W Polsce wydaje się ok. 2% Produktu Krajowego Brutto na zabawy w wojsko!

Jest faktem bezspornym, że istnieje ciągłość władzy na świecie. Zmieniają się tylko symbole, kolory tej władzy i formy rządów. Powszechna, państwowa, rzekomo bezpłatna edukacja, wprowadzona w połowie XVIII wieku, jest niczym innym, jak tylko tresurą mniej wartościowego społeczeństwa poszczególnych krajów, w celu przyjęcia jednakowej doktryny politycznej, umożliwiającej wprowadzanie jednolitego modelu rządów.

Generalnie, historia ostatnich dwóch wieków wskazuje jednoznacznie, na czym polega ta nowa forma globalizacji. Poszczególne imperia zostały rozbite na małe kraiki, zamieszkiwane przez od 5 do 10 milionów ludzi.

Taka liczebność danego państwa nigdy nie pozwoli mu zbudować siły militarnej, ani ekonomicznej, mogącej być zagrożeniem dla właściciela.

Kto zatem jest właścicielem?

Właścicielem jest ten, kto ma pieniądze. Jak wiadomo, od stuleci centrum ekonomicznym jest państwo, które nie występuje w ONZ, czyli City of London Corporation. Państwo to, posiada 98 % światowego pieniądza i 97 % wszystkich pieniędzy tzw. ubezpieczeń.

Elity światowe, czyli potomkowie książąt niemieckich – do 1806 roku było ponad 900 rodzin, zasiadających na tronach całej Europy – przemienieni w konsorcja przemysłowo – bankierskie, od wieków dążą do wprowadzenia jednego globalnego rządu światowego!

Po upadku imperium rzymskiego, powstało Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego i każdy cesarz niemiecki chciał być koronowany w Italii.

Po upadku w 1806 roku Świętego Cesarstwa, panem światowego imperium stała się Anglia, czyli City of London Corporation, przejęte w 1683/89 roku przez Niemców.  Niestety, City miało konkurencję w postaci imperiów chrześcijańskich Habsburgów, czy Romanowych.

Pierwsza Wojna nazwana później Światową, doprowadziła do wymazania z kart historii owych imperiów. Pozwoliła także na przejęcie przez City, zasobów naturalnych dawniejszego carstwa moskiewskiego. Opisałem to dokładnie w „Zbrodni na Morzu Białym 1940”.

Naukowcy na usługach koncernów, zaczęli wprowadzać do świadomości społecznej rozmaitego rodzaju historyjki w rodzaju: feminizacja, komunizm, socjalizm. Oczywiście, nigdy nie podawano źródeł finansowania tych rzekomo oddolnych ruchów.

Zgodnie z prawem Newtona: MASA ZAWSZE CIĄGNIE W DÓŁ.

Tam, gdzie nie ma różnych poglądów wygłaszanych przez indywidualne osoby, tam gdzie nie ma spierania się myśli, nie ma postępu!

W XVI wieku Hohenzollernowie zaczęli wprowadzać protestantyzm, czyli według prof. Feliksa Konecznego, modyfikację judaizmu, do świadomości społecznej.

Chodziło tylko i wyłącznie o przejęcie majątków kościelnych i łatwiejsze rządy nad społeczeństwem.

Zaczęły powstawać tzw. partie i partyjki nie po to, aby ludziom żyło się lepiej, ale po to, aby można nimi było łatwiej sterować.

Nawet samo pojęcie Żydów Askenazich, na określanie potomków Chazarów, powstało dopiero w połowie XIX wieku w Cesarstwie Pruskim.

Pojęcie komunizmu powstało w tym samym okresie, na specjalnym zjeździe jurgelników Rothschilda, w Nowym Jorku. W celu łatwiejszego tresowania ludności, angażowano specjalnych ogłupiaczy, czyli działaczy, zwanych obecnie trollami.

Generalnie chodziło o wprowadzenie w obieg społeczny takich poglądów, które ułatwiałyby okradanie ludności, pod różnymi pretekstami.

ŻADNA TEORIA NIE ZOSTAŁA NAGŁOŚNIONA, O ILE NIE DAWAŁA KORZYŚCI „BANKIEROM”.

Tylko oni mieli fundusze na druk i rozprowadzanie sobie potrzebnych pism. Takimi poglądami, wprowadzonymi do obiegu intelektualnego przez agentów konsorcjum książąt niemieckich, kierowanych w XIX wieku przez Rothschilda, był np: marksizm i leninizm.

Zamiast tworzenia nowych możliwości rozwoju, starano się tworzyć nowe stanowiska administracyjne, niedające żadnej możliwości rozwoju człowieka.

Powodowało to np. likwidację tzw. średnich klas, czyli ludzi, mających możliwość utrzymania się z własnej pracy, a jednocześnie posiadających fundusze i czas na tworzenie czegoś nowego.

Osiągnięto to przez edukację i tworzenie nowych przedmiotów w rodzaju politologia, czyli nauka oszukiwania ludzi.

To powiedział człowiek, który sam przeszedł ten szlak, czyli Józef Piłsudski?

A do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć, nie dając w zamian nic.

Po II Wojnie Światowej zostało na Świecie praktycznie jedno mocarstwo tj. USA będące pod kontrolą City, poprzez prostą zasadę eksterytorialności Dystryktu Columbia.

Ten nowy podział Świata na małe państewka, powoduje zupełnie inną koncepcję tworzenia sił zbrojnych. Zamiast dużych wielomilionowych armii, o wiele lepiej zdają egzamin w praktycznym działaniu, małe grupy sił specjalnych.

Szczególnie uwidoczniło się to po operacji „Pustynna Burza”. Bankierzy umieją doskonale liczyć. Koszt utrzymania olbrzymiej, wielomilionowej armii, jest bardzo wysoki. Koszt utrzymania odpowiedniego morale tej armii, jest jeszcze wyższy.

Małą grupę ludzi można doskonale wytresować w mordowaniu innych. W dużych grupach jest to niemożliwe, ze względu na krótki okres przygotowawczy. Zawsze znajdzie się w takiej grupie osobnik, któremu zwykła przyzwoitość i wychowanie domowe zabrania mordowania.

Stąd naciski na tworzenie tzw. armii zawodowych najemników. Taki najemnik, nie posiadając żadnej innej umiejętności jak mordowanie, nadaje się doskonale do obsadzania stanowisk administracyjnych i pilnowania tego mniej wartościowego ludka na dole piramidy.

Koszty takiej tresury są znacznie niższe i robi się to po cichu. Idąc dalej tym samym torem myślenia, czyli tresury wojskowych, starano się doprowadzić do znaczącej redukcji armii.

Przykładowo, polska armia licząca w latach 80 – tych ubiegłego wieku ponad 500 000 żołnierzy, dzięki doskonałej pracy byłego pracownika Fundacji Adenauera, czyli rządu niemieckiego, została zredukowana do ok. 70.000 ludzi.

Psychiatra P. Klich, jako minister Obrony Narodowej spisał się na swoim stanowisku doskonale, ponieważ w krótkim czasie dokonał tego, czego nie mogli zrobić jego poprzednicy.

Dodatkowo wydał ileś tam milionów, na zakup nikomu do niczego niepotrzebnych czołgów typu Leopard A-2, czyli złomu z lat 50- tych ubiegłego wieku, z podobno dwoma pociskami na działo.

Niemcy w tym czasie szarżowali na Leopardach A-7, czyli wozach o 5 generacji do przodu. Z produkcji własnych samolotów zrezygnowano w tym naszym biednym kraju już dawno.

W tym czasie, nasz Wielki Brat, czyli USA, przestawiło się, szczególnie po 2001 roku, na walkę z terroryzmem, tj. tworzenie wojsk specjalnej troski, takich jak przykładowo polski Grom czy Formoza.

Po 11 września 2001 roku, amerykańskie wojska specjalne wzrosły z 30. 000 do ponad 70. 000. Dzisiaj, Dowództwo Operacji Specjalnych, czyli SOCOM ma ok. dwa razy więcej personelu i cztery razy większy budżet, aniżeli w roku 2001.

Wspólne Dowództwo Operacji Specjalnych JSOC obejmuje najbardziej elitarne i wyspecjalizowane siły zbrojne USA.

Pentagon twierdzi, że rozwój tych sił, jest niezbędny z powodu wzrostu terroryzmu i podaje przykłady takie jak: AL Kaida, ISIS czy Boko Haram w Afryce, ale inne źródła amerykańskie podają, że począwszy od Talibów poprzez ISIS, wszyscy owi najemnicy byli szkoleni np: w Teksasie na poligonach Pentagonu, między innymi, przez CIA.

Budżet SOCOM wynosi obecnie 12.3 miliarda dolarów. W 2018 roku, Kongres zatwierdził 67 miliardów dolarów USA na OCO i dołożył kolejne 7 miliardów na tzw. obowiązkowe środki. Jest to prawie 10% budżetu Pentagonu.

Wydatki Pentagonu są nieznane, ponieważ od 1945 roku nie udało się przeprowadzić żadnego audytu tej instytucji. SECOM posiada więcej środków i ludzi, aniżeli 150 innych krajów z 196 istniejących. Tylko 20 krajów, wliczając w to USA, ma większe środki, aniżeli SECOM.

Siły SOF zostały rozmieszczone już w 150 krajach, chociaż kraje te nigdy nie występowały o takową pomoc!

Africacom, już w 2010 roku zaczęła prowadzić akcje wojskowe w krajach afrykańskich i w 2015 roku przeprowadziła ich już ponad 600.

Niestety, polskojęzyczne media niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem do 2099 roku, nie rozpisują się, ani o celowości pobytu wojsk amerykańskich w krajach afrykańskich, ani o rodzajach akcji.

Wszystko wskazuje na to, że obstawiają tereny, pod którymi kryją się bogactwa naturalne. Dobrym przykładem są akcje WWF prowadzone pod przykrywką ochrony przyrody, przez wywiad MI-6.

Przypomnę, że do września 2018 roku, szefem połączonych sztabów wywiadów był książę Filip, który w wieku ponad 97 lat przeszedł na emeryturę.

Najlepiej ilustruje wzrost zainteresowań USA Afryką, liczba tych operacji. W roku 2001, ilość operacji przeprowadzonych w Afryce, stanowiła 1% operacji zagranicznych Pentagonu. W 2017 roku, liczba tych operacji wzrosła do 17.

Trwająca już wiele lat wojna w Etiopii, Somali, Nigerii czy Kamerunie jest przykładem działań SOCOM. W 2017 roku, amerykańscy komandosi znajdowali się w 33 krajach afrykańskich. 61% afrykańskich narodów doświadczyło obecności wojsk amerykańskich.

Nigdy nie podawano powodów ingerencji wojsk amerykańskich w sprawy tych krajów. Pentagon uzgodnił z Francją, że kolonizację na terenach Afryki Saharyjskiej będą prowadziły jej wojska.

Stąd, mieliśmy epidemię dziwnych chorób wśród miejscowej ludności, po testach szczepionkowych przeprowadzonych przez wojska francuskie.

Także Chiny próbują wyrwać kawałek sukna, z tych afrykańskich bogactw, zakładając bazę w Rogu Afryki w Dżibuti, w 2017 roku. To tylko rzut beretem od największej bazy amerykańskiej, fortu Camp Lemmonnier.

Budują bazę na granicy z Afganistanem w prowincji Badakhasan, w pobliżu tzw. Korytarza Wachańskiego oraz planują bazę dla marynarki wojennej PLAN, w Gwadar w Pakistanie.

Od czasu zamachu wojskowego na Ukrainie w 2015 roku, Pentagon zaczął przenosić swoje siły specjalne do Europy. Jeżeli w 2006 roku, w Europie stacjonowało tylko ok. 3% sił SOF, to w 2018 roku odsetek ten wzrósł do 17%.

Niestety, nasz nieszczęśliwy kraj stał się także poligonem dla wojsk SOF, co będzie nas kosztowało podobno ok. 2.5 miliarda dolarów, plus ok. 4 miliardy na zakup rakiet Patriot – zabezpieczenie przeciwlotnicze takowej bazy.

Jest to kwota większa, aniżeli obecnie przeznaczana na pokrycie kosztów całej służby zdrowia.

Jak stwierdził mjr Michael Weisman, rzecznik SOCEUR,

… poza Rosją i Białorusią przeprowadzamy ćwiczenia dwustronne z każdym innym krajem, poprzez rożne międzynarodowe wydarzenia.

Utrzymująca się obecność SOF wysyła wyraźny komunikat o zaangażowaniu USA w obronie NATO. Tylko w 2017 roku, Amerykańskie Dowództwo Operacji Specjalnych JSOCOM przeprowadziło nie mniej, aniżeli 37 wspólnych ćwiczeń na kontynencie europejskim, w tym 18 ćwiczeń w krajach graniczących z Rosją.

USA jest głęboko zaangażowana w konflikt na Ukrainie od 2014 roku. Po katastrofalnej ofensywie zimowej wojsk ukraińskich, której kulminacja była bitwa okrążeniowa w Debaltseve, amerykańska pomoc wojskowa wkroczyła na wysokie obroty.

Ukraińskie siły specjalne przeszły ogromną metamorfozę i obecnie są praktycznie nie do odróżnienia od swoich odpowiedników w USA.

USA posiadają na terenie Ukrainy nielegalne fabryki broni biologicznej.

Ukraińskie siły zbrojne były wykorzystywane przez NATO w wojnie w Jugosławii, pomimo, że do NATO nie należały. Korpus Ukraiński liczył ponad 23.000 ludzi. Został usunięty z Jugosławii, po odkryciu skandali z handlem paliwami w wysokości ok. 2 milionów dolarów.

Ukraińskie jednostki specjalne UAF przyjęły szereg systemów zbrojnych broni strzeleckiej i snajperskiej USA. Obecnie żołnierze SOF dołączani są do ambasad USA na całym świecie.

Jak można się zorientować, to wszystko kosztuje i ktoś musi za tych darmozjadów płacić. Jeden z największych teoretyków wojskowości Carl von Clausewitz twierdził, że państwo w czasie pokoju nie może wydawać więcej na wojsko niż 0.5 % swojego PKB.

Jeżeli wydaje więcej, to w okresie roku musi wywołać wojnę, albo zbankrutować.

W Polsce wydaje się już ok. 2% PKB na zabawy w wojsko.

Sejm ani Senat o żadnej wojnie przez ostatnie ćwierć wieku nie dyskutowali. Biorąc pod uwagę natomiast drastyczny spadek liczebności armii, załamanie się jej modernizacji uzbrojenia, trudno zorientować się gdzie i na co te pieniądze idą.

Nawet wartownicy przed koszarami są obecnie cywilnymi firmami ochroniarskimi. Kilka dni temu w czasie „Dni otwarcia” Marynarki Wojennej takowych staruszków przed bramami postawiono.

Jedynymi nowymi jednostkami powstającymi w Polsce po 1989 roku, to były siły specjalne takie jak, Grom czy Formoza.

Grom był potrzebny do transportu ok. 200.000 Chazarów z Rosji do Izraela w owym czasie, w słynnej inaczej operacji MOST, zorganizowana i zaprogramowana przez wywiad Izraela, której ubocznym efektem był słynny oscylograf p. Baksika i Gąsiorowskiego.

Te fakty mogą w pewnym sensie wyjaśnić co się stało z pieniędzmi, które wcześniej były przeznaczane na służbę zdrowia.

W stanie wojennym na służbę zdrowia przeznaczano ok. 10.5% PKB i jak wiemy wszyscy, to było mało.

Potem Aron Bucholc, zwany Leszkiem Balcerowiczem, zmniejszył wydatki do ok. 4%, czyli ponad 6% wyparowało. Jeżeli 4% PKB stanowi ok. 90 miliardów, to znaczy, że ponad 120 miliardów gdzieś zniknęło wg dzisiejszych danych!?

Sam musisz się zastanowić Dobry Człeku, gdzie te pieniądze przepadły, ale nie martw się, podobno w 2025 roku, na służbę zdrowia przeznaczy się ok. 6.5% PKB.

Jak dożyjesz, to się przekonasz.

Jerzy Jaśkowski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *