Prawda o katastrofie smoleńskiej – Jerzy Grzędzielski

Minęło sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu.

Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30.

Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku, po Amerykę Północną i Południową.

W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu.

Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej.

Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.

Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane.

Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli.

Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska.

Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych.

Panie Ministrze – kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.

O lądowaniu lub nie, decyduje tylko i wyłącznie kapitan.

Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł.

Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.

Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego.

W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach.

Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna:

„Nie, bo to ruskie symulatory”.

Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.

Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować.

Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu.

W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki.

Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska, ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach.

Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze.

Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony.

Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz.

Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.

Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan.

Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. 

Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan.

Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami.

A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony.

Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców.

Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu.

Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.

Opowiem jak to jest w liniach lotniczych

Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę.

Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje.

Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata.

Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg.

Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.

Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.

Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe.

Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście.

Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że:

„Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”.

To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy!

Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan.

Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m.

Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.

Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg

Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży.

A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo.

Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować.

Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.

Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana

Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu.

Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży.

Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły.

Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia.

Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję:

„Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”.

To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.

Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru.

Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62.

Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila.

Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.

Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”

A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny.

Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu.

Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore.

Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów.

Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.

Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan

Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę.

Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami.

Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił:

„Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”.

Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.

Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego „profesorami”

Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu.

Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał.

Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto.

Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem.

Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.

Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć

Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta:

jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze?
Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu, i nie ubezpieczył ich?

Czy to też wina Tuska?

Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania.

Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto. I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo.

Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał.

Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.

Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski – emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.

Prawda o katastrofie smoleńskiej – zamieszczam na blogu tekst pilota Jerzego Grzędzielskiego, który znalazłem przypadkowo w internecie. Zdecydowałem się na przedruk, ponieważ tekst ten niesie w sobie dużo prawdy, faktów, których rozsądny człowiek nie może ignorować przy formułowaniu swojej opinii o katastrofie smoleńskiej. Polecam lekturę… ku prawdzie! Z pewnością ten tekst, zawiera więcej prawdy o katastrofie smoleńskiej, niż film fabularny Smoleńsk Antoniego Krauze.

 

 

Emerytowany pilot Jerzy Grzędzielski — piszący o przyczynach katastrofy smoleńskiej – zmarł 27 lutego 2017 roku!

 

289 myśli na temat “Prawda o katastrofie smoleńskiej – Jerzy Grzędzielski

  • 17 grudnia 2017 o 19:21
    Permalink

    Z całym szacunkiem dla śp. Pana Grzędzielskiego, ale na temat przebiegu katastrofy (wł. Tragedii) wypowiada się tak jakby był osobiście na pokładzie tego nieszczęsnego samolotu. Bo tezami MAK-u i „toczka w toczkę” zgodnymi z nimi komisji Jerzego Millera nie warto się zajmować. Wystarczy spojrzenie z zewnątrz. Jak wygląda profil podejścia do lądowania (ile było prób wyprowadzenia? – 5!)? Dlaczego ulega awarii cała elektronika jeszcze w powietrzu (urwane „pull …”) – była zlokalizowana w urwanym skrzydle? Skrzydło nie miało prawa „polecieć” na 110 m – wbrew prawom fizyki- najwyżej kilkanaście metrów. Dlaczego znalazło się pośrodku drzew mających na pewno 5m wysokości (w punkcie upadku wysokość skrzydła była przecież 0 -zero)? Jaki był rozkład szczątków samolotu (jeszcze przed brzozą)? To tylko parę z dziesiątków pytań, które najpierw trzeba postawić i jak najrychlej odpowiedzieć. Dywagacje Pana Grzędzielskiego na temat późniejszych działań są insynuacjami wziętymi prosto z TVN-u. Słów, które wkłada chociażby w usta pana Macierewicza, od niego nigdy nie słyszałem.

    Odpowiedz
    • 17 grudnia 2017 o 19:51
      Permalink

      Dziękuję! Z całym szacunkiem: bardziej przemawiają do mnie argumenty wieloletniego pilota śp. Jerzego Grzędzielskiego i ekspertów z komisji J.M. na temat przyczyn tragedii lotu do Smoleńska, niż dywagacje A. Macierewicza i jego ekspertów, które słyszałem także kilka dni temu. No i nieskromnie zauważę, że moi Czytelnicy ewidentnie wskazują, że rzeczywista przyczyna katastrofy nie tkwi w samolocie, a w decyzjach pilota! I tyle w tym temacie z mojej strony. Czekam na końcowy raport Komisji Macierewicza 😉

      Odpowiedz
      • 10 kwietnia 2018 o 10:25
        Permalink

        NIESTETY POLSKICH MATOŁKÓW NIC NIE MOŻE PRZEKONAĆ. ZAWSZE MYŚLALEM, ŻE W NARODZIE POLSKIM JEST OK. 30 % KOMPLETNYCH IGNORANTÓW I CIEMNIAKÓW – MUSZE ZMIENIĆ ZDANIE – JEST ICH WIĘCEJ.

        Z WIELOLETNICH DYWAGACJI I ROBIENIA POLITYKI NA TRUPACH WYNIKA, ŻE BYŁ TO JEDYNY NA ŚWIECIE WYPADEK LOTNICZY SPOWODOWANY TĘPOTĄ LUDZKĄ. ŻADEN KRAJ NIE POSIADA SAMOLOTÓW TYLKO POLSKA I TYLKO POLSKA JEST KRAJEM, KTÓRY MIAŁ NAJWIĘKSZEGO PREZYDENTA W DZIEJACH ŚWIATA.

        TERAZ MA PRZYWÓDCĘ NARODOWEGO I SUKIENKOWĄ, BIZNESOWĄ BANDĘ ORAZ WYBORCÓW Z POD AMBONY I DRAPIEŻNYCH NA KASĘ.

        Odpowiedz
        • 10 kwietnia 2018 o 15:35
          Permalink

          Dziękuję! Trafiony – zatopiony?! Naród? Też jestem zdania, że… „jest ich więcej” 😉

          Odpowiedz
        • 9 czerwca 2019 o 17:49
          Permalink

          Dziękuję! A z ciebie głupiec i tchórz 😉

          Odpowiedz
    • 15 maja 2019 o 21:32
      Permalink

      Możesz podać swój zawód lub choćby jakiś stopień , coś co pozwala ci się wypowiadać na temat lotnictwa w ogóle???

      Odpowiedz
      • 15 maja 2019 o 21:55
        Permalink

        Dziękuję! Na szczęście już instytucjonalnej cenzury nie mamy i każdy może się wypowiadać na każdy temat… a Czytelnik jest też Cenzorem 😉

        Odpowiedz
    • 8 października 2017 o 17:31
      Permalink

      Dziękuję! Ja to bym określił: najbardziej fantastyczną wersją wydarzeń – ale trudu włożono 😉

      Odpowiedz
  • 22 maja 2017 o 16:42
    Permalink

    Nie do końca prawda jest historia katastrofy na Teneryfie. Winny był pilot Linii KLM, który owszem dostał zgodę na start ale w momencie gdy Piloci z Linii PAN AM zgłoszą opuszczenie pasa startowego. Pilot KLM rozpoczął rozbieg bez zgłoszenia przez Pilotów PAN AM o opuszczeniu pasa. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • 22 maja 2017 o 16:53
      Permalink

      Dziękuję! Tysz… prawda 😉

      Odpowiedz
  • 21 maja 2017 o 09:17
    Permalink

    Ale ta ankieta to totalnie bez sensu…Przecież trzeba zaznaczyć kilka opcji, bo one doprowadziły do tragedii..

    Odpowiedz
    • 21 maja 2017 o 19:17
      Permalink

      Dziękuję! Nie zgadzam się. W mojej opinii ankieta bardzo dobrze oddaje opinię społeczeństwa o przyczynach tragedii.

      Odpowiedz
      • 18 czerwca 2017 o 11:47
        Permalink

        A jakie są fakty, dowody na presję na załogę? Nie publicystyka, tylko fakty

        Odpowiedz
        • 18 czerwca 2017 o 12:09
          Permalink

          Dziękuję! Wystarczy odsłuchać rozmowy, które toczyły się w kabinie pilotów. Osobiście uważam, że nie „presja na pilota” była główną przyczyną katastrofy a „decyzja pilota”!

          Odpowiedz
  • 2 kwietnia 2017 o 12:18
    Permalink

    Choćby nie wiem ile dokumentów będą niszczyli i na ilu ludzi „wydadzą wyrok” (czyt. posprzątają) te PO-wskie pomioty to prawda i tak wyjdzie na jaw.
    Niezależnie od tego ile niemieckie czy moze juz teraz rosyjskie tvn, polsat, wyborcza, Newsweek, onet, będą kłamać, niezależnie od tego ile kitu będą wciskać politycy PO, KOD-u, Nowoczesnej, czy innego Kukiza. To wszystko są rusko-niemieckie pachołki. Prawda i tak wyjdzie na jaw.

    A gdy już wyjdzie mam nadzieję że wszyscy odpowiedzialni za te zdarzenia pójdą pod sąd i sprawiedliwość ich dosięgnie.

    Tak jak zbrodnia katyńska, żołnierze wyklęci, morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki, morderstwo Rotmistrza Pileckiego i wszystkie inne intrygi i zamachy na polskość i naszą ojczyznę o których świat nigdy nie miał się dowiedzieć. I sie dowiedział tak samo bedzie ze Smoleńskiem.

    Natomiast propaganda zawsze była, jest i będzie, lecz to do nas należy aby myśleć, kojarzyć fakty, interesować się tym co się dzieje zwłaszcza teraz gdy mamy dostęp do powszechnej informacji. Dlatego były protesty przeciwko ACTA itp. Wyobraźcie sobie jak moglibyśmy być mamieni gdyby internet także był „ocenzurowany”.

    Więc gdy słucham kogoś kto mówi mi że powinniśmy zaufać Rosji i szukać w nich sojusznika to już mi się czerwona lampka zapala. Zwłaszcza podążając śladami polsko-rosyjskiej „wspólnej”, „braterskiej” historii.

    Odpowiedz
    • 2 kwietnia 2017 o 12:51
      Permalink

      Dziękuję! Mądrze prawisz… szczególnie, gdy chodzi o cenzurę internetu i dostępność do informacji. A w myśleniu i kojarzeniu faktów, nikt nikogo nie zastąpi! 🙂

      Odpowiedz
  • 22 marca 2017 o 12:24
    Permalink

    Polon – Katol
    Wraku tupolewa Rosjanie nie powinni NIGDY I POD ŻADNYM POZOREM NIE ODDAWAĆ!!
    Jeżeli znalazł by się w Polsce – natychmiast znalazło by się na nim sto „dowodów’ na ZAMACH!! O_O
    Na szczęście Rosjanie nie są takimi głupcami jak Polacy i nie dadzą się w ta głupotę wrobić chyba..
    Pozdrawiam..;)

    Odpowiedz
    • 22 marca 2017 o 13:42
      Permalink

      Dziękuję! Komisja Macierewicza już znalazła mnóstwo dowodów na „ZAMACH”. Zwrócenie wraku albo by je potwierdziło, albo zanegowało 😉 Na dwoje babka wróżyła 😉

      Odpowiedz
  • 15 marca 2017 o 14:46
    Permalink

    NIe denerwuj się Pan , emocje zostaw na pozniej 🙂 NApisalem ze nie byla to katastrofa, to wiem na 100% a na zamach nie ma wystarczających dowodow jak nam zwroca tupolewa to byc moze sie okaze. Poki co nie wchodze w bezsensowne komentarze, Pan natomiast moglby zaprzestac pisac takich bzdur z łaski swojej. I polecam zdobyc troche wiedzy nie w wąskim gronie przyjaciół tylko wyjsc na swiat, nei patrzec przez rozowe okulary jak inni Panu podpowiadają ;))

    Odpowiedz
    • 15 marca 2017 o 15:58
      Permalink

      Dziękuję! Kto tu się denerwuje?… a ja wiem na 100%, że to była katastrofa! Nie jestem pewien na 100% co do niej doprowadziło… i tyle 😉

      Odpowiedz
    • 22 maja 2017 o 21:58
      Permalink

      drogi dawfil
      spojrz na to z innej strony
      ok, zalozmy, ze nie wiemy czy byla to katastrofa czy zamach
      wielu twierdzi (nazioli na calym swiecie), ze to Polska napadla na hitlerowskie, pokojowe Niemcy we wrzesniu 1939 i tez publikuja rozne materialy, rzekomo prawdziwe, majace to potwierdzac (a szczegolnie oczywiscie prowokacje gliwicka oraz „przemyslenia” Hitlera)
      wiec mnie nie dziwi, ze sa dwie opcje

      ale jedna rzecz jest absolutnie pewna:
      a. komisja Macierewicza to banda amatorow, trudno mi powiedziec, czy polaczyla ich glupota czy dostali niezly hajs, ale gdyby jakiekolwiek badania jakiejkolwiek katastrofy polegaly na tworzeniu mniej czy bardziej udanych prezentacjach – sorry – TAK SIE NIE BADA
      b. podstawa bowiem jakichkolwiek badan poczawszy do badan denata (chocby Magdaleny Zuk obecnie) polegaja na EKSPERTYZACH. Od wielkiego dzwonu mozna uznac, ze cala komisja Antoniego „dopracowala sie” jedynej ekspertyzy – tej Wiesia Biniendy o tym, ze rzekomo brzoza nie powinna sciac skrzydla, co jak wiemy – nie ma zadnego powiazania z teza o wybuchach to raz (skrzydlo moglo np byc trefne, wina producenta – prawda ? dwa – nie udziela odpowiedzi co sie naprawde moglo stac trzy – Wiesiu tradycyjnie testowal siebie i swoja umiejetnosc prowadzenia ekspertyz
      c. Wiesiu Binienda to inzynierek, osiol – prowadzilem dyskusje z jego zona pania Maria Szonert i gebusia mi sie rozwarla, gdy dowiedzialem sie, ze takie podstawowe terminy jak np confirmation bias, ktory w jakichkolwiek badaniach naukowych nalezy unikac to pojecie Wiesiowi zupelnie neiznane
      oczywiscie inzynier nie prowadzi badan i nie musi sie na tym znac, on tylko stosuje wyliczenia i przyjmuje wszystko jako dane wejsciowe, bez analizy
      d. Komisja Laska opracowala i rozwazyla WSZYSTKIE mozliwe hipotezy i w koncowym dokumencie jest dobrze wytlumaczone DLACZEGO nie moglo byc zamachu – to nie prawda, ze mamy „dwie prawdy” i „nie wiadomo, ktora jest prawdziwa”. Mamy jeden dokument, gdzie wszystkie prawdy -hipotezy sa omowione, zbadane i wnioski wyciagniete oraz Komisje idiotow , ktorzy – co chyba oczywiste – nie mogli dojsc do ZADNYCH innych wnioskow, bo by ich Antoni rozstrzelal. I jak zobaczymy prace tych baranow to chyba widac wyraznie: pieprza bez sensu i belkocza: moze hel, moze trotyl, moze bomba termobaryczna, ale rzecz oczywista czyli – moze nie bylo zamachu – ani razu sie nie pojawia jako hipoteza. Jest to wiec z gory dzialanie pseudonaukowcow czyli udawaczy i taka komisja nigdy nie mozna uznac za naukowa

      Odpowiedz
      • 22 maja 2017 o 22:13
        Permalink

        Dziękuję! Takie komentarze podobają mi się… bardzo 🙂

        Odpowiedz
  • 15 marca 2017 o 10:55
    Permalink

    Spojrz Panie Stanisławie, Panskie slowa nic nie znacza, 8 lat temu mogles nas PAn tymi bzdurami karmic a obywatele łykali te brednie bo wszystko bylo falszowane, tuszowane. Po co tyle tajemnic co?? Dla Cb licza sie fakty, ale nie bierzesz Pan calej reszty pod wzglad. Mowisz Pan,zes jest obiektywny ?? g……. prawda, taki z Ciebie Pan Lis jak ten, który siedzi w Niemczech. To nie byla katastrofa to wiem napewno, czy zamach?? Czas pokaze…

    Odpowiedz
    • 15 marca 2017 o 11:17
      Permalink

      Dziękuję! Skoro nic nie znaczą moje słowa, to po co je komentujesz? Poziom Twojego komentarza określa ostatnie zdanie „to nie była katastrofa to wiem napewno, czy zamach?” Skoro wiesz NA PEWNO, że to nie była katastrofa, to musiał być zamach 😉 Logiczne?

      Odpowiedz
    • 3 kwietnia 2018 o 23:02
      Permalink

      Jakoś 8 lat dochodzą do prawdy i nie mogą dość, kiedy dojdą doczekamy się w końcu? Już jesteśmy blisko, a jednocześnie daleko na każdej miesiączce tow. Kaczyński bredzi o prawdzie a my logicznie myślący i obserwujący wydarzenia wiemy jaka jest prawda i nic tego nie zmieni chyba, że na zamówienie zakłamany pis.

      Odpowiedz
      • 4 kwietnia 2018 o 15:38
        Permalink

        Dziękuję! Ponoć miesiączki już się skończyły 😉 Po klimakterium… czas na PRAWDĘ – może się doczekamy 😉

        Odpowiedz
  • 14 marca 2017 o 13:18
    Permalink

    PO co ten fejk, co powiela kłamstwa: 1) brak ćwiczeń na symulatorach winny PiS, który nb. nie rządziłm już od 2007 r.? 2) w kokpicie nie było Błasika, 3) na czarnej skrzynce słychać, że na wysokości 100 m pada komenda „odchodzimy”, powtórzona przez 2 pilota, na wysokości 80 m – pytanie ‚dlaczego samolot dalej opadał, mimoże piloci robili wszystko by wzbił sie?”, 4) komendy ‚pull up’ itd. pojawiły się, bo siewerny-smoleńsk nie był oznaczony jako loytnisko – system zadziała, bo wg. niego samolot zbliża się do ziemi, a nie ma gdzie lądować. (identyczna sytuacja była 3 dni wcześniej, gdy lądował tam Tusk. 5) po co autor wylewa swą nienawiść do Kościoła – co to ma wspólnego z „katastrofą” i tak czołobitnie klęka i broni Rosjan (i komisji Anodina-Miller), którzy kłamali mówiąc polskim pilotom „jesteście na ścieżce i na kursie”?. 6) za transport odpowiadał rząd, i to że wszyscy lecieli Tutką (a nie dodatkowo Cas a) też odpowiadał rząd. (To były samoloty rządowe, a nie prezydenckie!). 7) prezydent Lech Kaczyński, na tle poprzedników i następców, jawi się jak mąż stanu i na nic zdadzą się popierdywania jakiegoś gostka, który przy okazji kłamstw, które rozsiewa i powiela, chce przez chwile zaistnieć w sferze medialnej. 8) skoro ten pan Grzędzielski taki „doświadczony pilot” jest to niech obejrzy filmik poniżej (wykonany przez paralotniarza, który leciał dokładnie ‚po lini’ kursu Tutki!) i wytłumaczy JAKIM CUDEM Tu 154 przeniknął przez drzewa (nie naruszając ich), choć 10 metrów wcześniej (niby) ściął brzozę na wysokości 6 m? Zwróc uwagę na dół wykopany za tymi drzewami (wielkości połowy boiska), w miejscu gdzie na polskiej skrzynce zarejestrowany był wstrząs w samolocie (tzw, punkt oznaczony TAW 38, który komisja Millera pominęła!!!). Ciekawe dlaczego Rosjanie zaraz po ‚katastrofie” wykopali tę ziemię i ją wywiaźli? Proszę, odrobinę rzetelności, a nie powielanie KŁAMSTW – po co? 🙁 Pozdrawiam. Anatomia upadku

    Odpowiedz
    • 14 marca 2017 o 15:20
      Permalink

      Dziękuję! Ani film, do którego odsyłasz, ani „prawdy”, które głosisz, nie są dowodami, które wyjaśniają przyczynę rozbicia się samolotu. „Popierdywania jakiegoś gostka” dla mnie mają większe znaczenie, niż teorie głoszone przez wyznawców jedynie słusznej wersji zdarzeń, ukazanej w filmie dokumentalnym „Smoleńsk”, w reżyserii Antoniego Macierewicza. Pozdrawiam 😉

      Odpowiedz
      • 15 marca 2017 o 01:12
        Permalink

        Teraz jak ten niby autor nie żyje to można mu każde słowo przypisać……
        Tekst nie jest techniczny, tylko polityczny więc mało prawdopodobne, że napisany przez pilota. Dla mnie niewiarygodny. Jeszcze nie przeczytałem komentarza o tym, że pan pilot nie żyje a już czułem, że ktoś się podszywa pod nieboszczyka…. I ten głupi tekst, że byliśmy umówieni na luty… Śmiechu warte, chwyt na który chyba tylko dzieci z podstawówki się mogą nabrać i to z klas nauczania wczesnoszkolnego.
        Wspomnienie o systemie TAWS, który to tak alarmował a został zignorowany świadczy o tym, że nie pisał tego pilot tylko politbiurgeszefciarz. Każdy pilot doskonale o tym wie, że gdy TAWS nie ma wgranej mapy z lotniskiem w miejscu lądowania a on właśnie ląduje na lotnisku należy system TAWS ignorować i żadnego pilota to nie dziwi!!!!!
        Także geszefciarzu opowiedz lepiej jak to mgła przeszkadza w rozchodzeniu się fal elektromagnetycznych i samolot nie trafił na radiolatarnie i rozbił się obok lotniska….a jego lot w ogóle nie był w osi pasa. Laikom można pieprzyć lub solić o wyjącym TAWS ale każdy kto wie, że mgła nie uszkadza radiolatarni wie też, że samolot powinien znajdować się w osi pasa, choćby mieli nawet okna pomalowane czarną farbą!!!!!!!!!!!!
        Podano nazwiska 20 ludzi, którzy w dniu katastrofy zostali zamordowani w busie, który to niby zderzył się z limuzyna rządową i śledztwo przejęły służby…??
        Nikt z busa nie przeżył i nawet nie wiadomo kim byli ci ludzie. Wszyscy z wypadku zginęli na miejscu……Nic dziwnego, a w mieście żałoby nie było, tyle ludziów w jednym wypadku a pogrzebów nie było, nikt po nich nie płacze….??

        Ach ta ruska mgła, nawet radiolatarnie dusi.

        Odpowiedz
        • 15 marca 2017 o 09:35
          Permalink

          Dziękuję! „Arystokrato szos”… „pieprzyć lub solić” jak tchórz… może każdy i wszystko 😉 Stanisław Olsztyn to człowiek z krwi i kości, który nie zwykł „pieprzyć lub solić” ani słodzić swoim czytelnikom. Piszę prawdę, którą poznaję i głęboko mam w 3D takich trolli jak Ty, i ich wiernopoddańcze… komentarze! 😉

          Odpowiedz
  • 14 marca 2017 o 12:17
    Permalink

    MAcie mocno poprzekrecane w glowce, tylko oglupiacie zwyklych ludzi mowiac o niedorzecznych tezach- wina pilotow naciskanie przez rzad- oczywiscie temat numer jeden Wasza broń. Wiekszeosc ludzi, ktorzy widziala Smolensk zmienila zdanie na ten temat . Gdyby to nie bylo takie tajne- poufne dlaczego gineli swiadkowie?? Chcielii zatrzec wszystkie slady. Samolot rozwalil sie na kilkaset tysiecy części a Wy mowicie ze tak to powinno byc, bo wiecie najlepiej. Podobny samolot, ktory lądowal awaryjnie nie zostal tak zniszczony- ba jeszcze ludzie wyszli z tego calo. Pewnie zaraz odpowiesz , ze to inny przypadek tak??? Moze lepiej mi prac mozg i myslec ze samolot rozbil sie doszczetnie przez żelazna brzoze, ktora zahaczyla o skrzydlo i samolot pokoziolkowal ?? Nie musicie juz nic robic, ludzie nie sa glupi, dosc wciskania ciemnoty przez 8 lat rządu PO i PSL. Auf Wiedersehen:)

    Odpowiedz
    • 14 marca 2017 o 12:26
      Permalink

      Dziękuję! No cóż… „dawfil” widzi źdźbło u myślących inaczej, a nie widzi belki w swoim rozumowaniu. To jest efekt „prania mózgu”. Myśl samodzielnie, dopóki to jest jeszcze… legalne! 😉

      Odpowiedz
  • 14 marca 2017 o 07:21
    Permalink

    Przeczytalem caly artykul i wszystkie komentarze . Jedno co mnie najbardziej oburza, to zacieklosc rywalizujacych ze soba pogladow, oraz brak poszanowania dla odmiennych opinii. Prawdy nie dowiemy sie nigdy, gdyz szczegolowe tajemnice zostaly pogrzebane wraz ze zmarlymi, a ci co „odnajduja” tej wersje, lub tez chca przedstawic swoja „wiarygodna” dorzecznosc kieruja sie tylko poszlakami a nie naukowa ekspertyza. Jestem przekonany, ze do konca tej prawdy nigdy nie poznamy.

    Odpowiedz
    • 14 marca 2017 o 09:07
      Permalink

      Dziękuję! Prawdy tych co zginęli, z pewnością się nigdy nie dowiemy. Tak jak np. z ofiarami z Katynia. Ale moim zdaniem okoliczności zdarzenia mogą być wyjaśnione, i to praktycznie na 100 %. Wystarczy tylko odrzucić emocje, i spojrzeć na sprawę „okiem ze szkiełkiem” 😉

      Odpowiedz
  • 13 marca 2017 o 21:22
    Permalink

    Kolejne popierdółki kolejnego nawiedzonego. Szkoda czasu na czytanie.

    Odpowiedz
    • 13 marca 2017 o 21:53
      Permalink

      Dziękuję! Wolnoć Tomku… 😉

      Odpowiedz
    • 13 marca 2017 o 22:36
      Permalink

      Przeciwne, im wiecej czytasz tym wiecej wiesz i mozesz analizowac SAM!!!!
      Nikt ci glupot nie wmowi, jak masz wlasne zdanie. Dla mnie to bardzo ciekawe, szczegolnie to co dotyczy prawa lotniczego i przygotowania pilotow. Dziekuje autorowi, ktorego niestety juz nie ma wsrod nas, bo to odeszla encyklopedia lotnicza.

      Odpowiedz
      • 13 marca 2017 o 23:15
        Permalink

        Dziękuję! Trafiłeś w sedno „pixel”! Myśl samodzielnie! Dopóki to jest legalne 😉

        Odpowiedz
    • 13 marca 2017 o 00:28
      Permalink

      Dziękuję! Faktów nigdy dosyć!

      Odpowiedz
    • 12 marca 2017 o 23:03
      Permalink

      Pokój jego duszy. Niech mu ziemia lekką będzie. Byliśmy umówieni na spotkanie… w lutym…

      Odpowiedz
  • 11 grudnia 2016 o 01:06
    Permalink

    Logika potrafi zawodzić nawet naukowcom. Fałszywy prorok pociąga za sobą połowę narodu. To kwestia wiary, a nie myślenia. Zwrócę uwagę tylko na siłę i moc L4. Nie tylko w wojsku. Ostatni w Trybunale Konstytucyjnym. Inne przykłady na moc L4 też znam. Dzięki. Wiara w zamach nie zniknie dopóki ludzie nie połapią się, że prorok jest fałszywy. Musi być gorzej żeby było lepiej.

    Odpowiedz
    • 13 grudnia 2016 o 19:38
      Permalink

      Dziękuję! Logika może prawie wszystko 😉 Logika mi mówi, że zawsze jest lepiej… gdy było gorzej… niekoniecznie dużo 😉

      Odpowiedz
    • 9 marca 2017 o 22:36
      Permalink

      Ciekawy materiał mocno się napracowałeś widać że nie jest to praca poprzedzona badaniami szczątków które leżały kilometr przed wrakowiskiem przesłuchaniem świadków ciekawe kto ci to dyktował podejrzewam że sam Tusk a samolot to ty może widziałeś, na każde pytanie odpowiadasz że nie jesteś ekspertem to poco wogule zabierasz głos.

      Odpowiedz
      • 9 marca 2017 o 22:50
        Permalink

        Dziękuję! Tyle czasu minęło od ostatniego komentarza w sprawie Smoleńska, że w zasadzie… nie kumam bazy 😉 Te uwagi „zygi” chyba nie do mnie… a jak do mnie, to jako ekspert stwierdzam, że komentarz jest… tendencyjny 😉

        Odpowiedz
      • 10 marca 2017 o 19:12
        Permalink

        (cenzura KP)…, powinieneś zawrzeć (cenzura KP)… i nie pisać niczego, boś … (cenzura KP).

        Odpowiedz
        • 10 marca 2017 o 20:57
          Permalink

          Dziękuję! Takie zwroty jakich użył „sprawiedliwy” w stosunku do innego komentatora, są… niedopuszczalne na blogu Ku Prawdzie 😉

          Odpowiedz
      • 12 marca 2017 o 00:17
        Permalink

        To jest po prostu nieprawdopodobne. To nie może być zwykłą ignorancja. To wyprany mózg. Nic innego. Jakim człowiekiem trzeba być żeby zaprzeczać nauce, fizyce, chemii, czemu tam jeszcze? To jest tępota. Nic innego.

        Odpowiedz
        • 12 marca 2017 o 01:06
          Permalink

          Dziękuję! Chyba jesteś młodym człowiekiem i nie wiesz, że „wiara czyni cuda” 😉

          Odpowiedz
      • 12 marca 2017 o 19:16
        Permalink

        Matole jak smiesz to czytac tak W OGÓLE , skoro nie nauczyles sie po polsku pisac W OGULE NO I POCO pytam sie

        Odpowiedz
        • 12 marca 2017 o 20:44
          Permalink

          Dziękuję! W ogóle to zalecam… więcej luzu. Świat nie staje się ani na jotę lepszy, gdy ktokolwiek wylewa swoje frustracje na innego człowieka 😉

          Odpowiedz
      • 13 marca 2017 o 22:22
        Permalink

        A ty po co zabierasz glos? Czy ty widziales te szczatki i ten wrak ? Powtarzasz, nic nie rozumiejac, jak papuga to, co tacy sami fachowcy jak ty mowia. Nie stac cie nawet na analize tego co pisze osoba znajaca dziedzine. Ten czlowiek juz nie zyje. Nie masz respektu dla zmarlego !!!
        Jaki mial interes w tym co napisal ? Podzielil sie tylko swymi wiadomosciami. Cos moglbys sie nauczyc gdybys czytal uwaznie, bo to ciekawe. Niemniej, uczyc to ci sie chyba nie chcialo…., trzeba byloby zaczac od ortografii……, ale przedtem jeszcze nauczyc cie samodzielnie myslec…….

        Odpowiedz
        • 13 marca 2017 o 23:12
          Permalink

          Dziękuję! Niektórzy nie rozumieją, że są jeszcze w Polsce ludzie, którzy piszą i działają w interesie ogółu, nie bacząc na ataki moralnych karłów 😉

          Odpowiedz
      • 15 marca 2017 o 09:52
        Permalink

        Dlaczego nie chodziłeś do szkoły podstawowej? Miałeś pod górę, czy trudne dzieciństwo?

        Odpowiedz
        • 15 marca 2017 o 10:03
          Permalink

          Dziękuję! Bogumale… uważaj! Wchodzisz na niebezpieczną ścieżkę! Zyga może był cudownym dzieckiem, i nie dorastasz mu do pięt… w inteligencji wrodzonej 😉

          Odpowiedz
    • 12 marca 2017 o 18:12
      Permalink

      Mam jedno pytanie,kto wysłał samolot z Prezydentem RP na takie lotnisko? czy Prezydent lub Premier jakiegokolwiek państwa lądowali na lotnisku w Smoleńsku? Po katastrofie mówi się że lotnisko dziadowskie,a przed lotem nikt nie wiedział o statucie i wyposażeniu tegoż ?

      Odpowiedz
      • 12 marca 2017 o 18:31
        Permalink

        Dziękuję! Niewątpliwie stan lotniska i jego wyposażenie było stronie polskiej znane, i przy „normalnych” warunkach pogodowych, można było na nim bezpiecznie lądować, niezależnie od tego, że było „dziadowskie”. Gdzie się planuje lądowanie, za to odpowiada organizator lotu. Natomiast, na którym lotnisku ląduje się w rzeczywistości, decyduje pilot.

        Odpowiedz
    • 13 marca 2017 o 11:42
      Permalink

      Tylko jak źle musi się zrobić, żeby zaczęło sie polepszać? Obawiamm się, żę tak źle jeszcze nie było za mojego, krótkiego żywota.

      Odpowiedz
      • 13 marca 2017 o 13:34
        Permalink

        Dziękuję! Ponoć zawsze może być… gorzej niż jest! A lepsze to już było 😉

        Odpowiedz
  • 9 grudnia 2016 o 23:53
    Permalink

    zapytam specjalistow od materialow wybuchowych oraz konstrukcji samolotu z uwzglednieniem jego roznych schowkow.:
    Na ile oceniacie ilosc materialu wybuchowego (zalozmy, ze byl to TNT, chyba ze sa jakies inne lepsze propozycje, np. Semtex?) aby eksplozja dokonala rozczlonkowania samolotu na te kilkadziesiat tysiecy czesci? Eksplozja punktowa czy rozproszona? Prosze uwzglednic tez mozliwosci schowania tego materialy gdzies… chyba w konstrukcji samolotu? Powaznie pytam.

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2016 o 00:37
      Permalink

      Dziękuję! Ja poważnie nie mogę odpowiedzieć, bo nie jestem „specjalistą od materiałów wybuchowych oraz konstrukcji samolotu z uwzględnieniem jego różnych schowków”. Także takich specjalistów nie ma w komisji Macierewicza. Ja proponuję abyś się zwrócił o opinię do mistrza w swojej specjalności Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa. Jako specjalista amator odpowiadam Ci zupełnie niepoważnie: samolot może „rozczłonkować się” na setki tysięcy części nawet bez grama trotylu czy semtexu. To kwestia tylko wyobraźni specjalisty 😉

      Odpowiedz
      • 14 grudnia 2016 o 03:36
        Permalink

        oczywiscie, ze moze. W Kabatach sie dosc dokladnie rozczlonkowal. Co prawda nikt tego nie liczyl wiec zawsze mozna twierdzic, ze bylo tylko kilkanascie tysiecy czesci i szczatkow ludzkich a nie kilkadziesiat. Ale ja nadal chcialbym wiedziec, ile tego trotylu bylo potrzebne.

        Odpowiedz
        • 14 grudnia 2016 o 12:41
          Permalink

          Dziękuję! Niestety, tak jak napisałem wcześniej… po informacje w temacie „trotylu” zwróć się do Antoniego… obojętnie czy do Macierewicza, czy do Krauze 😉

          Odpowiedz
        • 15 marca 2017 o 09:41
          Permalink

          W samolocie dość paliwa aby go rozczłonkować.
          Do takich akcji nie używa się trotylu ani innych materiałó zostawiających ślady……Istnieją bomby i posiski baryczne (paliwowo próżniowe) które nie zawierają żadnych wykrywalnych materiałów prócz paliwa jakie jest w samolocie i materiałów z jakich jest zbudowany samolot. Także jeśli nawet był to zamch, to nikt nie używał trotylu, plastiku czy czegokolwiek innego.
          Najciekawszą właściwością działania pocisku próżniowego jest odwracanie obiekktu do góry podstawą…….

          Odpowiedz
          • 15 marca 2017 o 09:54
            Permalink

            Dziękuję! Już teraz wszystko rozumiem! Lotnisko Siewiernyj posiada działo przeciwlotnicze, które strzela „pociskami próżniowymi”! 10 kwietnia 2010 r. obsługa tego działa oddała celny strzał w Tu-154. I ten kolos jak kaczka… fik, i „wylądował” na plecach. Logiczne! 😉

            Wersja o zamontowaniu takiej bomby na pokładzie Tu-154 też logiczna. Nasze SS dostały zlecenie i wykonały zadanie… perfekcyjnie, nie pozostawiając żadnych śladów! 😉

            Odpowiedz
  • 26 listopada 2016 o 00:49
    Permalink

    Dawno nie byłem na stronie takiego idiomu. … (cenzura KP)

    Odpowiedz
    • 26 listopada 2016 o 11:48
      Permalink

      Dziękuję! Dawno nie czytałem takiego idiotyzmu… i tylko dlatego odpowiadam 😉 „Weź się do pracy” nad sobą… zanim zaczniesz pouczać innych! Jesteś intelektualnym debilem i na dodatek tchórzem 😉

      Odpowiedz
        • 30 listopada 2016 o 20:25
          Permalink

          Dziękuję! Zgrana płyta. Poproszę o ciekawsze określenia i jak coś nosisz w gaciach, to podnieś przyłbicę 😉 Chamów z zasady… olewam!

          Odpowiedz
      • 13 marca 2017 o 22:55
        Permalink

        Popieram Pana Olsztyna. Brawo!!!!!!!!!!!!!!
        Niestety, z ludzmi ktorzy chca wierzyc w sensacje Pan nie poradzi.
        Dla plytkich umyslow nauka to bzdura, a bez tego mylec nie mozna.
        Jedno jest pewne, nie chcialbym leciec tym samym samolotem co nasze „glowy” panstwa wlasnie dlatego, ze nic i nikogo nie respektuja. Nie czulbym sie bezpiecznie, chyba, ze drzwi od kokpitu bylyby zaspawane……

        Odpowiedz
        • 13 marca 2017 o 23:23
          Permalink

          Dziękuję! To… pocieszające, że coraz więcej obywateli Polski stwierdza, że rządzą nami „kapuściane łby” nie „głowy państwa”! Moja refleksja jest taka: my sami wybieramy te kapuściane łby, z własnego ogrodu 😉

          Odpowiedz
  • 6 listopada 2016 o 23:57
    Permalink

    Napisał się pan na swoim blogu oj napisał. Nie chodzi o to co się stało i kto naciskał na pilotów. Dla mnie najważniejsze to zwrot wraku TU 154 w celu zbadania go. To po pierwsze własność RP a po drugie najważniejszy dowód w sprawie. Jak się chociaż troszkę pan orientuje to wiesz że jak nie ma narzędzia zbrodni to nie ma sprawy. Jak sekcja ma narzędzie zbrodni to ma i sprawcę.
    Ile Panu zapłacili za to opowiadanie? Specjalista ale nie od rozwiązania tej katastrofy

    Odpowiedz
    • 7 listopada 2016 o 00:46
      Permalink

      Dziękuję! … na zleceniodawcę nie narzekam! Tobie Sherlocku nie zapłaci nikt, za pisanie takich bzdur o „narzędziach zbrodni” i dowodach w sprawie 😉 Jeżeli twój komentarz dotyczył tekstu pilota JG, to… ja swojego komentarza nie zmieniam 😉

      Odpowiedz
  • 6 listopada 2016 o 09:04
    Permalink

    W okół tak zwanej katastrofy Smoleńskiej krążą już takie mity. Po pierwsze wydaje mi się że organizacja tego lotu była dalece bezmyślna,Kto normalny pozwala na lot najważniejszych ludzi w państwie i wsadza ich do jednego samolotu. Druga rzecz warunki nie pozwalały na start a co dopiero na lądowanie.Są to teraz tylko wyrzuty sumienia pewnej znanej osoby . Po co to ciągnąć jak każdy średnio rozgarnięty człowiek ogarnia co się stało .Uszanujmy ludzi którzy tam zginęli .Nie róbmy z naszego państwa pośmiewiska.

    Odpowiedz
    • 6 listopada 2016 o 10:27
      Permalink

      Dziękuję! Łukaszu jak czytam Twój tekst to jestem pewien, że jesteś z tych co sercem interpretują niezbite fakty i musisz sobie uświadomić, że taka postawa dla oponentów jest… „pośmiewiskiem”. Stąd nie widzę możliwości konsensusu nad katastrofą smoleńską. Barykady zostały ustawione… niestety… i wojna o smoleńską prawdę, będzie trwała do końca świata… i jeden dzień dłużej 😉

      Odpowiedz
  • 4 listopada 2016 o 19:00
    Permalink

    Kain zabił Abla i zupełnie nie wie po co. Teraz u siłuje komukolwiek przypisać tą zbrodnię a tu nic nie wychodzi. Jedyna rzecz której bardzo żałuję że nie lecieli razem tym samolotem.

    Odpowiedz
    • 4 listopada 2016 o 19:08
      Permalink

      Dziękuję! Śmiała teza! Powiedziałbym, że nawet… obrazoburcza. Mamy wolność… więc każdy może marzyć 😉

      Odpowiedz
      • 20 listopada 2016 o 03:51
        Permalink

        Zastanawiam się kto jest większą świnia, Czesław czy Stanisław. Życzyć komuś śmierci i się z tego cieszyć to trzeba… (cenzura KP)

        Odpowiedz
        • 20 listopada 2016 o 14:13
          Permalink

          Dziękuję! Zastanawiam się gdzie mieszka większa świnia, w Kartuzach czy w Warszawie? Pisać bzdury i myśleć, że używa się mózgu zgodnie z przeznaczeniem, to trzeba być… nałogowcem w picu dwuwodorku tlenu i mieć wyżarte szare komórki 😉

          Odpowiedz
  • 4 listopada 2016 o 15:08
    Permalink

    wszystko ok, organizacja lotu, symulatory itd. Jednym z argumentów wyjaśniających katastrofę w świecie polityków jest iż ze względu na warunki samolot wogóle nie mógł startować. Otóż, bez względu na wszystkie racje zawarte w artykule, nie mogę się zgodzić na twierdzenie , że przyczyna katastrofy została do końca wyjaśniona. dopóki nie zostanie wyjaśniona każda wątpliwość co do chociażby trajektorii lotu, rozcząstkowania samolotu, stanu ciał etc. Natomiast skandaliczna wypowiedź Millera że raport ma być zgodny z raportem Maku, co wszyscy mogliśmy usłyszeć, i czego nie był w satanie zdementować sam Miller, powoduje iż nawet jeśli raport jest całkowicie prawidłowy, to sam fakt intencjonalny, wymaga aby raport był wpełni zweryfikowany przez niezależny zespół ekspertów. Nie rozumiem jak można ignorować tak ewidentnie polityczne podejście do wyjaśnienia takiej katastrofy.

    Odpowiedz
    • 4 listopada 2016 o 16:33
      Permalink

      Dziękuję! Niby wszystko OK, ale popełniasz ten sam błąd, przed którym ostrzegasz innych… polityczne podejście do wyjaśnienia takiej katastrofy. Zapewne ze względów politycznych piszesz, że Miller wypowiedział się „skandalicznie” albo nie znasz całej sytuacji i operujesz tylko jednostronnym przekazem medialnym. Dla mnie jako dla blogera – dziennikarza, upubliczniona – wyrwana z kontekstu wypowiedź Millera – to wzorzec medialnej manipulacji, której jak widzę „polcerusie” uległeś. Jesteś ofiarą TV… i tyle. Jeżeli o tym nie wiesz… to radzę poczytaj trochę więcej i pomyśl sam… a zrozumiesz wszystko 😉 Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • 3 listopada 2016 o 11:04
      Permalink

      Dziękuję! Skoro tak, to poproszę o wsparcie… na zasadzie POMOŻECIE? 🙂

      Odpowiedz
    • 4 listopada 2016 o 09:53
      Permalink

      Zgadzam się, rzeczowy i mądrze napisany artykuł bez emocji. Dziękuję.

      Odpowiedz
      • 4 listopada 2016 o 10:38
        Permalink

        Dziękuję! Nie będę oryginalny… Sko­ro tak, to poproszę o wspar­cie… na zasadzie POMOŻECIE? 🙂

        Odpowiedz
  • 28 września 2016 o 23:03
    Permalink

    Dziękuję wszystkim którzy zabrali głos.Szanuję każdy punkt widzenia.Szczególnie rozczuliły mnie kobiety.Wypowiadały się niezwykle trafnie i bardzo ciepło.Jeden z panów nie miał argumentów do dyskusji ale miał kubeł pomyj. Posądził mnie o różne przynależności w czasie pracy w liniach.Otóż pochodzę z niezwykle biednej rodziny.Po wojnie ojciec podoficer A.K. ujawnił się i szybko i młodo zmarł. W 1953 roku mając 19-lat i będąc studentem drugiego roku Politechniki moja matka urodzona w Jugosławii siedziała już 6-sć miesięcy w piwnicach U.B. czekając na wyrok. Doczekała się kilku lat jako wróg PRL i ZSRR. Po całodziennym przesłuchaniu na UB siedząc na odwróconym stołku powiedziano mi że skończę ale w kompanii karnej.Po studiach pomogli mi Ci którzy mieli jeszcze gorzej a przyszli ze wschodu w naszych mundurach. W kopalniach na Sybirze mieli wachty po kolana w wodzie i nie sześcio godzinne a sześcio-miesięczne.Z pracy po studiach zabrali mnie do wojska.Tak U.B. zapomniało o mnie i mogłem się wyszkolić na samolotach.Pilotem szybowcowym ze złotą odznaką z diamentami już byłem ale z taką przeszłością o szkoleniu na samolotach wcześniej nie było mowy.Tak do wojska jak i do linii lotniczych poszedłem jako były ministrant i członek Z.H.P. A obawy miałem duże czy otrzymam paszport.Jak to łatwo drugiego opluć. To nic nie kosztuje proszę pana.

    Odpowiedz
    • 29 września 2016 o 00:12
      Permalink

      Dziękuję! Proszę o kontakt przez facebooka.

      Odpowiedz
    • 12 marca 2017 o 07:48
      Permalink

      Coz, moge byc tylko dumna, ze sa jeszcze tacy Polacy, jak pan. Chyle czola, podaje reke, sciskam mocno, z calego serca.
      Mieszkam poza Polska juz 22 lata, nie zamierzam wracac.
      Smutno mi bardzo, ale coz zrobic.

      Odpowiedz
      • 12 marca 2017 o 11:13
        Permalink

        Dziękuję! Ewo… to smutne, że wielu z nas Polaków, musiało opuścić Ojczyznę za chlebem. To smutne, że żadna opcja polityczna – tak naprawdę – nie przejmuje się faktem, że Polska jest drenowana z ludzi młodych, wykształconych i ambitnych. Cóż mają robić ci, co zostali? Walczyć o prawdę, tak jak J. Grzędzielski to czyni, i jak ja próbuję to robić. Od Was – emigrantów – oczekujemy wsparcia duchowego i oczywiście materialnego 😉 Pozdrawiam

        Odpowiedz
  • 21 września 2016 o 08:36
    Permalink

    Autor tekstu nie dodał, że 31 marca 2010 – 10 dni przed katastrofą polska strona zrezygnowała z rosyjskiego nawigatora naprowadzania, tzw. lidera, bo załoga Tu-154M, jak napisano, zna język rosyjski.

    Odpowiedz
    • 21 września 2016 o 09:51
      Permalink

      Dziękuję! Autor nie napisał o wielu innych sprawach… o wszystkim nie ma i w raporcie Millera, i nie będzie w raporcie podkomisji Macierewicza. Wszystko wie… Wszechmocny 😉

      Odpowiedz
    • 6 listopada 2016 o 13:05
      Permalink

      Hmm,może to i prawda ,a może prawda nie do końca
      Cytat :
      Szef MON Bogdan Klich mówił wcześniej, że na dwa loty do Smoleńska zrezygnowano z „lidera” (czyli rosyjskiego nawigatora dla polskiej załogi), bo nie zapewniła go na czas strona rosyjska. Powołując się na informacje z 36. pułku mówił, że pułk wystąpił do Rosji w tej sprawie oraz ws. udostępnienia aktualnej mapy terenu wokół lotniska Smoleńsk. – Ponieważ w ciągu dwóch tygodni nie otrzymaliśmy od Rosji ani jednego ani drugiego, a wizyty miały się odbyć lada moment – jak twierdzi dowództwo i lotnicy z 36. pułku – 31 marca zrezygnowano z lidera. Zrezygnowano tylko dlatego, że pilot Arkadiusz Protasiuk spełniał wszelkie warunki do komunikowania się w języku rosyjskim. Znał ten język – co zresztą potwierdził pan Aleksiej Morozow podczas konferencji w MAK – dodał Bogdan Klich. ”
      WP 21.01.2011 17:27
      ,,Polska prosiła Rosję o nawigatora,ale go nie dostała „

      Odpowiedz
      • 6 listopada 2016 o 14:16
        Permalink

        Dziękuję! Moim zdaniem sprawa nieobecności rosyjskiego nawigatora w samolocie to tylko… bicie piany bez znaczenia dla ustalenia przyczyny katastrofy. I tak ostateczne decyzje podejmował pilot – dowódca załogi AP. Śmiem przypuszczać, że gdyby nawigator rosyjski był na pokładzie, to teraz byśmy roztrząsali sprawę, kto zaprosił i wpuścił na pokład prezydenckiego samolotu… szpiona!

        Odpowiedz
  • 20 września 2016 o 17:48
    Permalink

    Bardzo ładnie napisane, ale masa nieścisłości. To przykro, że człowiek z takim dorobkiem pisze takie bzdury. Dla przykładu podam jeden przykład z samego początku artykułu.
    System ILS, który się stacjonarnie montuje na lotniskach jest systemem, którego wdrożenie trwa dosyć długo. Oczywiście 2 lata to jakieś nieporozumienie organizacyjne, już nie mówiąc o 6 latach. W Polsce wszystko możliwe.
    Mowa jednak była nie o systemie stacjonarnym, a o systemie mobilnym (przenośnym), którego parę osób może rozłożyć w parę godzin. Dla przykładu proszę zajrzeć w broszurę o takim systemie: LINK Podobne urządzenia również sprzedaje Thales zrobione na bazie ILS420.

    Odpowiedz
    • 20 września 2016 o 18:41
      Permalink

      Dziękuję! Zwracam tylko uwagę, że nieścisłości to… nieścisłości a nie bzdury 😉 Skoro JG opisywał system nie ten użyty w Smoleńsku a zupełnie inny, który jednak się montowało 4 lata to nie jest to bzdura a… nieporozumienie… błąd, który dla jego wywodów o pilotowaniu tego samolotu – moim zdaniem – nie ma specjalnego znaczenia.

      Odpowiedz
      • 20 września 2016 o 23:15
        Permalink

        Stanisław Ty zadzwoń na lotnisko i zapytaj ile czasu firma montowała ILS i proszę nie powielaj bzdur. Jeżeli artykuł opisuje co innego podważając tym samym co innego to co to za artykuł. Proszę o zachowanie odrobinę rzetelności. Piszę o tym na czym się znam, a to co jest w tym kawałku nie trzyma się kupy. Nic nie napisałem o pilotowaniu. Gdzie Ty to odczytałeś.

        Odpowiedz
        • 20 września 2016 o 23:45
          Permalink

          Dziękuję! Tomix coś nie kum kum 😉 A ja pisałem, że Ty piszesz o pilotowaniu? 😉 A o ILS nie będę się pytał, bo dla mnie to nie ma żadnego znaczenia, powtarzam… żadnego! Mnie list pilota JG zainteresował tylko pod względem… psychologicznym. Uważam, że wszystkie sprawy techniczne, doskonale opisała komisja Millera… natomiast z opisaniem otoczki tragedii i z wyciągniętymi wnioskami tej komisji, w wielu aspektach się nie zgadzam 😉

          Odpowiedz
          • 21 września 2016 o 08:49
            Permalink

            Skoro nieważne to dyskusja bez sensu i ku prawdzie.
            Gratuluję i pozdrawiam

            Odpowiedz
            • 16 listopada 2016 o 18:10
              Permalink

              Dziękuję! Nikogo nie zmuszam do czytania tego co piszę… Dyskutować można… wszędzie! Pozdrawiam 😉

              Odpowiedz
    • 6 października 2016 o 00:15
      Permalink

      Tomix, ktos kto zaczyna komentarz od „pisze bzdury” jest juz do dyskwalifikowania. NIE pisze bzdury ale jesli ma pan inna opinie to prosze sie ja podzielic…moze jeszcze wieksze bzdury. Bzdury pisze pierwszoklasista…Pan pisze bzdury tez. Przyjemnie panu to przeczytac? do dyskusji trzeba dorastac…

      Odpowiedz
      • 6 października 2016 o 12:08
        Permalink

        Dziękuję! Do dyskusji trzeba… dorosnąć! Pani Krystyno… święta racja! 😉 Proszę o więcej komentarzy… opinii. Pozdrawiam

        Odpowiedz
  • 20 września 2016 o 00:53
    Permalink

    …a może to Jarek chciał wykończyć brata by dojść do władzy? Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę takiej opcji????

    Odpowiedz
    • 20 września 2016 o 01:08
      Permalink

      Dziękuję! To opcja z… Szekspira? A’ la Makbet czy Hamlet? Nie bierzesz tylko pod uwagę faktu, że jednak oni podzielili się władzą jak Putin z Miedwiediewem. I śmierć jednego z nich, to utrata części władzy… a na to bracia byli za mądrzy. Ale myśl… przednia… z jajami 😉

      Odpowiedz
    • 22 września 2016 o 07:27
      Permalink

      Tak się składa, że ja również brałam pod uwagę cynizm JK i jego pośredni udział w katastrofie. To niebezpieczny, bo dość inteligentny (ale z zaburzeniami emocjonalnymi) człowiek, więc kto wie, czy nie wpadł na szatański pomysł, że taki wypadek będzie mu na rękę? Iluż wyznawców „złapał ” na Smoleńsk?

      Odpowiedz
      • 22 września 2016 o 10:02
        Permalink

        Dziękuję! No i się potwierdza! Co drugi Polak to… lekarz 🙂 To tak w kontekście tego, co napisał Celarent o moim zdrowiu psychicznym 😉

        Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 18:51
    Permalink

    cytat: „zapy­tał przez radio kolegę-kap­i­tana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Piz­dowata, widać 200400 m”

    czy nie powinno byc napisane „200 do 400m”? bo 200400 m to 200 km. Ale moze to zargon, ktorego nie rozumiem. I bardzo dziekuje za ten artykul. Dobre zestawienie i podsumowanie calosci.

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 19:31
      Permalink

      Dziękuję! Widzę, że „normalni” biorą górę! Czyżby była w tym i moja zasługa jako moderatora dyskusji? Zapewne 😉

      Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 18:13
    Permalink

    Ja mam pytanie do pana Prezesa : Dlaczego nie wsiadl pan do samolotu ? w bajke o chorej mamusi nikt nie wierzy !!!

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 19:22
      Permalink

      Dziękuję! Pytać każdy ma prawo! Tadeuszu, proszę napisz… za jakiś czas, czy Prezes Ci odpowiedział? 😉

      Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 18:03
    Permalink

    Blog wybitnie zakłamany. Pachnie kłamstwem na kilometr. Góra matactw i przekłamań po stronie polskiej i rosyjskiej w sprawie katastrofy tutki z prezydentem L.Kaczyńskim jest tak olbrzymia że z jej wierzchołka widać doskonale strach przed prawdą tych którzy brali udział w mniejszym czy większym stopniu w zamachu na samolot.

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 18:32
      Permalink

      Tym którzy umieją myśleć racjonalnie, polecam artykuły z badań naukowych prezentowanych na czterech konferencjach smoleńskich(2012-2015 r), na których są przedstawiane rezultaty multinaukowych analiz materiałów dotyczących tzwn katastrofy smoleńskiej. Badania były przeprowadzone przez polskich i zagranicznych fachowców z dziedzin różnych nauk związanych z zagadnieniami katastrof lotniczych. Tylko w ten sposób, racjonalnie można dotrzeć do prawdy ukrytej w labiryncie kłamstw

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 19:25
        Permalink

        Dziękuję! No „Irygatorze”! Brawo! Można odpowiedzieć merytorycznie jak odrzuci się… nienawiść? Dobrze by było, gdybyś podał jeszcze linki do tych artykułów. Niech ludzie poczytają!

        Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 19:56
        Permalink

        ….”z roznych nauk zwiazanych….” z czym zwiazanych ? z osobami psychicznie nie zrownowazonymi? czy ty myslisz jak piszesz czy sie wypowiadasz? masz jakakolwiek wiedze merytoryczna? obawiam sie ze NIE! wiec daj sobie spokoj i zajmij sie czyms co nie spowoduje smiechu

        Odpowiedz
        • 19 września 2016 o 20:03
          Permalink

          Dziękuję! Śmiech to zdrowie 🙂 Proszę o więcej!

          Odpowiedz
      • 21 września 2016 o 07:29
        Permalink

        Jeżeli TEN artykuł jest zakłamaniem rzeczywistości, to TAMTEN (wymieniony przez @irygator) to majstersztyk propagandy, obłudy i nieuctwa w jednym ….
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 21 września 2016 o 09:32
          Permalink

          Dziękuję! Analiza… w moim stylu 😉 Bez piany i przekazuje całą Twoją prawdę Mr.Nikt. Tak trzymać!

          Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 19:20
      Permalink

      Dziękuję! „Irygatorze” – myślisz tym co masz w głowie, czy tym gdzie wsadzasz irygator? Na blogu publikuję teksty każdej opcji, o ile są na przyzwoitym poziomie, mając na względzie dobro swoje i czytelników. Twój komentarz dla mnie nie ma żadnej wartości, ani poznawczej, ani… kategoryzującej. Ty jesteś właśnie idealnym przykładem już „zainfekowanego” zamachem. Ja nie wiem jak było, ale czytam i publikuję różne wersje tych wydarzeń. Ty masz już swoją wersję i opluwasz każdego, kto śmie nawet pomyśleć inaczej! Żenada… Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • 22 września 2016 o 11:08
        Permalink

        Stanisław Olsztyn masz absolutna racje ….napisalbym cos wiecej na ten temat ale obawiam sie ze styl i ortografia ( zyje juz prawie 30-sci lat w niemczech ) bylyby posmiewiskiem dla ludzi typu irygator & Co. pozdrawiam

        Ps. A na marginesie powiem ze Artykul bardzo dobry i napisany przez kompetetnego czlowieka.

        Odpowiedz
        • 22 września 2016 o 14:49
          Permalink

          Dziękuję! Naprawdę proszę się nie martwic o ortografię… ważna treść… i bez chamstwa… reszta jest dozwolona dla każdego 😉

          Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 12:16
    Permalink

    Jeśli to tylko nieszczęśliwy wypadek to dlaczego giną, popełniają samobójstwa ludzie, którzy trochę więcej wiedzieli o Smoleńsku?

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 13:09
      Permalink

      Dziękuję! Alu… nie żebym się czepiał 😉 Mnie też dziwi duża liczba samobójstw w… różnych sprawach. Polecam przeczytanie wpisu: Czy dopadnie mnie seryjny samobójca? Jednak czy sprawdziłaś, że statystycznie wzrosła liczba samobójstw w okresie po 10.04.2010 r.?

      Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 12:15
    Permalink

    Nie wierzyłam nigdy w teorię zamachu. Uważam, że katastrofa to efekt rozmowy Lech-Jarosław na zasadzie „Musisz wylądować, bo jak się spóźnisz to będą się śmieć i stracimy poparcie”, a cała sprawa z „zamachem” jest nakręcana przez Jarosława Kaczyńskiego, który próbuje zagłuszyć w ten sposób wyrzuty sumienia. „Niemożliwe, żeby to była moja wina, muszę udowodnić, że to wina innych”.
    Plus, oczywiście, wszystkie braki i niedociągnięcia w przygotowaniach.
    Jednak, paradoksalnie, to właśnie Pan Marcinkiewicz i jego „eksperci” utwardzili moje przekonanie, że zamachu nie było.
    1. Po co była sztuczna mgła (jednak z pierwszych teorii) skoro w samolocie były ładunki wybuchowe? Na wszelki wypadek gdyby jednak nie wybuchły?
    2. Dlaczego po latach wrzasku, że wrak nie został sprowadzony – teraz kiedy to oni mają władzę i możliwości, nadal tupolew jest w Rosji?
    3. Skoro nie mogą zbadać wraku, bo trzymają go Rosjanie to skąd się wzięły fragmenty w świętych obrazach w Częstochowie lub pomnikach? Kto je sprowadził, w jaki sposób i czemu są w pomnikach a nie badane?
    4. Dlaczego ostatnia rozmowa braci Kaczyńskich nie została ujawniona?
    5. Jak można było powoływać sięna wiedzę czloweka, który twierdził, że zna się na samolotach, bo leciał kiedyś samolotem?
    6. Jeden z „ekspertów” przyznał się do skłamania i naginania faktów. Dlaczego się o tym zapomina? Przyznał się na zywo w telewizji TRWAM (żeby nie było, że we wrednym TVNie) Tu artykuł o prof. Rońdzie
    7. Ciała były poszatkowane, rozczłonkowane – można było to zobaczyć na nieocenzurowanych zdjęciach. Kto w takim razie został „dobity”?
    8. Co do planowanych ekshumacji – przecież wiadomo, że ciała są pomylone. To niestety efekt bałaganu i lekceważenia. Skoro prezydentową rozpoznano po OBRĄCZCE na palcu, to musiało być naprawdę trudne. Co właściwie mają dać te ekshumacje? Poza bólem dla rodzin? Opłakuje człowieka, a nie jego prochy – czy jeśli dowiemy się, że ktoś leż gdzieś indziej to coś zmieni? Poza udowodnieniem, że olano badania DNA?

    Takich pytań można było zadać jeszcze wiele.

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 13:02
      Permalink

      Dziękuję! Kto pyta… nie błądzi! 😉 A ja dodam: Pytać jest rzeczą ludzką!

      Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 16:09
      Permalink

      Winny jest prezydent Kaczyński i piloci, Kto kazał pisać panu tak ohydny tekst.
      Dołączył pan do grona ludzi którzy wszystkie błędy zganiają na zmarłych. Pluje pan na swoich towarzyszy. Jest pan … (cenzura KP).

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 16:24
        Permalink

        Dziękuję! Kolejny… sędzia, który już wydał wyrok, ale pomawiać czy obrażać autora tekstu – na blogu – nie pozwolę 😉 Wal na facebooka i tam pluj na ludzi… w imię Boga 😉

        Odpowiedz
    • 13 marca 2017 o 00:35
      Permalink

      Agata Z. Pomyliła pani nazwiska to nie pan Marcinkiewicz tylko Antoni Macierewicz. 🙂

      Odpowiedz
      • 13 marca 2017 o 00:38
        Permalink

        Dziękuję! Cóż… i ten, i ten na „M” 😉

        Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 12:05
      Permalink

      Dziękuję! Jak można przeczytać pod tekstem, nie każdy tak uważa! I to jest OK 😉 Proszę o dalsze opinie

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 13:03
        Permalink

        Przeczytałem dokładnie cały raport komisji, która wybieliła pilotów. Przeczytałem również nowe nagrania korespondencji radiowej pomiędzy pilotami i wieżą. Piszę to jako osoba z dużym doświadczeniem ( 25 lat z sterami różnych samolotów i z nalotem około 3.800 godzin ) Oto jedyna przyczyna katastrofy. Cała reszta jest tylko otoczką, która nie ma najmniejszego znaczenia. Tym bardziej wrak samolotu, który można jedynie sprzedać na złom. Mam cichą nadzieję, że co poniektórym rozjaśni umysł. Absolutną zasadą w tego typu lotach jest to, że w przypadkach newralgicznych, sytuacjach ekstremalnych jak ta w Smoleńsku, kiedy warunki lądowania są minimalne lub jest ich całkowity brak, dowódca załogi melduje o tym fakcie dysponentowi samolotu ( w tym przypadku Prezydentowi RP ), sugerując jednocześnie gdzie można bezpiecznie wylądować. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że na pokładzie samolotu znajduje się przełożony pilotów ( w tym przypadku gen Błasik, który zameldował Prezydentowi jego gotowość i załogi ), to nie wykluczam, że właśnie jemu przekazano informacje o warunkach jakie panowały na lotnisku. Ktoś z tej dwójki podjął decyzje o wykonaniu lądowania. Załoga ( młodzi i mało doświadczeni piloci) pod wpływem sugestii wykonali to co wykonali. Szukając ziemi olali przyrządy. Nie przestrzegając procedur jakie ich obowiązywały, zniżyli się do wysokości na jakiej znaleźć się nigdy nie powinni. To czy gen Błasik był w kabinie czy też nie , ( korespondencja radiowa wewnętrzna potwierdza, że był do samego końca), czy był pod wpływem czy nie, czy podpowiadał czy nie, nie ma tu żadnego znaczenia ( aczkolwiek fakt przebywania w kabinie przełożonego zawsze stwarza presję na załodze). Faktem natomiast jest to, że gdyby za sterami siedzieli doświadczeni piloci ( a takowych w spec pułku nie było) w wielu 50 paru lat i z 20 – 30 letnim doświadczeniem za sterami, olali by wszystkie sugestie, podpowiadaczy wysłali na drzewo, wylądowali na zapasowym, i sprawy by nie było. Jedynie odeszli by w chwale do rezerwy. Co do samego manewru też można mieć wiele zastrzeżeń. W/g mnie było to lądowanie z kręgu ( dwa zakręty o 180 ) i w dodatku z prawym zakrętem. Wiedząc, że na lotnisku funkcjonuje USL/RSL to należało wykonać na 3000 m lot na DRL, stanąć na odchylony, i na 20, 23 km ustabilizować lot. Czasu na ustawienie wysokościomierzy było by od groma. Nad BRL gdzie wysokość powinna wynosić 80-120 przy niewidocznym pasie należało odejść na drugie zajście lub na zapasowe. Biorąc jednak pod uwagę wiedzę lotniczą tych, którzy mają takie same zdanie jak fachowcy pokroju Antoniego M czy też speca od fluorescencji niejakiego Nowaczyka oraz innych uczonych ze wszystkich kontynentów świata, jakakolwiek dyskusja z tego typu osobnikami jest tylko uwłaczaniem własnej inteligencji. Co do Błasika. Gdyby ten z bożej łaski pilot, fałszujący swój nalot znał zasadę starą jak świat, że błędy popełniane na małej wysokości są z zasady karane śmiercią i to bez prawa apelacji, to widząc jaka jest sytuacja, pierwsze co powinien zrobić to o….lić pilotów, że próbują lądować. Powinien zabronić manewru, i wręcz nakazać odlot na zapasowe. Niestety temu facetowi, gruczoł wazelinowy wydzielał się od momentu pobudki do chwili położenia się do łóżeczka. Inną rzeczą jest to, że Błasik okłamał Prezydenta Kaczyńskiego meldując samolot i załogę gotową do lotu degradując tym samym kapitana Protasiuka do zera. Załoga w tym składzie nigdy nie powinna zbliżyć się do sprzętu mając takie warunki do lądowania ( sfałszowane wpisy odnośnie MWA u dowódcy załogi po lądowaniu w Brukseli) i brak uprawnień pozostałych członków pomijając mechanika. Brednie tych cymbałów zaczynają być niebezpieczne. I jeszcze jedno spostrzeżenie. W momencie kiedy zostały wypowiedziane znamienne słowa w kabinie K……..rwa, kiedy część lewego skrzydła odmaszerowała, ręce pilotów były wyprostowane na manetkach. Silnik osiągnął lub zaczął wchodzić na maksymalne obroty. Dalej Ci, którzy mieli coś z lotnictwem do czynienia wiedzą co się dzieje. Tłumaczyć dalszych zjawisk reszcie, a szczególnie zwolennikom teorii spiskowym jest po prostu stratą czasu. Pisowcy powinni udać się do lekarza z prośbą o rozpoczęcie intensywnego leczenia choroby zwaną zidioceniem. Jestem dziwnie spokojny, że szybciej psa nauczę mówić niż tych idiotów myśleć.
        Marek Lenard.
        Pilot instruktor I klasy w lotnictwie cywilnym.
        Pilot instruktor klasy mistrzowskiej w Lotnictwie Wojskowym.
        Nalot 3.800 godzin
        Aktualnie na emeryturze.

        Odpowiedz
        • 19 września 2016 o 13:34
          Permalink

          Dziękuję! Panie Marku, ponieważ jestem pod wrażeniem pańskich fachowych argumentów – dotyczących spraw stricte pilotażu i zachowania się pilotów – pański tekst zamieszczam jako wpis. Mam nadzieję, że jego treść pomoże wielu… niezdecydowanym na skrystalizowanie własnej opinii o tej tragedii. Jeżeli posiada pan konto na facebooku, to proszę o zaproszenie do grona znajomych. Pozdrawiam 😉

          Odpowiedz
        • 19 września 2016 o 16:11
          Permalink

          Na pewno wiele jest trafnych pańskich uwag dotyczących tego tragicznego lotu. Jednak zdanie że wrak można jedynie sprzedać na złom w moich oczach pana dyskwalifikuje jako fachowca. A może to już demencja że nie wie co się robi z wrakiem. Proszę tylko porównać co zrobiono z wrakiem s-tu malezyjskiego zestrzelonego nad Ukrainą. Czy s-tu niemieckich linii rozbitego celowo w Alpach przez psychopatę.

          Odpowiedz
          • 19 września 2016 o 16:30
            Permalink

            Dziękuję! Prawie… kulturalnie 😉 Tylko z tą demencją… po co? Masz choć trochę satysfakcji, że sam będąc całkowicie anonimowym sugerujesz chorobę u autora tekstu? Ja radzę Ci udać się do psychologa… z pewnością coś znajdzie 😉 Pozdrawiam

            Odpowiedz
            • 19 września 2016 o 20:30
              Permalink

              Nie jestem anonimowy bo podałem swój email. Natomiast skoro będąc byłym pilotem zapomina co się robi z wrakiem tylko papla jak by był z PO to niedobrze świadczy o nim albo ma zaniki pamięci. Więcej takich fachowców i może Anodina
              powróci na swój stołek. Pachnie na odległość PO. Pisz sam a nie co wiesz z zebrań PO.

              Odpowiedz
              • 19 września 2016 o 21:16
                Permalink

                Dziękuję! Dla mnie jest oczywiste, że jak chcę polemizować z kimś, kto podaje swoje imię i nazwisko, które można też zweryfikować, to kultura wymaga aby pisać komentarze – szczególnie te krytyczne – pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Rozumiem jedyne odstępstwo od tej zasady, gdy to co chce napisać, może autorowi zaszkodzić. Tak jak jest w przypadku mojej sprawy z Adamem Kall. Jest kilka osób, które piszą komentarze pod nickiem, bo gdyby ujawnili swoje dane… już by nie pracowali w Policji. Ba… wielu wchodzi na mojego bloga, czyta i siedzi cicho, bo boją się tego buraka warszawskiego. „Tadek” dla czytelnika blogu jest tylko i wyłącznie anonimem. Czytelnik nie widzi ani Twojego adresu ani IP. Co do Twojej oceny pilota… no comments 😉

                Odpowiedz
            • 20 września 2016 o 21:26
              Permalink

              Chcialem podkreslic, ze Pan instruktor tez posunal sie (jako pierwszy) do niekulturalnych okreslen. Mam nadzieje, ze powiedzenie „co wolno wojewodzie …..” nie jest aktualne w tym miejscu.

              Odpowiedz
              • 20 września 2016 o 22:54
                Permalink

                Dziękuję! Wszystkich staram się traktować równo… zwolenników zamachu i stalowej brzozy… może coś umknęło mojej uwadze ;( I co najgorsze… mój serwer zaczął się zachowywać dziwnie… mam kłopoty z zatwierdzaniem i pisaniem komentarzy. Czyżby Kasia miała rację? Jeżeli pojawią się jakieś nadzwyczaj oryginalne wpisy… lub będziecie mieć trudności w wejściu na moją stronę tzn. że SS działa 😉

                Odpowiedz
        • 19 września 2016 o 18:44
          Permalink

          Pan pilot Wosztyl, z Jaka stojącego na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 mówi coś zupełnie odwrotnego niż Pan. Jest jednym z głównych świadków na którego wypowiedziach opierają się komisje smoleńskie. Wierzę jemu nie Panu którego tam nie było. On wcale nie twierdzi że był wybuch tutki, ale też nie twierdzi że nie było. Wystarczy że podaje swoje twarde FAKTY, a nie tendencyjne domniemania którymi się Pan posługuje.

          Odpowiedz
          • 19 września 2016 o 19:28
            Permalink

            Dziękuję! Zenobiuszu vel. Irygatorze, byłbyś bardziej wiarygodny, gdybyś zalogował się na mój blog choćby przez facebooka 😉 Wstydzisz się tego co piszesz?

            Odpowiedz
        • 24 września 2016 o 10:57
          Permalink

          Oby mędrcu twoje słowa zamieniły się w g… Kierowca tira może powiedzieć tyle o wypadku , co ty. Do tego potrzene są inne mądrości. Potrzebni są specjaliści teoretycy fizycy jak i konstruktorzy. Takich pilotów jak ty są tysiące. Ale na konstrukcji i reakcjach materiału na sily nie znasz się więc nie denerwuj nas, mnie Pisowca . Jesteśmy mądrzejsi niż myślisz. Ponieważ oceniasz swą wiedzę sam. Takie mądrości ma wielu naszych rodaków- komunistów. PEOWCÓW i innych wywrotowców jątrzących.

          Odpowiedz
          • 25 września 2016 o 22:12
            Permalink

            Dziękuję! Cóż… wywrotowiec jątrzący… dobre 😉 Szkoda, że pilot i tak ci nie odpowie. „Jesteśmy mądrzejsi niż myślisz”… szkoda, że nie rozumiesz, że oceniasz siebie sam 😉

            Odpowiedz
        • 28 września 2016 o 19:16
          Permalink

          Jak byliśmy mali to krzyczeliśmy do przelatujących u góry nad nami samolotów:
          „panie pilocie , bomba w samolocie”….
          Teraz powiem „panie pilocie” czym się chwalić – za 25 lat wylatał pan 3800 h, więc
          ZALEDWIE 152h rocznie!
          Ten PILOT, , kapitan Protasiuk , choć miał dopiero trzydzieści sześć lat miał nalatane w 8 lat prawie 3000 km na samym TU 154 . Ogólnie miał prawie tyle samo co pan 3500-3600h ) będąc bardzo odległym od emerytury !!
          Więc pisanie o pilotach TU154 banialuk wyjętych z gęby jakiejś panienki >>dziennikarki<< najbardziej zainteresowanej "damską modą i torebkami"[vide Kraśko-Richardson-Zamachowska ], które są na wynajęcie do PLUCIA I KUBLIKOWANIA prawd wszelkich jest po prostu ŻAŁOSNE, I NIEGODNE OFICERA. Chcecie bawić się w magiel?

          "Otóż tylko na typie Tu-154M mjr.pil. Arkadiusz Protasiuk od roku 2002 wylatał ponad 2906 godzin. Oznacza to, że na samym Tu-154M miał średni roczny nalot ok. 359 godzin, a więc prawie 6 razy więcej niż statystyczny pilot Sił Powietrznych, przy czym ten ostatni na więcej niż jednym typie statku powietrznego"
          359h w roku to 2,36 raza większy roczny nalot niż robi to komentujący "emerytowany pilot".
          Niewiele wiecie o materiałach !!
          Jak to jest możliwe, że po wysadzeniu ładunkiem wybuchowym nad Lockerbie na wys ok 9000m , oraz dodatkowemu potężnemu wybuchowi paliwa w skrzydłach przy uderzeniu w ziemię z samolotu jest ok 10tys kawałków a tymczasem z samolotu TU154, który rzekomo walnął w jakieś jedno drzewo szczątków jest 30-60 tys kawałków???!
          NIC WAM TO NIE MÓWI?!
          POLECAM RAPORT SZULADZIŃSKIEGO

          drobne odłamki w wielkiej ilości świadczą niestety o rozsadzeniu konstrukcji samolotu a nie o zgniataniu masy przy uderzeniu samolotu o glebę !

          No zobaczymy, CO WYZNA GENERAŁOWA ANODINA Dr-owi Berczyńskiemu[ generałowa sowiecka Anodina od raportu MAK] , która później dała dyla przed Pucinem i NKWD/ KGB/FSB czy innym GRU do Francji !

          Panie pilocie TO WSTYD OPLUWAĆ KPT. PROTASUIKA, który choć był od pana dużo młodszy już mial NIEWIELE MNIEJSZY nalot od pana !!

          -za

          Odpowiedz
          • 28 września 2016 o 23:49
            Permalink

            Dziękuję! Nalot nie decyduje o… postępowaniu pilota podczas lotu w stosunku do przełożonych. JG miał ponad 25.000 godzin nalotu i wypowiadał się o tym, na czym się zna. Nikogo przy tym nie opluwał… w przeciwieństwie do ciebie „Niewierny”. Wstydzisz się tego co piszesz?

            Odpowiedz
          • 13 marca 2017 o 23:45
            Permalink

            Jak Pan ocenia doswiadczenie w lataniu?
            Kto go ma wiecej;
            ten co zrobil jeden lot 10 tys kilometrow, czy ten co zrobil 5 lotow i w sumie tylko 5 tys km?

            Odpowiedz
            • 13 marca 2017 o 23:57
              Permalink

              Dziękuję! To już na blogu wyjaśniał pilot… ilość „przelatanych” kilometrów i godzin, ma dla doświadczenia pilota znaczenie wtórne. Przede wszystkim ważne jest doświadczenie wynikające z ilości lotów (startów i lądowań) w różnych warunkach pogodowych i geograficznych. No i kapitalne znaczenie ma wyćwiczenie zachowania się w sytuacjach awaryjnych, co pilot uzyskuje na symulatorach lotu.

              Odpowiedz
        • 2 października 2016 o 12:06
          Permalink

          Panie Marku, odrzucając Pana emocje zgadzam się w 100%. Kiedy otrzymali komunikat z JAK-a : że widoczność pozioma to 200m do 400m (Rosjanie to potwierdzali!!!) to należało, zgodnie z przepisami odejść na zapasowe. Błasik powinien był powiedzieć dokładnie to co Pan napisał, a nie bredzić „zmieścisz się spokojnie”.

          Błędne DECYZJE i DZIAŁANIA pilotów były BEZPOŚREDNIĄ przyczyną katastrofy.

          Inną sprawą byli sami piloci. Kiedyś ukazał się chyba w Newsweeku wywiad z kapitanem Airforce One (to taki sobie Boeing, którym latają prezydencji USA). Pan kapitan, w sposób niezwykle dyplomatyczny nie pozostawił suchej nitki na naszych pilotach. Ale… nikt tego dalej nie nagłaśniał. Nie ma MOWY, żeby Airforce One pilotował ktoś, kto ma mniej niż 50 lat!!

          Dlaczego? Dlatego, bo badania wykazały, że piloci w wieku 45 do 55 w sposób najbardziej prawidłowy potrafią oceniać ryzyko.

          Przy czym tzw. „nalot” nie jest najważniejszym kryterium, ponieważ w praktyce niewiele znaczy. Pilot latających na długodystansowych powietrznych „autobusach” w krótkim czasie „nastrzela” sobie godzin co niemiara. W dzisiejszych czasach, bycie w naprawdę krytycznych sytuacjach w tego typu lotnictwie to na szczęście(!) rzadkość. Tak zwany „bush pilot”, który niezwykle często lata potwornych warunkach w Kanadzie, USA, Australii, Rosji itd… a ma „tylko” 3000 godzin jest prawdziwym ekspertem od oceny ryzyka i pilotażu w warunkach krytycznych. Ilość godzin lub ilość przypadków naprawdę krytycznych przez które taki pilot przeszedł stanowi o jego kunszcie. A chłopcy z „tutki”, z całym szacunkiem nigdy za sterami w tym przypadku nie powinni byli zasiadać, ale… kto inny miał to zrobić?

          Często mówimy „przepisy lotnicze są pisane krwią” . Mam nadzieję, że ktoś to teraz też weźmie pod uwagę (na razie tego nie widać) i przestanie w końcu używać argumentów emocjonalnych czy „pseudo naukowych” (Binienda, Szuladziński itd… ) do określenia PRZYCZYNY katastrofy. Przyczyny są znane, zna je KAŻDY prawdziwy pilot, który nie dał się przekupić politycznie czy finansowo.

          Odpowiedz
          • 2 października 2016 o 13:21
            Permalink

            Dziękuję! I to jest to!!! Rzeczowa wypowiedź bez zbędnych emocji 😉 Jeżeli JK odezwiesz się do mnie na facebooku pod prawdziwym nazwiskiem to chętnie opublikuję Twój komentarz jako wpis! Naprawdę warto… ku prawdzie!

            Odpowiedz
              • 2 października 2016 o 20:01
                Permalink

                Dziękuję! Proszę mnie zrozumieć… z zasady nie publikuję anonimowych tekstów jako samodzielne wpisy. Jako redaktor naczelny czasopisma muszę znać i mieć potwierdzone podstawowe dane autora tekstu. Oczywiście wtedy mogę dany tekst opublikować pod pseudonimem, bo nie chcę nikogo narażać na jakiekolwiek szykany ze strony znajomych, czy też na nieprzyjemności w pracy. Patrz wpis „Wstydzę się” Zawiedzionej. Także… ponawiam prośbę o kontakt na facebooku 😉

                Odpowiedz
        • 12 marca 2017 o 18:13
          Permalink

          Dziękuję Panie Marku, dobrze poczytać fachowe i sensowne słowa, a nie wysłuchiwać beznadziejnych, z kosmosu wziętych bredni, spasłych, ziejących nienawiścią idiotów nie mających bladego pojęcia. Najgorsze jest jednak to, że przesiedli się za stery kolejnego samolotu o nazwie Polska, którego żadna z tych osób nie potrafi pilotować.

          Odpowiedz
          • 12 marca 2017 o 18:38
            Permalink

            Dziękuję! Czyli na miejscu jest pytanie: czy leci z nami pilot? 😉

            Odpowiedz
  • 19 września 2016 o 08:14
    Permalink

    Teoria o zamachu jest forsowana po to aby ukryć prawdę o tym że jedyni winni tej katastrofy są św p. Prezydent Lech Kaczyński oraz św p. gen Błasik. To smutna prawda i przykra dla wszystkich, jak i dla mnie samego. Pierwszym przyczynkiem do tej katastrofy był wylot do Tbilisi tam jako 2 pilot poleciał sw p. pilot A. Protasiuk i każdy wie co się tam stało. Na tego samego pilota działa presja i ta presja to 98% przyczyn tej katastrofy. Jak wytłumaczyć to, ze pilot klasy mistrzowskiej, wykształcony i doświadczony tak ryzykował. On już na ziemi wiedział, że ten lot to może się źle skończyć. W nagraniu pilotów słychać ‚ Ktoś za to beknie” oni wiedzieli że robią źle ale nie widzą w sobie winy i słusznie.

    Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 08:18
      Permalink

      Dziękuję! Ciekawe… czy ktoś za to beknie? 😉

      Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 14:07
      Permalink

      Hehe. Nie jestes juz na czasie. Ani ABW ani CLK KGP nie potwierdzily oficjalnie glosu sw.p. Blasika w kokpicie. Ale potwierdzily to za to pismaki 🙂 Nie ma to jak miec klapki na oczach i gadac swoje do upadlego. Wiem lepiej bo… wiem.

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 14:25
        Permalink

        Dziękuję! Mam tylko pytanie… a czyj głos potwierdziły… świętego ducha? Podam Ci tylko taki przykład: Prokuratura potwierdziła na piśmie, że Adam Kall złamał prawo… a KGP olała ustalenia prokuratury i potwierdziła także pisemnie, że nie widzi w poczynaniach tego osobnika żadnych nieprawidłowości 😉 Radzę ustalenia służb specjalnych także oceniać bez… klapek na oczach 😉

        Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 15:12
    Permalink

    Skończyłem czytać w momencie kiedy ten „fachowiec” stwierdził, że system ILS „montuje” się przez 4 lata.
    Śmiech na sali! Skąd tego pajaca wytrzasnęli? Chyba znaleźli jakiegoś żula pod sklepem i zaproponowali mu wywiad za flaszkę wódki!
    Nie trzeba być ekspertem, by wiedzieć, że system ILS instaluje się max. kilka tygodni, a konfiguracja trwa max. kilka dni.
    Lotnisko Lublin powstało pod koniec 2012 roku, a już w październiku 2013 miało system ILS. Lotnisko istnieje raptem 3 lata, a już ma ILS II generacji!
    Gdzie te 4 lata Panie Grzędzielski?
    Przeinaczanie słów Macierewicza też jest żałosne. Macierewicz wspominał o tym, że system ILS zdemontowano po wizycie Tuska i Putina, nie zaczekano tych kilku dni na przylot Kaczyńskiego.

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 17:27
      Permalink

      Dziękuję! Można się nie zgadzać z prawdą każdego i wytykać błędy w czyimś rozumowaniu ale kim ty jesteś „as”-ie, że autora tekstu sprowadzasz do poziomu „żula spod sklepu”? Żałosne jest to że jesteś… tchórzem, który dowala cegłą w ciemnej ulicy. Jak chcesz dyskutować publicznie i głosić swoją prawdę to… oświetl facjatę… pajacu 😉 To co napisałem, nie oznacza, że nie masz racji! Ja nie wiem ile montuje się system, o którym piszesz, a może za czasów pilota JG ten system był taki, że montowało się 4 lata a teraz jest w „walizce” – to tak jak z komputerami. 30 lat temu to były wielkie szafy a teraz komputer to już czip!
      Wkur… mnie „as”-ie maksymalnie 😉 Ile w Was ludzie nienawiści do drugiego człowieka. Czy nie możecie swoje zdanie wyrażać… po ludzku? Inteligentnie ze szczyptą humoru? Wyzywanie się czy obrzucanie się epitetami niczego nie zmienia… a przecież gdybyś odrzucił swoją pianę bulteriera i ciut wysilił mózgownicę to twój wpis mógłby wyglądać np. tak:

      „Skończyłem czytać w momencie kiedy JG stwierdził, że system ILS „montuje” się przez 4 lata. Śmiech na sali! Nie jestem ekspertem, ale wiem, że system ILS instaluje się max. kilka tygodni, a konfiguracja trwa max. kilka dni. Lotnisko Lublin powstało pod koniec 2012 roku, a już w październiku 2013 miało system ILS. Lotnisko istnieje raptem 3 lata, a już ma ILS II generacji! No chyba, że za czasów Pana Grzędzielskiego było inaczej. Przeinaczanie słów Macierewicza nie przystoi inteligentnemu człowiekowi. Macierewicz wspominał o tym, że system ILS zdemontowano po wizycie Tuska i Putina, nie zaczekano tych kilku dni na przylot Kaczyńskiego.” – I co? Można?

      Odpowiedz
    • 24 września 2016 o 11:01
      Permalink

      Brawo AS ten myśliwy tylko myśli że coś wie . Daj mu spokój bo on jest nerwowy. Emeryt już potrzebuje pomocy.

      Odpowiedz
      • 25 września 2016 o 22:15
        Permalink

        Dziękuję! Czy mnie się tylko wydaje, że ktoś to już napisał… myślę więc jestem?

        Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:56
      Permalink

      Dziękuję! Grunt to dobre źródło 😉

      Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 12:15
    Permalink

    Ups.. widzę, że nie znalazł się mój ostatni komentarz, ale ja trafiłem na ten artykuł wraz z komentarzem kolegi pana Grzędzielskiego, również pilota.
    Wstawiam, może się zmieści:
    Cytuję:
    „Kapitan ZBIGNIEW KWIATEK :

    JURECZKU – znamy się jak łyse konie , lataliśmy przez lata na tym samym typie samolotu . Ja również wylatałem ponad 20 tysięcy godzin i zapewniam Cię nie świeciło mi tylko słońce. Oprócz spraw czysto fachowych wplatasz w opis ZDARZENIA POLITYKĘ a ta NIE POWINNA MIEĆ MIEJSCA przy wyjaśnianiu PRZYCZYN katastrofy. Ja również wykonywałem loty z pasażerami VIP. Przypomnij sobie jak badano katastrofę Boeinga 747 pod Lockerby. Pamiętam również „jak dzisiaj” startowałem z N.Yorku do Warszawy 5 godz po katastrofie TWA 800 – 1996 rok który wystartował na trasę N.York – Paryż. Dziesiątki ludzi widziało jak po starcie był wybuch i samolot wpadł; do zatoki Long Island. Wszyscy na lotnisku mówili zamach , zestrzelenie. Wszystkie szczątki wyciągnięto z wody i po około ROKU wyjaśniono przyczynę obalono teorię zamachu. Czy nie widzisz RÓŻNICY w badaniu przyczyn KATASTROFY smoleńskiej a tymi dwoma które wspomniałem wyżej. Znam doskonale jak organizowano loty w PLL LOT z pasażerami VIP . Porównując lot do Smoleńska z tego co pisała prasa odnoszę wrażenie że lot organizowali CHŁOPTASIE W KRÓTKICH MAJTECZKACH. Poza tym w locie cywilnym obowiązuje procedura opisana w dokumencie ICAO : Doc.4444-RAC/501/7 Procedures for Air Navigation Services RULES OF THE AIR and AIR TRAFFIC SERVICES. Jak się orientuję zbliżanie wykonywane było wg. procedury wojskowej. TUTAJ WYSTARCZYŁA KOMENDA : ZAPRYSZCZAJU POSADKI i sprawa załatwiona. Przypomnij sobie katastrofę pod Mirosławcem co pisano NA TEMAT KONTROLERA. Ponad 100 polskich uczonych wyrażało swoje wątpliwości na temat katastrofy smoleńskiej na 3 konferencjach organizowanych w Polsce. CZY TO BYLI GŁUPCY LUDZIE ???? MOIM ZDANIEM : JEŻELI SĄ DWA RÓŻNE ZDANIA NA TEN SAM TEMAT TO ZNACZY ZE KTOŚ SIĘ MYLI. Z tym odwiedzaniem kabiny to też nie piszesz prawdy. Do czasu zamachu na World Trade Center , MOJĄ KABINĘ odwiedzało dziesiątki osób ja również bywałem w kabinie innych zagranicznych załóg do lądowania włącznie. KAPITAN JEST PROFESJONALISTOM A NIE KAMIKADZE. Mnie w niczym nie przeszkadzał w kabinie DYREKTOR WILANOWSKI który wracał z Londynu do Warszawy pogoda w Warszawie była „na styk” wylądowaliśmy był tak zachwycony że cała załoga dostała pochwałę (mam to w swoich dokumentach). TAKICH PRZYPADKÓW MÓGŁBYM WIELE PRZYTOCZYĆ. Piszesz o Antonim Milkiewiczu – ja również zetknąłem się z TYM NIEZWYKLE PRAWYM CZŁOWIEKIEM płk.pil.inż.dr.Antonim MILKIEWICZEM . Po katastrofie naszego IŁ62 polecieliśmy razem do Moskwy sprawdzić czy jest możliwym pilotowanie samolotu IŁ-62 z wyłączonymi 2 ma silnikami i sterując tylko trymerem wysokości. W niczym mi nie przeszkadzała obecność w kabinie delegacji naszej oraz z biura konstrukcyjnego ILIUSZYNA z inż NOWOŻYLOWYM NA CZELE, którzy obserwowali cały lot. Rozpisałem się może trochę niepotrzebnie NA KONIEC JAKO PILOT mam wątpliwości które nigdy nie zostały wyjaśnione co do lansowania pojęcia , że to był lot cywilny . BO : -samolot jest z wymalowaną szachownicą . – samolot nie jest Rejestrowany w Państwowym Rejestrze Cywilnych Statków Powietrznych. – Samolot pilotuje załoga wojskowa w mundurach nie mająca licencji pilotów lotnictwa cywilnego (chyba nie muszą mieć) – W planie lotu zaznaczono lot literą M (military) -Samolot leci na wojskowe lotnisko w Smoleńsku. – Przedstawiciel ICAO zaraz po katastrofie oświadcza że : 13 ty załącznik do Konwencji Chicagowskiej nie dotyczy samolotów wojskowych. – O przepisach cywilnych ICAO pisałem powyżej w związku z tym mam następne pytanie : – Czy kontroler wojskowy miał uprawnienia do sprowadzania do lądowania samoloty cywilne ????? -Czy kontroler wojskowy mógł zasiąść za pulpitem radaru na międzynarodowym lotnisku i sprowadzać do lądowania samoloty cywilne ???? SIŁA BY JESZCZE PYTAĆ ALE NA TYM ZAKOŃCZĘ . Serdecznie Cię pozdrawiam Jureczku Zbyszek K. instr. pilot emeryt.(ostatni samolot Boeing767 11 lat latania na tym typie)
    ******************************************

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:54
      Permalink

      Dziękuję! Warto poczytać 😉

      Odpowiedz
    • 24 września 2016 o 11:55
      Permalink

      Jakie to typowe-polskie. Zadowolony z siebie pilot opisuje gorszące zachowania jako normę.Brawo. Mam nadzieję że już nie lata. Opisane wątpliwości dużo wnoszą – jeśli ma się wodę w mózgu.

      Odpowiedz
      • 25 września 2016 o 22:17
        Permalink

        Dziękuję! W sumie nie kumam… które gorszące zachowania opisywane przez JG są normą?

        Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 12:05
    Permalink

    Do tej pory byłem przekonany, że państwowa komisja zbadała tę katastrofę należycie, teraz jestem pewny na 200%. Było by dobrze żeby zawsze w tak ważnych kwestiach wypowiadali się ludzie którzy mają coś do powiedzenia. Dziękuję

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:53
      Permalink

      Dziękuję! Zalecam „podejrzliwość” w tej sprawie 😉 Jak na mój gust to jeszcze nic nie udowodniono na 100%!

      Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 11:59
    Permalink

    Zacznę od tego że nie jestem żadnym ekspertem, jestem natomiast w miarę samodzielnie myślącym obywatelem. I tak jak podczas „katastrofy budowlanej 9/11” którą oglądałem na żywo i już w tedy nie dawałem wiary temu że były to ataki terrorystyczne a kontrolowane wyburzenie i świetnie przygotowana prowokacja, sabotaż, tak samo w przypadku katastrofy w Smoleńsku od samego początku czułem, wiedziałem że nie był to zamach.
    Niestety, z przykrością musze stwierdzić (bo tyczy się to mich rodaków) że im bardziej religijne państwo tym bardzie obłudni, pozbawieni ludzkich postaw obywatele.
    Wyraźnie widać to w Polsce.
    Uderzający się w pierś i zasłaniający się Dziesięcioma Przykazaniami obywatele tak naprawdę cenią sobie cwaniactwo, chamstwo, butność, przerost ego, brak szacunku …
    Te oto wady były powodem karygodnego zachowania wysokiej rangą żołnierzy który wywołali burdę i pobili policjantów.
    Tak samo te oto wady były powodem katastrofy w Smoleńsku.
    Najłatwiej jest zgonić winę i osłaniać się wyniosłymi hasłami natomiast najtrudniejsze jest przyznanie się do własnych błędów…

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:49
      Permalink

      Dziękuję! Analiza zjawiska społecznego… przypadła mi do gustu! Tak obłudnych i butnych ludzi jest masa – po obu stronach barykady! A wszystkowiedzącymi są… wszyscy!

      Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 03:19
      Permalink

      swietny komentarz lepiej bym nie napisala brawo

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 08:10
        Permalink

        Dziękuję! Oj tam, oj tam… każdy potrafi, tylko potrzebny jest dystans do sprawy. Arturo najwidoczniej używa tego, co ma pod kopułą 🙂

        Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 19:08
      Permalink

      Pani Arturo, zgadzam się z pańskim tekstem zwłaszcza nt umiejętności samodzielnego (i krytycznego) myślenia. Jednak myślę, że przykład przyczyn pobicia policjantów jest lekko na wyrost. Tu zadział alkohol i głupota nim wywołana…

      Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 11:57
    Permalink

    Jeżeli Rosjanie nie chcą nam wydac samolotu , bo boją sie ze można tam znalezc np. slady prochu to POLECAM aby EKSHUMOWAĆ CIAŁA bo jeżeli był wybuch to na 1000 procent do ciał powbijały sie jakies ciała obce. Teraz ciała w trumnach już nie ma i są tylko kosci i moze powbijane elementy których podczas wsadzania ciał do trumn, nie wyciągnieto.

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:45
      Permalink

      Dziękuję! Z pewnością znajdą się w kościach też… kule, których nie wyciągnięto! 😉

      Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 10:55
    Permalink

    Lektura Jerzego Grzędzielskiego i komentarze do tegoż powinny być obowiązkowe dla uczniów szkół średnich. My z roczników 50, 60, mamy swe doświadczenia, używamy swego rozumu i potrafimy rozróżnić „prawdę” psychicznie chorego człowieka, zainfekowanego nienawiścią i rewanżyzmem , od ustaleń prawdziwych fachowców zajmujących sie zagadnieniami lotnictwa przez całe swe życie. Nie należy dopuścić do tego aby młodzi byli indoktrynowani i perfidnie oszukiwani przez grono nienawistnych Polsce maniakalnych osób, osób chcących tworzyć wg własnych wzorów zakłamaną współczesną ( i nie tylko !!!) historię

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 13:40
      Permalink

      Dziękuję! NIE dla Smoleńska w szkołach, NIE dla lektury J. Grzędzielskiego! Uczmy dzieci swojej „prawdy” w rodzinie! Szkoła powinna być wolna od… polityki! Szkoła niech naucza używania rozumu a niech nie wciska… ideologii… jedynie umiłowanie Ojczyzny… bo Ojczyznę ma się jedną… jak matkę!

      Odpowiedz
      • 20 września 2016 o 10:19
        Permalink

        …tyle że te „swoje” prawdy też bywają zwichrowane, zaczadzone… jeśli rodzice łatwo łykają zasłyszane historyjki i bezrefleksyjne biorą je z PRAWDY, po czym przekazują je własnym dzieciakom… Czasem szkoła musi korygować, oby tylko bez wciskania ideologii (tak politycznej, jak i religijnej). Zbyt często zwykłej mądrości nam brak…a może czasu na myślenie??? Próbuję być wyrozumiała, ale drażni mnie zwykła głupota, ignorancja i bezmyślny upór przemądrzalców, którzy nie dostrzegają manipulatorów wszelkiej maści. Pozdrawiam MYŚLĄCYCH 🙂

        Odpowiedz
        • 20 września 2016 o 10:53
          Permalink

          Dziękuję! Myślenie jest rzeczą… ludzką 😉 Rzecz w tym, że większość z Nas, ze strachu przed konsekwencjami, swoje wnioski z „myślenia” dostosowuje do… otoczenia w którym żyje! I wtedy prawda zamienia się w „moją prawdę”! Do tego dochodzi brak tolerancji dla poglądów innych i mamy polskie piekło 😉 Proszę tylko chwilę zastanowić się nad polskimi partiami… ktokolwiek powie coś „sprzecznego” z prawdą ojca chrzestnego, to albo wylatuje z partii na zbity pysk, albo sam odchodzi tworząc swoją partię! Paranoja 😉

          Odpowiedz
    • 14 marca 2017 o 00:40
      Permalink

      Brawo dla „jednego z tych 2-go sortu,”!
      W koncu ktos przyznaje, ze komuna to nie tylko zlo! Dala nam szkole i mozliwosci myslenia…………
      Dzis mamy warcholstwo i nienawisc; czy to tak wygladac miala ta WOLNOSC?
      Nikt nie chce wiedziec prawdy. Kazdy koczuje na swoimi i odrzuca globalnie inna mozliwosc.
      Nie umiemy juz dyskutowac. Potrafimy sie tylko warcholic i obrazac kontadyktora.
      Poziom intelektualny tak zmalal, ze ludzie potrafia kontestowac rzeczy oczywiste i i poddawac sie manipulacjom . Brak kompletnie ” libre arbitre”. Smutne, ze tak sie cofamy

      Odpowiedz
      • 14 marca 2017 o 01:12
        Permalink

        Dziękuję! Pixel! Proponuję więcej optymizmu… mimo wszystko. Twoje pisanie znaczy… że nie cofnęliśmy się tam, gdzie stało ZOMO 😉

        Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 09:05
    Permalink

    Faktem jest że zginęło dużo różnych osób i w dziwnych okolicznościach, którzy mogli być świadkami wnoszącymi mniej lub więcej. Faktem jest ogromne zamieszanie ze strony rządu Tuska pod kątem przekazywania informacji. Faktem jest nadzwyczajne przejęcie p.o. prezydenta przez Bronka zbyt szybko. Faktem są dziwne przejezyczenia polityków PO w trakcie wywiadów. Faktem jest brak karetek podczas lądowania samolotu. Oczywiście nie twierdzę że to był zamach czy jakiś wybuch ale zbyt dużo tu jest dziwnych spraw by ludzie tak po prostu uwierzyli w czysty przypadek

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 09:58
      Permalink

      Dziękuję! To tak jak w życiu… gdzie nie spojrzysz: bałagan, niekompetentni, umoczeni, leniwi i butni urzędnicy i politycy… i wtedy wystarczy… wydarzenie i ludzie wymyślają teorie z udziałem UFO włącznie 😉

      Odpowiedz
      • 18 września 2016 o 10:44
        Permalink

        „Oczy­wiś­cie nie twierdzę że to był zamach czy jakiś wybuch ale zbyt dużo tu jest dzi­wnych spraw by ludzie tak po prostu uwierzyli w czysty przy­padek”
        Są takie fakty, które pokazują np. publiczne kłamstwa B.Komorowskiego na temat wydarzeń z 10.04.2010 roku z jego udziałem.
        B.Komorowski kłamiąc w wypowiedziach dla różnych mediów zmieniał okoliczności tych wydarzeń.
        14.04.2010 roku dla francuskiego „Le Monde” podał, że w chwili otrzymania informacji o katastrofie był w Budzie Ruskiej z synem Piotrkiem, który wyprasował mu koszulę a potem on udał się do Warszawy.
        Dla „Polityki”(Polityka – nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24 powiedział, ze jechał do Warszawy samochodem BOR-u i zakazał kierowcy używać „koguta”.
        Na rocznicę katastrofy 9.04.2011 roku Komorowski wraz z żoną Anną udzielili wywiadu dla Gazety Wyborczej.
        W tym wywiadzie podali, że w dniu 10.04.2010 w Budzie Ruskiej B.Komorowski był z żoną Anną a syn Piotrek był w Warszawie w ich domu na Powiślu i to tam prasował ojcu koszulę.
        Pani Komorowska mówiła, że do Warszawy wracali prywatnym samochodem, bo w Budzie Ruskiej nie było BOR-u.
        Mówiła też, że telefon od Sikorskiego był o 8:59 a wyjechali z Budy Ruskiej około 9:30.
        Tymczasem Kancelaria Sejmu o godzinie 10:25 podała komunikat, odnotowany przez media:
        np. Kalendarium wydarzeń na tvn24.pl:

        “Godz. 10:25 – Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski wraca z Trójmiasta do Warszawy – informuje kancelaria marszałka”
        link
        a na pasku TVN24 o godzinie 10:06 pojawia się informacja:
        „Premier z Marszałkiem Sejmu lecą z Gdańska do Warszawy”
        link

        Kalendarium na portalu mmtrojmiasto.pl:

        “Godz. 10.09 Premier rządowym śmigłowcem wraca z Trójmiasta do Warszawy”
        link

        Na portalu rosyjskim pojawia się też informacja o powrocie B.Komorowskiego z Gdańska do Warszawy:
        „К спикеру Сейма Польши Коморовскому перешли обязанности президента.
        Он срочно возвращается из Гданьска в Варшаву”
        link
        Do tego trzeba dodać, ze w nocy z 9/10.04.2010 w Trójmieście przebywali też D.Tusk i E.Kopacz, czyli trzy najważniejsze osoby w Polsce po 10.04.2010 roku.

        Odpowiedz
        • 18 września 2016 o 13:34
          Permalink

          Dziękuję! I trzeba dodać, że w Trójmieście w nocy z 9/10.04.2010 roku przebywało też ponad 700 tys. osób, żyjący także po 10.04.2010 roku 😉

          Odpowiedz
          • 18 września 2016 o 15:38
            Permalink

            Bardzo dowcipna odpowiedź, dużo mówiąca o Panu.
            Pozdrawiam.

            Odpowiedz
            • 18 września 2016 o 17:30
              Permalink

              Dziękuję! O mnie można się dużo dowiedzieć czytając stronę „Kim jestem” i moje wpisy! Jedna odpowiedź… nic nie mówi, bo zależy jaki mam nastrój 😉 Pozdrawiam!

              Odpowiedz
    • 21 września 2016 o 22:16
      Permalink

      Faktem jest też, że niejaki Maciarewicz Antoni, przebywający wówczas w Smoleńsku, po uzyskaniu informacji o zamachu udał się do hotelu, zjadł obiad, wypił herbatę i odjechał pociągiem do Warszawy. Jak TO wytłumaczysz? Ja pojąć nie mogę, że w sytuacji, gdy samolot uległ katastrofie, ale w szumie informacyjnym nie było wiadomo do końca, że nikt nie przeżył, każdy miał nadzieję, że może… Każdy normalny człowiek podążyłby, gdzie jego przyjaciele. A on, tak sobie, do domu…

      Odpowiedz
      • 21 września 2016 o 23:29
        Permalink

        Dziękuję! Jak człowiek głodny… to zły! Widocznie jeszcze wtedy Antoni M. nie planował, że zostanie Świętą Inkwizycją 😉

        Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 09:30
      Permalink

      Dziękuję! Widzę… ciemność 😉

      Odpowiedz
  • 18 września 2016 o 00:45
    Permalink

    Nie jestem zwolenniczka teorii zamachu, ale ciezko mi uwierzyc,zeby jakikolwiek pilot majac tyle osob na pokladzie ladowalby w ciemno ‚na rozkaz’, zwlaszcza ladowanie we mgle z wyjacym TAWS jest nie do pojecia. Przypuszczam, ze na katastrofe zlozylo sie bardzo wiele zaniedban z roznych stron, ale pilot nie zasluzyl na tak ogromny brak szacunku, tym bardziej, ze nie moze sie bronic. Katastrofa przebiegla w dziwnych okolicznosciach, a najgorsze jest to, ze Rosjanie aktywnie i calkiem jawnie blokowali polskie dochodzenie (kto po wypadku szoruje wrak?? a zdjecia zolnierza wkrecajacego zarowki przy pasie startowym? po co takie kombinacje skoro to byl wypadek??). Rzad Tuska zawalil sprawe dokumentnie i mialam wrazenie, jakby mieli jakies rozkazy od Rosjan, zeby utrudniac sledztwo. Prawda jest taka, ze sledztwa polskiego praktycznie nie bylo, wiec prosze sie pare zastanowic, zanim obwinicie pilotow. Albo zanim zaczniecie opowiadac o zamachu. Nie wiemy i sie pewnie nie dowiemy. Ale pamiec warto uszanowac.

    Odpowiedz
    • 18 września 2016 o 01:08
      Permalink

      Dziękuję! Hm… czy dyskusja o przyczynach smoleńskiej tragedii to kalanie „pamięci” o ofiarach? Wydaje mi się, że nie! Inaczej nie można byłoby nigdy dojść… prawdy. Chociaż w tym wypadku, ja już się nie spodziewam, że za swojego życia doczekam się prawdy o tym zdarzeniu ;(

      Odpowiedz
    • 14 marca 2017 o 01:00
      Permalink

      „Zolniez wkracal zarowki” czy zarowke ?, bo to nie to samo.
      Ja wkrecam u siebie zarowke 1- 2 lub 3 w roku, – niestety to nie sa te z kazerny w Livermore z 1901 roku.
      Czy to znaczy, ze cos kombinuje ?! bede teraz uwazac…….

      Odpowiedz
      • 14 marca 2017 o 01:18
        Permalink

        Dziękuję! Przy wkręcaniu żarówki, czy żarówek trzeba uważać! A jak to czyni żołnierz… uważać trzeba podwójnie, by nie wykręcił czegoś wybuchowego! 😉

        Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 23:21
    Permalink

    Doszedłem do wniosku, że jako laik od latania samolotami nasuwa mi się pytanie w związku z tym, że Pan Min. twierdzi, że wybuch nastąpił przed brzozą, to wobec tego co uderzyło w brzozę ????????

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 23:29
      Permalink

      Dziękuję! Gabrielu, na Twoje pytanie masz już odpowiedź u mnie na blogu od „gość”! W komentarzu JAK PECH TO PECH napisał: „Na około 2 tygodnie przed przylotem polskiego delegacji zepsuła się brzoza, która później miała rzekomo oderwać kawałek skrzydła tupolewa, 10 kwietnia była już złamana” !!! Proste? Wszystko zostało przewidziane… ja tu czuję moc nadprzyrodzoną a raczej siły nieczyste 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 23:11
    Permalink

    Tak logicznego wywodu fachowego dawno nie czytałem. Moim zdaniem świetny artykuł , na prawdę warty przeczytania, powinien go bezwzględnie przeczytać nawet gdyby się nie zgadzał z treścią Pan Minister ON. Dziś oglądałem Film Smoleńsk i brew całej propagandzie o tym filmie uważam, że zasługuje czwórkę. Obecna atmosfera nie sprzyjała nakręceniu TEGO FILMU. Bardzo mi się podobała Aktorka ” dziennikarka „.
    W żaden wybuch nie wierzę, a kto chce niech wierzy. Artykuł świetny.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 23:23
      Permalink

      Dziękuję! O gustach… nie warto dyskutować, każdy ma prawo do swojej oceny filmu Smoleńsk. Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 08:52
      Permalink

      ten artykuł zawiera niewiele fachowych opinii z dziedziny lotnictwa. Więcej w nim demagogii i polemiki. Za dużo polityki i plucia na wszystko co dookoła.
      Jedno jest pewne, zbyt wiele w tej sprawie jest niejasności. Jak wytłumaczyć, że szczątki samolotu znajdowano wiele metrów przed brzozą? Jak wytłumaczyć, że kontroler z wieży widząc na radarze położenie samolotu, który nie zmierza ku osi pasa podaje komunikat, że ścieżka podejścia jest prawidłowa? Jak wytłumaczyć fakt, że po katastrofie Rosjanie przekładają szczątki samolotu (chodzi o ustrzenie ogona), tłumacząc, że tak będzie lepiej, bo będzie bliżej? Czym wytłumaczyć, że Rosjanie umyli wrak samolotu? Jak wytłumaczyć, że przez 6 lat nie chcą oddać nam szczątków Tu-154? Czy naprawdę jeszcze prowadzą jakieś śledztwo w tej sprawie? Przecież swój raport MAK ogłosił. Czekam na odpowiedzi do każdego pytanie panie Olsztyn.

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 11:30
        Permalink

        Dziękuję! PIT-cie, coś nie bardzo kojarzysz, skoro „fachowe” pytania kierujesz do mnie i oczekujesz odpowiedzi na każde z nich! Ale dziękuję Ci za nie, ponieważ skłoniły mnie do napisania własnego „Raportu w sprawie tragedii smoleńskiej”. Poczekam jeszcze kilka dni, zbiorę wszystkie ekspertyzy moich komentatorów do kupy, i przedstawię ostateczną wersję wydarzeń… ku prawdzie! Z pewnością rozstrzygnę czy to był wypadek, czy zamach! Wszystkich czytelników zachęcam do aktywności i przesyłania do mnie swoich ekspertyz. Każdą czytam i tworzy mi się prawdziwy obraz wydarzeń… 😉 Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 20 września 2016 o 06:55
          Permalink

          Proszę bez drwin. Skoro negujesz wszystkie argumenty i zapytania ludzi, dla których raport komisji Millera jest stekiem bzdur pisanych na potrzeby i wg wskazówek ruskich, to znaczy, że dla Ciebie prawa jest jedna i tylko jedna. A pytania są do Ciebie, bo przecież zmierzasz „ku prawdzie:. Więc może znasz na nie odpowiedź.
          Ja na szczęście nie straciłem nikogo w katastrofie smoleńskiej, Ty pewnie też nie. Ale gdyby ktoś mi bliski tam zginął, to chciałbym poznać prawdziwe okoliczności tej katastrofy. I chociaż nie popieram tezy o zamachu, to nie przyjmuję też opisu zdarzeń z raportu Millera. Jestem gdzieś pośrodku. Wśród ludzi, którzy chcą poznać prawdę.

          I jeszcze jedno dodam. Wszyscy ludzie, dla których wersja zdarzeń Millera jest wystarczająca, albo boją się prawdy, albo chcą żyć w kłamstwie. Bo przecież nawet „pół prawdy, to całe kłamstwo” (F. Sagan).

          Odpowiedz
          • 20 września 2016 o 09:08
            Permalink

            Dziękuję! Na zacietrzewienie i głupotę… szczypta humoru jest najlepsza! Po pierwsze to mój blog i nie będzie mi tutaj nikt – powtarzam NIKT – narzucać co i jak mam pisać 😉 Po drugie, w sprawie tragedii smoleńskiej nie mam ostatecznego zdania… Dużo się dowiedziałem czytając opinie pilotów i Wasze komentarze, oraz śledząc linki w nich zawarte. To już napisałem… sporządzę za jakiś czas swój „Raport” w tym temacie. Jak na razie jestem gdzieś pośrodku 😉

            Odpowiedz
            • 20 września 2016 o 11:36
              Permalink

              Nie ma z kim rozmawiać. Hołotą jesteś i tyle w temacie.

              Aha, tylko nie zapomnij wysłać 10zł na .nowoczesną 😉

              Odpowiedz
              • 20 września 2016 o 12:17
                Permalink

                Dziękuję! No i widzisz… pomyślałeś i doszedłeś do swojej prawdy! Nie masz z kim rozmawiać… 😉 Nr mojego konta na stronie „Wspomożecie?” Nawet za 1 zł będę wdzięczny 😉

                Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 22:55
    Permalink

    CYTUJĘ ,,jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lot­nisko Smoleńsk” Odpowiadam ; być może Putin to lotnisko wymyślił , trzy dni wcześniej przecież Putin na tym lotnisku lądował i Tusk także a następnie wspólnie obeszli rocznicę zbrodni katyńskiej.
    CYTUJĘ następne pytanie ,,Jaki skońc­zony dureń wsadził do jed­nego samolotu tyle ważnych oso­bis­tości, zami­ast rozlokować w trzech środ­kach trans­portu. I nie ubez­pieczył ich.???” ODPOWIEDŹ jest jednoznaczna ; Tym ,,DURNIEM” jest minister Tomasz Arabski który był wówczas urzędowo odpowiedzialny za samoloty rządowe i za organizację wizyt państwowych.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 23:09
      Permalink

      Dziękuję! No proszę… można? Można! Jest zbrodnia i jest winny 😉 Tylko kto go teraz osądzi? No i przed wyrokiem trzeba go… przycisnąć, na czyje zlecenie działał?!

      Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 23:32
      Permalink

      Ja o zbrodni nie piszę! Wskazałem za to osobę urzędnika odpowiedzialnego za rządowy transport lotniczy i za organizacje wizyty.

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 23:45
        Permalink

        Dziękuję! Ty nie piszesz o zbrodni ale ja tak! Dla mnie urzędnik – „DUREŃ” w kontekście 96 ofiar, staje się „ZBRODNIARZEM” a jego czyn „ZBRODNIĄ” i tyle 😉

        Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 21:35
    Permalink

    Jako człowiek z „branży” oceniam wpis Pana Kapitana na dst+. Co do przyczyn katastrofy w Smolensku nie ma najmniejszych watpliwości. Ludzie znający sie na rzeczy wiedza to od lat i nawet największe wysiłki pana Macierewicza tego nie zmienia. Jestem natomiast zdumiony jak wiele błędów merytorycznych zawarł w swoim wpisie Pan Kapitan. Po kimś z tak dużym doświadczeniem nie spodziewałbym sie aż takich gaf. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 21:50
      Permalink

      Dziękuję! Cóż… błędów nie robi tylko ten, co nic nie robi. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 20:40
    Permalink

    Kiedy pierwszy raz czytałem ten tekst, nie pamiętam na jakiej witrynie, pod nim znajdował się komentarz jakiegoś dobrego znajomego autora, też zawodowego pilota z ogromnym doświadczeniem (więc osoby wiarogodnej) , który w sporej ilości punktów nie zgadzał się z panem Grzędzielskim. Niestety, nie mogę tego teraz znaleźć i nie pamiętam pod jakim tytułem to było. Warto by pokusić się o poszukanie, bo razem dawały bardziej wyważony obraz tej tragedii.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 21:47
      Permalink

      Dziękuję! Piszę szczerze… żadne prywatne śledztwo nie „wyważy” obrazu tej tragedii. Nawet jeżeli kiedyś zbada sprawę, prawdziwie niezależna komisja, to i tak jej ustalenia będą podważane przez tych, co o przyczynach śmierci 96 Polaków już mają wyrobione zdanie! To tak jak ze śmiercią Sikorskiego…

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 19:09
    Permalink

    Zamiast osobistego komentarza poniżej przedstawiam bulwersujące cytaty : „Pan Bronisław Komorowski Marszałek Sejmu RP.Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować , że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10-04-2010 roku Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego Obok Pana Prezydenta w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojsk ,duchowieństwa ,osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuję udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu .W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości”. Podpisał Władysław Stasiak .I jeszcze kilka cytatów :”Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie Prezydentowi RP sprawowanie władzy” (Jarosław Kaczyński).Dalszy jakże wymowny cytat :”Ja i moja kancelaria przygotowujemy wizytę w Smoleńsku Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać” – z wystąpienia Prezydenta RP w TVP w marcu 2010 roku – źródło :archiwum TVP.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 19:30
      Permalink

      Dziękuję! Poproszę jeszcze o linka do „archiwum TVP”, gdzie można obejrzeć wystąpienie Prezydenta RP z marca 2010 roku.

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 18:19
    Permalink

    Kim jest, jaka jest osobowość macierewicza ? -myślę, że ma cechy przywódcze, umie kłamać, nawijać, opowiadać bajki z perfidnie uprzejmym uśmiechem…. jest bezwzględny… wyrafinowany… PRZECIEŻ MÓGŁBY BYĆ CIEPŁYM MIŁYM CZŁOWIEKIEM… a czuje się podstępną świnię…. coś musiało go tak ukształtować … CO ?, KTO ? DLACZEGO ?…. czyżby KGB, SB…ma strasznie pokręcony, tajemniczy życiorys… trzeba by tą sprawę rozwikłać…by zrozumieć tego złożonego człowieka !!!

    Taką destrukcję w POLSCE, ARMII, WSI… może zrobić tylko były zakamuflowany agent KGB…to jedyne proste wytłumaczenie działań naszego ministra !

    poniżej =16.9.2016=====38 min nagrania z kabiny TU-134======= czysty dzwięk !!!=====z interpretacja sytuacji…

    http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/czarno-na-bialym-sila-dzwieku,676575.html
    ·
    tvn24 – 15.9.2016 godz. 12.00…. Podkomisja Smoleńska… oglądałem jej przekaz w tv………….. wypełnia polecenia, zapotrzebowanie ANTOSIA !!! :)===== ani słowa o podejmowaniu decyzji lądowania, pomimo złej pogody, ostrzeżenia pilota z JAK-40!, która była przyczyną łamania przepisów i lądowania na siłę !.. 1-oba kaczory – była rozmowa tel, 2- byli też przełożeni w samolocie – gen. Błasik, Prezydent…. ZALECAJĄCY!!! KONIECZNOŚĆ LĄDOWANIA …bez szczegółowej wiedzy o trudnościach, złej widoczności na niedoposażonym lotnisku SMOLEŃSK…
    ========== OBOWIĄZKIEM PILOTA BYŁO LĄDOWANIE PRZY WIDZIALNOŚCI obiektów, ziemi POWYŻEJ 1500 m I PODSTAWIE CHMUR POWYŻEJ 100 m !…. tych parametrów żaden pilot nie może przekroczyć!!!…gdyż, gorsze warunki pogody nie gwarantują bezpiecznego lądowania !!!, a to lotnisko, nie miało wyposażenia do lądowania w tak trudnych, gorszych warunkach pogody!!! Pilot mógł wykonać kilka takich zajść i gdyby zobaczył pas, światła pasa….mógł bezpiecznie lądować. Gdyby pasa, ciągle nie zobaczył….
    JEGO OBOWIĄZKIEM JEST decyzja : POWRÓT LUB LĄDOWANIE NA INNYM WSKAZANYM LOTNISKU ZAPASOWYM !!! tak pilot jest szkolony, to podstawowe zasady bezpieczeństwa, zwłaszcza tak ważnego ładunku !!! UWAŻAM, ŻE inne zachowanie pilota, zniżanie poniżej bezpiecznej wysokości -100 m…, przy braku widzialności ziemi, możliwe było: tylko świadomym wymuszeniem złamania tych reguł, naruszeniem warunków bezpieczeństwa!!!, koniecznością dostarczenia TOWARU !!! za wszelką cenę ! takiej decyzji nie podejmie pilot samodzielnie w żadnym wypadku…- chyba, że jest mało paliwa, awaria… I to jest ZASADNICZA przyczyna TEJ katastrofy !,

    Zadam inne pytanie !… jest problem z decyzją o lądowaniu albo locie na zapasowe… rozmawia prezydent z kim ?… komu zleca przekazanie decyzji lądowania ?… gdyby była decyzja – zła pogoda lecimy na zapasowe, proszę zorganizować w Rosji transport drogowy do Smoleńska…. zanim by wykonano… byłoby po imprezie w Smoleńsku…odpada taki wariant… zostaje lądowanie za wszelką cenę !…., to kto mógł być wyznaczony – z narady w salonce prezydenta – kelnerka ?, ktoś z biura prezydenta ?,…. jedynym nadającym się do poinformowania pilotów o takiej decyzji… był pilot, Dca Wojsk Lotniczych …gen Błasik !!!, inaczej nie mogło być !!!… chyba, że gen. wysłał jeszcze jakiegoś adiutanta…. ale to jest śmieszne, nierealne !!!. Dlatego nie trzeba robić sprawdzenia komputerowego głosu gen…. tam nie mógł być nikt inny !!! Jeśli ktoś ma inną wersję tego przypadku… proszę o warianty ? !!!…. WYSTARCZY TROCHĘ ANALIZY …SYTUACJI.
    na nagraniu są potwierdzone, obce głosy „zalecające lądowanie do skutku” Zero informacji komisji o analizie tego problemu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, inne przyczyny są drugorzędne lub bez znaczenia, wynikają z tych błędów, panujące warunki atmosferyczne nie pozwalały na bezpieczne lądowanie tak dużego samolotu – należało lecieć na zapasowe ! ====================================================
    zebrałem informacje o Smoleńskiej katastrofie widziane oczami rozsądku, faktów….warto zapoznać się, akceptować lub nie !, przekazać innym lub odrzucić….mieć swoje zdanie …. dlaczego słuchać tylko bzdur pisu i kościoła każdego dnia, każdego 10-tego miesiąca….. a)======http://www.cda.pl/video/677430e====== 45 minutowy film ukazujący analizę zdarzeń, poszukiwanie przyczyn katastrofy wg autorów niezależnych…; =========
    b)=KOPIA OPISU SMOLEŃSKICH ZDARZEŃ PANA MARKA ARCISZEWSKIEGO……czytajcie również inne informacje o Smoleńsku by zrozumieć obłudę pis, jak tacy mają naprawić NASZ KRAJ !!! ??????????
    ======================
    Marek Arciszewski
    Marek Arciszewski Lech Kaczyński to morderca, który zabił 95 Polaków i siebie gdy po konsultacji telefonicznej z bratem rozkazał pilotom lądować wbrew przepisom i bez zgody rosyjskich kontrolerów w smoleńskiej mgle zamiast na lotnisku zapasowym.
    Na czarnych skrzynkach nagrała się zarówno informacja, że to Lech Kaczyński będzie decydował na którym zapasowym lotnisku piloci mają lądować w związku z brakiem możliwości lądowania w Smoleńsku z powodu mgły:
    „Na razie nie ma DECYZJI PREZYDENTA co dalej robić” (10:30:32, dyrektor Kazana)
    jak i rozkaz „Podchodzić do lądowania!” nagrany o 10:31:05, który kapitan przyjął do wykonania bez oczekiwania na inną decyzję Lecha Kaczyńskiego i przekazał załodze „Podchodzimy do lądowania” (10:32:55).
    Powołana ponad 5 lat temu komisja pana Macierewicza wraz ze setką posłów PiS i zatrudnianymi specjalistami od pękających parówek i puszek piwa przez 5 lat próbowała znaleźć błędy w raportach MAK i KBWLLP, ale nie znaleźli ani jednego błędu jakim oficjalnie mogliby podważyć wiarygodność tych raportów więc pani Szydło nakazała usunięcie raportu KBWLLP z serwerów rządowych.
    Stenogram z rozmów z kokpitu jest wciąż dostępny np. tu:
    http://www.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=11733 Tam o godzinie 10:30:32 jest informacja, że Lech Kaczyński będzie decydował: „Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robić” (bo konsultował się z bratem).
    Tu jest nagranie z kokpitu wraz z opisem i omówieniem:
    https://www.youtube.com/watch?v=ucfMbPt8xRw
    Tu zaś oryginalne nagranie:
    https://www.youtube.com/watch?v=1FrE0fwRMeU
    Tutaj film dokumentalny z National Geographic z serii „Katastrofa w przestworzach”:
    http://m.cda.pl/video/677430e
    =============================
    c)=PONIŻEJ INNA WYPOWIEDŹ DOŚWIADCZONEGO PILOTA….A NIE OSZOŁOMA MACIARA….

    http://polityczek.pl/index.php/uncategorised/965-emerytowany-pilot-o-katastrofie-smolenskiej-politycy-karma-nam-klamstwami-a-pomaga-mu-kler-i-episkopat ================
    http://www.kuprawdzie.pl/prawda-o-katastrofie-smolenskiej/

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 19:26
      Permalink

      Dziękuję! No cóż… kupa materiału do prześledzenia jak ktoś ma ochotę 😉

      Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 22:32
      Permalink

      JAK PECH TO PECH
      Zepsuła się kamera dziennikarzom Gazety Wyborczej nagrywającym na Okęciu kłótnię gen. Błasika z kapitanem Protasiukiem – utrwaliło się wszystko poza obrazem i dźwiękiem
      Zepsuł się monitoring na Okęciu przed odlotem delegacji prezydenckiej do Smoleńska
      Zepsuła się kaseta z zapisem rozmów wieży z załogą Tu-154M 101 na ultranowoczesnej wieży na lotnisku Smoleńsk Północny
      Zepsuła się bliższa radiolatarnia przed lotniskiem Smoleńsk Północny
      Omyłkowo wykręcone zostały żarówki oświetlające pas tuż przed przylotem Tu-154M 101 – wkręcano je po tym jak samolot się rozbił
      Tuż przed przylotem Tu-154M 101 zepsuła się pogoda: link
      Kontrolerom Ryżence i Plusinowi omyłkowo mówiło się: Jesteście na ścieżce, jesteście na kursie.
      Zepsuły się zegarki na lotnisku Siewiernyj – początkowo podano, że samolot rozbił się o 8:56, a nie 8:41 czasu polskiego
      Na około 2 tygodnie przed przylotem polskiego delegacji zepsuła się brzoza, która później miała rzekomo oderwać kawałek skrzydła tupolewa, 10 kwietnia była już złamana
      Zepsuły się wszystkie samochody mające czekać na polską delegację by zawieźć ją do Katynia – na Siewiernym nie czekał ani jeden
      Zepsuła się tzw. polska skrzynka ATM-QAR
      Zaginął rejestrator lotu K3-63 – jedyny na tupolewie, którego zapisów nie da się podrobić. Zafałszowały się zapisy pozostałych trzech rejestratorów lotu
      Porozbijały się łomem szyby firmy Velux kodujące ślady eksplozji w samolocie Zepsuli się świadkowie i eksperci lotniczy: Remigiusz Muś, Dariusz Szpineta, Eugeniusz Wróbel, Sławomir Petelicki, Krzysztof Zalewski, Krzysztof Knyż, Jerzy Urbanowicz, Mieczysław Cieślar
      Zderzyła się limuzyna ministra d/s nadzwyczajnych Siergieja Szojgu i zepsuła 20 świadków jadących minibusem od lotniska do Smoleńska.
      http://smolensk-2010.pl/2010-10-13-prawdopodobnie-20-osob-ponioslo-smierc-w-wypadku-z-udzialem-rosyjskiego-ministra.html” target=”_blank” rel=”nofollow”>http://smolensk-2010.pl/2010-10-13-prawdopodobnie-20-osob-ponioslo-smierc-w-wypadku-z-udzialem-rosyjskiego-ministra.html http://zestawienia.salon24.pl/325289,12-watki-do-wyjasnienia-1-wypadek-busa-s-szojgu-ile-wiemy” target=”_blank” rel=”nofollow”>http://zestawienia.salon24.pl/325289,12-watki-do-wyjasnienia-1-wypadek-busa-s-szojgu-ile-wiemy Zepsuło sie urządzenie do przeprowadzania rekonstrukcji wraku, sekcji zwłok i mówienia prawdy, zamiast tego pojawił się Kopacz na ponad metr w głąb i przesiewiano/przesiewano z najwyższą starannością
      http://wpolityce.pl/polityka/143375-ujawniamy-co-mowil-remigiusz-mus-w-smolenskim-sledztwie-obszerne-fragmenty-zeznan-opis-miejsca-katastrofy-godzine-po-zdarzeniu

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 23:20
        Permalink

        Dziękuję! Czytania na parę dni… ale chyba warto wiedzieć więcej 😉

        Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 18:06
      Permalink

      Dziękuję! Jak widać po wszystkich komentarzach… komu się podoba, komu nie… kwestia… przynależności partyjnej? 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 17:48
    Permalink

    @ marian Tyle, że dowódcą załogi lotu do Gruzji był Mjr. Grzegorz Pietruczuk, a Śp. Arkadiusz Protasiuk był drugim pilotem nie posiadającym wtedy uprawnień do dowodzenia załogą. Więc niech Pan nie opowiada bajek.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:56
      Permalink

      Dziękuję! No proszę… robi się nadzwyczaj ciekawie. Panowie… zapraszam do jawności w głoszeniu prawdy! Wtedy będzie łatwiej mi i czytającym, Wasze wiadomości skonfrontować 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 17:32
    Permalink

    Dla pragmatyków ta opinia to wykładnia , dla mącicieli politycznych kłamstwo. Ja wierzę pilotom fachowcom nie nawiedzonym manipulatorom.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:36
      Permalink

      Dziękuję! Manipulatorom mówimy stanowcze NIE! Chyba każdy… kto wsiada do samolotu… „wierzy” pilotowi 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 16:39
    Permalink

    dokladnie zgadzam sie z tym. Arek Protasiuk to moja rodzina. Pamietam historie ktora jest opisana jak lecial do gruzji. Arek nie chcial wyladowac a Pan prezydent nazwal go jak nazwal oraz zagrozil utrata posady. A na koncu zadal mu pytanie kto jest zwierzchnikiem sil zbrojnych odp Pan panie prezydencxie wiec rozkaz wykonac… tak tez pewnie bylo w smolensku

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:00
      Permalink

      Dziękuję! Panie Marianie… jeżeli jest pan naprawdę tym, za kogo się podaje, to proszę o komentowanie pod pełnym imieniem i nazwiskiem. Najlepiej zalogować się poprzez facebooka. Takie „świadectwo” które opisuje pan tutaj, będzie miało kolosalną wartość a pod „pseudo” jest tylko… ciekawostką, bo zawsze znajdą się tacy, co pomyślą, że np. to ja sam piszę do siebie 😉 Pozdrawiam… i proszę o bliższe informacje… czy Arek Protasiuk osobiście panu opowiadał historię lotu do Gruzji? Jeżeli tak, to proszę o kontakt na maila: olsztynkuprawdzie@gmail.com

      Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 09:27
      Permalink

      w czasie lotu do Gruzji A. Protasiuk był drugim pilotem, więc miał tyle do powiedzenia co nic o tym czy lądować czy nie lądować.

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 11:34
        Permalink

        Dziękuję! Czy lądować, czy nie lądować? Czy gdzie lecieć?… nieścisłość śledcza 😉

        Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 16:32
    Permalink

    To co przeczytałam zgadza się z moją opinią o katastrofie i wiedziałam ,że jak Pis dojdzie do władzy będzie szedł w stronę nienawiści.Każde z państw europejskich ma czyste i brudne karty w swej historii więc uderzmy się w piersi i dość tych sloganów wybrali mnie Polacy- nie wszyscy i niech rządzący nie dzielą Polaków tylko traktował wszystkich jednakowo. a jeszcze te miesięcznice to już czysta parodia.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 16:49
      Permalink

      Dziękuję! Jednemu prawda, drugiemu parodia… i tak ma być! 😉 Tylko miejmy do siebie nawzajem minimum szacunku i tolerancji. Ja nie pójdę nigdy na „miesięcznicę”, bo – dla mnie – ci co zginęli w Smoleńsku byli normalnymi ludźmi. Jedynie co ich wyróżnia, że zginęli podczas „służby”… i tyle. A za ich służbę – rodziny dostały sowite odszkodowania. I jak teraz chcą, to niech odprawiają nawet „tygodnice” na ich cześć. Niech kręcą filmy – co roku – o tym wydarzeniu, ale za swoje pieniądze. Nic mi do tego 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 13:37
    Permalink

    zgadzam sie z tym artykulem,ten rzad powinien odejsc i nigdy nie powracac,,a kosciol i tak dostanie za swoje za mordy i swinstwa

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 13:58
      Permalink

      Dziękuję! Zwracam tylko uwagę, że ten „Rząd” wybrał… Naród w „wolnych” wyborach i odejdzie jak Naród w następnych wyborach, da mu czerwoną kartkę, a na to się nie zanosi 😉 Mordy Kościoła? Te palenie „czarownic” na stosach w średniowieczu? Stara pieśń 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 13:36
    Permalink

    Pull up,pull up , to wystarczy za cala reszte .
    I Bagsik w kabinie „dawaj smialo,zmiescisz się ” i pilot „nie możemy ladowac” i Kazana ” no to mamy problem ” i glosy „może piwko” ?? I ryk pilota „Kuuuurwa” gdy zobaczyl wreszcie ziemie tuz przed nosem.Wyprali mozgi elektoratowi jakze dokladnie według regul Goebbelsa.

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:35
      Permalink

      to co PiS wyprawia z katastrofą smoleńską to jest tragedia.

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 17:45
        Permalink

        Dziękuję! Widowisko jest takie, jakie chce by było jego reżyser!

        Odpowiedz
    • 19 września 2016 o 12:26
      Permalink

      Ależ bzdury! Ten komentarz, wiele w tym tonie również) iten zbiór bzdur piwyżej, to rzetelnie wykonana robota POŻYTECZNYCH IDIOTÓW. Z głuszają w ten sposób swoje sumienie. Nic i nikt takich … nie przekona. Z góry to zobaczą to się zawstydzą

      Odpowiedz
      • 19 września 2016 o 13:15
        Permalink

        Dziękuję! Pewnie każdy z nas, jak popatrzy na swoje czyny „z góry”, to się… zdziwi i zawstydzi 😉 Ja z pewnością… bo nie mam w sobie tyle miłości, by „nadstawiać drugi policzek”! Z tymi, co we mnie uderzają, będę walczył do… ostatniego tchnienia. Pozdrawiam Adama Kall i jego wierne psy 😉

        Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 11:27
    Permalink

    Masz rację Stasiu. Raport pilota Jerzego Grzędzielskiego zawiera więcej prawdy niż cały film Smoleńsk Antoniego Maciarewicza. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 12:30
      Permalink

      Dziękuję! W życiu czytałem wiele raportów! Ten Adama Kałła jest kłamliwy. W życiu obejrzałem wiele filmów. Ten Antoniego Maciarewicza jest… nudny 😉

      Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 10:48
    Permalink

    Pieprzy ten dziadek pilot. Wziął pod lupę wyrwane fakty. Skoro emeryt to wychowany przez komuchów radziecko polskich. Kto w czasach komuny mógł być pilotem? Sztandarowy PZPR_owiec! A z tymi świetnymi ekspertami to mnie rozsmieszyl do bólu. D… (cenzura KP) jak Lasek i jego eksperci

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 12:22
      Permalink

      Dziękuję! Obrzucać kogokolwiek epitetami na moim blogu nie pozwalam 😉 Każdy ma prawo wyrazić swoją prawdę ale pewien poziom kultury trzeba zachować! Od wyzwisk macie facebooka 😉

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 14:01
        Permalink

        Dziękuję! Z wyzwiskami to na facebook! Tu obowiązuje pewien poziom… epitety muszą być… inteligentne, a nie chamskie 😉

        Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 15:07
      Permalink

      ciekawe podejście, a aktualnie rządzący i wszystkie roczniki 40/50/60 to wykształcenie uzyskali na tajnych kompletach prowadzonych przez cichociemnych emerytowanych łączników z Londynu ?

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 15:40
        Permalink

        Dziękuję! A aktualnie rządzący i wszystkie roczniki 40/50/60/70/80 są dziećmi żołnierzy zamordowanych w Katyniu, wyklętych, tych co polegli w walce z komuną za PRL-u i tych co zginęli w Smoleńsku, reszta już na… Madagaskarze 😉

        Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 15:56
      Permalink

      Hm.. rozumiem, że uważasz, iż latanie wg nauki komuszej a wg nauki kapitalistycznej się czymś różni? Tu obowiązują zasady inne niż polityczne. To nie kwestia interpretacji. To kwestia umiejętności i wiedzy.

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 16:13
        Permalink

        Dziękuję! Myślę, że z lataniem jest jak np. z jazdą na rowerze. Ten nauczony jazdy przez instruktora-katolika, przejeżdżając obok kościoła przeżegna się. Ten nauczony jazdy przez instruktora-satanistę, będzie cały czas trzymać ręce na kierownicy a swoją pogardę dla przybytku bożego wyrazi… splunięciem 😉

        Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:39
      Permalink

      Ty akurat wiesz kto mógł być pilotem w PRL. Wnioskując z twojej wypowiedzi jesteś po prosu głupi i niedouczony.

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 17:48
        Permalink

        Dziękuję! Myślę, że „Marek” jest mądry i wykształcony, tyle, że… inaczej niż piloci, których oceniał 😉

        Odpowiedz
  • 17 września 2016 o 01:48
    Permalink

    EKSHUMANI

    Skąd się w was bierze ta chęć nieodparta
    grzebania w grobach wyciągania trupów
    A kiedy tkanka przez robaki zżarta
    zdzieracie siatkę którą pająk uplótł

    Skąd w waszych sercach zlęgły się upiory
    jaki to demon skrył się w waszych głowach
    że z wszystkich smaków najbliższa wam gorycz
    więc potraficie tylko ekshumować

    Nie wiecie tego że jest to jak klątwa:
    miłe wam krypty oraz całun czarny
    i wściekły spokój znajdujecie w szczątkach
    gardząc żywymi nękając umarłych

    Grzegorz Kozera
    Z tomiku „Data” (2011)

    Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 09:02
      Permalink

      Dziękuję! Poezji nigdy dosyć. Jednak ja preferuję coś mniej… makabrycznego 😉

      Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 17:56
      Permalink

      Bo PiS to … (cenzura KP)… żeby utrzymać się u władzy będą kopać groby bliskich nawet brata Nie dla ekshumacji banda … (cenzura KP) …

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 18:03
        Permalink

        Dziękuję! „olas” jak chcesz koniecznie stanąć przed sądem, za to co wypisujesz, to zapraszam na facebooka. Ja mam dosyć wizyt w sądzie i w prokuraturze 😉

        Odpowiedz
  • 16 września 2016 o 13:04
    Permalink

    Dlaczego nie było żadnych samochodow na lotnisku dla polskiej delegacji ,Bo nie były potrzebne ,Wszyscy mieli zginąć ,Dlaczego nie było karetek .Też niepotrzebne ,bo wszyscy mieli zginąc

    Odpowiedz
    • 16 września 2016 o 13:38
      Permalink

      Dziękuję! Dlaczego nie wycięto brzóz na trasie dolotowej? Bo były potrzebne. Wszyscy mieli zginąć. Dlaczego nie zamknięto lotniska? Bo było potrzebne. Wszyscy mieli zginąć. Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 01:08
      Permalink

      co to za zamach, którego można było uniknąć!? Z 10 razy!!!

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 01:27
        Permalink

        Dziękuję! Nie bardzo kumam… ktoś z lecących wiedział, że będzie zamach?

        Odpowiedz
    • 21 września 2016 o 21:55
      Permalink

      Dlaczego Kancelaria Prezydenta wybrała Smoleńsk? Bo wszyscy mieli zginąć. Dlaczego wszystkich dostojników RP wsadzono razem do jednego samolotu? Bo wszyscy mieli zginąć. ITP. ITD.
      dagome1 – a więc wg Ciebie to kancelaria Prezydenta RP zorganizowała zamach? Ciekawe, nawet bardzo. Tylko co na to powie podkomisja Macierewicza?

      Odpowiedz
      • 21 września 2016 o 23:09
        Permalink

        Dziękuję! Ciekawe, nawet bardzo, czy dagome Ci odpowie. Jeżeli przyjmujemy teorię o zamachu, to trzeba „przycisnąć” tych z kancelarii P RP, niech powiedzą jaki zastosowali klucz w doborze poległych!

        Odpowiedz
  • 16 września 2016 o 11:48
    Permalink

    Krzysztof Napiórkowski Do arcykapitana. Naprawdę taka „prawda” pana przekonuje? Błasika nie było w kokpicie, samolot rozwalał się w powietrzu przed „pancerną brzozą”, no, ale towarzysz pilot wie swoje. Nasz prezydent, zagrażał poważnym interesom kacapstwa moskiewskiego. Jeżeli pan o tym nie wie, to kompromituje pan mundur, wręcz go pan obsrywa, towarzyszu kapitanie.

    Odpowiedz
    • 16 września 2016 o 12:23
      Permalink

      Dziękuję! Myślę, że „arcykapitan” nie odpowie na pana uwagi. Ja polecam tylko czytanie tekstów, które zamieszczam na blogu ze zrozumieniem i z dużą dozą niedowierzania. Np. rozśmieszyło mnie zdanie napisane przez pana: „Nasz prezydent, zagrażał poważnym interesom kacapstwa moskiewskiego”. Jeżeli pan wierzy w to co pisze, to znaczy nie ma pan „trzeźwego” oglądu całej sprawy 😉 Ale to pana prawda i niech tak zostanie. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
    • 17 września 2016 o 10:21
      Permalink

      a jakąż to zawiłą i niebezpieczną dla funkcjonowania Rosji politykę prowadził prezydent Kaczyński, że tow.Putin musiał się posunąć do usunięcia jego i przy okazji 90 paru przypadkowych osób w tak spektakularny sposób ? Jako były oficer KGB i GRU zna zdecydowanie bardziej subtelne metody. Oszczekiwanie niedżwiedzia przez ratlerka, tak musi wyglądać z każdej perspektywy nasze ujadanie na Rosję, ponadto niedżwiedż posiada niestety energetyczne środki nacisku na wszystkie ościenne państwa, więc nie siłą, a umiejętną polityką trzyma nas w szachu. I naprawdę kreowanie wizji zabójczego zamachu świadczy o mitomanii i megalomanii do sześcianu.

      Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 12:16
        Permalink

        Dziękuję! Polska to… komar, który brzęczy nad uchem Rosji 😉 A na insekty jest dużo środków zapobiegawczych… i nie musi to być cios z pięści!

        Odpowiedz
  • 16 września 2016 o 10:42
    Permalink

    Stanisławie czy ty zgadzasz się z treścią tego co napisal pilot

    Odpowiedz
    • 16 września 2016 o 12:02
      Permalink

      Dziękuję! Hm… gdybym w 100% nie zgadzał się z tym co napisał pilot, to bym tego tekstu nie umieszczał na blogu! Najbardziej mnie przekonują „dowody” których nie może być… a wszyscy piloci o nich wiedzą, że są! To tak jak w Policji i nie tylko… nie ma materialnego „dowodu” na ustawienie konkursu, a wszyscy wiedzą przed rozstrzygnięciem, kto ma wygrać i dlaczego 😉

      Odpowiedz
  • 16 września 2016 o 02:01
    Permalink

    Pana komentarz ciekawy, nie powiem.
    Jednak dlaczego Rosjanie do tej pory nie skończyli śledztwa? Dlaczego nie oddają wraku samolotu?
    Jeżeli powie mi Pan, że to standardowa procedura to nie uwierzę.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 16 września 2016 o 02:13
      Permalink

      Dziękuję! A skąd ja mam to wiedzieć? Nie jestem pilotem ani ekspertem od prawa międzynarodowego. W ocenie katastrofy smoleńskiej kieruję się tylko rozumem i z jednakową uwagą przyjmuję „fakty i prawdy” wszystkich ekspertów, i tylko dlatego pozwoliłem sobie na ocenę dwóch z nich: pilota i reżysera. Na mój chłopski rozum, prawda pilota jest bliższa… prawdzie 😉 Pozdrawiam i szczerze dziękuję za merytoryczne a nie emocjonalne uwagi!

      Odpowiedz
      • 16 września 2016 o 10:52
        Permalink

        Te UWAGI są mocno tendencyjne, mimo stosowanej ogłady językoweji pozorów… . Nie ma żadnego dowodu na obecność kogokolwiek spoza załogi w kokpicie! I tego nalezy sie trzymać a fakt kto kogo witał na pokładzie może być ważny tylko dla NIEKTÓRYCH osób!

        Odpowiedz
        • 16 września 2016 o 12:09
          Permalink

          Dziękuję! Te „UWAGI” to prawda Jerzego Grzędzielskiego, do której głoszenia ma prawo, tak jak każdy obywatel naszej Ojczyzny. Ich „ważność” dla czytającego zależy od intelektu… czytającego 😉

          Odpowiedz
        • 21 września 2016 o 22:02
          Permalink

          To widocznie tak jak i członkowie podkomisji Macierewicza nie czytałaś stenogramów z nagrań w kokpicie. No bo po co czytać takie bzdury, skoro znasz lepiej „prawdę”. No bo Twoja prawda jest bardziej ‚twojsza’ niż ‚mojsza’.

          Odpowiedz
          • 21 września 2016 o 23:14
            Permalink

            Dziękuję! Oj Adamie… aleś Ty naiwny! Stenogramy tak jak i nagrania ze skrzynek zostały sfałszowane! Eksperci z podkomisji stwierdzili, że nikogo w kabinie pilotów obcego nie było! To jest następny aksjomat, którego wcale nie muszą udowadniać!

            Odpowiedz
            • 14 marca 2017 o 11:35
              Permalink

              a jak sfałszowano zapisy czarnych skrzynek? gdzie są na to dowody?

              Odpowiedz
              • 14 marca 2017 o 11:40
                Permalink

                Dziękuję! Dowody mają komisje śledcze. Badania w niezależnych instytutach potwierdziły autentyczność nagrań z czarnych skrzynek. Nikt ich nie kwestionuje, pozostaje kwestia… interpretacji 😉

                Odpowiedz
      • 17 września 2016 o 22:44
        Permalink

        Pani Danuto, problem polega na tym, ze ta katastrofa jest jedna z najprostszych katastrof XXI wieku. Nawet zakladajac, ze kokpit byl sterylny (a nie byl), ze na pilotow nie wywierano naciskow (a wywierano), a nawet zakladajac ze na pokladzie bylo 20 bomb ktore wybuchly na wysokosci 15m w niczym nie zmienia tego drobnego faktu, ze w tych warunkach pogodowych samolot nie mial prawa byc na 15m i za to odpowiada zaloga i nikt inny.
        No chyba ze Pani jest zwolenniczka jednej z teorii zespolu Macierewicza, ze tam byl olbrzymi magnez ktory sciagal samolot w dol, no ale wtedy wchodzi w sfere totalnej abstrakcji i powinnismy raczej zaczac rozwazac udzial UFO i Marsjan w tej katastrofie

        Odpowiedz
        • 17 września 2016 o 23:07
          Permalink

          Dziękuję! UFO maczało w tym łapy? 😉 Rewelka! Erich von Däniken z pewnością to udowodni… tylko kto go powoła na eksperta?

          Odpowiedz
          • 18 września 2016 o 20:44
            Permalink

            Analiza stenogramów rozmów czy to z kokpitu, czy też z wieży kontrolerów lotu nie może istnieć w oderwaniu od analizy parametrów odczytanych z FMS i TAWS, wykonanej przez producenta urządzeń, amerykańskiej firmy UASC. Bezwzględnie należy zmierzyć się z nieświeżą deklinacją magnetyczną (Magnetic Variation o wartości 7.61 stopnia w punkcie zamrożenia FMS, pochodzącą z 2003 roku, natomiast w innym punkcie oddalonym o prawie dwie długości samolotu o wartości 7.73 stopnia, pochodzącą z przełomu 2004/2005 r.) oraz z niespójnymi wysokościami barometrycznymi: względną i bezwzględną oraz poprawionym położeniem elewacji lotniska Terr Conflict Elevation w świetle warunków atmosferycznych z 10.04.2010 r. Krótko mówiąc stenogramy mają potwierdzić okoliczności, w których FMS i TAWS zarejestrowały parametry w ostatnich sekundach lotu albo nielotu. Jeżeli masz autorze coś konkretnego do zaoferowania, to najpierw skonsultuj raport UASC u swoich pilotów-fachowców i nie pisz na przyszłość bzdur. Czas towarzyszy nawet z kresów wschodnich zaczyna kurczyć się

            Odpowiedz
            • 18 września 2016 o 21:02
              Permalink

              Dziękuję! W świetle najnowszych badań struktury kryształów, mózg zamarza przy wartości 7.61 stopnia Macierhanta. Natomiast w innym punkcie oddalonym o prawie dwie długości samolotu o wartości 7.73 stopnia, co przy niespójności oddalenia ciał, stanowi niezbity dowód, że wszyscy żyli jeszcze na godzinę przed lądowaniem. Jest to aksjomat, który skonsultowałem z raportem UASC i u wszystkich pilotów-fachowców z RAF. Pozdrawiam 😉

              Odpowiedz
          • 21 września 2016 o 22:05
            Permalink

            Jak to kto? Macierewicz choć być może jeszcze o tym nie wie, ale powoła.

            Odpowiedz
            • 21 września 2016 o 23:27
              Permalink

              Dziękuję! Pożyjemy… usłyszymy 😉

              Odpowiedz
    • 21 września 2016 o 21:59
      Permalink

      Przecież już dawno Rosja powiedziała, że dopóki prowadzą śledztwo nie oddadzą wraku. A śledztwo będą prowadzić tak długo jak długo będzie ono trwało w Polsce.

      Odpowiedz
      • 21 września 2016 o 23:11
        Permalink

        Dziękuję! Jest taka zależność? Podaj źródło skąd to wziąłeś, czy piszesz z… bani 😉

        Odpowiedz
        • 9 grudnia 2016 o 23:56
          Permalink

          Bodajze rosyjski ambasadow w Polsce dokladnie tak sie wypowiedzial. Dopoki bedzie trwalo sledztwo w Polsce to oni nie oddadza wraku.

          Rosjanie nie oddadza wraku dotad, dokad beda mieli z nieoddania jakas korzysc. Na razie sa calkiem zadowoleni z fermentu w Polsce, ktory nieoddanie wraku powoduje. Nie ma zadnych przeslanek na razie, zeby to sie zmienilo wiec na razie pewnym jest, ze wrak zostanie gdzie jest.

          Odpowiedz
          • 10 grudnia 2016 o 00:43
            Permalink

            Dziękuję! Nie ma żadnych przesłanek – na razie – żeby to się zmieniło! Więc – na razie – pewnym jest, że tak zostanie – na razie – tak jak jest! 😉

            Odpowiedz
        • 10 marca 2017 o 12:28
          Permalink

          Panie Stanisławie, dyskusja z nawiedzonymi wyznawcami zamachu nie ma sensu, tak samo jak nie dyskutuje się z idiotą, tylko traktuje go jak powietrze. Dla mnie przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem były jasne jak słońce w kilka minut po zdarzeniu. Polska chućpa, jakoś to będzie, polski pilot to nawet na wrotach od stodoły wyląduje, służalczość podwładnych, którzy nie potrafią powiedzieć przełożonemu czy „dygnitarzowi” żeby spadał na drzewo bo nie ma pojęcia o sprawie, itp., itd.

          Odpowiedz
          • 10 marca 2017 o 14:19
            Permalink

            Dziękuję! Naprawdę… z ust mi to wyjąłeś Aleksandrze 😉 „Służalczość podwładnych” to kluczowe określenie postawy ogromnej większości polskich urzędników i funkcjonariuszy różnych służb. Niestety, to się bierze z tego, że społeczeństwo jest „skundlone” wieloletnim poddaństwem… i mało kto ma odwagę, mówić prawdę prezesowi, dyrektorowi, czy dowódcy.

            Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *