność i etyka! Cóż,że kilka lat zabawiał się z „dziewką”, która miała na imię „PZPR”. Miał rozkosz, za którą odpokutował harówką na rzecz JOW! Wytykanie mu teraz tego po latach to… bandytka, wichrzycielstwo, niegodne zachowanie! Już to gdzieś słyszałem! A… jak ja wskazałem na zamordyzm, prywatę i republikę kolesiów w Policji, to nawet niezawisły Sąd uznał moje zachowanie za niegodne! Degrengolada! Jeżeli Krzysztofie napisałeś prawdę, to Janusz Sanocki powinien sam zrezygnować ze startu do Sejmu! Jeżeli napisałeś nieprawdę… to może Cię czekać proces sądowy! Ciekawe… jaki będzie ciąg dalszy. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2015 o 19:03
    Permalink

    Ja nie piszę prawdy czy nieprawdy, bo jej nie znam. Tylko dziwię się takiej postawie. A publiczną informacją jest, że dobrze ponad setkę ludzi SB wyprawiło do tworzenia pod ich kontrolą Solidarności. Nie mieli nawet przez SB zakładanych teczek, by sprawa się nie wydała. Zapisywanie się pod koniec lat siedemdziesiątych do PZPR gdy nawet jak jako młody chłopak czułem wiatr odnowy w społeczeństwie wydaje mi się mocno podejrzane. To jest raczej moje pytanie do Sanockiego o to jak było. Choć wiem, że nie odpowie a z drugiej strony stać go na podawanie nieprawdy, jeśli przegrał proces o podawanie nieprawdziwych informacji na ulotkach wobec swojej kontrkandydatki w wyborach samorządowych, dlatego moje zaufanie do słów Sanockiego we wszelkich sprawach jest ograniczone.

    Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2015 o 19:31
      Permalink

      Dziękuję! Dla mnie informacja, że Janusz Sanocki był członkiem PZPR ma kapitalne znaczenie! To wstyd jeżeli były członek PZPR znalazł się na liście Kukiza. Nie neguję jego zasług na rzecz JOW! Ku chwale Ojczyzny! Ale STOP mówię byłym członkom PZPR na drodze do Parlamentu! Czy z 4000 nie można było wybrać ludzi bez partyjnej przeszłości? Przecież pytanie o przynależność do partii, to było podstawowe pytanie w ankiecie! To ślepcy je czytali? Czy partyjni koledzy? Czy Janusz Sanocki nie wypełniał ankiety? Czy skłamał w ankiecie i nie podał swojej byłej przynależności? A może już poczuł się wybrańcem narodu i sam się wstawił na jedynkę?! Czy na listach RK nie ma ludzi „czystych”? Są! Tylko trzeba ich wyłuskać ze stogu farbowanych lisów 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *