Jacek Pachucki: Apeluję do władz Fundacji „Debata”!

Opublikowany na portalu Debata 18 lutego b.r., artykuł  Osamotnieni Adama Kowalczyka Zastępcy Redaktora Naczelnego tegoż portalu, zwrócił moją uwagę za przyczyną cytatu otwierającego tą publikację.

Tu przytoczę interesujący mnie fragment dosłownie:

Od XVIII w. część Polaków ogarnął jakiś obłęd nakazujący im szukać sojuszników daleko. I pozostało nam to do dzisiaj.
Stanisław Cat-Mackiewicz nazywał takie sojusze egzotycznymi. Jak pisze Cat:
Jeśli utrata niepodległości przez jakieś państwo pociąga utratę niepodległości innego państwa, to sojusz pomiędzy tymi dwoma państwami jest sojuszem naturalnym, wskazanym. Jeśli jednak utrata niepodległości przez Polskę nie jest groźna dla naszego sojusznika, to jest to sojusz egzotyczny. I, tak naprawdę, niewiele lub nic nam nie dający. 

Nie bez przyczyny użyłem podkreślnika dla tego konkretnego fragmentu rzekomego cytatu z Cat-Mackiewicza.

Wyszukałem interesujący mnie cytat w internecie i moje podejrzenia, co do rzetelności w cytowaniu znakomitego Cat-Mackiewicza okazały się uzasadnione.

Bowiem odnaleziony fragment brzmi następująco:

Odwołuję się tutaj do swojej teorii o sojuszach egzotycznych. Jeśli utrata niepodległości przez jakieś państwo pociąga utratę niepodległości innego państwa, to sojusz pomiędzy tymi dwoma państwami jest sojuszem naturalnym, wskazanym.
Litwa traci automatycznie swoją niepodległość, gdy Polska pozbawiona jest niepodległości. Sojusz więc Litwy z Polską jest sojuszem wskazanym, naturalnym. Rozumiał to dobrze Jagiełło, o wiele mniej Smetona i Voldemaras.
Sojusz  między  Węgrami  a  Polską  jest  również  sojuszem  naturalnym  i wskazanym. Niepodległość Węgier wzmacnia niepodległość Polski, niepodległość Polski osłania niepodległość Węgier.

Źródło tego fragmentu tekstu: Lata nadziei: 17 września 1939 r. – 5 lipca 1945 r. – Stanisław Cat-Mackiewicz.

Swoimi wątpliwościami, co do rzetelności cytatu wypowiedzi Cat Mackiewicza podzieliłem się niezwłocznie z samym Autorem, Adamem Kowalczykiem.

Poprosiłem o wskazanie źródła cytatu, którym się posłużył w swojej publikacji. Niezwłocznie też otrzymałem odpowiedź, niestety wymijającą.

Wobec tego wysłałem skany fragmentu tekstu z książki Stanisława Cat Mackiewicza Lata nadziei…, prosząc o stosowne sprostowanie w artykule zamieszczonym na portalu „Debata”.

Prośbę o sprostowanie uzasadniłem wprowadzaniem czytelników w błąd, co do sensu wypowiedzi Cat Mackiewicza, zwłaszcza, że rzekomy cytat jest osnową całego artykułu „Osamotnieni” Adama Kowalczyka.

Nie chciałbym cytować  wypowiedzi Autora w kolejnych e-mailach, jako nie licujących ze sprawowaną funkcją Zastępcy Redaktora Naczelnego  „Debaty”. W każdym razie źródła użytego cytatu nie wskazał.

Znam Adama Kowalczyka z jego licznych publikacji na portalu i w miesięcznika „Debata”, jako orędownika bliskiego sojuszu Polski z Rosją. Ma do tego swoje obywatelskie prawo, również jako publicysta.

Autor tym razem posunął się za daleko, naginając cytat Stanisława Cat Mackiewicza na potrzeby propagowania swoich tez.

Uprawianą przez niego „pedagogikę wstydu”, namolną narrację o rzekomym naszym polskim obłędzie narodowym, niezdolności do uczenia się na własnych błędach, itp. przypadłościach, odbieram jako wyraz głębokiego kompleksu i  poczucia obniżonej wartości. Też ma do tego prawo.

Publiczne przedstawianie się Autora jako konserwatysty, powoduje u mnie rozszerzenie tego pojęcia znacznie ponad moje dotychczasowe rozumienie konserwatyzmu.

Ale cóż, skoro przy Gomułce, taki  Gierek uchodził za liberała, czemuż więc Adam Kowalczyk nie miałby się uważać za konserwatystę?

Proszę wybaczyć, że nie dyskutuję nad tezami postawionymi w przywołanym artykule. Cóż, język tej publikacji, liczne insynuacje, użyte w tekście epitety, zwroty w rodzaju „skomlenie o zniesienie wiz”, wykluczają merytoryczną dyskusję z pobudzonym emocjonalnie Autorem.

Nie podzielam znakomitej większości poglądów Adama Kowalczyka, ale jestem w stanie zrozumieć i po ludzku wybaczyć jego obecną nostalgię za PRL, LWP i ZSRR. Tamten czas minął bezpowrotnie.

Autor cierpi – tak jak i ja cierpiałem podczas szkoleń politycznych, kiedy odbywałem obowiązkową służbę wojskową w LWP, podczas zajęć z ekonomii politycznej socjalizmu, czy filozofii marksistowskiej studiując Technologię Żywności.

Ja Autora i jego obecny ból rozumiem, ale go oczywiście nie podzielam. Natomiast apeluję do Adama Kowalczyka o rzetelne przywoływanie cytatów i nie wprowadzanie czytelników Portalu w błąd.

Dając dobry przykład Autorowi zacytuję korespondującą z pokrętnym cytatem Autora depeszę Rządu Narodowego do Wł. ks. Czartoryskiego z 28 sierpnia 1863 r. za J. Grabiec „Rok 1863” Poznań 1922,  reprint Poznań 2014, str. 347:

Między nami a Rosją niema komplanacji, niema pośrednich stopni… Polska bez granic przy Dźwinie i Dnieprze, t.j. bez granic jej cywilizacyjnej i historycznej roboty jest niemożliwa.
Taka Polska byłaby bez posłannictwa, bez ideału historycznego, bez duszy naszej, a nadto byłaby od północnego 70-miljonowego kolosu, zawsze, mimo samoistności swojej nawet, bezwarunkowo zależną. taka polska ani polaków, ani sąsiadów, ani Europy zaspokoić by nie mogła.

Powyższy cytat wyjaśniał stanowisko Rządu Tymczasowego wobec odrzucenia rosyjskiej propozycji, z maja 1863 roku, amnestii wobec powstańców i bojkotu działań margrabiego Wielopolskiego.

Do czytelników Portalu Debata apeluję o sięganie do źródeł cytatów przywoływanych przez Adama Kowalczyka.

Obecnie książki można za dosłownie parę złotych kupować na aukcjach internetowych. Lata nadziei… wydane w II obiegu 1986 kupiłem za 15 zł + przesyłka.

Apeluję do władz Fundacji „Debata” o zajęcie stanowiska wobec podniesionych przeze mnie uwag dotyczących Adama Kowalczyka – Zastępcy Redaktora Portalu.

Jacek Pachucki – Olsztyn, dn. 20 luty 2018 r.

 

7 marca

Apel Jacka Pachuckiego poskutkował!

Adam Kowalczyk przeprosił czytelników Debaty za swoje błędy. Brawo!

Czyżby publikacja na Ku Prawdzie skłoniła autora do… przyznania się do błędu?

Ten tylko się nie myli, kto nic nie robi!

 

8 thoughts on “Jacek Pachucki: Apeluję do władz Fundacji „Debata”!

  • 25 lutego 2018 o 16:33
    Permalink

    J. Pachucki narzeka, że musial sie uczyc ekonomii politycznej socjalizmu; na tym samym wydziale własnie tej ekonomii, z ogromnym zaangażowaniem uczył ojciec Jacka Pachuckiego – chichot historii

    Odpowiedz
    • 25 lutego 2018 o 17:20
      Permalink

      Dziękuję! No cóż… matki i ojca się nie wybiera 😉 A narzekać każdy ma prawo na… wszystko i na każdego! Ot, sobaczaja żyzń 😉

      Odpowiedz
  • 26 lutego 2018 o 01:09
    Permalink

    doc. dr hab. Tadeusz Pachucki z zaangażowaniem uczył przedmiotu „Nauka o pracy”. Ojca publikacje o modelowaniu matematycznym, energetycznej optymalizacji procesów technologicznych nic nie straciły ze swojej aktualności. Niedawno fizyk prof. Krzysztof Pachucki powiedział mi, że spotkał na konferencji matematycznej w Belgii emerytowanego już profesora matematyki, który dopytywał się o mojego ojca, ponieważ onegdaj na jednej z takich konferencji całą noc przedyskutowali na temat modeli matematycznych optymalizacji procesów produkcyjnych. Tyle tytułem wyjaśnienia autorce komentarza „Katarzyna”. W razie wątpliwości służę skryptem do zająć z „Nauki o pracy” autorstwa mojego ojca. Zajęcia z ekonomii politycznej prowadził nasz sąsiad mgr Zdzisław Kozłowski. Robił to rzeczywiście z zaangażowaniem, ale nawet to jego zaangażowanie nie przekonało mnie do przedmiotu, który uważałem i uważam za zbędny na studiach technicznych. po wprowadzeniu stanu wojennego doszedł nam wówczas nowy przedmiot studiów „Ekonomika wojenna” prowadzony przez Benona Gazińskiego. Jeden z wykładów kontrolował nawet rektor prof. Baran. Widać Benkowi nie ufali.

    Odpowiedz
    • 26 lutego 2018 o 06:50
      Permalink

      Dziękuję! Odpowiedź… godna JP 🙂

      Odpowiedz
  • 27 lutego 2018 o 21:32
    Permalink

    zabawny jest p. Jacek Pachucki; z drugiej strony chwalebne jest, że broni ojca
    ale ja mam notatki z wykładów

    Odpowiedz
    • 27 lutego 2018 o 22:41
      Permalink

      Dziękuję! Chyba powinno dojść do… konfrontacji Katarzyny z Jackiem 😉 Jak masz chęć i odwagę, to chętnie pojawię się u Ciebie „Katarzyno” by zadać Ci pytanie: jaka jest Twoja prawda o… doc. dr hab. Tadeuszu Pachuckim? 😉

      Odpowiedz
    • 6 marca 2018 o 16:50
      Permalink

      Dziękuję! Czyli apel Jacka Pachuckiego okazał się… skuteczny! I brawo dla Adama za słowa… prawdy 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *