Nienawistna ósemka. Trup ściele się gęsto!

Nienawistna ósemka – nowy, ósmy film Quentina Tarantino, światową premierę miał 25 grudnia 2015 roku. 15 stycznia wszedł na ekrany polskich kin. Kino to biznes najczystszej wody i takie premiery są – bardzo często – przekształcane w maratony filmowe.

W ramach prezentu urodzinowego zafundowano mi… noc w kinie. Z piątku na sobotę, spędziłem blisko 9 godzin z Quentinem Tarantino.

Clou nocy była Nienawistna ósemka.

Po tej premierze wyświetlono Pulp Fiction, który znam praktycznie scena po scenie i dlatego poczekałem do kultowego tańca Umy Thurman i Johna Travolty, a resztę… przespałem.

Ta drzemka sprawiła, że z uwagą obejrzałem, dla mnie także premierowy film Tarantino, z 1997 roku Jackie Brown.

Akcja filmu Nienawistna ósemka dzieje się po wojnie secesyjnej w Wyoming. John Ruth konwojuje kandydatkę na szubienicę Daisy Domergue do Red Rock.

Do dyliżansu dosiadają się:

Major Marquis Łowca nagród Warren oraz Chris Szeryf Mannix.

Śnieżna zawierucha zmusza ich do zatrzymania się w zajeździe zwanym Pasmanterią Minnie, gdzie poznają czwórkę pasażerów innego dyliżansu:

Boba Meksykanina, Oswlada Małego Mobraya, Joe’a Kowboja Gage’a i byłego generała Sanforda Konfederata Smithersa.

I wtedy zaczyna się… Tarantino!

Nienawistna ósemka oficjalnie jest zakwalifikowany do gatunku: western. Totalna bzdura. Ktoś kto lubi prawdziwe westerny, będzie filmem zawiedziony. Na 3 godziny filmu, scen które można zakwalifikować do westernu, to może jest z 15 minut.

No chyba, że ktoś uznaje za western film, w którym wystarczy, że aktorzy są stylowo ubrani. To fakt, kostiumolog się postarał.

Jednak dla mnie Nienawistna ósemka, to kryminał bez happy endu.

Myślę, że nie popsuję zabawy nikomu, gdy napiszę, że giną wszyscy bohaterowie, i że trup ściele się gęsto, a tych trupów naliczyłem znacznie więcej niż… osiem.

Cały urok i zabawa z tym filmem Tarantino polega na tym, że widz wie, że wszyscy zginą, tylko nie wiadomo w jakiej kolejności, i w jaki sposób pożegnają się z ziemskim padołem.

Wzajemne zabójstwa rozgrywają się w jednym pomieszczeniu i są… widowiskowe.

A co dziwniejsze, nie wzbudzały we mnie przerażenia a śmiech. Autentycznie. Najbardziej parsknąłem śmiechem, tak jak większość widzów, gdy mózg jednego z zabitych opryskuje twarz innemu gościowi zajazdu.

Czy coś jest ze mną nie tak?

Reasumując: warto pójść do kina na film Nienawistna ósemka, ze względu na bardzo dobrą grę aktorów i wciągającą, choć nie dynamiczną akcję.

Także miłośnicy specyficznego humoru Quentina Tarantino, z pewnością nie będą zawiedzeni i obejrzą ten film kilkakrotnie.

Ja nie odczuwam takiej potrzeby. Może jak już będzie w tv, to usiądę w fotelu, z whisky w ręku i wczuję się w klimat nienawiści, jak przypomnę… Paździocha 😉

Aaaa bym zapomniał.

Niestety nie zapamiętałem ani jednej nutki ze ścieżki dźwiękowej, co zważywszy na fakt, iż muzykę do filmu skomponował specjalista od westernów Ennio Morricone,  bardzo mnie dziwi.

W swojej klasyfikacji filmowi Nienawistna ósemka daję 4 łezki. Chociaż w rzeczywistości nie uroniłem ani jednej łezki, to jednak emocje były! Całe 9 godzin w kinie, to czas emocji i relaksu.

I o to chodzi! Polecam Tarantino!

Nienawistna ósemka to ósmy film Quentina Tarantino z dziesięciu, które ma zamiar nakręcić, i o których można będzie powiedzieć, że są autorskie.

Ja już czekam na te dwa ostatnie.

Ciekawe czy dożyję i czy dożyje Samuel L Jackson. Oby!

Bez niego to film Tarantino już nie będzie… autorski 😉

 

 

2 myśli na temat “Nienawistna ósemka. Trup ściele się gęsto!

  • 21 stycznia 2016 o 23:08
    Permalink

    To ile tych trupów było? jak nie western to może horror?

    Odpowiedz
    • 22 stycznia 2016 o 09:47
      Permalink

      Dziękuję! Tak jak napisałem… więcej niż osiem 😉 Niczym w filmie „Trup w każdej szafie”… chociaż w „Nienawistnej ósemce”, szaf nie ma! Horror nie… ja wcale się nie bałem ani przez moment 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *