Dobrych dni jest więcej niż parszywych dni!

Kiedy pierwszy raz szedłem własną drogą, trudno było dostrzec drogi kres. Miałem tylko głos i niosłem go w sobie, po to, by wykrzyczeć każdy ból. Teraz widzę przez wspomnienia pył, jak dni dobre brały się z parszywych dni. Jeszcze milczę, ile w płucach sił, o tym, co raniło mnie do krwi.

Kiedy pierwszy raz tłum przed wielką sceną, mógł wykrzyczeć wreszcie cały ból. Niósł się ponad tłum, chowałem go w sobie, by go skryć, przed karabinem braw.

Teraz krzyczę przez wzniecony kurz. Dobrych słów jest więcej niż tych podłych słów. Teraz krzyczę gdzieś w milionach głów, o tym, co się może zdarzyć znów.

Powiedz mi gdzie jest? Gdzie jest jakikolwiek sens? Jakikolwiek sens? Dzisiaj nagle mój bunt powraca do mnie. Dzisiaj nagle wraca dawny gniew. To historii kurz wiruje podobnie, jakbym miał wytrzymać każdy ból.

Będę krzyczał przez nadziei błysk. Dobrych dni jest więcej niż parszywych dni. Będę krzyczał ile w płucach sił, co poranić może nas do krwi Będę krzyczał przez historii kurz. Dobrych słów jest więcej niż tych podłych słów. Będę krzyczał do miliona głów, o tym, co się może zdarzyć znów!

Tekst: Adam Nowak. Muzyka: Dariusz Kozakiewicz.

Perfect 14 października 2016 roku, wydał nowy album zatytułowany bardzo… niewinnie: Muzyka. Jednak już pierwszy utwór na płycie, który usłyszałem na początku tego miesiąca, pokazuje, że to nie jest Perfect popowo-rockowy, a muzycy przeżywają – moim zdaniem – pewną reaktywację. W utworze Dobre dni, Perfect wraca do klasycznego, rockowego i zaangażowanego grania. Rockowego, chociaż w tym utworze, prym wiedzie… kontrabas? O wszystkim decyduje jednak tekst Adama Nowaka, i głos Grzegorza Markowskiego. Nasi rollingstonsi trzymają rękę na pulsie wydarzeń. Oby cała płyta trzymała wysoki poziom Dobrych dni. Brawo!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *