Skandal w olsztyńskim Parku Centralnym!

Dzisiaj, dokładnie w tydzień po oficjalnym otwarciu, przed godziną dziesiątą, wybrałem się na spacer by osobiście stwierdzić co przez 7 dni w Parku Centralnym się zmieniło.

Park Centralny w Olsztynie, Dystrybutor z woreczkami na psie nieczystości, fot. Stanisław Olsztyn
Park Centralny w Olsztynie, Dystrybutor, fot. Stanisław Olsztyn

Przy wejściu zostałem miło zaskoczony. Zamontowano „Dystrybutor z woreczkami na psie nieczystości” i to nie jeden, a kilka. Nie tylko przy wejściu. Brawo administratorze! Jako właściciel pieska bardzo mnie to zadawala, że nawet gdy zapomnę wziąć woreczka z domu, to nie ma już w Parku Centralnym z tym problemu. Proszę tylko dbać aby dystrybutory nie były puste. I teraz mogę nawet zaapelować do strażników aby surowo karali niezdyscyplinowanych właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoim pupilu.

Druga dobra wiadomość to taka, że park żyje! Ładna pogoda, sobotni poranek i w parku spotkałem: rowerzystów na przejażdżkach, opalających się na leżakach, odpoczywających na ławkach, drzemiących i czytających w altankach, brodzące dzieci w fontannie, dzieci na placu zabaw, całe rodziny zażywające spacerów! Tylko siłownia pod chmurką była pusta. Może dlatego, że… za ciepło.

Trzecia wiadomość już jest… smutna. Jak większość z Was wie, wandale już chyba w uprzedni weekend zbili jedną z szyb na mostku. Głośno o tym było także w mediach. Dla mnie smutne jest to, że przez 7 dni administrator nie wymienił tej szyby!

Żeby skutecznie walczyć z chuligaństwem i wandalizmem należy efekty ich antyspołecznej działalności usuwać natychmiast! To metoda przetestowana w Nowym Jorku przez słynnego burmistrza Rudolpha Giulianiego. Zero tolerancji dla wandalizmu! Wandal niszczy, administrator natychmiast naprawia! Kwestia złapania i ukarania wandala to rola policji i sądu. Czy wymiany jednej szybki nie można dokonać w kilka godzin? Duży minus dla administrator… skandal!

Mostek
Kładka w Parku Centralnym – 26 lipca 2014 r. fot. Stanisław Olsztyn

Czwarta wiadomość to… skandal! Jedna z 4 wybudowanych kładek jest już zamknięta ponieważ: wykryto istotne wady konstrukcyjne!  To kto te „mosty” projektował i budował? Może jakiś… z lewymi uprawnieniami, co już zdarzyło się na warmińsko-mazurskich drogach. Nie czas wylewać krokodylich łez, a należy wymusić błyskawiczne poprawki projektowe i przystąpić do naprawy.

Administratorze… takie kartki sprawy nie załatwiają! Już jedna z nich, jak widać na zdjęciu została zerwana. Jeżeli wada konstrukcyjna jest naprawdę istotna, to należy kładkę zamknąć w sposób trwały! Jeżeli wada nie grozi zawaleniem kładki w najbliższym czasie, to dajcie se na luz i zdejmijcie te „ostrzeżenia”. Ludzie i tak przechodzą!

26 lipca 2014 r. godz. 13:30 – od jednego z czytelników dostałem informację, że „istotne wady konstrukcyjne” kładki to nie skandal a… ŻART! Cóż… dałem się nabrać na informację. Dla mnie to nadal skandal, że wandale i żartownisie działają bezkarnie. Gdzie monitoring? Gdzie strażnicy?

 

12 thoughts on “Skandal w olsztyńskim Parku Centralnym!

  • 26 lipca 2014 o 12:39
    Permalink

    Popieram, ktoś to w końcu skonstruował. Cieszyłabym się, gdyby w moim mieście były takie miejsca z akcesoriami dla piesków. 🙂 Czasami przejść nie można bez wdepnięcia w takie ,,szczęście”.

    Odpowiedz
    • 26 lipca 2014 o 13:03
      Permalink

      Dziękuję! Generalnie to właściciel pieska powinien zadbać o sprzątnięcie „szczęścia” ale chwali się taką zapobiegliwość adinistratora PC 🙂

      Odpowiedz
  • 26 lipca 2014 o 13:01
    Permalink

    Przecież to u nas norma. Zawsze po uroczystym otwarciu i stosownych nagrodach okazuje się, że trzeba coś poprawiać albo robić remont. Tak było ostatnio z lotniskiem w Modlinie i Stadionem Narodowym. To, że budowa autostrad kosztuje u nas najwięcej w Europie wcale nie świadczy, że są najlepsze a tylko wiele mówi o naszej gospodarności.

    Odpowiedz
    • 26 lipca 2014 o 13:40
      Permalink

      Dziękuję! Ponoć ta informacja o wadach to żart! No ale tu trafiłeś w sedno, że często poprawiamy to co przed chwilą oddano do użytku! Tak jest i z PC. Podjazd do fontanny, brak filtrów w fontannie…

      Odpowiedz
  • 27 lipca 2014 o 08:12
    Permalink

    Hollandia,Niemcy,gdzie czesto bylam na spacerach,od dawna ma pojemniki z woreczkami na”szczescia”pupilow.Nie jest to nic takiego,ze schyla sie po gowienko,pakuje do woreczka i wyrzuca do kosza.Bywa i tak,ze opiekunowie psow,ktorzy maja na smyczy czasem i piec,szesc roznej wagi psow,musza sie schylac piec szesc razyz woreczkiem.Jezeli wlasciciel psa jest zauwazony przez sluzby czy”uprzejmego donosiciela”,ze nie sprzatnal po pupilu otrzymuje mandat:).Rowniez i po wyrzuceniu niedopalka papierosa w miejsce publiczne,gosc placi mandat w wysokosci 20e.W rzeczy samej tych niedopalkow jest mnostwo czasem,ale
    jednak.Kiedy sa parady,ktore zamykaja zawsze konie pieknie przystrojone,a wlasciwie te parady zamykaja tuz za konmi wozki z idacym u boku panoczka z szufla i miotla,zeby sprzatnal odchody konia.Nikogo to nie dziwi.Moze jedynie zaskoczyc,tak jak i mnie,kiedy widzialam to po raz pierwszy:)

    Odpowiedz
    • 27 lipca 2014 o 11:40
      Permalink

      Dziękuję! Dobra analiza problemu okiem kogoś, kto na to może spojrzeć… z boku 🙂 U nas też powinno być więcej takich dozowników w miejscach gdzie mieszkańcy spacerują z pupilami. No i konsekwencja w karaniu „niezdyscyplinowanych”!

      Odpowiedz
  • 28 lipca 2014 o 13:25
    Permalink

    Ciekaw jestem jaka niezawodność będzie innych sprzętów w Parku Centralnym m.in. czy wszystkie lampy włączają się i wyłączają zgodnie z ich przeznaczeniem (gdy człowiek jest w pobliży, a nie non stop).

    Odpowiedz
    • 28 lipca 2014 o 13:42
      Permalink

      Dziękuję! Muszę wybrać się do PC nocą. Sprawdzę z pewnością!

      Odpowiedz
  • 30 lipca 2014 o 14:03
    Permalink

    Połaziłem sobie dzisiaj po tym parku. Na takie upały jak dziś stanowczo za dużo tam betonu a za mało cienia. Dobrze, że nikt nie ściga dzieci brodzących w fontannie.

    Odpowiedz
    • 30 lipca 2014 o 15:23
      Permalink

      Dziękuję! Ja też tam dzisiaj byłem… i widziałem, że park żyje 🙂

      Odpowiedz
    • 21 sierpnia 2014 o 15:19
      Permalink

      Tylko trzeba uważać by dzieci nie zaraziły się jakimś czymś, to nie jest woda pitna a wiadomo jakie bywają dzieciaki. Kto potem ma za to odpowiedzieć?

      Odpowiedz
      • 21 sierpnia 2014 o 17:12
        Permalink

        Dziekuję! Właśnie dlatego, że dolegliwszą „karą” niż mandat za kąpiel w fontannie może być … choroba to rodzice powinni zadbać aby dzieci nie wchodziły do takiej wody. A druga sprawa to o czym myślał projektant tej fontanny? Dostęp jest… a nie ma bieżącej wody i jej oczyszczania.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *