Wkur*** mecz! Polki w ćwierćfinale Mistrzostw Świata!

Najważniejsze, że polska reprezentacja kobiet w piłkę ręczną pokonała dzisiaj Węgierki 24: 23, i awansowała do ćwierćfinału Mistrzostw Świata rozgrywanych w Danii.

Dodatkowym bonusem za awans do ćwierćfinału MŚ, jest zapewniony udział w turnieju kwalifikacyjnym na Igrzyska Olimpijskie w Rio! Polki jeszcze nigdy nie wywalczyły awansu na IO.

Co do samego meczu. Normalnie, po ludzku… wkur*** się na dziewczyny Kima Rasmussena za ich… chimeryczność!

No jak można prowadząc 10:4 – przez chyba ponad 10 minut – nie strzelić ani jednej bramki, a dać przeciwniczkom wbić sobie kolejno 8 bramek! Dla mnie było to… ponad siły kibica!

Ale okazuje się, że można mieć takiego doła w meczu i to nie jest nic nadzwyczajnego… u kobiet 😉

Niesamowite było to, że Polki podniosły się i wywalczyły zwycięstwo w sytuacji, gdy mało kto podejrzewał, że mogą podnieść się z kolan.

Wkur*** się na maksa, ale teraz dziękuję dziewczynom za te emocje!

Anna Wysokińska to Sławomir Szmal, z jego najlepszych chwil. 47% skuteczność u bramkarza w piłce ręcznej to… chapeau bas!

Do tego wyczynu bramkarki dostosowały się grą w obronie pozostałe reprezentantki. Dawno nie widziałem takiej nieustępliwości w defensywie polskich piłkarek.

Wisienką na torcie była gra Karoliny Kudłacz-Gloc, która strzeliła 8 bramek, większość po indywidualnych akcjach.

Teraz po walce z bratankami przyjdzie biało-czerwonym stoczyć bój o strefę medalową z… Rosjankami, które jeszcze grają o awans z Koreą Południową.

Wierzę, że Polska reprezentacja kobiet w piłce ręcznej pokona Rosjanki i co najmniej powtórzy sukces sprzed dwóch lat.

Trzymam kciuki… i proszę o następny wkur*** mecz! Oby z takim samym finałem 😉

 

2 thoughts on “Wkur*** mecz! Polki w ćwierćfinale Mistrzostw Świata!

  • 15 grudnia 2015 o 21:58
    Permalink

    Super wspaniałe dziewczęta walczyły do końca wierząc w sukces Brawo dla całej drużyny

    Odpowiedz
    • 16 grudnia 2015 o 01:55
      Permalink

      Dziękuję! Emocji potrafią dostarczać 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *