Antoni Górski komentuje: Piątka Kaczyńskiego – konstrukcja. Hipokryzja Broniarza – destrukcja.

Czasami totalna opozycja na coś się przydaje. Ostatnio niechcący rozpropagowała „piątkę Kaczyńskiego”. Dzięki temu więcej ludzi zapoznaje się z tym programem. Sławomir Broniarz – prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego też nie pozwala, aby ten temat zniknął z forum publicznego.

Wszystko za sprawą niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego:

Nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie, więc i oni mogą korzystać z 500+

Wśród uczestników „Śniadania w Trójce” ta wypowiedź nie wzbudziła kontrowersji.

Za to Sławomirowi Broniarzowi zastanawianie: obrazić się czy nie? zajęło kilka godzin. I wymyślił. Ocenił, że wypowiedź Szczerskiego była:

chamska i obraźliwa.

Wynika z tego, że Broniarz im dłużej myśli, tym głupsze są jego decyzje. Długo nie trzeba było czekać, by się też odezwała osoba ze środowiska, które jest przekonane, że:

W małżeństwach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci niż w różnopłciowych.

Monika Płatek – prawnik, doktor, profesor nadzwyczajny i… nauczycielka zakłada, że dzieci mogą być jeszcze więcej niż… dwupłciowe?! Tych płci namnożyli, że trudno się połapać.

A nie kto inny jak Robert Biedroń radzi:

Urodzić niecałą setkę dzieci, żeby zarabiać tyle co asystentka prezesa NBP. Można? Można!

Nie, on nie jest chamski, bo swój. I dlatego Broniarz nie będzie walczył z homolobby w szkołach i indoktrynacją dzieci przez LGBT+ … Q (wg. pięciu słowników: queer – dziwaczny, mętny, podejrzany, pedalski, ciotowaty, pomylony)?

Nauczyciel Broniarz nie obrażał się w czasie „belferskiej grypy”, gdy nauczyciele – na szczęście nie wszyscy – brali lewe zwolnienia lekarskie. I tacy będą nadal wychowywali i uczyli nasze dzieci przestrzegania prawa.

Czy nauczyciel Broniarz będzie rozliczał dzieciaki za machlojki dokonywane przez nich? Skoro poszli za jego przykładem?

Broniarz rozciąga tą obrazę:

Nie tylko dla nas nauczycieli, bo przecież nie jesteśmy jedynymi beneficjentami 500+.

A jednak! Niechcący przyznaje, że „piątka Kaczyńskiego” dotyczy również i nauczycieli. Ta myśl tkwi gdzieś w głowie Broniarza, tylko on nie chce jej uwolnić i stawić jej sobie przed oczy.

Gdyby to zrobił, to zobaczyłby również, że przywrócenie lokalnych połączeń autobusowych, 1100 złotych dla każdego emeryta, zwolnienie z PIT i obniżenie kosztów pracy, dotyczy w równej mierze również nauczycieli i ich rodzin.

Ale nie! On nie wie, co to rodzina. Nauczyciel Broniarz wykazuje troskę o nasze dzieci i zapewnia, że nie chce narażać uczniów na stres.

Szef ZNP i partner postkomunistów twierdzi i zapewnia, że strajk nie będzie polityczny. W najgorętszym okresie kampanii przed euro wyborami, a może nawet i krajowymi, bo będzie bezterminowy? I nie będzie wykorzystany w rozgrywce z PiS-owskim rządem?

A apolityczni partnerzy ZNP to m.in.:  Władysław Kosiniak-Kamysz, Mateusz Kijowski, Barbara Nowacka, Ryszard Petru, Katarzyna Lubauer…

PiS-owski rząd będzie się chyba musiał zwrócić o pomoc do obalacza komunizmu – Lecha Wałęsy.

Apolityczny związkowiec Broniarz walczył z gimnazjami, a teraz walczy o ich zachowanie. Czy wie czego chce?

Walczy o podwyżki, gdy doskonale wie, że one już są i dalej będą wdrażane. Zaniedbania w tej dziedzinie są kilkudziesięcioletnie.

Czy z taką samą determinacją walczył, gdy przy władzy byli obecni jego partnerzy? Woli judzić, by zamieszanie trwało.

Czy nie walczy dla samego walczenia? Czy apolityczny nauczyciel Broniarz nie prowadzi cynicznej, wywrotowej gry, byleby tylko być na fali?

Piątka Kaczyńskiego – konstrukcja. Hipokryzja Broniarza – destrukcja.

Antoni Górski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *