Dlaczego startuję w wyborach?

Dla chleba, panie, dla chleba!

Ten cytat z wiersza Za chlebem Michała Bałuckiego to trafna i najkrótsza odpowiedź na pytanie postawione w tytule wpisu, jaka przyszła mi do głowy po krótkim namyśle, gdy zdecydowałem się na start w wyborach. Dlaczego startuję w wyborach? Moją dzisiejszą odpowiedź muszę obudować w nową treść!

Ówczesne stwierdzenie dla chleba oznaczało, że Góral z biedy i głodu postanowił odchodzić od stron ojczystych. Ja – jak na razie – nie głoduję, nie klepię biedy, i jeszcze nie zdecydowałem się na emigrację.

Od lipca jestem bez pracy, i to jest podstawowa przyczyna mojego zainteresowania się wyborami, i podjęcia decyzji o starcie.

Gdyby Komendant Wojewódzki Policji postąpił zgodnie z prawem i etyką, to do dzisiaj pracowałbym w Policji, jako kierownik średniego szczebla i nie w głowie byłyby mi wybory!

A tak, przez republikę kolesiów mam dużo wolnego czasu i przyszła mi do głowy taka myśl:

Stachu, Konstytucja daje ci właśnie możliwość ubiegania się o pracę na czas określony. Moim pracodawcą przez najbliższe 4 lata może być każdy z Was! Radny to bardzo dobre stanowisko pracy. Prestiż, znajomości i niezła gratyfikacja finansowa, jednym słowem: synekura!

Ad hoc przeczytałem prawo wyborcze i pomyślałem, że jak startować w wyborach do rady, to lepiej od razu wystartować na Prezydenta Olsztyna! Jak już zdecydowałem się, to podjąłem kroki aby to zrealizować.

Głowa była pełna pomysłów, ale zacząłem od tego czego powinienem zacząć. Rozpocząłem od poszukiwania sojuszników, z którymi mógłbym utworzyć swój komitet wyborczy.

Po tygodniu rozmów miałem 6 osób i zebrałem podpisy poparcia dla utworzenia komitetu. Niestety to było wszystko, co mogłem zorganizować własnym sumptem.

Nie znalazłem więcej chętnych, by stanąć ze mną ramię w ramię i wystartować do rady miasta. Brnięcie w wybory miałoby jakiś sens, gdybym zebrał minimum 20 osób i zgłosił listy do rady miasta w 3 okręgach.

W tym momencie zrezygnowałem z pomysłu startu w wyborach, czy to na radnego, czy na Prezydenta.

Po pewnym czasie dzięki facebookowej znajomości z Pawłem Kukizem, otrzymałem kontakt do ludzi, sygnatariuszy Porozumienia Organizacji Patriotycznych i Solidarnościowych, którzy właśnie byli na etapie tworzenia ogólnopolskiego Komitetu Wyborczego Wyborców Wspólnota.

I tak trafiłem do tego komitetu, z którego startuję. Dalsze szczegóły mojego flirtu z tym komitetem opiszę w następnym wpisie zatytułowanym: dlaczego startuję z KWW Wspólnota Patriotyzm Solidarność?

To, co napisałem powyżej jest prawdą, ale niepełną. Ponieważ jestem optymistą, to przyszedł mi do głowy pomysł ubiegania się o pracę poprzez wybory.

Jestem optymistą ale nie fantastą, oderwanym od życia Don Kichotem, czy… idiotą. Ja na starcie wiedziałem, że nie mam żadnych szans na zostanie radnym, czy też Prezydentem!

Wybory są takim samym ustawionym konkursem, jak konkursy na pracownika w administracji państwowej. I tu, i tam ludzi się mami, że mają szansę, a w ostateczności pracę/mandat dostaje koleś z republiki.

Gdyby w rzeczywistości chodziło mi tylko o pracę na 4 lata, to nigdy bym się z takim pomysłem nie wychylił.

Główną przyczyną, dla której wystartowałem w wyborach jest chęć… rozgłosu. Oczywiście nie chodzi mi o popularność, sławę osobistą, taką celebrycką.

Chodzi mi o nagłośnienie mojej historii, jako demaskatora niegodziwych poczynań wysokich urzędników państwowych w Olsztynie.

Jeżeli dzięki mojemu udziałowi w wyborach, z moją historią zapozna się choć jeden człowiek więcej, to już mógłbym odtrąbić sukces.

I taki sukces trąbię, bo mam potwierdzenie, że dzięki startowi na radnego Sejmiku, z moją historią zapoznało się już kilkadziesiąt osób.

A jeszcze prawdopodobnie będę mógł zaprezentować się w TV i radiu. I to się dla mnie liczy.

Ile głosów zdobędę w wyborach to rzecz drugorzędna. Każdy oddany na mnie głos będzie oznaczał, że wyborca akceptuje i popiera mnie, jako człowieka dążącego do prawdy, a nie jako kandydata na radnego.

Ja na potrzeby kampanii wyborczej nie stałem się politykiem, czy też samorządowcem z misją. Ja byłem, jestem i pozostanę wykształconym, doświadczonym, pracowitym i co dla mnie najważniejsze… człowiekiem uczciwym, nieuwikłanym w żadne sitwy.

Uczciwy OLSZTYN to STANISŁAW OLSZTYN!

 

 

8 myśli na temat “Dlaczego startuję w wyborach?

  • 23 października 2014 o 21:39
    Permalink

    Stasiu więcej wiary- ludzi podobnie myślących jest wiele. To niepowtarzalna szansa żeby zademonstrować to co naprawdę ważne. Prawda i kompetencja musi zwycięży. Oszołomy nawet wyższego szczebla powinni liczyć się z pracownikami którzy tak dużo zrobili dla firmy, życzę wygranej Myślę że każdy kto znał ciebie może to okazać w dniu wyborów, że warto głosować na takich ludzi. Przez co naprawdę wpływać możemy na oblicze naszego ,,podwórka” pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 23 października 2014 o 22:37
      Permalink

      Dziękuję! Takie komentarze… budują! Do zwycięstwa! Precz z Paździochami! Gdyby wszyscy pracownicy i funkcjonariusze KWP Olsztyn, KMP Olsztyn, KP i PP powiatu olsztyńskiego, którzy mi dobrze życzą wraz z rodzinami i znajomymi zagłosowali na mnie – to kto wie 🙂 Niby wiara góry przenosi! Jednak realizm ściąga na ziemię i wyniki wyborów z pewnością potwierdzą moje przewidywania 🙁

      Odpowiedz
    • 23 października 2014 o 20:57
      Permalink

      Dziękuję i … wzajemnie 🙂

      Odpowiedz
  • 23 października 2014 o 19:58
    Permalink

    Trochę optymizmu może tylko pomóc. Na pewno nie zaszkodzi. Z małą pomocą swoich przyjaciół dasz radę czego gorąco życzę.

    Odpowiedz
    • 23 października 2014 o 20:57
      Permalink

      Dziękuję! Optymistą to ja jestem! Tylko optymista lub… idiota mógł napisać list otwarty do Dziewulskiego 🙂

      Odpowiedz
  • 23 października 2014 o 17:31
    Permalink

    Nie rozumiem po co właśnie taki rozgłos? Na wyrok Sądu nie będzie miał wpływu a w przypadku wybrania Ciebie na radnego masz szansę wpływać na losy Olsztyna miasta i wpłyniesz na los Olsztyna Stasia. Zrobili Ci ogromną krzywdę i rzeczywiście trudno się z tym pogodzić. Znakomita większość pracowników doskonale wie, że jak do kogoś można było stracić zaufanie to na pewno nie do Ciebie. Będziesz miał okazję próbować naprawiać to co złe i to jest ważne i na to liczę.

    Odpowiedz
    • 23 października 2014 o 19:28
      Permalink

      Dziękuję! Ty Witku zakładasz, przynajmniej z tego komentarza tak wynika, że ja mam szansę uzyskania mandatu 🙂 Otóż ja mam pewność, że takiej szansy nawet teoretycznej nie mam i nie miałem… już na starcie! Mało tego… ja wiem jakie będą wyniki wyborów do Sejmiku województwa i na Prezydenta Olsztyna! I to nie żadne jasnowidztwo. To czysta, dogłębna analiza wyborców, obecnych kandydatów i wyników poprzednich wyborów. Ja te moje przewidywania podam przed wyborami i myślę, że będą trafione tak samo dokładnie, jak podałem wynik meczu Polska – Brazylia 3:1 na 24 godziny przed meczem o MŚ w piłkę siatkową 🙂 Siatkarze mnie nie zawiedli to i wyborcy z pewnością okażą się w 100% przewidywalni 🙂 O tym będzie w kolejnych wpisach. Zapraszam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *