Tylko krowa zdania nie zmienia. Posłanki PiS jak najbardziej!

Chyba każdy ze światłych obywateli RP zna powiedzenie: tylko krowa zdania nie zmienia. To jest normalne, że w wyniku nabywanego doświadczenia, przyswajania wiedzy — pisząc górnolotnie — w wyniku życia, normalny człowiek z biegiem lat, zmienia swoje poglądy.

Pięknie to ujął Alber­to Moravia: Ten, który nigdy nie zmienia swoich poglądów, prze­ważnie takich nie posi­a­da. Postawa dog­maty­ka, który zda­nia nie zmienia, jest charak­terysty­cz­na dla… leni­w­ców. Raz zakodowane poglądy wystar­czy utrzymy­wać przy życiu, najlepiej poprzez jałowe dyskus­je, które kończą się tym, że inter­loku­torzy ani na jotę nie zmienią swo­jego zda­nia. 

Nato­mi­ast Andrzej Sap­kows­ki stwierdz­ił, że: poglądy są jak dupa, każdy jakieś ma, ale po co od razu pokazy­wać?! I to też świę­ta rac­ja. Okazy­wanie swoich poglądów częs­to kończy się tym, że człowiek jest miażdżony przez społeczeńst­wo, w którym funkcjonu­je, jeżeli ośmieli się mieć inny pogląd na świat, niż więk­szość. Szary człowiek zdoby­wa się na odwagę wyraża­nia swoich poglądów, tylko w gronie rodzin­nym lub przy dobrych zna­jomych.

Rzecz diame­tral­nie się zmienia, gdy na celown­ik weźmiemy poli­tyków. Zmi­ana zda­nia w zależnoś­ci od sytu­acji poli­ty­cznej świad­czy, że dany poli­tyk jest zwykłą świnią, która chce utrzy­mać się przy korycie za wszelką cenę, a nie poli­tykiem z klasą, którym kieru­ją wyraźne stan­dardy ety­czne i konkret­ny świato­pogląd. Stąd mój podziw dla — od wielu lat — kon­sek­went­nej postawy Janusza Kor­win-Mikke. Dwa przykłady na dwuz­nacznie moral­ną postawę poli­tyków, przy­toczył z mówni­cy sej­mowej poseł Plat­formy Oby­wa­tel­skiej Krzysztof Bre­jza.

Okazuje się, że sztandarowe postacie PiS: Krystyna Pawłowicz i Beata Szydło, mają bardzo miękkie kręgosłupy moralne.

Jeszcze kil­ka lat temu, gdy były w opozy­cji, twierdz­iły że… szko­da cza­su na pisanie. Zapraszam do dal­szej lek­tu­ry po obe­jrze­niu wys­tąpi­enia Krzyszto­fa Bre­jzy.

Fakt niezbity — Krzysztof Bre­jza wypunk­tował obłudę i hipokryzję posłanek PiS. Dla mnie, to tylko potwierdze­nie tego, co pisałem od początku ist­nienia blogu. Przy takiej ordy­nacji wybor­czej zawsze będziemy narażeni na to, że znów przy następ­nych wyb­o­rach — tak naprawdę — nie będziemy mieć żad­nego wyboru! Małpy do tego cyrku wybiera Prezes!

Proszę popa­trzeć na zachowanie się posłan­ki Krystyny Pawłow­icz w tym cza­sie, gdy Krzysztof Bre­jza cytu­je jej słowa sprzed lat. Posłan­ka sta­je na schodach i pod­nosi ręce w geś­cie… no właśnie… co ten gest oznacza? Dla mnie, to ozna­ka… degren­go­la­dy moral­nej.

Zami­ast wsty­dz­ić się swo­jej postawy, posłan­ka zda­je się krzy­czeć: patrz­cie ludzie, tak wyglą­da­ją ci, co robią w bam­buko swoich wybor­ców! Tak wyglą­da­ją żołnierze — kre­tyni, którzy gotowi są uza­sad­nić każdą decyzję Preze­sa! Jakie małpy, taki cyrk!

Tylko krowa zdania nie zmienia. Do zmiany zdania — na dowolny temat — ma prawo każdy człowiek. Odmawiam prawa do zmiany zdania — na dany temat — przez posła! Jeżeli wybrany poseł zmienia zdanie w zależności od sytuacji politycznej, dla aktualnego interesu partyjnego, to znaczy że nie jest posłem wyborców a posłem Prezesa/Przewodniczącego!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *