Parobeczek ci ja! Ze śpiewnika Stanisławy Stanko

Stanisława Stanko to prabaka Tadeusza Bielewicza – uczestnika kampanii wrzesniowej, żołnierza Armii Krajowej, który patent oficerski otrzymał od rządu na uchodźctwie. Tadeusz Bielewicz to wuj Jacka Pachuckiego.

Ojciec Stanisławy Stanko w wieku 33 lat poszedł do powstania 1863 roku. Wyruszył konno, uzbrojony w szablę.

Był galicyjskim szlachcicem z Oświęcimia. Walczył w 500 osobowym oddziale ochotników galicyjskich.

Po wygaśnięciu walk wrócił do domu boso, ale z szablą i ciężkim zapaleniem płuc.

Pamietnik – śpiewnik jest hołdem złożonym  jego pamięci przez 13 letnią wówczas córkę.

Z okazji 155 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego prezentuję jedną z piosenek z pamiętnika – śpiewnika Stanisławy Stańko spisanego w 1864 roku: Parobeczek ci ja! Tekst zupełnie różny od tego spisanego przez Kolberga.

 

Parobeczek ci ja - Śpiewnik Stanisławy Stanko - fot. J. Pachucki
Parobeczek ci ja – Śpiewnik Stanisławy Stanko – fot. J. Pachucki
Parobeczek ci ja, nie lada, nie lada! Niech o tem zaświadczy i cała gromada. Parobeczek ci ja, na cała gromadę! Sieczki rżnąć nie będę, orać nie pojadę.
Parobeczek ci ja, a kiej sie upiję, kto mi w drogę zajdzie to mu pyski zbiję. Szlachcianki ja nie chce, bo by mnie zniszczyła. Jeszcze w łózku leży jużby kawę piła.
Przechcianki ja nie chcę żydowskiego rodu, bo by mi wyjadła cebulę z ogrodu. Miastowej ja nie chę, bo by się stroiła. Ja bym nic nie znaczył, innych by lubiła.
Rzeszowianka ładna, ładna jest i tkliwa. Hej, hej Mocny Boże, ale jest leniwa. Nadwislańska ładna, ładna jest i piękna. Hej mój Mocny Boże, ale jest podstępna.
Krakowianka ładna, ładna jest i tkliwa. Hej, hej Mocny Boże ale jest fałszywa. Nie chcę nadwiślańskiej ani zagranicznej, tylko mojej Andzi, Andzi mojej ślicznej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.