Przemysław Wipler: Polska musi być zdrowa albo nie będzie jej wcale!

Polska musi być zdrowa albo nie będzie jej wcale! Taką przyszłość prorokował Polsce Przemysław Wipler na spotkaniu – 9 maja 2016 r. – ze studentami UWM i mieszkańcami Olsztyna.

Ta konstatacja była częścią odpowiedzi polityka na pytanie: z jakimi krajami mamy zacieśniać więzy w przyszłości? A zaczęło się od koncepcji Międzymorza Józefa Piłsudskiego.

Przemysław Wipler – skrót wypowiedzi:

Nie widzę z kim budować Międzymorze. To jest podstawowy problem w chwili obecnej w Polsce. Państwa Grupy Wyszehradzkiej nie stanowią jedności.

Prawda jest taka, że Słowacy to naród będący bliżej Rosjan i polityki rosyjskiej niż Polacy. Mają inne interesy niż my.

Orban zarabia na tym, że polskie pomidory i polska papryka, dzięki temu, że jest embargo na polskie produkty w Rosji, trafiają z pieczątkami made in Hungary.

Czesi mają dużo bliżej do Niemiec niż Polacy. Mają bardzo wiele wspólnych interesów.

Kraje nadbałtyckie, zwłaszcza Litwini mają kompleksy wobec Polaków. Nas nienawidzą, z radością dyskryminują język polski, polską mniejszość.

Ukraińcy nawiązują wprost do filozofii upowskiej. Gloryfikują banderowców. Chodzą na manifestacje patriotyczne w mundurach Waffen-SS. Do tego negują rzeź na Wołyniu

W sumie najrozsądniej jest dogadywać się z dwoma państwami. Dania i Szwecja bo to są państwa, które jak na Unię Europejską mają zdrową gospodarkę. Oba te państwa bardzo dbają o suwerenność.

Dbają, aby nakłady na armię były odpowiednie. Dołożyć mogę tutaj Finlandię. To są kraje cywilizowane, stabilne, przewidywalne, i one nie ufają Polsce takiej, jaka ona teraz jest.

I trudno im się dziwić bo Polska, która się miota między Jarosławem Kaczyńskim a KOD-em i Ryśkiem Petru, to jest Polska która nie wiadomo gdzie wyląduje.

Czy będzie to Polska Donalda Tuska i pani Bieńkowskiej

Oni mają przeświadczenie, że nasza klasa polityczna jest niestabilna. Wybory polityczne naszego narodu są niestabilne. A póki co, jesteśmy krajem, który zaraz zbankrutuje. Nie ma armii.

Gdzie są atuty, które by sprawiły, że Polska jest traktowana poważnie. Oni nas nie traktują poważnie.

Najpierw musimy naprawić się wewnętrznie, zanim zaczniemy mówić o Międzymorzach, politykach jagiellońskich, piastowskich.

 

Polska musi być zdrowa, albo nie będzie jej wcale! 

Polak czuje się jak bogacz, jak pojedzie na Węgry.

A to nie jest dobre, bo my nie jesteśmy narodem bogaczy.

Bogacze mieszkają gdzie indziej.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *