Rozmawiały generały! Taśmy Ku Prawdzie!

Poniżej przedstawiam stenogram rozmowy telefonicznej, która miała miejsce 28 lutego 2014 roku. Rozmawiały generały: Komendant Główny Policji z Komendantem Wojewódzkim Policji.

– Cześć i chwała nam generałom!
– Melduję się panie komendancie!
– Josefie! Przy ostatnim spotkaniu skarżyłeś się na garnizon warmiński, że bardziej dziadowski od podkarpackiego. Myślałem… chłop oderwany od ziemi rodzinnej… tęskni do cycka i… przesadza. Teraz widzę, żeś miał rację. Bez jaj! Nie miałeś w gabinecie telewizora z 3D? Nie miałeś na kwaterze kina domowego? Rzeczywiście… powinieneś dostać dodatek specjalny za trudne warunki pracy – ale teraz – to chyba już jest OK?
– Nooo… ciut się poprawiło. Sekretarka kupiła szklanki, wiesz takie długie i już może serwować kawę ze spienioną śmietanką, taką jaką i wy pijecie. A na kwaterze? Nie ma jacuzzi ale da się wytrzymać.
– I pomyśleć, że zawdzięczasz to wszystko Kałusiowi. Mówiłem ci. Na niego można zawsze liczyć! Fachowiec od niczego i do niczego, ale interesowny i wierny jak przystało na kolesia. Oby takich jak najwięcej.
– Wiadomo… milicyjna szkoła, klasyczne bmw.
– No dobra. Dosyć pieszczot. Co by nie mówić, masz Josefie u siebie… burdel. Musisz wypieprzyć w kosmos tego kundla!
– Rozumiem! Jeszcze dzisiaj poproszę niech napisze raport! Ale czemu tak ostro? Nie przesadzasz? W sumie zdefraudował nie nasze, a budżetowe środki. Od kiedy jesteś taki… prawomyślny?
– Oj Josefie. Słyszę, że z kumaniem bazy to u ciebie tak, jak u większości kolesiów. Masz wypier… w kosmos nie tego wiernego psa, a tego szczekającego kundla! Gdańsk się nazywa!
Oj Mareczku! Jesteś po działce?! Gdańsk to ja!
– Spoko, spoko Josefie! To był taki joke!
Nie mów do mnie po francusku! W Szczytnie uczyli nas tylko radzieckiego. Dobra… kumam. Wystrzelę w kosmos Olsztyn!
– Podziwiam Josefie twój tok rozumowania, ale teraz przesadziłeś! Olsztyn to ponad sto tysięcy mieszkańców. Sorry… ale z jednym oddziałem prewencji nie dasz rady!
Olsztyn to nazwisko tego kundla co ujada! Z nim sam dam radę.
– Niemożliwe! Chodzi mi o nazwisko. Myślałem, że to ksywka. A skąd on się wziął taki… prawy i sprawiedliwy?
– W co drugim piśmie pieprzysz o moralności i etyce, to chyba uwierzył w słowo pisane i zaszczekał!
– To go w formalinę i do laboratorium! Niech zbadają cudaka. Swoją drogą, to nazwisko ma zajebiste. Szkoda, że nie pomyślałeś. Byłby nasz za niską cenę!
No… nie wiem. Pismak z niego… całkiem, całkiem. Słyszałem, że już kiedyś obsmarował kilku naszych kolesiów, ale wtedy prewencyjnie zdążyliście sprawę wyprostować.
– Stare dzieje. A przypomnij mi kochany Josefie, jak to się stało, że ty trafiłeś do Olsztyna, a nie do Gdańska?
– Nie pamiętasz? Rozumiem… była jazda na ostro. Przed mistrzostwami Europy powołałeś generalską kadrę. Losowanie i rączka sierotki Irenki wyciągnęła z twojego – mniejsza z tym, z czego – wyciągnęła mi Olsztyn!
– No tak. To uroki ręcznego sterowania. Cóż… ale przyznasz, że zabawa była przednia a losowanie uczciwe!
– Uczciwe! Ale jak już będziesz musiał mnie wymienić, to wtedy ciut pomyśl nad nazwiskiem. Mazury cud natury, a tu pełno mierzwy i kału!
– Masz rację. A potasem śmierdzi na całą Polskę!
– Chyba chodzi ci o Protasa? Tego od zimnych term… ale on ma hojną rękę i zawsze coś nam z samorządowej kasy rzuci.
– Termy zimne czy gorące, ale fakt… śmierdzące! Racja… potrafi się wykupić. Obiecuję! Za rok, dam na twoje miejsce nie shit, a jakiegoś… walczaka!
– Już za rok?! Myślałem, że przesiedzę tu całą kadencję.
– Wymsknęło mi się… ale to dobrze. Powiem ci jak koleś kolesiowi. Ja też już mam plan ewakuacji. W przyszłym roku emeryturka i w sejmowe ławy!
– Nooo… gratuluję! Donald ci zaproponował?
– Nie! Wiesz… chłopi naciskają. Chcą uprawiać marychę, a ja zawsze byłem za jej legalizacją. Wejdę z nimi do Sejmu, uchwalimy ustawę i wtedy na pełnym legalu… na działce działeczka i zaśpiewamy… chary, chary Kryśka!
– Super! A co masz przygotowane na mnie?
– Chłopaki z BSW już pracują. Słyszałem, że lubisz kawały… to utracisz zaufanie!
– Dobre! A co zrobię, by utracić wasze zaufanie?
– Ty? Nic! Zaufania republiki wierni kolesie nie tracą nigdy. To ty przestaniesz ufać swoim podwładnym! I zacznij od tego Olsztyna.
– Wiadomo! Jak pójdzie do sądu, to i tak nic nie wskóra.
– Kamień w wodę. To skuteczna metoda na takich… gwizdków!
– Może być trochę smrodu, jak będzie ujadać do Strasburga.
– Spokojna twoja ruda rozczochrana. Mam newsa. Wkrótce i Europa będzie nasza!
– Nie mów! Jakaś rewolucja?
– Mówiłem… nie rewolucja tylko ewakuacja. Rozmawiałem z tymi z abwehry. Donek z Andżelą są już po słowie!
– Bomba! To wszyscy szykują sobie miękkie lądowanie.
– Wiadomo! Bartek przedstawił fachową diagnozę sytuacji w kraju: ch.., dupa i kamieni kupa! Wkrótce będzie tak jak za komuny… armatki pójdą w ruch.
– To nasi pałkarze znów będą mieć pełne ręce roboty… a my na emeryturce. Dzięki Działo! Jesteś wielki!
– Nie przesadzaj… do Gortata ciut mi brakuje.
– Nie bądź taki skromny. Napoleon ledwo przekraczał półtora metra a podbił prawie cały kontynent!
– To powiem ci szczerze, że takich kurdupli, to ja nigdy nie lubiłem. A ty ile masz wzrostu?
– Hm… no wiesz. Dawno się nie mierzyłem.
– Spoko Josefie! Koleś jak wystaje zza biurka, to już jest okej! Tak czy siak, do pały sięgasz i musisz na niej jeszcze rączkę trzymać! Wiem, masz tam dużo kałolubnych, ale nie przesadzaj z popuszczaniem, bo smród idzie na cały kraj. Za szybko. Zewrzyj pośladki i do… działa!
– Tak jest generale! Jeszcze dzisiaj wypier… wróć… podejmę samodzielne decyzje!
 I pamiętaj! Jak pojawiają się wątpliwości, to nie zawracaj mi działa! Przejedź się do kwatery Kałusia! Walniecie po lufie, założycie okulary i on ci wszystko pokaże… w 3D!
Noo… wreszcie się dowiedziałem, do czego mu te 3D było potrzebne. Za ch… nie przyszło by mi to do głowy! Napoleon logistyki! Chyba wystąpię o medal dla niego.
– Wiem, że jesteś chłop z roli, co go krzywda kolesia boli! I za to cię lubię, ale w tym wypadku nie bądź taki zachłanny. Zostaw coś swojemu następcy. Lizanie lubią wszyscy kolesie.
– Fakt! Niech i inni mają przyjemność ze służby. Proponuję by następca wystąpił mu o medal za obronę naszej republiki, taki w kolorze…
– Nie kończ… załatwione! Brązowy medal, będzie dla Kałusia do twarzy! Tak trzymać generale! Widać, że nauka nie idzie w las.
– Poniał! Odmeldowuję się generale!
– Na wieki wieków Josefie!
– Święte słowa. Szalom generale!

PS.

To, że powyższa rozmowa miała miejsce 28 lutego 2014 roku potwierdził w Sądzie Pracy jeden z jej bohaterów. Także treść tej rozmowy została w sądzie z grubsza przedstawiona.

Jakość nagrań, które otrzymałem od przychylnych mi osób z firmy, jest niestety… mierna.

Nie mam specjalistycznego sprzętu, by odczytać ich zawartość toczka w toczkę, dlatego wyjaśniam, że mój „stenogram” może rozmijać się z rzeczywistym przebiegiem rozmowy.

Szczególne trudności miałem przy takich słowach jak: działo – brzmiało jak armata, kał – śmierdziało jak gówno, Szalom – kończyło na Amen!

Katon z Allenstein

Od Redakcji: wyjaśniam, że bohaterami tekstu Rozmawiały generały byli: Marek Działo i Josef Gdańsk. Zbieżność nazwisk z rzeczywistymi postaciami jest zupełnie przypadkowa. Autor tekstu – piszący pod pseudonimem – wyraża w nim swoje poglądy, za które Redakcja nie bierze odpowiedzialności.

 

8 myśli na temat “Rozmawiały generały! Taśmy Ku Prawdzie!

  • 13 stycznia 2016 o 16:18
    Permalink

    Działoszyński chwali się zdjęciami z Kuźniarem
    Jak polaki cebulaki w usa kupujemy

    …czy trzeba coś jeszcze dodawać na temat ich buractwa ?:)

    A teraz prawdopodobnie takiego wieśniaka-generała republika kolesi poświęci dla dobra sprawy… jak kiedyś posła-osła Pęczaka bo jakiegoś dupka muszą od czasu do czasu posadzić:
    Będą kary za podsłuchiwanie dziennikarzy

    ..to się działo w czasie gdy Działoszyński wraz z Sienkiewiczem przerabiali wszystko razem z policją i jej BSW na „… kumieni kupę”:
    Działoszyński kontra pereira

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2016 o 18:28
      Permalink

      Dziękuję! Nie czytałem tylko tego, o śledztwie w BSW… pocieszające 😉 Dzisiaj dostałem rewelacyjną odpowiedź z KGP na zażalenie, które złożyłem w grudniu. Jutro niosę skargę do WSA… to moja taka walka z takimi jak ci z BSW 😉 Wiesz jakie to… tragikomiczne jak czytasz różne, wzajemnie wykluczające się odpowiedzi – na to samo pytanie – udzielone przez KWP i KGP! Normalnie boki zrywać jacy „żołnierze – kretyni”… czego ich w tym Szczytnie uczą? Prawa, to tylko chyba ze studenckich skryptów 😉

      Odpowiedz
        • 13 stycznia 2016 o 20:31
          Permalink

          Dziękuję! Audyt trwa… nieustannie! Już to gdzieś słyszałem i tego doświadczyłem 😉

          Odpowiedz
      • 13 stycznia 2016 o 19:20
        Permalink

        „wzajemnie wykluczające się odpowiedzi – na to samo pytanie – udzielone przez KWP i KGP ”
        …dla mnie to nie jest nic dziwnego. Za Tuska takie „generały” prowadziły działalność o której na pewno można powiedzieć że była to działalność przestępcza… ale na miano zorganizowanej to już ona nie zasługuje. To cienkie bolki jeśli chodzi o te sprawy i tak samo cienkie jak ich minister Sienkiewicz który to przecież był od nagrywania a sam dał się nagrać jak dzieciak. Republika tych poważniejszych kolesi z MON-u bardzo nie lubi takich frajerów więc musiał na razie oświadczyć że wycofuje się z polityki, ale jak kolesie kogoś będą musieli poświęcić to właśnie takich cienkich bolków jak twoje policyjne generały albo Sienkiewicze.

        Odpowiedz
        • 13 stycznia 2016 o 20:34
          Permalink

          Dziękuję! Oni nie mogą nawet ustalić spójnej wersji zeznań… a i przed Sądem taki „żołnierz – kretyn”, to potrafi powiedzieć coś, co potwierdza, że łamie prawo, tylko o tym nie wie! 😉

          Odpowiedz
  • 28 grudnia 2015 o 03:07
    Permalink

    Stanisławie nie za dużo ładujesz sobie na plecy? Życzę powodzenia chociaż możesz mieć problemy jak don kiszot

    Odpowiedz
    • 28 grudnia 2015 o 14:20
      Permalink

      Dziękuję! Odpowiem tak… problemy to moja specjalność 😉 A za życzenia wielkie PODZIĘKOWANIA 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *