Orientacja na prawdę?!

Orientacja na PRAWDĘ to nie domena potralu orientacja.pl!

Wpisem Wolny a w związku udowodniłem, że warto analizować to, co jest napisane, zanim przyjmie się to za prawdę, czy też za mądrość życiową.

Już w marcu na stronie Kwizy i teleturnieje, ostrzegałem, żebyście nie przyjmowali tego co widzicie w tv za oczywistą prawdę.

Niestety, przyjmowanie wiadomości też wymaga wysiłku. Jeżeli nie segregujesz i nie analizujesz docierających do Ciebie wiadomości, to z pewnością jesteś w pewnym sensie manipulowany lub nawet ogłupiany!

W życiu wielokrotnie odczułem na sobie przykłady takiej manipulacji informacją. Skąd ta refleksja? Ano wczoraj – jak wiecie – popularyzowałem scrabble na pikniku zorgnizowanym z okazji otwarcia Parku Centralnego w Olsztynie.

Rozegrałem 4 partie i udzielilem jednego „wywiadu” dla dziennikarza. Nockę przespałem z uczuciem dobrze spełnionego obowiązku, popularyzatora tej mądrej i pouczającej gry.

Scrbble
źródło: orientacja.pl

Gdy rano wszedłem na swój facebookowy profil, wyświetliły się informacje o sprawozdaniach z wczorajszego pikniku. Poza moimi informacjami, nigdzie nie znalazłem śladu, że Stanisław Olsztyn rozegrał z mieszkańcami turniej scrabblowy Olsztyn kontra Olsztyn.

Mało tego! Portal orientacja.pl podał, że to profesor Stanisław Czachorowski grał w scrabble, i planuje zorganizowanie ogólnopolskiego turnieju w scrabble w PC!

Oczywista bzdura – profesor grał w szachy i nic mi nie wiadomo, by miał zamiar zmienić dyscyplinę sportową, nawet dla celów rekreacyjnych, a z pewnością nie planuje organizowania ogólnopolskiego turnieju.

Dla mnie smutny wniosek: Stanisław Olsztyn nie istnieje dla lokalnych mediów i to, co robi ku ogólnemu pożytkowi, nie ma jakiegokolwiek znaczenia. No cóż… ja dalej będę robić swoje w dążeniu do PRAWDY!

Orientacja.pl – wypada lepiej orientować się w sprawie, o której piszecie! No i wypada zamieścić sprostowanie!

 

2 myśli na temat “Orientacja na prawdę?!

  • 20 lipca 2014 o 14:31
    Permalink

    Stasiu!
    Już od dawna tak się porobiło, że jak przeczytałem o czymś po raz pierwszy to myślałem, że posiadłem jakąś wiedzę. Po przeczytaniu kolejnych publikacji na ten sam temat często okazuje się, że tak naprawdę nie wiem niczego bo za dużo jest sprzeczności. Najgorsi są ci co na siłę chcą uchodzić za autorytety i lansują swoje teorie.

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2014 o 17:22
      Permalink

      Dziękuję! Polecam Ci dla przypomnienia przeczytanie wpisu o mojej pierwszej przygodzie z prawdą pisaną – w gazecie 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *