Prawda o katastrofie smoleńskiej — Jerzy Grzędzielski

Minęło sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu.

Doczekałem się pięknej, wol­nej Pol­s­ki. Nie chcę jej stracić, o katas­trofie smoleńskiej mam pra­wo mówić. Poświę­ciłem lot­nictwu niemal 50 lat, z czego jako kap­i­tan w lini­ach lot­niczych pon­ad 30. Przewiozłem bez­piecznie mil­iony pasażerów od Alas­ki po Aus­tral­ię, od Tokio i wyspę Guam na środ­ku Pacy­fiku, po Amerykę Północ­ną i Połud­niową.

W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu.

Dam przykład: w 2013 roku pani kan­clerz Merkel leci­ała ze swą świtą do Indii. Samolo­tu nie wpuszc­zono w przestrzeń powi­etrzną Iranu. Kap­i­tan praw­ie dwie godziny krążył po stron­ie tureck­iej, po uzyska­niu zgody pole­ci­ał dalej. Pani kan­clerz dowiedzi­ała się o tym sie­dem godzin po wylą­dowa­niu. Proszę sobie wyobraz­ić naszą poli­ty­czną gaw­iedź. Pewnie kap­i­tana wyrzu­cono by za burtę, a poli­ty­cy sami wiedzieli­by najlepiej co robić.

Od momen­tu katas­tro­fy pojaw­ia się pode­jrzenia o spisek na życie prezy­den­ta i zdradę stanu z obcym państ­wem. O bred­ni­ach głos­zonych na tem­at katas­tro­fy moż­na napisać książkę lub nawet kil­ka. Wspom­nę tylko wybrane.

Pan min­is­ter Macierewicz zaraz po katas­trofie twierdz­ił, że Ros­janie na lądowanie pre­miera Tus­ka przy­wieźli w teczce ILS (Instru­ment Land­ing Sys­tem), a na lądowanie prezy­den­ta już nie przy­wieźli. Dalej Ros­janie nie odpędzili, pow­tarzam kuri­ozalne określe­nie „nie odpędzili”, naszego kap­i­tana i nie zamknęli lot­niska.

Odpowiem panu min­istrowi: ILS waży kilka­set kilo­gramów. Na lot­nisku Okę­cie był mon­towany 4 lata. Spec­jal­nie wyposażony samolot kali­brował go, sta­bi­li­zował ścieżkę schodzenia i cen­tral­ną oś pasa. Na lot­nisku Mod­lin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln zło­tych.

Panie Min­istrze — kap­i­tana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła moż­na odpędzać. Lot­niska nigdy nie zamy­ka się kap­i­tanom, wyjątkiem jest sytu­ac­ja jeśli na pasie stoi inny, uszkod­zony samolot.

O lądowaniu lub nie, decyduje tylko i wyłącznie kapitan.

Pani poseł Kem­pa bie­gała po stac­jach TV z rewelacją, że przy­czyną katas­tro­fy było niez­abranie rosyjskiego naw­iga­to­ra. Kos­micz­na bzdu­ra i kom­pro­mi­tac­ja pani poseł. Ma się to tak, jak­by chirur­gowi tuż przed oper­acją przyprowad­zono salową i powiedziano, że jeśli pan dok­tor nie podoła, to ona pomoże przy oper­acji.

Katas­trofę smoleńską mozol­nie, przez głupotę, brak wiedzy, chci­wość i cynizm, przy­go­towywała poli­ty­cz­na czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów pre­miera Jarosława Kaczyńskiego.

W cza­sie pub­licznego wys­tąpi­enia min­is­ter obrony z PIS-u zapy­tany został przez ofi­cerów-pilotów samolo­tu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symu­la­torach. Odpowiedź była następu­ją­ca i nieby­wale skan­dal­icz­na: „Nie, bo to ruskie symu­la­to­ry”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katas­tro­fy”. Nomen omen ten min­is­ter zginął w katas­trofie smoleńskiej.

Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować.

Cały świat lot­niczy z nich korzys­ta. Preze­si nawet naj­bied­niejszych linii lot­niczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupo­ty i braku odpowiedzial­noś­ci powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiąt­ki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświad­cze­niu. W mozol­nych ćwiczeni­ach na symu­la­torze wielokrot­nie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrut­na rzeczy­wis­tość. Po 10-cio godzin­nym locie, niewiele min­ut przed lądowaniem na moim lot­nisku zro­biło się trag­icznie. Mgła do samej zie­mi, chmury, widzial­ność 50 m. Do zapa­sowego lot­niska 800 km a pali­wa reszt­ki.

Panie Min­istrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lot­niska, ale widzi­ałem śmierć w oczach i warun­ki pon­ad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pier­wszy kon­takt wzrokowy z ziemią miałem na dziesię­ciu metra­ch wysokoś­ci, błys­nęła zielona lam­pa progu pasa i cen­tral­nej linii. Do por­tu samodziel­nie bez pomo­cy „Fol­low me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona zało­ga po wielu godz­i­nach treningu na symu­la­torze.

Wraca­ją­cy z urlopu w Sin­ga­purze, kole­ga kap­i­tan i mój instruk­tor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Naty­ch­mi­ast został wypros­zony. Nikt w takiej sytu­acji nie może być w kabinie, w odróżnie­niu od tego, co nasi poli­ty­cy urządzili temu bied­ne­mu pilo­towi pełniące­mu funkcję kapitanaTU154. Żałość i roz­pacz.

Kiedy uderzy­cie się w pier­si? Poli­ty­ka PIS w imię idio­ty­cznych i par­tyku­larnych fobii pozbaw­iła pilotów Specpułku ćwiczeń w symu­la­torze, obniża­jąc bez­pieczeńst­wo lotów w tym lotów z najważniejszy­mi osoba­mi w Polsce. To był wstęp do katas­tro­fy.

Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan.

Gruz­ja była w stanie wojny z Rosją. Dlat­ego Pan Prezy­dent akcep­tu­je taką trasę. W trak­cie lotu Pan Prezy­dent zmienia swo­ją decyzję i pole­ca kap­i­tanowi zmi­anę trasy lotu wprost do Tbil­isi. 

Kap­i­tan odmaw­ia, bo nie zezwala­ją na to przepisy, pon­ad­to gdy­by niezi­den­ty­fikowany obiekt pojaw­ił się w stre­fie dzi­ałań wojen­nych mógł­by być zestrzelony przez Gruz­inów lub Ros­jan. Mielibyśmy przez głupotę nieby­wały skan­dal między­nar­o­dowy i na sum­ie­niu prezy­den­tów i pre­mierów. Kap­i­tan został obrażony przez Pana Prezy­den­ta, nazwany tchórzem. Po przy­locie do Warsza­wy straszony kon­sek­wenc­ja­mi.

A wystar­czyło pole­cić jed­ne­mu z licznych dorad­ców-prawników zajrzeć do prawa lot­niczego i naszego AIP. Wtedy kap­i­tan został­by przepros­zony. Nie posądzam o samodziel­ny, nierozsąd­ny pomysł samego Prezy­den­ta. W samolocie był odcię­ty od świa­towych infor­ma­cji, a newsy podały, że prezy­den­ci Francji i Rosji lecą aktu­al­nie z Moskwy do Tbil­isi w asyś­cie myśli­w­ców. Pewnie jak­iś usłużny pod­dał więc panu Prezy­den­towi przez tele­fon przed­nią myśl zmi­any trasy lotu.

Po tym zdarze­niu pozostało już w Specpułku niewielu doświad­c­zonych pilotów, którzy chcieli latać z prezy­den­tem. Kap­i­tan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kole­j­na cegła przyłożona do katas­tro­fy.

Opowiem jak to jest w liniach lotniczych

Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symu­la­torze prze­ciąg­nie się nawet o jeden dzień kap­i­tan odmaw­ia lotu. Kap­i­tan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocław­ia i z powrotem, bo zapom­ni­ano wyposażyć kokpit w ręczną, wyma­ganą instrukcją, latarkę. Ten młody kap­i­tan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymie­nie kabiny i ta latar­ka ratowała­by wszys­tko – odczy­ty przyrządów. Składam Jego Mag­nif­i­cencji Rek­torowi Politech­ni­ki Rzes­zowskiej grat­u­lac­je. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś lata­ją oni jako kap­i­tanowie w najlep­szych lini­ach świa­ta.

Uważam, że gdy­by tego młodego pilota Tu154 potrak­towano jak w cywili­zowanych społeczeńst­wach, to znaczy uszanowano jego kwal­i­fikac­je i decyz­je oraz pozostaw­iono kokpit zamknię­ty, to po otrzy­ma­niu stan­dar­d­owej infor­ma­cji o pogodzie z wieży kon­trol­nej smoleńskiego lot­niska i jeszcze bardziej nadzwycza­jnej i dodatkowej infor­ma­cji o godz. 08.24 że „warunk­ów do przyję­cia nie ma”, to kap­i­tan po stwierdze­niu, że na wysokoś­ci 100m nie widzi zie­mi i pasa, odle­ci­ał­by ma lot­nisko zapa­sowe lub postaw­ił samolot w krąg. Zgod­nie z instrukcją wykony­wa­nia lotów. I to jest cała wiedza. Jed­nak chci­wość, zarozu­mi­alst­wo i cynizm możnych poli­tyków zwyciężyły.

Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta.

Ode­brał ten przy­wilej kap­i­tanowi Dowód­ca Wojsk Lot­niczych – gen­er­ał Błasik. Po pros­tu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniża­jące i podłe.

Ja w takiej sytu­acji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kole­j­na cegła budu­ją­ca to nieszczęś­cie.

Na 11 min­ut przed katas­trofą kap­i­tan otrzy­mu­je wiado­mość że “Pan Prezy­dent jeszcze nie pod­jął decyzji co robimy dalej”. To oburza­jące i par­al­iżu­jące oświad­cze­nie. To kap­i­tan ma wiedzieć, co robić i on decy­du­je! To on odpowia­da za życie wszys­t­kich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy!

Kokpit winien być abso­lut­nie steryl­ny i tylko kap­i­tan może wydawać polece­nia. Tam był po pros­tu bała­gan. Nie wiado­mo było kto dowodz­ił, kap­i­tan nie był w stanie pozbyć się goś­ci (intruzów) z kokpitu, samolot pędz­ił do zie­mi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczal­nych 100 m. Gen­er­ał, Dowód­ca Wojsk Lot­niczych zami­ast wrza­s­nąć w tym momen­cie „do góry!” nawet nie wyrzu­cił i nie uciszył intruzów – hor­ror.

Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg

Panie Min­istrze, już byli tak nisko że zadzi­ałała insta­lac­ja TAWS „Pull up, ter­rain ahead”. To par­al­iżu­ją­ca infor­ma­c­ja, każdy pilot naty­ch­mi­ast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi zało­ga? Kap­i­tan wycisza syg­nal­iza­cję zmieni­a­jąc nastawy wysokoś­ciomierza barycznego, tym samym pozbaw­ia­jąc się wskaza­nia wysokoś­ci progu pasa – czyste samobójst­wo.

Robi to po to, aby syg­nal­iza­c­ja przy dal­szym zniża­niu mu nie przeszkadza­ła! Chci­ał zobaczyć ziemię jak najszy­b­ciej przed minię­ciem radi­o­latarni. Po pros­tu na siłę chci­ał lądować. Nacis­ki na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażal­nie moc­ne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokład­nie jak przez kalkę w Mirosław­cu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed pro­giem, taka sama pogo­da.

Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana

Najboleśniej ugodz­ił go kole­ga-kap­i­tan samolo­tu JAK40, który kilka­naś­cie min­ut wcześniej „spadł” na pas w odległoś­ci 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogo­da była już fatal­na i zniża­jąc się poniżej dopuszczal­nej wysokoś­ci 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obow­iązu­jącej for­muły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zro­bił to bez zgody wieży.

Czym to się kończy dam przykład: pod­czas iden­ty­cznej pogody na Ten­ery­fie kap­i­tan B747 otrzy­mał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kap­i­tan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 oso­by spłonęły. Pasażerowie rej­su JAK40 win­ni wygrać ogromne odszkodowa­nia za naraże­nie ich życia.

Otóż kap­i­tan Tu154 zapy­tał przez radio kolegę-kap­i­tana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedzi­ał, cytu­ję: „Piz­dowa­ta, widać 200400 m, pod­stawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest hanieb­ne. Życie Prezy­den­ta i pon­ad 90 innych osób to nie rosyjs­ka rulet­ka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszy­b­ciej”. Ten kap­i­tan bry­lu­je ter­az na salonach pana min­is­tra Macierewicza i jest jego pupilem.

Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru

Jest nim dr nauk tech­nicznych, emery­towany pułkown­ik pilot doświad­czal­ny Antoni Milkiewicz. Jako młody ofi­cer-inżynier brał udzi­ał w komisji bada­jącej katas­tro­fy naszych IŁ62.

Mimo nacisków potężnego ZSRR udowod­nił winę pro­du­cen­ta sil­ników, naraża­jąc tym samym przyszłość swo­ją i swo­jej rodziny. Grat­u­lu­ję Panie Min­istrze pupi­la. Tak rodz­iła się katas­tro­fa smoleńs­ka, w której wybit­ny udzi­ał mieli poli­ty­cy karmią­cy nas kłamst­wa­mi. Poma­ga im kler, a szczegól­nie episkopat.

Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”

A ta praw­da jest znana. Nasza znakomi­cie wyk­sz­tał­cona (poza­z­droś­cić może nam wiele państw) komis­ja bada­nia wypad­ków lot­niczych ogłosiła wyni­ki. Zapew­ni­am wszys­t­kich, gdy­by roz­pa­try­wała­by to najlep­sza amerykańs­ka komis­ja NTSB, to wynik był­by iden­ty­czny.

Jedynie zdję­to by jakąkol­wiek odpowiedzial­ność z pra­cown­ików wieży , tak jak zro­bił to nasz sąd po katas­trofie w Mirosław­cu. Pon­ad­to dowiedzielibyśmy się o treś­ci rozmów braci tak przed katas­trofą jak i w locie do Azer­be­jdżanu.

Z rozgłośni toruńskiej leje się rze­ka bzdur o katas­trofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczest­ni­cy byli „prowadzeni na spec­jalne zamor­dowanie”. To jest roz­pac­zli­wie chore.

Biskup zamy­ka z błahych powodów nie wiado­mo na jak dłu­go nam, wiernym świą­tynię a nie potrafi zareagować, gdy na dru­gi dzień po tragedii, w środ­ku metropolii, najbardziej katolic­cy dzi­en­nikarze ogłasza­ją światu, że Ros­janie dobi­jali pasażerów. Do dziś nie ma nagany koś­cioła ani spros­towa­nia i przeprosin.

Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan

Każdego 10-tego dnia miesią­ca na czele z duchownym, z wiz­erunk­iem Chrys­tusa i Mat­ki Bożej, z flaga­mi nar­o­dowy­mi o napisach niewybred­nych i ubliża­ją­cych Prezy­den­towi Państ­wa i Pre­mierowi odby­wa­ją się par­tyjne wiece i mod­ły o wol­ną Pol­skę. Żad­nego bisku­pa to nie boli. Dzisi­aj upom­i­na­ją nas i nazy­wa­ją Tar­gow­iczana­mi.

Już zrozu­mi­ałem nau­ki Koś­cioła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Najwięk­szą mądroś­cią jest umieć jed­noczyć – nie rozbi­jać”. Tego dzisiejsi pasterze katolic­cy nawet nie wspom­i­na­ją. Był to pry­mas Wyszyńs­ki.

Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”

Otóż wszys­tkie komis­je świa­ta bada­jące katas­tro­fy lot­nicze zaczy­na­ją od anal­izy wyszkole­nia i przy­go­towa­nia zało­gi, ostat­niego wypoczynku, posiłku, sytu­acji w pra­cy, w domu i lotu od samego przy­go­towa­nia do star­tu.

Panowie w zes­pole zaczy­nali od kole­jnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jak­by samolot sam leci­ał.

Prof. Nowaczyk oświad­czył, że samolot był wprowad­zony na zły pas. Panie pro­fe­sorze to nie Frank­furt lub Ams­ter­dam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dzi­wi się Pan, że zwol­niono go z Uni­w­er­syte­tu Mary­land, ja dzi­wię się, że Pana w ogóle przyję­to.

Nie wspom­nę już o parówkach i różnych puszkach. Pro­ponu­ję pro­fe­sorom przed następ­ny­mi docieka­ni­a­mi kupić godz­inę lotu na symu­la­torze z instruk­torem. Zapy­tać instruk­to­ra jak zachowu­ją się piloci po syg­nale „Pull up”. Pod­powiem naty­ch­mi­ast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza zało­ga? Gnała do zie­mi nadal, wyłącza­jąc syg­nal­iza­cję.

Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć

Za stratę blis­kich i za drwiny ze strony poli­tyków. Radz­iłbym, a szczegól­nie Pani poseł-mece­nas, zapy­tać pana Prezy­den­ta, pana Sasi­na, pana Łoz­ińskiego i innych, którzy byli najbliższy­mi dorad­ca­mi Prezy­den­ta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lot­nisko Smoleńsk, stare, zde­wastowane, nieczynne od daw­na lot­nisko wojskowe mając w pobliżu dwa między­nar­o­dowe, cywilne, czynne i sprawne porty lot­nicze! Jaki skońc­zony dureń wsadz­ił do jed­nego samolo­tu tyle ważnych oso­bis­toś­ci, zami­ast rozlokować w trzech środ­kach trans­portu. I nie ubez­pieczył ich. Czy to też wina Tus­ka?

Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spoko­jnego, śred­niej klasy urzęd­ni­ka. Zim­ny prysznic otrzy­małem wiec­zorem jak prezy­dent elekt zamel­dował swo­je­mu pier­wsze­mu sekre­tar­zowi wyko­nanie zada­nia. Wiedzi­ałem, że będziemy mieli dwóch prezy­den­tów: de jure i de fac­to. I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezy­den­tów mocarstw. Poje­dync­zo, nie zbiorowo.

Nasz Prezy­dent nie zagrażał niko­mu, nie miał armii z bronią nuk­learną. Nie był wybit­nym mężem stanu, tylko mężem wspani­ałej Pier­wszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony poli­ty­czne świa­ta, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chci­wość i głupotę. Stąd dzisi­aj ta żądza wyna­grodzenia mu przez staw­ian­ie pom­ników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sen­ty­ment do tego człowieka.

Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.

Prawda o katastrofie smoleńskiej — zamieszczam na blogu tekst pilota Jerzego Grzędzielskiego, który znalazłem przypadkowo w internecie. Zdecydowałem się na przedruk, ponieważ tekst ten niesie w sobie dużo prawdy, faktów, których rozsądny człowiek nie może ignorować przy formułowaniu swojej opinii o katastrofie smoleńskiej. Polecam lekturę… ku prawdzie! Z pewnością ten tekst, zawiera więcej prawdy o katastrofie smoleńskiej, niż film fabularny Smoleńsk Antoniego Krauze.

TWOIM ZDANIEM 10 KWIETNIA 2010 R. TU-154 ROZBIŁ SIĘ WSKUTEK:

Emery­towany pilot Jerzy Grzędziel­s­ki — piszą­cy o przy­czy­nach katas­tro­fy smoleńskiej — zmarł 27 lutego 2017 roku!

 

285 thoughts on “Prawda o katastrofie smoleńskiej — Jerzy Grzędzielski

  • 17 grudnia 2017 at 19:21
    Permalink

    Z całym sza­cunkiem dla śp. Pana Grzędziel­skiego, ale na tem­at prze­biegu katas­tro­fy (wł. Tragedii) wypowia­da się tak jak­by był oso­biś­cie na pokładzie tego nieszczęs­nego samolo­tu. Bo teza­mi MAK-u i “tocz­ka w toczkę” zgod­ny­mi z nimi komisji Jerzego Millera nie warto się zaj­mować. Wystar­czy spo­jrze­nie z zewnątrz. Jak wyglą­da pro­fil pode­jś­cia do lądowa­nia (ile było prób wyprowadzenia? — 5!)? Dlaczego ule­ga awarii cała elek­tron­i­ka jeszcze w powi­etrzu (urwane “pull …”) — była zlokali­zowana w urwanym skrzy­dle? Skrzy­dło nie miało prawa “pole­cieć” na 110 m — wbrew pra­wom fizy­ki- najwyżej kilka­naś­cie metrów. Dlaczego znalazło się pośrod­ku drzew mają­cych na pewno 5m wysokoś­ci (w punkcie upad­ku wysokość skrzy­dła była prze­cież 0 -zero)? Jaki był rozkład szczątków samolo­tu (jeszcze przed brzozą)? To tylko parę z dziesiątków pytań, które najpierw trze­ba postaw­ić i jak najrych­lej odpowiedzieć. Dywa­gac­je Pana Grzędziel­skiego na tem­at późniejszych dzi­ałań są insynu­ac­ja­mi wzię­ty­mi pros­to z TVN-u. Słów, które wkła­da cho­ci­aż­by w usta pana Macierewicza, od niego nigdy nie słysza­łem.

    Reply
    • 17 grudnia 2017 at 19:51
      Permalink

      Dzięku­ję! Z całym sza­cunkiem: bardziej prze­maw­ia­ją do mnie argu­men­ty wielo­let­niego pilota śp. Jerzego Grzędziel­skiego i ekspertów z komisji J.M. na tem­at przy­czyn tragedii lotu do Smoleńs­ka, niż dywa­gac­je A. Macierewicza i jego ekspertów, które słysza­łem także kil­ka dni temu. No i nieskrom­nie zauważę, że moi Czytel­ni­cy ewident­nie wskazu­ją, że rzeczy­wista przy­czy­na katas­tro­fy nie tkwi w samolocie, a w decyz­jach pilota! I tyle w tym tema­cie z mojej strony. Czekam na koń­cowy raport Komisji Macierewicza 😉

      Reply
      • 10 kwietnia 2018 at 10:25
        Permalink

        NIESTETY POLSKICH MATOŁKÓW NIC NIE MOŻE PRZEKONAĆ. ZAWSZE MYŚLALEM, ŻE W NARODZIE POLSKIM JEST OK. 30 % KOMPLETNYCH IGNORANTÓW I CIEMNIAKÓWMUSZE ZMIENIĆ ZDANIEJEST ICH WIĘCEJ.

        Z WIELOLETNICH DYWAGACJI I ROBIENIA POLITYKI NA TRUPACH WYNIKA, ŻE BYŁ TO JEDYNY NA ŚWIECIE WYPADEK LOTNICZY SPOWODOWANY TĘPOTĄ LUDZKĄ. ŻADEN KRAJ NIE POSIADA SAMOLOTÓW TYLKO POLSKA I TYLKO POLSKA JEST KRAJEM, KTÓRY MIAŁ NAJWIĘKSZEGO PREZYDENTA W DZIEJACH ŚWIATA.

        TERAZ MA PRZYWÓDCĘ NARODOWEGO I SUKIENKOWĄ, BIZNESOWĄ BANDĘ ORAZ WYBORCÓW Z POD AMBONY I DRAPIEŻNYCH NA KASĘ.

        Reply
        • 10 kwietnia 2018 at 15:35
          Permalink

          Dzięku­ję! Trafiony — zato­pi­ony?! Naród? Też jestem zda­nia, że… “jest ich więcej” 😉

          Reply
    • 8 października 2017 at 17:31
      Permalink

      Dzięku­ję! Ja to bym określił: najbardziej fan­tasty­czną wer­sją wydarzeń — ale trudu włożono 😉

      Reply
  • 22 maja 2017 at 16:42
    Permalink

    Nie do koń­ca praw­da jest his­to­ria katas­tro­fy na Ten­ery­fie. Win­ny był pilot Linii KLM, który owszem dostał zgodę na start ale w momen­cie gdy Piloci z Linii PAN AM zgłoszą opuszcze­nie pasa star­towego. Pilot KLM rozpoczął roz­bieg bez zgłoszenia przez Pilotów PAN AM o opuszcze­niu pasa. Poz­draw­iam 🙂

    Reply
    • 22 maja 2017 at 16:53
      Permalink

      Dzięku­ję! Tysz… praw­da 😉

      Reply
  • 21 maja 2017 at 09:17
    Permalink

    Ale ta anki­eta to total­nie bez sensu…Przecież trze­ba zaz­naczyć kil­ka opcji, bo one doprowadz­iły do tragedii..

    Reply
    • 21 maja 2017 at 19:17
      Permalink

      Dzięku­ję! Nie zgadzam się. W mojej opinii anki­eta bard­zo dobrze odd­a­je opinię społeczeńst­wa o przy­czy­nach tragedii.

      Reply
      • 18 czerwca 2017 at 11:47
        Permalink

        A jakie są fak­ty, dowody na presję na załogę? Nie pub­l­i­cysty­ka, tylko fak­ty

        Reply
        • 18 czerwca 2017 at 12:09
          Permalink

          Dzięku­ję! Wystar­czy odsłuchać roz­mowy, które toczyły się w kabinie pilotów. Oso­biś­cie uważam, że nie “pres­ja na pilota” była główną przy­czyną katas­tro­fy a “decyz­ja pilota”!

          Reply
  • 2 kwietnia 2017 at 12:18
    Permalink

    Choć­by nie wiem ile doku­men­tów będą niszczyli i na ilu ludzi “wydadzą wyrok” (czyt. posprzą­ta­ją) te PO-wskie pomio­ty to praw­da i tak wyjdzie na jaw.
    Nieza­leżnie od tego ile niemieck­ie czy moze juz ter­az rosyjskie tvn, pol­sat, wybor­cza, Newsweek, onet, będą kła­mać, nieza­leżnie od tego ile kitu będą wciskać poli­ty­cy PO, KOD-u, Nowoczes­nej, czy innego Kuk­iza. To wszys­tko są rusko-niemieck­ie pachoł­ki. Praw­da i tak wyjdzie na jaw.

    A gdy już wyjdzie mam nadzieję że wszyscy odpowiedzial­ni za te zdarzenia pójdą pod sąd i spraw­iedli­wość ich dosięg­nie.

    Tak jak zbrod­nia katyńs­ka, żołnierze wyk­lę­ci, morder­st­wo ks. Jerzego Popiełusz­ki, morder­st­wo Rot­mistrza Pileck­iego i wszys­tkie inne intry­gi i zamachy na pol­skość i naszą ojczyznę o których świat nigdy nie miał się dowiedzieć. I sie dowiedzi­ał tak samo bedzie ze Smoleńskiem.

    Nato­mi­ast pro­pa­gan­da zawsze była, jest i będzie, lecz to do nas należy aby myśleć, kojarzyć fak­ty, intere­sować się tym co się dzieje zwłaszcza ter­az gdy mamy dostęp do powszech­nej infor­ma­cji. Dlat­ego były protesty prze­ci­wko ACTA itp. Wyobraź­cie sobie jak moglibyśmy być mamieni gdy­by inter­net także był “ocen­zurowany”.

    Więc gdy słucham kogoś kto mówi mi że powin­niśmy zau­fać Rosji i szukać w nich sojuszni­ka to już mi się czer­wona lamp­ka zapala. Zwłaszcza podąża­jąc ślada­mi pol­sko-rosyjskiej “wspól­nej”, “brater­skiej” his­torii.

    Reply
    • 2 kwietnia 2017 at 12:51
      Permalink

      Dzięku­ję! Mądrze praw­isz… szczegól­nie, gdy chodzi o cen­zurę inter­ne­tu i dostęp­ność do infor­ma­cji. A w myśle­niu i kojarze­niu fak­tów, nikt niko­go nie zastąpi! 🙂

      Reply
  • 22 marca 2017 at 12:24
    Permalink

    Polon — Katol
    Wraku tupole­wa Ros­janie nie powin­ni NIGDY I POD ŻADNYM POZOREM NIE ODDAWAĆ!!
    Jeżeli znalazł by się w Polsce — naty­ch­mi­ast znalazło by się na nim sto “dowodów’ na ZAMACH!! O_O
    Na szczęś­cie Ros­janie nie są taki­mi głup­ca­mi jak Pola­cy i nie dadzą się w ta głupotę wro­bić chy­ba..
    Poz­draw­iam..;)

    Reply
    • 22 marca 2017 at 13:42
      Permalink

      Dzięku­ję! Komis­ja Macierewicza już znalazła mnóst­wo dowodów na “ZAMACH”. Zwróce­nie wraku albo by je potwierdz­iło, albo zane­gowało 😉 Na dwo­je bab­ka wróżyła 😉

      Reply
  • 15 marca 2017 at 14:46
    Permalink

    NIe den­er­wuj się Pan , emoc­je zostaw na pozniej 🙂 NApisalem ze nie byla to katas­tro­fa, to wiem na 100% a na zamach nie ma wystar­cza­ją­cych dowodow jak nam zwro­ca tupole­wa to byc moze sie okaze. Poki co nie wchodze w bezsen­sowne komen­tarze, Pan nato­mi­ast mogl­by zaprzes­tac pisac takich bzdur z łas­ki swo­jej. I pole­cam zdobyc troche wiedzy nie w wąskim gronie przy­jaciół tylko wyjsc na swiat, nei patrzec przez rozowe oku­lary jak inni Panu pod­powiada­ją ;))

    Reply
    • 15 marca 2017 at 15:58
      Permalink

      Dzięku­ję! Kto tu się den­er­wu­je?… a ja wiem na 100%, że to była katas­tro­fa! Nie jestem pewien na 100% co do niej doprowadz­iło… i tyle 😉

      Reply
    • 22 maja 2017 at 21:58
      Permalink

      dro­gi daw­fil
      spo­jrz na to z innej strony
      ok, zalozmy, ze nie wiemy czy byla to katas­tro­fa czy zamach
      wielu twierdzi (nazi­oli na calym swiecie), ze to Pol­s­ka napad­la na hitlerowskie, poko­jowe Niem­cy we wrzes­niu 1939 i tez pub­liku­ja rozne mate­ri­aly, rzeko­mo prawdzi­we, majace to potwierdzac (a szczegol­nie oczy­wi­scie prowokac­je gli­wic­ka oraz “prze­mysle­nia” Hitlera)
      wiec mnie nie dzi­wi, ze sa dwie opc­je

      ale jed­na rzecz jest abso­lut­nie pew­na:
      a. komis­ja Macierewicza to ban­da ama­torow, trud­no mi powiedziec, czy polaczy­la ich glupota czy dostali nie­z­ly hajs, ale gdy­by jakiekol­wiek bada­nia jakiejkol­wiek katas­tro­fy pole­galy na tworze­niu mniej czy bardziej udanych prezen­tac­jach — sor­ry — TAK SIE NIE BADA
      b. pod­stawa bowiem jakichkol­wiek badan pocza­wszy do badan dena­ta (choc­by Mag­dale­ny Zuk obec­nie) pole­ga­ja na EKSPERTYZACH. Od wielkiego dzwonu moz­na uznac, ze cala komis­ja Antoniego “dopra­cow­ala sie” jedynej eksper­tyzy — tej Wiesia Biniendy o tym, ze rzeko­mo brzoza nie powin­na sci­ac skrzyd­la, co jak wiemy — nie ma zad­nego powiaza­nia z teza o wybuchach to raz (skrzyd­lo mog­lo np byc tre­fne, wina pro­du­cen­ta — praw­da ? dwa — nie udziela odpowiedzi co sie naprawde mog­lo stac trzy — Wie­siu trady­cyjnie testow­al siebie i swo­ja umiejetnosc prowadzenia eksper­tyz
      c. Wie­siu Binien­da to inzynierek, osi­ol — prowadzilem dyskus­je z jego zona pania Maria Szon­ert i gebu­sia mi sie rozwar­la, gdy dowiedzialem sie, ze takie pod­sta­wowe ter­miny jak np con­fir­ma­tion bias, kto­ry w jakichkol­wiek bada­ni­ach naukowych nalezy unikac to poje­cie Wiesiowi zupel­nie neiz­nane
      oczy­wi­scie inzynier nie prowadzi badan i nie musi sie na tym znac, on tylko sto­su­je wyliczenia i przyj­mu­je wszys­tko jako dane wejs­ciowe, bez anal­izy
      d. Komis­ja Las­ka opra­cow­ala i rozwazy­la WSZYSTKIE mozli­we hipotezy i w kon­cowym doku­men­cie jest dobrze wytlumac­zone DLACZEGO nie mog­lo byc zamachu — to nie praw­da, ze mamy “dwie prawdy” i “nie wiado­mo, kto­ra jest prawdzi­wa”. Mamy jeden doku­ment, gdzie wszys­tkie prawdy -hipotezy sa omowione, zbadane i wnios­ki wyci­ag­ni­ete oraz Komis­je idiotow , ktorzy — co chy­ba oczy­wiste — nie mogli dojsc do ZADNYCH innych wnioskow, bo by ich Antoni rozstrze­lal. I jak zobaczymy prace tych bara­now to chy­ba widac wyraznie: pieprza bez sen­su i belkocza: moze hel, moze trotyl, moze bom­ba ter­mo­barycz­na, ale rzecz oczy­wista czyli — moze nie bylo zamachu — ani razu sie nie pojaw­ia jako hipoteza. Jest to wiec z gory dzialanie pseudonaukow­cow czyli udawaczy i taka komis­ja nigdy nie moz­na uznac za naukowa

      Reply
      • 22 maja 2017 at 22:13
        Permalink

        Dzięku­ję! Takie komen­tarze podoba­ją mi się… bard­zo 🙂

        Reply
  • 15 marca 2017 at 10:55
    Permalink

    Spo­jrz Panie Stanisław­ie, Pan­skie slowa nic nie znacza, 8 lat temu mogles nas PAn tymi bzdu­ra­mi karmic a oby­wa­tele łykali te bred­nie bo wszys­tko bylo fal­szowane, tus­zowane. Po co tyle tajem­nic co?? Dla Cb licza sie fak­ty, ale nie bierzesz Pan calej resz­ty pod wzglad. Mow­isz Pan,zes jest obiek­ty­wny ?? g.…… praw­da, taki z Ciebie Pan Lis jak ten, który siedzi w Niem­czech. To nie byla katas­tro­fa to wiem napewno, czy zamach?? Czas pokaze…

    Reply
    • 15 marca 2017 at 11:17
      Permalink

      Dzięku­ję! Sko­ro nic nie znaczą moje słowa, to po co je komen­tu­jesz? Poziom Two­jego komen­tarza określa ostat­nie zdanie “to nie była katas­tro­fa to wiem napewno, czy zamach?” Sko­ro wiesz NA PEWNO, że to nie była katas­tro­fa, to musi­ał być zamach 😉 Log­iczne?

      Reply
    • 3 kwietnia 2018 at 23:02
      Permalink

      Jakoś 8 lat dochodzą do prawdy i nie mogą dość, kiedy dojdą doczekamy się w końcu? Już jesteśmy blisko, a jed­nocześnie daleko na każdej miesiączce tow. Kaczyńs­ki bredzi o prawdzie a my log­icznie myślą­cy i obser­wu­ją­cy wydarzenia wiemy jaka jest praw­da i nic tego nie zmieni chy­ba, że na zamówie­nie zakła­many pis.

      Reply
      • 4 kwietnia 2018 at 15:38
        Permalink

        Dzięku­ję! Ponoć miesiącz­ki już się skończyły 😉 Po kli­mak­teri­um… czas na PRAWDĘ — może się doczekamy 😉

        Reply
  • 14 marca 2017 at 13:18
    Permalink

    PO co ten fejk, co powiela kłamst­wa: 1) brak ćwiczeń na symu­la­torach win­ny PiS, który nb. nie rządz­iłm już od 2007 r.? 2) w kokpicie nie było Błasi­ka, 3) na czarnej skrzynce sły­chać, że na wysokoś­ci 100 m pada komen­da “odchodz­imy”, powtór­zona przez 2 pilota, na wysokoś­ci 80 m — pytanie ‘dlaczego samolot dalej opadał, mimoże piloci robili wszys­tko by wzbił sie?”, 4) komendy ‘pull up’ itd. pojaw­iły się, bo siew­erny-smoleńsk nie był oznac­zony jako loyt­nisko — sys­tem zadzi­ała, bo wg. niego samolot zbliża się do zie­mi, a nie ma gdzie lądować. (iden­ty­cz­na sytu­ac­ja była 3 dni wcześniej, gdy lądował tam Tusk. 5) po co autor wyle­wa swą nien­aw­iść do Koś­cioła — co to ma wspól­nego z “katas­trofą” i tak czoło­bit­nie klę­ka i broni Ros­jan (i komisji Anod­i­na-Miller), którzy kła­mali mówiąc pol­skim pilo­tom “jesteś­cie na ścieżce i na kur­sie”?. 6) za trans­port odpowiadał rząd, i to że wszyscy lecieli Tutką (a nie dodatkowo Cas a) też odpowiadał rząd. (To były samolo­ty rzą­dowe, a nie prezy­denck­ie!). 7) prezy­dent Lech Kaczyńs­ki, na tle poprzed­ników i następców, jawi się jak mąż stanu i na nic zdadzą się popierdy­wa­nia jakiegoś gost­ka, który przy okazji kłamstw, które rozsiewa i powiela, chce przez chwile zaist­nieć w sferze medi­al­nej. 8) sko­ro ten pan Grzędziel­s­ki taki “doświad­c­zony pilot” jest to niech obe­jrzy filmik poniżej (wyko­nany przez par­alot­niarza, który leci­ał dokład­nie ‘po lini’ kur­su Tut­ki!) i wytłu­maczy JAKIM CUDEM Tu 154 przeniknął przez drze­wa (nie narusza­jąc ich), choć 10 metrów wcześniej (niby) ściął brzozę na wysokoś­ci 6 m? Zwróc uwagę na dół wykopa­ny za tymi drze­wa­mi (wielkoś­ci połowy boiska), w miejs­cu gdzie na pol­skiej skrzynce zare­je­strowany był wstrząs w samolocie (tzw, punkt oznac­zony TAW 38, który komis­ja Millera pom­inęła!!!). Ciekawe dlaczego Ros­janie zaraz po ‘katas­trofie” wykopali tę ziemię i ją wywiaźli? Proszę, odrobinę rzetel­noś­ci, a nie powielanie KŁAMSTW — po co? 🙁 Poz­draw­iam. Anato­mia upad­ku

    Reply
    • 14 marca 2017 at 15:20
      Permalink

      Dzięku­ję! Ani film, do którego odsyłasz, ani “prawdy”, które gło­sisz, nie są dowoda­mi, które wyjaś­ni­a­ją przy­czynę rozbi­cia się samolo­tu. “Popierdy­wa­nia jakiegoś gost­ka” dla mnie mają więk­sze znacze­nie, niż teorie głos­zone przez wyz­naw­ców jedynie słusznej wer­sji zdarzeń, ukazanej w filmie doku­men­tal­nym “Smoleńsk”, w reży­serii Antoniego Macierewicza. Poz­draw­iam 😉

      Reply
      • 15 marca 2017 at 01:12
        Permalink

        Ter­az jak ten niby autor nie żyje to moż­na mu każde słowo przyp­isać.…..
        Tekst nie jest tech­niczny, tylko poli­ty­czny więc mało praw­dopodob­ne, że napisany przez pilota. Dla mnie niewiary­god­ny. Jeszcze nie przeczy­tałem komen­tarza o tym, że pan pilot nie żyje a już czułem, że ktoś się pod­szy­wa pod nie­boszczy­ka.… I ten głupi tekst, że byliśmy umówieni na luty… Śmiechu warte, chwyt na który chy­ba tylko dzieci z pod­stawów­ki się mogą nabrać i to z klas naucza­nia wczes­noszkol­nego.
        Wspom­nie­nie o sys­temie TAWS, który to tak alar­mował a został zig­norowany świad­czy o tym, że nie pisał tego pilot tylko polit­bi­urgesze­f­cia­rz. Każdy pilot doskonale o tym wie, że gdy TAWS nie ma wgranej mapy z lot­niskiem w miejs­cu lądowa­nia a on właśnie lądu­je na lot­nisku należy sys­tem TAWS ignorować i żad­nego pilota to nie dzi­wi!!!!!
        Także gesze­f­cia­rzu opowiedz lep­iej jak to mgła przeszkadza w roz­chodze­niu się fal elek­tro­mag­ne­ty­cznych i samolot nie trafił na radi­o­latarnie i rozbił się obok lotniska.…a jego lot w ogóle nie był w osi pasa. Laikom moż­na pieprzyć lub solić o wyją­cym TAWS ale każdy kto wie, że mgła nie uszkadza radi­o­latarni wie też, że samolot powinien zna­j­dować się w osi pasa, choć­by mieli nawet okna poma­lowane czarną far­bą!!!!!!!!!!!!
        Podano nazwiska 20 ludzi, którzy w dniu katas­tro­fy zostali zamor­dowani w bus­ie, który to niby zderzył się z limuzy­na rzą­dową i śledzt­wo prze­jęły służ­by…??
        Nikt z busa nie przeżył i nawet nie wiado­mo kim byli ci ludzie. Wszyscy z wypad­ku zginęli na miejscu.…..Nic dzi­wnego, a w mieś­cie żało­by nie było, tyle ludz­iów w jed­nym wypad­ku a pogrze­bów nie było, nikt po nich nie płacze.…??

        Ach ta rus­ka mgła, nawet radi­o­latarnie dusi.

        Reply
        • 15 marca 2017 at 09:35
          Permalink

          Dzięku­ję! “Arys­tokra­to szos”… “pieprzyć lub solić” jak tchórz… może każdy i wszys­tko 😉 Stanisław Olsz­tyn to człowiek z krwi i koś­ci, który nie zwykł “pieprzyć lub solić” ani słodz­ić swoim czytel­nikom. Piszę prawdę, którą poz­na­ję i głęboko mam w 3D takich trol­li jak Ty, i ich wiernopod­dańcze… komen­tarze! 😉

          Reply
  • 14 marca 2017 at 12:17
    Permalink

    MAcie moc­no poprzekre­cane w glow­ce, tylko oglu­pia­cie zwyk­lych ludzi mowiac o niedorzecznych tezach- wina pilo­tow naciskanie przez rzad- oczy­wi­scie tem­at numer jeden Wasza broń. Wiek­szeosc ludzi, ktorzy widziala Smolen­sk zmie­ni­la zdanie na ten tem­at . Gdy­by to nie bylo takie tajne- poufne dlaczego gineli swiad­kowie?? Chcielii zatrzec wszys­tkie sla­dy. Samolot rozwalil sie na kilka­set tysiecy częś­ci a Wy mowicie ze tak to powin­no byc, bo wiecie najlepiej. Podob­ny samolot, kto­ry lądow­al awaryjnie nie zostal tak zniszc­zony- ba jeszcze ludzie wys­zli z tego calo. Pewnie zaraz odpowiesz , ze to inny przy­padek tak??? Moze lep­iej mi prac mozg i myslec ze samolot roz­bil sie doszczetnie przez żelaz­na brzoze, kto­ra zahaczy­la o skrzyd­lo i samolot pokozi­olkow­al ?? Nie musi­cie juz nic robic, ludzie nie sa glupi, dosc wciska­nia ciem­no­ty przez 8 lat rzą­du PO i PSL. Auf Wieder­se­hen:)

    Reply
    • 14 marca 2017 at 12:26
      Permalink

      Dzięku­ję! No cóż… “daw­fil” widzi źdźbło u myślą­cych inaczej, a nie widzi bel­ki w swoim rozu­mowa­niu. To jest efekt “pra­nia mózgu”. Myśl samodziel­nie, dopó­ki to jest jeszcze… legalne! 😉

      Reply
  • 14 marca 2017 at 07:21
    Permalink

    Przeczy­talem caly artykul i wszys­tkie komen­tarze . Jed­no co mnie najbardziej oburza, to zaciek­losc rywal­izu­ja­cych ze soba poglad­ow, oraz brak poszanowa­nia dla odmi­en­nych opinii. Prawdy nie dowiemy sie nigdy, gdyz szczegolowe tajem­nice zostaly pogrze­bane wraz ze zmarly­mi, a ci co “odna­j­du­ja” tej wer­sje, lub tez chca przed­staw­ic swo­ja “wiary­god­na” dorzecznosc kieru­ja sie tylko pos­zlaka­mi a nie naukowa eksper­tyza. Jestem przeko­nany, ze do kon­ca tej prawdy nigdy nie poz­namy.

    Reply
    • 14 marca 2017 at 09:07
      Permalink

      Dzięku­ję! Prawdy tych co zginęli, z pewnoś­cią się nigdy nie dowiemy. Tak jak np. z ofi­ara­mi z Katy­nia. Ale moim zdaniem okolicznoś­ci zdarzenia mogą być wyjaśnione, i to prak­ty­cznie na 100 %. Wystar­czy tylko odrzu­cić emoc­je, i spo­jrzeć na sprawę “okiem ze szkiełkiem” 😉

      Reply
  • 13 marca 2017 at 21:22
    Permalink

    Kole­jne popierdół­ki kole­jnego naw­ied­zonego. Szko­da cza­su na czy­tanie.

    Reply
    • 13 marca 2017 at 21:53
      Permalink

      Dzięku­ję! Wol­noć Tomku… 😉

      Reply
    • 13 marca 2017 at 22:36
      Permalink

      Prze­ci­wne, im wiecej czy­tasz tym wiecej wiesz i mozesz anal­i­zowac SAM!!!!
      Nikt ci glupot nie wmowi, jak masz wlasne zdanie. Dla mnie to bard­zo ciekawe, szczegol­nie to co doty­czy prawa lot­niczego i przy­go­towa­nia pilo­tow. Dzieku­je autorowi, ktorego nieste­ty juz nie ma wsrod nas, bo to odes­zla encyk­lo­pe­dia lot­nicza.

      Reply
      • 13 marca 2017 at 23:15
        Permalink

        Dzięku­ję! Trafiłeś w sed­no “pix­el”! Myśl samodziel­nie! Dopó­ki to jest legalne 😉

        Reply
    • 13 marca 2017 at 00:28
      Permalink

      Dzięku­ję! Fak­tów nigdy dosyć!

      Reply
    • 12 marca 2017 at 23:03
      Permalink

      Pokój jego duszy. Niech mu ziemia lekką będzie. Byliśmy umówieni na spotkanie… w lutym…

      Reply
  • 11 grudnia 2016 at 01:06
    Permalink

    Logi­ka potrafi zawodz­ić nawet naukow­com. Fałszy­wy pro­rok pocią­ga za sobą połowę nar­o­du. To kwes­t­ia wiary, a nie myśle­nia. Zwrócę uwagę tylko na siłę i moc L4. Nie tylko w wojsku. Ostat­ni w Try­bunale Kon­sty­tucyjnym. Inne przykłady na moc L4 też znam. Dzię­ki. Wiara w zamach nie zniknie dopó­ki ludzie nie połapią się, że pro­rok jest fałszy­wy. Musi być gorzej żeby było lep­iej.

    Reply
    • 13 grudnia 2016 at 19:38
      Permalink

      Dzięku­ję! Logi­ka może praw­ie wszys­tko 😉 Logi­ka mi mówi, że zawsze jest lep­iej… gdy było gorzej… niekoniecznie dużo 😉

      Reply
    • 9 marca 2017 at 22:36
      Permalink

      Ciekawy mate­ri­ał moc­no się napra­cow­ałeś widać że nie jest to pra­ca poprzed­zona bada­ni­a­mi szczątków które leżały kilo­metr przed wrakowiskiem przesłuchaniem świad­ków ciekawe kto ci to dyk­tował pode­jrze­wam że sam Tusk a samolot to ty może widzi­ałeś, na każde pytanie odpowiadasz że nie jesteś ekspertem to poco wogule zabierasz głos.

      Reply
      • 9 marca 2017 at 22:50
        Permalink

        Dzięku­ję! Tyle cza­su minęło od ostat­niego komen­tarza w spraw­ie Smoleńs­ka, że w zasadzie… nie kumam bazy 😉 Te uwa­gi “zygi” chy­ba nie do mnie… a jak do mnie, to jako ekspert stwierdzam, że komen­tarz jest… ten­den­cyjny 😉

        Reply
      • 10 marca 2017 at 19:12
        Permalink

        (cen­zu­ra KP)…, powinieneś zawrzeć (cen­zu­ra KP)… i nie pisać niczego, boś … (cen­zu­ra KP).

        Reply
        • 10 marca 2017 at 20:57
          Permalink

          Dzięku­ję! Takie zwroty jakich użył “spraw­iedli­wy” w sto­sunku do innego komen­ta­to­ra, są… niedo­puszczalne na blogu Ku Prawdzie 😉

          Reply
      • 12 marca 2017 at 00:17
        Permalink

        To jest po pros­tu niepraw­dopodob­ne. To nie może być zwykłą igno­ranc­ja. To wyprany mózg. Nic innego. Jakim człowiekiem trze­ba być żeby zaprzeczać nauce, fizyce, chemii, czemu tam jeszcze? To jest tępota. Nic innego.

        Reply
        • 12 marca 2017 at 01:06
          Permalink

          Dzięku­ję! Chy­ba jesteś młodym człowiekiem i nie wiesz, że “wiara czyni cuda” 😉

          Reply
      • 12 marca 2017 at 19:16
        Permalink

        Matole jak smiesz to czy­tac tak W OGÓLE , sko­ro nie nauczyles sie po pol­sku pisac W OGULE NO I POCO pytam sie

        Reply
        • 12 marca 2017 at 20:44
          Permalink

          Dzięku­ję! W ogóle to zale­cam… więcej luzu. Świat nie sta­je się ani na jotę lep­szy, gdy ktokol­wiek wyle­wa swo­je frus­trac­je na innego człowieka 😉

          Reply
      • 13 marca 2017 at 22:22
        Permalink

        A ty po co zabierasz glos? Czy ty widziales te szcza­t­ki i ten wrak ? Pow­tarza­sz, nic nie rozu­mie­jac, jak papu­ga to, co tacy sami fachow­cy jak ty mowia. Nie stac cie nawet na anal­ize tego co pisze oso­ba zna­ja­ca dziedzine. Ten czlowiek juz nie zyje. Nie masz respek­tu dla zmar­lego !!!
        Jaki mial interes w tym co napisal ? Podzielil sie tylko swy­mi wiado­mos­ci­a­mi. Cos moglbys sie nauczyc gdy­bys czy­tal uwaznie, bo to ciekawe. Niem­niej, uczyc to ci sie chy­ba nie chcia­lo.…, trze­ba bylo­by zaczac od ortografii.….., ale przedtem jeszcze nauczyc cie samodziel­nie myslec.……

        Reply
        • 13 marca 2017 at 23:12
          Permalink

          Dzięku­ję! Niek­tórzy nie rozu­mieją, że są jeszcze w Polsce ludzie, którzy piszą i dzi­ała­ją w intere­sie ogółu, nie bacząc na ata­ki moral­nych karłów 😉

          Reply
      • 15 marca 2017 at 09:52
        Permalink

        Dlaczego nie chodz­iłeś do szkoły pod­sta­wowej? Miałeś pod górę, czy trudne dziecińst­wo?

        Reply
        • 15 marca 2017 at 10:03
          Permalink

          Dzięku­ję! Bogu­male… uważaj! Wchodzisz na niebez­pieczną ścieżkę! Zyga może był cud­ownym dzieck­iem, i nie doras­tasz mu do pięt… w inteligencji wrod­zonej 😉

          Reply
    • 12 marca 2017 at 18:12
      Permalink

      Mam jed­no pytanie,kto wysłał samolot z Prezy­den­tem RP na takie lot­nisko? czy Prezy­dent lub Pre­mier jakiegokol­wiek państ­wa lądowali na lot­nisku w Smoleńsku? Po katas­trofie mówi się że lot­nisko dziadowskie,a przed lotem nikt nie wiedzi­ał o statu­cie i wyposaże­niu tegoż ?

      Reply
      • 12 marca 2017 at 18:31
        Permalink

        Dzięku­ję! Niewąt­pli­wie stan lot­niska i jego wyposaże­nie było stron­ie pol­skiej znane, i przy “nor­mal­nych” warunk­ach pogodowych, moż­na było na nim bez­piecznie lądować, nieza­leżnie od tego, że było “dzi­ad­owskie”. Gdzie się planu­je lądowanie, za to odpowia­da orga­ni­za­tor lotu. Nato­mi­ast, na którym lot­nisku lądu­je się w rzeczy­wis­toś­ci, decy­du­je pilot.

        Reply
    • 13 marca 2017 at 11:42
      Permalink

      Tylko jak źle musi się zro­bić, żeby zaczęło sie polep­szać? Obaw­iamm się, żę tak źle jeszcze nie było za mojego, krótkiego żywo­ta.

      Reply
      • 13 marca 2017 at 13:34
        Permalink

        Dzięku­ję! Ponoć zawsze może być… gorzej niż jest! A lep­sze to już było 😉

        Reply
  • 9 grudnia 2016 at 23:53
    Permalink

    zapy­tam spec­jal­is­tow od mate­ri­alow wybu­chowych oraz kon­strukcji samolo­tu z uwz­gled­nie­niem jego roznych schowkow.:
    Na ile oce­nia­cie ilosc mate­ri­alu wybu­chowego (zalozmy, ze byl to TNT, chy­ba ze sa jakies inne lep­sze propozy­c­je, np. Sem­tex?) aby eksploz­ja dokon­ala rozc­zlonkowa­nia samolo­tu na te kilka­dziesi­at tysiecy czesci? Eksploz­ja punk­towa czy rozpros­zona? Prosze uwz­gled­nic tez mozli­wosci schowa­nia tego mate­ri­aly gdzies… chy­ba w kon­strukcji samolo­tu? Powaznie pytam.

    Reply
    • 10 grudnia 2016 at 00:37
      Permalink

      Dzięku­ję! Ja poważnie nie mogę odpowiedzieć, bo nie jestem “spec­jal­istą od mate­ri­ałów wybu­chowych oraz kon­strukcji samolo­tu z uwzględ­nie­niem jego różnych schowków”. Także takich spec­jal­istów nie ma w komisji Macierewicza. Ja pro­ponu­ję abyś się zwró­cił o opinię do mis­trza w swo­jej spec­jal­noś­ci Krzyszto­fa Jack­owskiego z Człu­chowa. Jako spec­jal­ista ama­tor odpowiadam Ci zupełnie niepoważnie: samolot może “rozczłonkować się” na set­ki tysię­cy częś­ci nawet bez gra­ma troty­lu czy sem­texu. To kwes­t­ia tylko wyobraźni spec­jal­isty 😉

      Reply
      • 14 grudnia 2016 at 03:36
        Permalink

        oczy­wi­scie, ze moze. W Kabat­ach sie dosc dok­lad­nie rozc­zlonkow­al. Co praw­da nikt tego nie liczyl wiec zawsze moz­na twierdz­ic, ze bylo tylko kilka­na­scie tysiecy czesci i szcza­tkow ludz­kich a nie kilka­dziesi­at. Ale ja nadal chcial­bym wiedziec, ile tego troty­lu bylo potrzeb­ne.

        Reply
        • 14 grudnia 2016 at 12:41
          Permalink

          Dzięku­ję! Nieste­ty, tak jak napisałem wcześniej… po infor­ma­c­je w tema­cie “troty­lu” zwróć się do Antoniego… obo­jęt­nie czy do Macierewicza, czy do Krauze 😉

          Reply
        • 15 marca 2017 at 09:41
          Permalink

          W samolocie dość pali­wa aby go rozczłonkować.
          Do takich akcji nie uży­wa się troty­lu ani innych mate­ri­ałó zostaw­ia­ją­cych ślady.…..Istnieją bom­by i posis­ki baryczne (pali­wowo próżniowe) które nie zaw­ier­a­ją żad­nych wykry­wal­nych mate­ri­ałów prócz pali­wa jakie jest w samolocie i mate­ri­ałów z jakich jest zbu­dowany samolot. Także jeśli nawet był to zam­ch, to nikt nie uży­wał troty­lu, plas­tiku czy czegokol­wiek innego.
          Naj­ciekawszą właś­ci­woś­cią dzi­ała­nia pocisku próżniowego jest odwracanie obiekk­tu do góry pod­stawą.……

          Reply
          • 15 marca 2017 at 09:54
            Permalink

            Dzięku­ję! Już ter­az wszys­tko rozu­miem! Lot­nisko Siewiernyj posi­a­da dzi­ało prze­ci­wlot­nicze, które strzela “pociska­mi próżniowy­mi”! 10 kwiet­nia 2010 r. obsłu­ga tego dzi­ała odd­ała cel­ny strzał w Tu-154. I ten kolos jak kacz­ka… fik, i “wylą­dował” na ple­cach. Log­iczne! 😉

            Wer­s­ja o zamon­towa­niu takiej bom­by na pokładzie Tu-154 też log­icz­na. Nasze SS dostały zlece­nie i wykon­ały zadanie… per­fek­cyjnie, nie pozostaw­ia­jąc żad­nych śladów! 😉

            Reply
  • 26 listopada 2016 at 00:49
    Permalink

    Dawno nie byłem na stron­ie takiego idiomu. … (cen­zu­ra KP)

    Reply
    • 26 listopada 2016 at 11:48
      Permalink

      Dzięku­ję! Dawno nie czy­tałem takiego idio­tyz­mu… i tylko dlat­ego odpowiadam 😉 “Weź się do pra­cy” nad sobą… zan­im zaczniesz pouczać innych! Jesteś intelek­tu­al­nym debilem i na dodatek tchórzem 😉

      Reply
      • 30 listopada 2016 at 17:50
        Permalink

        Co to za oszołom ten Olsz­tyn

        Reply
        • 30 listopada 2016 at 20:25
          Permalink

          Dzięku­ję! Zgrana pły­ta. Poproszę o ciekawsze określe­nia i jak coś nosisz w gaci­ach, to pod­nieś przyłbicę 😉 Chamów z zasady… ole­wam!

          Reply
      • 13 marca 2017 at 22:55
        Permalink

        Popier­am Pana Olsz­ty­na. Bra­wo!!!!!!!!!!!!!!
        Nieste­ty, z ludz­mi ktorzy chca wierzyc w sen­sac­je Pan nie poradzi.
        Dla plyt­kich umys­low nau­ka to bzdu­ra, a bez tego mylec nie moz­na.
        Jed­no jest pewne, nie chcial­bym leciec tym samym samolotem co nasze “glowy” panst­wa wlas­nie dlat­ego, ze nic i niko­go nie respek­tu­ja. Nie czul­bym sie bez­piecznie, chy­ba, ze drzwi od kokpitu byly­by zas­pawane.…..

        Reply
        • 13 marca 2017 at 23:23
          Permalink

          Dzięku­ję! To… pociesza­jące, że coraz więcej oby­wa­teli Pol­s­ki stwierdza, że rządzą nami “kapuś­ciane łby” nie “głowy państ­wa”! Moja reflek­s­ja jest taka: my sami wybier­amy te kapuś­ciane łby, z włas­nego ogro­du 😉

          Reply
  • 6 listopada 2016 at 23:57
    Permalink

    Napisał się pan na swoim blogu oj napisał. Nie chodzi o to co się stało i kto naciskał na pilotów. Dla mnie najważniejsze to zwrot wraku TU 154 w celu zbada­nia go. To po pier­wsze włas­ność RP a po drugie najważniejszy dowód w spraw­ie. Jak się cho­ci­aż troszkę pan ori­en­tu­je to wiesz że jak nie ma narzędzia zbrod­ni to nie ma sprawy. Jak sekc­ja ma narzędzie zbrod­ni to ma i spraw­cę.
    Ile Panu zapła­cili za to opowiadanie? Spec­jal­ista ale nie od rozwiąza­nia tej katas­tro­fy

    Reply
    • 7 listopada 2016 at 00:46
      Permalink

      Dzięku­ję! … na zlece­nio­daw­cę nie narzekam! Tobie Sher­locku nie zapłaci nikt, za pisanie takich bzdur o “narzędzi­ach zbrod­ni” i dowodach w spraw­ie 😉 Jeżeli twój komen­tarz doty­czył tek­stu pilota JG, to… ja swo­jego komen­tarza nie zmieni­am 😉

      Reply
  • 6 listopada 2016 at 09:04
    Permalink

    W okół tak zwanej katas­tro­fy Smoleńskiej krążą już takie mity. Po pier­wsze wyda­je mi się że orga­ni­za­c­ja tego lotu była dalece bezmyślna,Kto nor­mal­ny pozwala na lot najważniejszych ludzi w państ­wie i wsadza ich do jed­nego samolo­tu. Dru­ga rzecz warun­ki nie pozwalały na start a co dopiero na lądowanie.Są to ter­az tylko wyrzu­ty sum­ienia pewnej znanej oso­by . Po co to ciągnąć jak każdy śred­nio roz­gar­nię­ty człowiek oga­r­nia co się stało .Uszanu­jmy ludzi którzy tam zginęli .Nie rób­my z naszego państ­wa pośmiewiska.

    Reply
    • 6 listopada 2016 at 10:27
      Permalink

      Dzięku­ję! Łukaszu jak czy­tam Twój tekst to jestem pewien, że jesteś z tych co sercem inter­pre­tu­ją niezbite fak­ty i musisz sobie uświadomić, że taka postawa dla opo­nen­tów jest… “pośmiewiskiem”. Stąd nie widzę możli­woś­ci kon­sen­susu nad katas­trofą smoleńską. Barykady zostały ustaw­ione… nieste­ty… i woj­na o smoleńską prawdę, będzie trwała do koń­ca świa­ta… i jeden dzień dłużej 😉

      Reply
  • 4 listopada 2016 at 19:00
    Permalink

    Kain zabił Abla i zupełnie nie wie po co. Ter­az u siłu­je komukol­wiek przyp­isać tą zbrod­nię a tu nic nie wychodzi. Jedy­na rzecz której bard­zo żału­ję że nie lecieli razem tym samolotem.

    Reply
    • 4 listopada 2016 at 19:08
      Permalink

      Dzięku­ję! Śmi­ała teza! Powiedzi­ałbym, że nawet… obra­zobur­cza. Mamy wol­ność… więc każdy może marzyć 😉

      Reply
      • 20 listopada 2016 at 03:51
        Permalink

        Zas­tanaw­iam się kto jest więk­szą świnia, Czesław czy Stanisław. Życzyć komuś śmier­ci i się z tego cieszyć to trze­ba… (cen­zu­ra KP)

        Reply
        • 20 listopada 2016 at 14:13
          Permalink

          Dzięku­ję! Zas­tanaw­iam się gdzie miesz­ka więk­sza świnia, w Kar­tuzach czy w Warsza­w­ie? Pisać bzdury i myśleć, że uży­wa się mózgu zgod­nie z przez­nacze­niem, to trze­ba być… nało­gow­cem w picu dwu­wodor­ku tlenu i mieć wyżarte szare komór­ki 😉

          Reply
  • 4 listopada 2016 at 15:08
    Permalink

    wszys­tko ok, orga­ni­za­c­ja lotu, symu­la­to­ry itd. Jed­nym z argu­men­tów wyjaś­ni­a­ją­cych katas­trofę w świecie poli­tyków jest iż ze wzglę­du na warun­ki samolot wogóle nie mógł star­tować. Otóż, bez wzglę­du na wszys­tkie rac­je zawarte w artykule, nie mogę się zgodz­ić na twierdze­nie , że przy­czy­na katas­tro­fy została do koń­ca wyjaśniona. dopó­ki nie zostanie wyjaśniona każ­da wąt­pli­wość co do cho­ci­aż­by tra­jek­torii lotu, rozcząstkowa­nia samolo­tu, stanu ciał etc. Nato­mi­ast skan­dal­icz­na wypowiedź Millera że raport ma być zgod­ny z raportem Maku, co wszyscy mogliśmy usłyszeć, i czego nie był w satanie zde­men­tować sam Miller, powodu­je iż nawet jeśli raport jest całkowicie praw­idłowy, to sam fakt intencjon­al­ny, wyma­ga aby raport był wpełni zwery­fikowany przez nieza­leżny zespół ekspertów. Nie rozu­miem jak moż­na ignorować tak ewident­nie poli­ty­czne pode­jś­cie do wyjaśnienia takiej katas­tro­fy.

    Reply
    • 4 listopada 2016 at 16:33
      Permalink

      Dzięku­ję! Niby wszys­tko OK, ale popeł­ni­asz ten sam błąd, przed którym ostrze­gasz innych… poli­ty­czne pode­jś­cie do wyjaśnienia takiej katas­tro­fy. Zapewne ze względów poli­ty­cznych piszesz, że Miller wypowiedzi­ał się “skan­dal­icznie” albo nie znasz całej sytu­acji i ope­ru­jesz tylko jed­nos­tron­nym przekazem medi­al­nym. Dla mnie jako dla blogera — dzi­en­nikarza, upub­liczniona — wyr­wana z kon­tek­stu wypowiedź Millera — to wzorzec medi­al­nej manip­u­lacji, której jak widzę “pol­cerusie” uległeś. Jesteś ofi­arą TV… i tyle. Jeżeli o tym nie wiesz… to radzę poczy­taj trochę więcej i pomyśl sam… a zrozu­miesz wszys­tko 😉 Poz­draw­iam

      Reply
  • 3 listopada 2016 at 05:22
    Permalink

    Dzieku­je doskon­aly artykul!

    Reply
    • 3 listopada 2016 at 11:04
      Permalink

      Dzięku­ję! Sko­ro tak, to poproszę o wspar­cie… na zasadzie POMOŻECIE? 🙂

      Reply
    • 4 listopada 2016 at 09:53
      Permalink

      Zgadzam się, rzec­zowy i mądrze napisany artykuł bez emocji. Dzięku­ję.

      Reply
      • 4 listopada 2016 at 10:38
        Permalink

        Dzięku­ję! Nie będę ory­gi­nal­ny… Sko­ro tak, to poproszę o wspar­cie… na zasadzie POMOŻECIE? 🙂

        Reply
  • 28 września 2016 at 23:03
    Permalink

    Dzięku­ję wszys­tkim którzy zabrali głos.Szanuję każdy punkt widzenia.Szczególnie rozczuliły mnie kobiety.Wypowiadały się niezwyk­le trafnie i bard­zo ciepło.Jeden z panów nie miał argu­men­tów do dyskusji ale miał kubeł pomyj. Posądz­ił mnie o różne przy­należnoś­ci w cza­sie pra­cy w liniach.Otóż pochodzę z niezwyk­le bied­nej rodziny.Po wojnie ojciec pod­ofi­cer A.K. ujawnił się i szy­bko i mło­do zmarł. W 1953 roku mając 19-lat i będąc stu­den­tem drugiego roku Politech­ni­ki moja mat­ka urod­zona w Jugosławii siedzi­ała już 6-sć miesię­cy w piwni­cach U.B. czeka­jąc na wyrok. Doczekała się kilku lat jako wróg PRL i ZSRR. Po całodzi­en­nym przesłucha­niu na UB siedząc na odwró­conym stołku powiedziano mi że skończę ale w kom­panii karnej.Po stu­di­ach pomogli mi Ci którzy mieli jeszcze gorzej a przys­zli ze wschodu w naszych mundurach. W kopal­ni­ach na Sybirze mieli wachty po kolana w wodzie i nie sześ­cio godzinne a sześcio-miesięczne.Z pra­cy po stu­di­ach zabrali mnie do wojska.Tak U.B. zapom­ni­ało o mnie i mogłem się wyszkolić na samolotach.Pilotem szy­bow­cowym ze złotą odz­naką z dia­men­ta­mi już byłem ale z taką przeszłoś­cią o szkole­niu na samolotach wcześniej nie było mowy.Tak do wojs­ka jak i do linii lot­niczych poszedłem jako były min­is­trant i członek Z.H.P. A obawy miałem duże czy otrzy­mam paszport.Jak to łat­wo drugiego opluć. To nic nie kosz­tu­je proszę pana.

    Reply
    • 29 września 2016 at 00:12
      Permalink

      Dzięku­ję! Proszę o kon­takt przez face­booka.

      Reply
    • 12 marca 2017 at 07:48
      Permalink

      Coz, moge byc tylko dum­na, ze sa jeszcze tacy Pola­cy, jak pan. Chyle czo­la, poda­je reke, sciskam moc­no, z calego ser­ca.
      Mieszkam poza Pol­s­ka juz 22 lata, nie zamierzam wracac.
      Smut­no mi bard­zo, ale coz zro­bic.

      Reply
      • 12 marca 2017 at 11:13
        Permalink

        Dzięku­ję! Ewo… to smutne, że wielu z nas Polaków, musi­ało opuś­cić Ojczyznę za chlebem. To smutne, że żad­na opc­ja poli­ty­cz­na — tak naprawdę — nie prze­j­mu­je się fak­tem, że Pol­s­ka jest drenowana z ludzi młodych, wyk­sz­tał­conych i ambit­nych. Cóż mają robić ci, co zostali? Wal­czyć o prawdę, tak jak J. Grzędziel­s­ki to czyni, i jak ja próbu­ję to robić. Od Was — emi­grantów — oczeku­je­my wspar­cia duchowego i oczy­wiś­cie mate­ri­al­nego 😉 Poz­draw­iam

        Reply
  • 21 września 2016 at 08:36
    Permalink

    Autor tek­stu nie dodał, że 31 mar­ca 2010 — 10 dni przed katas­trofą pol­s­ka strona zrezyg­nowała z rosyjskiego naw­iga­to­ra naprowadza­nia, tzw. lid­era, bo zało­ga Tu-154M, jak napisano, zna język rosyjs­ki.

    Reply
    • 21 września 2016 at 09:51
      Permalink

      Dzięku­ję! Autor nie napisał o wielu innych sprawach… o wszys­tkim nie ma i w rapor­cie Millera, i nie będzie w rapor­cie pod­komisji Macierewicza. Wszys­tko wie… Wszech­moc­ny 😉

      Reply
    • 6 listopada 2016 at 13:05
      Permalink

      Hmm,może to i praw­da ‚a może praw­da nie do koń­ca
      Cytat :
      Szef MON Bog­dan Klich mówił wcześniej, że na dwa loty do Smoleńs­ka zrezyg­nowano z “lid­era” (czyli rosyjskiego naw­iga­to­ra dla pol­skiej zało­gi), bo nie zapewniła go na czas strona rosyjs­ka. Powołu­jąc się na infor­ma­c­je z 36. pułku mówił, że pułk wys­tąpił do Rosji w tej spraw­ie oraz ws. udostęp­nienia aktu­al­nej mapy terenu wokół lot­niska Smoleńsk. — Ponieważ w ciągu dwóch tygod­ni nie otrzy­mal­iśmy od Rosji ani jed­nego ani drugiego, a wiz­y­ty miały się odbyć lada moment — jak twierdzi dowództ­wo i lot­ni­cy z 36. pułku — 31 mar­ca zrezyg­nowano z lid­era. Zrezyg­nowano tylko dlat­ego, że pilot Arka­diusz Pro­ta­siuk speł­ni­ał wszelkie warun­ki do komu­nikowa­nia się w języku rosyjskim. Znał ten język — co zresztą potwierdz­ił pan Alek­siej Moro­zow pod­czas kon­fer­encji w MAK — dodał Bog­dan Klich. ”
      WP 21.01.2011 17:27
      „Pol­s­ka prosiła Rosję o nawigatora,ale go nie dostała ”

      Reply
      • 6 listopada 2016 at 14:16
        Permalink

        Dzięku­ję! Moim zdaniem sprawa nieobec­noś­ci rosyjskiego naw­iga­to­ra w samolocie to tylko… bicie piany bez znaczenia dla ustal­e­nia przy­czyny katas­tro­fy. I tak ostate­czne decyz­je pode­j­mował pilot — dowód­ca zało­gi AP. Śmiem przy­puszczać, że gdy­by naw­iga­tor rosyjs­ki był na pokładzie, to ter­az byśmy roztrząsali sprawę, kto zaprosił i wpuś­cił na pokład prezy­denck­iego samolo­tu… szpi­ona!

        Reply
  • 20 września 2016 at 17:48
    Permalink

    Bard­zo ład­nie napisane, ale masa nieś­cisłoś­ci. To przykro, że człowiek z takim dorobkiem pisze takie bzdury. Dla przykładu podam jeden przykład z samego początku artykułu.
    Sys­tem ILS, który się stacjonarnie mon­tu­je na lot­niskach jest sys­te­mem, którego wdroże­nie trwa dosyć dłu­go. Oczy­wiś­cie 2 lata to jakieś nieporozu­mie­nie orga­ni­za­cyjne, już nie mówiąc o 6 lat­ach. W Polsce wszys­tko możli­we.
    Mowa jed­nak była nie o sys­temie stacjonarnym, a o sys­temie mobil­nym (przenośnym), którego parę osób może rozłożyć w parę godzin. Dla przykładu proszę zajrzeć w broszurę o takim sys­temie: LINK Podob­ne urządzenia również sprzeda­je Thales zro­bione na bazie ILS420.

    Reply
    • 20 września 2016 at 18:41
      Permalink

      Dzięku­ję! Zwracam tylko uwagę, że nieś­cisłoś­ci to… nieś­cisłoś­ci a nie bzdury 😉 Sko­ro JG opisy­wał sys­tem nie ten uży­ty w Smoleńsku a zupełnie inny, który jed­nak się mon­towało 4 lata to nie jest to bzdu­ra a… nieporozu­mie­nie… błąd, który dla jego wywodów o pilo­towa­niu tego samolo­tu — moim zdaniem — nie ma spec­jal­nego znaczenia.

      Reply
      • 20 września 2016 at 23:15
        Permalink

        Stanisław Ty zadz­woń na lot­nisko i zapy­taj ile cza­su fir­ma mon­towała ILS i proszę nie powielaj bzdur. Jeżeli artykuł opisu­je co innego pod­waża­jąc tym samym co innego to co to za artykuł. Proszę o zachowanie odrobinę rzetel­noś­ci. Piszę o tym na czym się znam, a to co jest w tym kawałku nie trzy­ma się kupy. Nic nie napisałem o pilo­towa­niu. Gdzie Ty to odczy­tałeś.

        Reply
        • 20 września 2016 at 23:45
          Permalink

          Dzięku­ję! Tomix coś nie kum kum 😉 A ja pisałem, że Ty piszesz o pilo­towa­niu? 😉 A o ILS nie będę się pytał, bo dla mnie to nie ma żad­nego znaczenia, pow­tarzam… żad­nego! Mnie list pilota JG zain­tere­sował tylko pod wzglę­dem… psy­cho­log­icznym. Uważam, że wszys­tkie sprawy tech­niczne, doskonale opisała komis­ja Millera… nato­mi­ast z opisaniem otocz­ki tragedii i z wyciąg­nię­ty­mi wnioska­mi tej komisji, w wielu aspek­tach się nie zgadzam 😉

          Reply
          • 21 września 2016 at 08:49
            Permalink

            Sko­ro nieważne to dyskus­ja bez sen­su i ku prawdzie.
            Grat­u­lu­ję i poz­draw­iam

            Reply
            • 16 listopada 2016 at 18:10
              Permalink

              Dzięku­ję! Niko­go nie zmuszam do czy­ta­nia tego co piszę… Dysku­tować moż­na… wszędzie! Poz­draw­iam 😉

              Reply
    • 6 października 2016 at 00:15
      Permalink

      Tomix, ktos kto zaczy­na komen­tarz od “pisze bzdury” jest juz do dyskwal­i­fikowa­nia. NIE pisze bzdury ale jes­li ma pan inna opinie to prosze sie ja podzielic…moze jeszcze wiek­sze bzdury. Bzdury pisze pierwszoklasista…Pan pisze bzdury tez. Przy­jem­nie panu to przeczy­tac? do dyskusji trze­ba doras­tac…

      Reply
      • 6 października 2016 at 12:08
        Permalink

        Dzięku­ję! Do dyskusji trze­ba… doros­nąć! Pani Krystyno… świę­ta rac­ja! 😉 Proszę o więcej komen­tarzy… opinii. Poz­draw­iam

        Reply
  • 20 września 2016 at 00:53
    Permalink

    …a może to Jarek chci­ał wykończyć bra­ta by dojść do władzy? Dlaczego nikt nie bierze pod uwagę takiej opcji????

    Reply
    • 20 września 2016 at 01:08
      Permalink

      Dzięku­ję! To opc­ja z… Szek­spi­ra? A’ la Mak­bet czy Ham­let? Nie bierzesz tylko pod uwagę fak­tu, że jed­nak oni podzielili się władzą jak Putin z Mied­wiediewem. I śmierć jed­nego z nich, to utra­ta częś­ci władzy… a na to bra­cia byli za mądrzy. Ale myśl… przed­nia… z jaja­mi 😉

      Reply
    • 22 września 2016 at 07:27
      Permalink

      Tak się skła­da, że ja również brałam pod uwagę cynizm JK i jego pośred­ni udzi­ał w katas­trofie. To niebez­pieczny, bo dość inteligent­ny (ale z zaburzeni­a­mi emocjon­al­ny­mi) człowiek, więc kto wie, czy nie wpadł na szatańs­ki pomysł, że taki wypadek będzie mu na rękę? Iluż wyz­naw­ców “zła­pał ” na Smoleńsk?

      Reply
      • 22 września 2016 at 10:02
        Permalink

        Dzięku­ję! No i się potwierdza! Co dru­gi Polak to… lekarz 🙂 To tak w kon­tekś­cie tego, co napisał Celar­ent o moim zdrow­iu psy­chicznym 😉

        Reply
  • 19 września 2016 at 18:51
    Permalink

    cytat: “zapy­tał przez radio kolegę-kap­i­­tana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedzi­ał, cytu­ję: „Piz­dowata, widać 200400 m”

    czy nie powin­no byc napisane “200 do 400m”? bo 200400 m to 200 km. Ale moze to zargon, ktorego nie rozu­miem. I bard­zo dzieku­je za ten artykul. Dobre zestaw­ie­nie i pod­sumowanie calosci.

    Reply
    • 19 września 2016 at 19:31
      Permalink

      Dzięku­ję! Widzę, że “nor­mal­ni” biorą górę! Czyż­by była w tym i moja zasłu­ga jako mod­er­a­to­ra dyskusji? Zapewne 😉

      Reply
  • 19 września 2016 at 18:13
    Permalink

    Ja mam pytanie do pana Preze­sa : Dlaczego nie wsi­adl pan do samolo­tu ? w bajke o chorej mamusi nikt nie wierzy !!!

    Reply
    • 19 września 2016 at 19:22
      Permalink

      Dzięku­ję! Pytać każdy ma pra­wo! Tadeuszu, proszę napisz… za jak­iś czas, czy Prezes Ci odpowiedzi­ał? 😉

      Reply
  • 19 września 2016 at 18:03
    Permalink

    Blog wybit­nie zakła­many. Pach­nie kłamst­wem na kilo­metr. Góra mat­actw i przekła­mań po stron­ie pol­skiej i rosyjskiej w spraw­ie katas­tro­fy tut­ki z prezy­den­tem L.Kaczyńskim jest tak olbrzymia że z jej wierz­choł­ka widać doskonale stra­ch przed prawdą tych którzy brali udzi­ał w mniejszym czy więk­szym stop­niu w zamachu na samolot.

    Reply
    • 19 września 2016 at 18:32
      Permalink

      Tym którzy umieją myśleć racjon­al­nie, pole­cam artykuły z badań naukowych prezen­towanych na czterech kon­fer­enc­jach smoleńskich(2012–2015 r), na których są przed­staw­iane rezul­taty multin­aukowych anal­iz mate­ri­ałów doty­czą­cych tzwn katas­tro­fy smoleńskiej. Bada­nia były przeprowad­zone przez pol­s­kich i zagranicznych fachow­ców z dziedzin różnych nauk związanych z zagad­nieni­a­mi katas­trof lot­niczych. Tylko w ten sposób, racjon­al­nie moż­na dotrzeć do prawdy ukry­tej w labiryn­cie kłamstw

      Reply
      • 19 września 2016 at 19:25
        Permalink

        Dzięku­ję! No “Iry­ga­torze”! Bra­wo! Moż­na odpowiedzieć mery­to­rycznie jak odrzu­ci się… nien­aw­iść? Dobrze by było, gdy­byś podał jeszcze lin­ki do tych artykułów. Niech ludzie poczy­ta­ją!

        Reply
      • 19 września 2016 at 19:56
        Permalink

        .…“z roznych nauk zwiazanych.…” z czym zwiazanych ? z osoba­mi psy­chicznie nie zrownowa­zony­mi? czy ty mys­lisz jak piszesz czy sie wypowiadasz? masz jakakol­wiek wiedze mery­to­rycz­na? obaw­iam sie ze NIE! wiec daj sobie spokoj i zajmij sie czyms co nie spowodu­je smiechu

        Reply
        • 19 września 2016 at 20:03
          Permalink

          Dzięku­ję! Śmiech to zdrowie 🙂 Proszę o więcej!

          Reply
      • 21 września 2016 at 07:29
        Permalink

        Jeżeli TEN artykuł jest zakła­maniem rzeczy­wis­toś­ci, to TAMTEN (wymieniony przez @irygator) to majster­sz­tyk pro­pa­gandy, obłudy i nieuct­wa w jed­nym .…
        Poz­draw­iam

        Reply
        • 21 września 2016 at 09:32
          Permalink

          Dzięku­ję! Anal­iza… w moim sty­lu 😉 Bez piany i przekazu­je całą Two­ją prawdę Mr.Nikt. Tak trzy­mać!

          Reply
    • 19 września 2016 at 19:20
      Permalink

      Dzięku­ję! “Iry­ga­torze” — myślisz tym co masz w głowie, czy tym gdzie wsadza­sz iry­ga­tor? Na blogu pub­liku­ję tek­sty każdej opcji, o ile są na przyz­woitym poziomie, mając na względzie dobro swo­je i czytel­ników. Twój komen­tarz dla mnie nie ma żad­nej wartoś­ci, ani poz­naw­czej, ani… kat­e­go­ryzu­jącej. Ty jesteś właśnie ide­al­nym przykła­dem już “zain­fekowanego” zamachem. Ja nie wiem jak było, ale czy­tam i pub­liku­ję różne wer­sje tych wydarzeń. Ty masz już swo­ją wer­sję i opluwasz każdego, kto śmie nawet pomyśleć inaczej! Żena­da… Poz­draw­iam

      Reply
      • 22 września 2016 at 11:08
        Permalink

        Stanisław Olsz­tyn masz abso­lut­na rac­je .…napisal­bym cos wiecej na ten tem­at ale obaw­iam sie ze styl i ortografia ( zyje juz praw­ie 30-sci lat w niem­czech ) byly­by pos­miewiskiem dla ludzi typu iry­ga­tor & Co. poz­draw­iam

        Ps. A na mar­gin­e­sie powiem ze Artykul bard­zo dobry i napisany przez kom­petet­nego czlowieka.

        Reply
        • 22 września 2016 at 14:49
          Permalink

          Dzięku­ję! Naprawdę proszę się nie martwic o ortografię… waż­na treść… i bez chamst­wa… resz­ta jest doz­wolona dla każdego 😉

          Reply
  • 19 września 2016 at 12:16
    Permalink

    Jeśli to tylko nieszczęśli­wy wypadek to dlaczego giną, popeł­ni­a­ją samobójst­wa ludzie, którzy trochę więcej wiedzieli o Smoleńsku?

    Reply
    • 19 września 2016 at 13:09
      Permalink

      Dzięku­ję! Alu… nie żebym się czepi­ał 😉 Mnie też dzi­wi duża licz­ba samobójstw w… różnych sprawach. Pole­cam przeczy­tanie wpisu: Czy dopad­nie mnie seryjny samobój­ca? Jed­nak czy sprawdz­iłaś, że statysty­cznie wzrosła licz­ba samobójstw w okre­sie po 10.04.2010 r.?

      Reply
  • 19 września 2016 at 12:15
    Permalink

    Nie wierzyłam nigdy w teorię zamachu. Uważam, że katas­tro­fa to efekt roz­mowy Lech-Jarosław na zasadzie “Musisz wylą­dować, bo jak się spóźnisz to będą się śmieć i stracimy popar­cie”, a cała sprawa z “zamachem” jest nakrę­cana przez Jarosława Kaczyńskiego, który próbu­je zagłuszyć w ten sposób wyrzu­ty sum­ienia. “Niemożli­we, żeby to była moja wina, muszę udowod­nić, że to wina innych”.
    Plus, oczy­wiś­cie, wszys­tkie bra­ki i niedo­ciąg­nię­cia w przy­go­towa­ni­ach.
    Jed­nak, paradok­sal­nie, to właśnie Pan Marcinkiewicz i jego “eksper­ci” utwardzili moje przeko­nanie, że zamachu nie było.
    1. Po co była sztucz­na mgła (jed­nak z pier­wszych teorii) sko­ro w samolocie były ładun­ki wybu­chowe? Na wszel­ki wypadek gdy­by jed­nak nie wybuchły?
    2. Dlaczego po lat­ach wrza­sku, że wrak nie został sprowad­zony — ter­az kiedy to oni mają władzę i możli­woś­ci, nadal tupolew jest w Rosji?
    3. Sko­ro nie mogą zbadać wraku, bo trzy­ma­ją go Ros­janie to skąd się wzięły frag­men­ty w świę­tych obrazach w Częs­to­chowie lub pom­nikach? Kto je sprowadz­ił, w jaki sposób i czemu są w pom­nikach a nie badane?
    4. Dlaczego ostat­nia roz­mowa braci Kaczyńs­kich nie została ujawniona?
    5. Jak moż­na było powoły­wać się­na wiedzę czlowe­ka, który twierdz­ił, że zna się na samolotach, bo leci­ał kiedyś samolotem?
    6. Jeden z “ekspertów” przyz­nał się do skła­ma­nia i nag­i­na­nia fak­tów. Dlaczego się o tym zapom­i­na? Przyz­nał się na zywo w telewiz­ji TRWAM (żeby nie było, że we wred­nym TVNie) Tu artykuł o prof. Rońdzie
    7. Ciała były posza­tkowane, rozczłonkowane — moż­na było to zobaczyć na nieo­cen­zurowanych zdję­ci­ach. Kto w takim razie został “dobity”?
    8. Co do planowanych ekshu­macji — prze­cież wiado­mo, że ciała są pomy­lone. To nieste­ty efekt bała­ganu i lekce­waże­nia. Sko­ro prezy­den­tową rozpoz­nano po OBRĄCZCE na pal­cu, to musi­ało być naprawdę trudne. Co właś­ci­wie mają dać te ekshu­mac­je? Poza bólem dla rodzin? Opłaku­je człowieka, a nie jego prochy — czy jeśli dowiemy się, że ktoś leż gdzieś indziej to coś zmieni? Poza udowod­nie­niem, że olano bada­nia DNA?

    Takich pytań moż­na było zadać jeszcze wiele.

    Reply
    • 19 września 2016 at 13:02
      Permalink

      Dzięku­ję! Kto pyta… nie błądzi! 😉 A ja dodam: Pytać jest rzeczą ludzką!

      Reply
    • 19 września 2016 at 16:09
      Permalink

      Win­ny jest prezy­dent Kaczyńs­ki i piloci, Kto kazał pisać panu tak ohyd­ny tekst.
      Dołączył pan do grona ludzi którzy wszys­tkie błędy zga­ni­a­ją na zmarłych. Plu­je pan na swoich towarzyszy. Jest pan … (cen­zu­ra KP).

      Reply
      • 19 września 2016 at 16:24
        Permalink

        Dzięku­ję! Kole­jny… sędzia, który już wydał wyrok, ale pomaw­iać czy obrażać auto­ra tek­stu — na blogu — nie poz­wolę 😉 Wal na face­booka i tam pluj na ludzi… w imię Boga 😉

        Reply
    • 13 marca 2017 at 00:35
      Permalink

      Aga­ta Z. Pomyliła pani nazwiska to nie pan Marcinkiewicz tylko Antoni Macierewicz. 🙂

      Reply
      • 13 marca 2017 at 00:38
        Permalink

        Dzięku­ję! Cóż… i ten, i ten na “M” 😉

        Reply
  • 19 września 2016 at 11:52
    Permalink

    dzięku­ję.. to jest tak dobry tekst

    Reply
    • 19 września 2016 at 12:05
      Permalink

      Dzięku­ję! Jak moż­na przeczy­tać pod tek­stem, nie każdy tak uważa! I to jest OK 😉 Proszę o dal­sze opinie

      Reply
      • 19 września 2016 at 13:03
        Permalink

        Przeczy­tałem dokład­nie cały raport komisji, która wybieliła pilotów. Przeczy­tałem również nowe nagra­nia kore­spon­dencji radiowej pomiędzy pilota­mi i wieżą. Piszę to jako oso­ba z dużym doświad­cze­niem ( 25 lat z stera­mi różnych samolotów i z nalotem około 3.800 godzin ) Oto jedy­na przy­czy­na katas­tro­fy. Cała resz­ta jest tylko otoczką, która nie ma najm­niejszego znaczenia. Tym bardziej wrak samolo­tu, który moż­na jedynie sprzedać na złom. Mam cichą nadzieję, że co poniek­tórym roz­jaśni umysł. Abso­lut­ną zasadą w tego typu lotach jest to, że w przy­pad­kach newral­gicznych, sytu­ac­jach ekstremal­nych jak ta w Smoleńsku, kiedy warun­ki lądowa­nia są min­i­malne lub jest ich całkow­ity brak, dowód­ca zało­gi mel­du­je o tym fak­cie dys­po­nen­towi samolo­tu ( w tym przy­pad­ku Prezy­den­towi RP ), sugeru­jąc jed­nocześnie gdzie moż­na bez­piecznie wylą­dować. Biorąc jed­nak pod uwagę fakt, że na pokładzie samolo­tu zna­j­du­je się przełożony pilotów ( w tym przy­pad­ku gen Błasik, który zamel­dował Prezy­den­towi jego gotowość i zało­gi ), to nie wyk­luczam, że właśnie jemu przekazano infor­ma­c­je o warunk­ach jakie panowały na lot­nisku. Ktoś z tej dwój­ki pod­jął decyz­je o wyko­na­niu lądowa­nia. Zało­ga ( młodzi i mało doświad­czeni piloci) pod wpły­wem sug­estii wykon­ali to co wykon­ali. Szuka­jąc zie­mi olali przyrządy. Nie przestrze­ga­jąc pro­ce­dur jakie ich obow­iązy­wały, zniżyli się do wysokoś­ci na jakiej znaleźć się nigdy nie powin­ni. To czy gen Błasik był w kabinie czy też nie , ( kore­spon­denc­ja radiowa wewnętrz­na potwierdza, że był do samego koń­ca), czy był pod wpły­wem czy nie, czy pod­powiadał czy nie, nie ma tu żad­nego znaczenia ( aczkol­wiek fakt prze­by­wa­nia w kabinie przełożonego zawsze stwarza presję na załodze). Fak­tem nato­mi­ast jest to, że gdy­by za stera­mi siedzieli doświad­czeni piloci ( a takowych w spec pułku nie było) w wielu 50 paru lat i z 20 — 30 let­nim doświad­cze­niem za stera­mi, olali by wszys­tkie sug­estie, pod­powiadaczy wysłali na drze­wo, wylą­dowali na zapa­sowym, i sprawy by nie było. Jedynie odes­zli by w chwale do rez­er­wy. Co do samego manewru też moż­na mieć wiele zas­trzeżeń. W/g mnie było to lądowanie z kręgu ( dwa zakrę­ty o 180 ) i w dodatku z prawym zakrętem. Wiedząc, że na lot­nisku funkcjonu­je USL/RSL to należało wykon­ać na 3000 m lot na DRL, stanąć na odchy­lony, i na 20, 23 km usta­bi­li­zować lot. Cza­su na ustaw­ie­nie wysokoś­ciomierzy było by od gro­ma. Nad BRL gdzie wysokość powin­na wynosić 80–120 przy niewidocznym pasie należało ode­jść na drugie zajś­cie lub na zapa­sowe. Biorąc jed­nak pod uwagę wiedzę lot­niczą tych, którzy mają takie same zdanie jak fachow­cy pokro­ju Antoniego M czy też speca od flu­o­res­cencji nie­jakiego Nowaczy­ka oraz innych uczonych ze wszys­t­kich kon­ty­nen­tów świa­ta, jakakol­wiek dyskus­ja z tego typu osob­nika­mi jest tylko uwłaczaniem włas­nej inteligencji. Co do Błasi­ka. Gdy­by ten z bożej łas­ki pilot, fałszu­ją­cy swój nalot znał zasadę starą jak świat, że błędy popeł­ni­ane na małej wysokoś­ci są z zasady karane śmier­cią i to bez prawa apelacji, to widząc jaka jest sytu­ac­ja, pier­wsze co powinien zro­bić to o.…lić pilotów, że próbu­ją lądować. Powinien zabronić manewru, i wręcz nakazać odlot na zapa­sowe. Nieste­ty temu face­towi, gruc­zoł wazeli­nowy wydzielał się od momen­tu pobud­ki do chwili położe­nia się do łóżecz­ka. Inną rzeczą jest to, że Błasik okła­mał Prezy­den­ta Kaczyńskiego mel­du­jąc samolot i załogę gotową do lotu degradu­jąc tym samym kap­i­tana Pro­ta­siu­ka do zera. Zało­ga w tym składzie nigdy nie powin­na zbliżyć się do sprzę­tu mając takie warun­ki do lądowa­nia ( sfałs­zowane wpisy odnośnie MWA u dowód­cy zało­gi po lądowa­niu w Bruk­seli) i brak uprawnień pozostałych członków pomi­ja­jąc mechani­ka. Bred­nie tych cym­bałów zaczy­na­ją być niebez­pieczne. I jeszcze jed­no spostrzeże­nie. W momen­cie kiedy zostały wypowiedziane znami­enne słowa w kabinie K.….…rwa, kiedy część lewego skrzy­dła odmasze­rowała, ręce pilotów były wypros­towane na manetkach. Sil­nik osiągnął lub zaczął wchodz­ić na maksy­malne obroty. Dalej Ci, którzy mieli coś z lot­nictwem do czynienia wiedzą co się dzieje. Tłu­maczyć dal­szych zjawisk resz­cie, a szczegól­nie zwolen­nikom teorii spiskowym jest po pros­tu stratą cza­su. Pisow­cy powin­ni udać się do lekarza z prośbą o rozpoczę­cie inten­sy­wnego leczenia choro­by zwaną zid­ioce­niem. Jestem dzi­wnie spoko­jny, że szy­b­ciej psa nauczę mówić niż tych idiotów myśleć.
        Marek Lenard.
        Pilot instruk­tor I klasy w lot­nictwie cywilnym.
        Pilot instruk­tor klasy mis­tr­zowskiej w Lot­nictwie Wojskowym.
        Nalot 3.800 godzin
        Aktu­al­nie na emery­turze.

        Reply
        • 19 września 2016 at 13:34
          Permalink

          Dzięku­ję! Panie Marku, ponieważ jestem pod wraże­niem pańs­kich fachowych argu­men­tów — doty­czą­cych spraw stricte pilotażu i zachowa­nia się pilotów — pańs­ki tekst zamieszczam jako wpis. Mam nadzieję, że jego treść pomoże wielu… niezde­cy­dowanym na skrys­tal­i­zowanie włas­nej opinii o tej tragedii. Jeżeli posi­a­da pan kon­to na face­booku, to proszę o zaprosze­nie do grona zna­jomych. Poz­draw­iam 😉

          Reply
        • 19 września 2016 at 16:11
          Permalink

          Na pewno wiele jest trafnych pańs­kich uwag doty­czą­cych tego trag­icznego lotu. Jed­nak zdanie że wrak moż­na jedynie sprzedać na złom w moich oczach pana dyskwal­i­fiku­je jako fachow­ca. A może to już demenc­ja że nie wie co się robi z wrakiem. Proszę tylko porów­nać co zro­biono z wrakiem s-tu malezyjskiego zestrzelonego nad Ukrainą. Czy s-tu niemiec­kich linii rozbitego celowo w Alpach przez psy­chopatę.

          Reply
          • 19 września 2016 at 16:30
            Permalink

            Dzięku­ję! Praw­ie… kul­tur­al­nie 😉 Tylko z tą demencją… po co? Masz choć trochę satys­fakcji, że sam będąc całkowicie anon­i­mowym sugeru­jesz chorobę u auto­ra tek­stu? Ja radzę Ci udać się do psy­cholo­ga… z pewnoś­cią coś zna­jdzie 😉 Poz­draw­iam

            Reply
            • 19 września 2016 at 20:30
              Permalink

              Nie jestem anon­i­mowy bo podałem swój email. Nato­mi­ast sko­ro będąc byłym pilotem zapom­i­na co się robi z wrakiem tylko papla jak by był z PO to niedo­brze świad­czy o nim albo ma zani­ki pamię­ci. Więcej takich fachow­ców i może Anod­i­na
              powró­ci na swój stołek. Pach­nie na odległość PO. Pisz sam a nie co wiesz z zebrań PO.

              Reply
              • 19 września 2016 at 21:16
                Permalink

                Dzięku­ję! Dla mnie jest oczy­wiste, że jak chcę polem­i­zować z kimś, kto poda­je swo­je imię i nazwisko, które moż­na też zwery­fikować, to kul­tura wyma­ga aby pisać komen­tarze — szczegól­nie te kry­ty­czne — pod prawdzi­wym imie­niem i nazwiskiem. Rozu­miem jedyne odstępst­wo od tej zasady, gdy to co chce napisać, może autorowi zaszkodz­ić. Tak jak jest w przy­pad­ku mojej sprawy z Adamem Kall. Jest kil­ka osób, które piszą komen­tarze pod nick­iem, bo gdy­by ujawnili swo­je dane… już by nie pra­cow­ali w Policji. Ba… wielu wchodzi na mojego blo­ga, czy­ta i siedzi cicho, bo boją się tego bura­ka warsza­wskiego. “Tadek” dla czytel­ni­ka blogu jest tylko i wyłącznie anon­imem. Czytel­nik nie widzi ani Two­jego adresu ani IP. Co do Two­jej oce­ny pilota… no com­ments 😉

                Reply
            • 20 września 2016 at 21:26
              Permalink

              Chcialem pod­kres­lic, ze Pan instruk­tor tez posunal sie (jako pier­wszy) do niekul­tur­al­nych okreslen. Mam nadzieje, ze powiedze­nie “co wol­no woje­w­odzie .….” nie jest aktu­alne w tym miejs­cu.

              Reply
              • 20 września 2016 at 22:54
                Permalink

                Dzięku­ję! Wszys­t­kich staram się trak­tować równo… zwolen­ników zamachu i stalowej brzozy… może coś umknęło mojej uwadze ;( I co naj­gorsze… mój ser­w­er zaczął się zachowywać dzi­wnie… mam kłopo­ty z zatwierdzaniem i pisaniem komen­tarzy. Czyż­by Kasia miała rację? Jeżeli pojaw­ią się jakieś nadzwyczaj ory­gi­nalne wpisy… lub będziecie mieć trud­noś­ci w wejś­ciu na moją stronę tzn. że SS dzi­ała 😉

                Reply
        • 19 września 2016 at 18:44
          Permalink

          Pan pilot Wosztyl, z Jaka sto­jącego na lot­nisku Siewiernyj w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 mówi coś zupełnie odwrot­nego niż Pan. Jest jed­nym z głównych świad­ków na którego wypowiedzi­ach opier­a­ją się komis­je smoleńskie. Wierzę jemu nie Panu którego tam nie było. On wcale nie twierdzi że był wybuch tut­ki, ale też nie twierdzi że nie było. Wystar­czy że poda­je swo­je twarde FAKTY, a nie ten­den­cyjne dom­nie­ma­nia który­mi się Pan posługu­je.

          Reply
          • 19 września 2016 at 19:28
            Permalink

            Dzięku­ję! Zeno­biuszu vel. Iry­ga­torze, byłbyś bardziej wiary­god­ny, gdy­byś zal­o­gował się na mój blog choć­by przez face­booka 😉 Wsty­dzisz się tego co piszesz?

            Reply
        • 24 września 2016 at 10:57
          Permalink

          Oby mędr­cu two­je słowa zamieniły się w g… Kierow­ca tira może powiedzieć tyle o wypad­ku , co ty. Do tego potrzene są inne mądroś­ci. Potrzeb­ni są spec­jal­iś­ci teo­re­ty­cy fizy­cy jak i kon­struk­torzy. Takich pilotów jak ty są tysiące. Ale na kon­strukcji i reakc­jach mate­ri­ału na sily nie znasz się więc nie den­er­wuj nas, mnie Pisow­ca . Jesteśmy mądrze­jsi niż myślisz. Ponieważ oce­ni­asz swą wiedzę sam. Takie mądroś­ci ma wielu naszych rodaków- komu­nistów. PEOWCÓW i innych wywro­tow­ców jątrzą­cych.

          Reply
          • 25 września 2016 at 22:12
            Permalink

            Dzięku­ję! Cóż… wywro­towiec jątrzą­cy… dobre 😉 Szko­da, że pilot i tak ci nie odpowie. “Jesteśmy mądrze­jsi niż myślisz”… szko­da, że nie rozu­miesz, że oce­ni­asz siebie sam 😉

            Reply
        • 28 września 2016 at 19:16
          Permalink

          Jak byliśmy mali to krzy­czeliśmy do prze­latu­ją­cych u góry nad nami samolotów:
          “panie pilocie , bom­ba w samolocie”.…
          Ter­az powiem “panie pilocie” czym się chwal­ić — za 25 lat wylatał pan 3800 h, więc
          ZALEDWIE 152h rocznie!
          Ten PILOT, , kap­i­tan Pro­ta­siuk , choć miał dopiero trzy­dzieś­ci sześć lat miał nala­tane w 8 lat praw­ie 3000 km na samym TU 154 . Ogól­nie miał praw­ie tyle samo co pan 3500–3600h ) będąc bard­zo odległym od emery­tu­ry !!
          Więc pisanie o pilotach TU154 banialuk wyję­tych z gęby jakiejś panien­ki »dzi­en­nikar­ki« najbardziej zain­tere­sowanej “damską modą i torebkami”[vide Kraśko-Richard­son-Zama­chows­ka ], które są na wyna­ję­cie do PLUCIA I KUBLIKOWANIA prawd wszel­kich jest po pros­tu ŻAŁOSNE, I NIEGODNE OFICERA. Chce­cie baw­ić się w magiel?

          Otóż tylko na typ­ie Tu-154M mjr.pil. Arka­diusz Pro­ta­siuk od roku 2002 wylatał pon­ad 2906 godzin. Oznacza to, że na samym Tu-154M miał śred­ni roczny nalot ok. 359 godzin, a więc praw­ie 6 razy więcej niż statysty­czny pilot Sił Powi­etrznych, przy czym ten ostat­ni na więcej niż jed­nym typ­ie statku powi­etrznego”
          359h w roku to 2,36 raza więk­szy roczny nalot niż robi to komen­tu­ją­cy “emery­towany pilot”.
          Niewiele wiecie o mate­ri­ałach !!
          Jak to jest możli­we, że po wysadze­niu ładunkiem wybu­chowym nad Locker­bie na wys ok 9000m , oraz dodatkowe­mu potężne­mu wybu­chowi pali­wa w skrzy­dłach przy uderze­niu w ziemię z samolo­tu jest ok 10tys kawałków a tym­cza­sem z samolo­tu TU154, który rzeko­mo wal­nął w jakieś jed­no drze­wo szczątków jest 30–60 tys kawałków???!
          NIC WAM TO NIE MÓWI?!
          POLECAM RAPORT SZULADZIŃSKIEGO

          drob­ne odłam­ki w wielkiej iloś­ci świad­czą nieste­ty o rozsadze­niu kon­strukcji samolo­tu a nie o zgni­ata­niu masy przy uderze­niu samolo­tu o gle­bę !

          No zobaczymy, CO WYZNA GENERAŁOWA ANODINA Dr-owi Berczyńskiemu[ gen­er­ałowa sowiec­ka Anod­i­na od rapor­tu MAK] , która później dała dyla przed Pucin­em i NKWD/ KGB/FSB czy innym GRU do Francji !

          Panie pilocie TO WSTYD OPLUWAĆ KPT. PROTASUIKA, który choć był od pana dużo młod­szy już mial NIEWIELE MNIEJSZY nalot od pana !!

          -za

          Reply
          • 28 września 2016 at 23:49
            Permalink

            Dzięku­ję! Nalot nie decy­du­je o… postępowa­niu pilota pod­czas lotu w sto­sunku do przełożonych. JG miał pon­ad 25.000 godzin nalo­tu i wypowiadał się o tym, na czym się zna. Niko­go przy tym nie opluwał… w prze­ci­wieńst­wie do ciebie “Niewierny”. Wsty­dzisz się tego co piszesz?

            Reply
          • 13 marca 2017 at 23:45
            Permalink

            Jak Pan oce­nia doswiad­cze­nie w lata­niu?
            Kto go ma wiecej;
            ten co zro­bil jeden lot 10 tys kilo­metrow, czy ten co zro­bil 5 lotow i w sum­ie tylko 5 tys km?

            Reply
            • 13 marca 2017 at 23:57
              Permalink

              Dzięku­ję! To już na blogu wyjaś­ni­ał pilot… ilość “prze­la­tanych” kilo­metrów i godzin, ma dla doświad­czenia pilota znacze­nie wtórne. Przede wszys­tkim ważne jest doświad­cze­nie wynika­jące z iloś­ci lotów (startów i lądowań) w różnych warunk­ach pogodowych i geograficznych. No i kap­i­talne znacze­nie ma wyćwicze­nie zachowa­nia się w sytu­ac­jach awaryjnych, co pilot uzysku­je na symu­la­torach lotu.

              Reply
        • 2 października 2016 at 12:06
          Permalink

          Panie Marku, odrzu­ca­jąc Pana emoc­je zgadzam się w 100%. Kiedy otrzy­mali komu­nikat z JAK-a : że widoczność pozioma to 200m do 400m (Ros­janie to potwierdza­li!!!) to należało, zgod­nie z przepisa­mi ode­jść na zapa­sowe. Błasik powinien był powiedzieć dokład­nie to co Pan napisał, a nie bredz­ić “zmieś­cisz się spoko­jnie”.

          Błędne DECYZJE i DZIAŁANIA pilotów były BEZPOŚREDNIĄ przy­czyną katas­tro­fy.

          Inną sprawą byli sami piloci. Kiedyś ukazał się chy­ba w Newsweeku wywiad z kap­i­tanem Air­force One (to taki sobie Boe­ing, którym lata­ją prezy­dencji USA). Pan kap­i­tan, w sposób niezwyk­le dyplo­maty­czny nie pozostaw­ił suchej nit­ki na naszych pilotach. Ale… nikt tego dalej nie nagłaś­ni­ał. Nie ma MOWY, żeby Air­force One pilo­tował ktoś, kto ma mniej niż 50 lat!!

          Dlaczego? Dlat­ego, bo bada­nia wykaza­ły, że piloci w wieku 45 do 55 w sposób najbardziej praw­idłowy potrafią oce­ni­ać ryzyko.

          Przy czym tzw. “nalot” nie jest najważniejszym kry­teri­um, ponieważ w prak­tyce niewiele znaczy. Pilot lata­ją­cych na dłu­godys­tan­sowych powi­etrznych “auto­busach” w krótkim cza­sie “nas­trzela” sobie godzin co niemi­ara. W dzisiejszych cza­sach, bycie w naprawdę kry­ty­cznych sytu­ac­jach w tego typu lot­nictwie to na szczęś­cie(!) rzad­kość. Tak zwany “bush pilot”, który niezwyk­le częs­to lata pot­wornych warunk­ach w Kanadzie, USA, Aus­tralii, Rosji itd… a ma “tylko” 3000 godzin jest prawdzi­wym ekspertem od oce­ny ryzy­ka i pilotażu w warunk­ach kry­ty­cznych. Ilość godzin lub ilość przy­pad­ków naprawdę kry­ty­cznych przez które taki pilot przeszedł stanowi o jego kun­sz­cie. A chłop­cy z “tut­ki”, z całym sza­cunkiem nigdy za stera­mi w tym przy­pad­ku nie powin­ni byli zasi­adać, ale… kto inny miał to zro­bić?

          Częs­to mówimy “przepisy lot­nicze są pisane krwią” . Mam nadzieję, że ktoś to ter­az też weźmie pod uwagę (na razie tego nie widać) i przes­tanie w końcu uży­wać argu­men­tów emocjon­al­nych czy “pseu­do naukowych” (Binien­da, Szu­ladz­ińs­ki itd… ) do określe­nia PRZYCZYNY katas­tro­fy. Przy­czyny są znane, zna je KAŻDY prawdzi­wy pilot, który nie dał się przekupić poli­ty­cznie czy finan­sowo.

          Reply
          • 2 października 2016 at 13:21
            Permalink

            Dzięku­ję! I to jest to!!! Rzec­zowa wypowiedź bez zbęd­nych emocji 😉 Jeżeli JK odezwiesz się do mnie na face­booku pod prawdzi­wym nazwiskiem to chęt­nie opub­liku­ję Twój komen­tarz jako wpis! Naprawdę warto… ku prawdzie!

            Reply
            • 2 października 2016 at 16:40
              Permalink

              Ok… moż­na opub­likować 🙂

              Reply
              • 2 października 2016 at 20:01
                Permalink

                Dzięku­ję! Proszę mnie zrozu­mieć… z zasady nie pub­liku­ję anon­i­mowych tek­stów jako samodzielne wpisy. Jako redak­tor naczel­ny cza­sopis­ma muszę znać i mieć potwierd­zone pod­sta­wowe dane auto­ra tek­stu. Oczy­wiś­cie wtedy mogę dany tekst opub­likować pod pseudon­imem, bo nie chcę niko­go narażać na jakiekol­wiek szykany ze strony zna­jomych, czy też na nieprzy­jem­noś­ci w pra­cy. Patrz wpis “Wsty­dzę się” Zaw­iedzionej. Także… pon­aw­iam prośbę o kon­takt na face­booku 😉

                Reply
        • 12 marca 2017 at 18:13
          Permalink

          Dzięku­ję Panie Marku, dobrze poczy­tać fachowe i sen­sowne słowa, a nie wysłuchi­wać bez­nadziejnych, z kos­mo­su wzię­tych bred­ni, spasłych, zieją­cych nien­aw­iś­cią idiotów nie mają­cych bladego poję­cia. Naj­gorsze jest jed­nak to, że prze­siedli się za stery kole­jnego samolo­tu o nazwie Pol­s­ka, którego żad­na z tych osób nie potrafi pilo­tować.

          Reply
          • 12 marca 2017 at 18:38
            Permalink

            Dzięku­ję! Czyli na miejs­cu jest pytanie: czy leci z nami pilot? 😉

            Reply
  • 19 września 2016 at 08:14
    Permalink

    Teo­ria o zamachu jest for­sowana po to aby ukryć prawdę o tym że jedyni win­ni tej katas­tro­fy są św p. Prezy­dent Lech Kaczyńs­ki oraz św p. gen Błasik. To smut­na praw­da i przykra dla wszys­t­kich, jak i dla mnie samego. Pier­wszym przy­czynkiem do tej katas­tro­fy był wylot do Tbil­isi tam jako 2 pilot pole­ci­ał sw p. pilot A. Pro­ta­siuk i każdy wie co się tam stało. Na tego samego pilota dzi­ała pres­ja i ta pres­ja to 98% przy­czyn tej katas­tro­fy. Jak wytłu­maczyć to, ze pilot klasy mis­tr­zowskiej, wyk­sz­tał­cony i doświad­c­zony tak ryzykował. On już na zie­mi wiedzi­ał, że ten lot to może się źle skończyć. W nagra­niu pilotów sły­chać ’ Ktoś za to beknie” oni wiedzieli że robią źle ale nie widzą w sobie winy i słusznie.

    Reply
    • 19 września 2016 at 08:18
      Permalink

      Dzięku­ję! Ciekawe… czy ktoś za to beknie? 😉

      Reply
    • 19 września 2016 at 14:07
      Permalink

      Hehe. Nie jestes juz na cza­sie. Ani ABW ani CLK KGP nie potwierdzi­ly ofic­jal­nie glo­su sw.p. Blasi­ka w kokpicie. Ale potwierdzi­ly to za to pis­ma­ki 🙂 Nie ma to jak miec klap­ki na oczach i gadac swo­je do upadlego. Wiem lep­iej bo… wiem.

      Reply
      • 19 września 2016 at 14:25
        Permalink

        Dzięku­ję! Mam tylko pytanie… a czyj głos potwierdz­iły… świętego ducha? Podam Ci tylko taki przykład: Proku­ratu­ra potwierdz­iła na piśmie, że Adam Kall zła­mał pra­wo… a KGP olała ustal­e­nia proku­ratu­ry i potwierdz­iła także pisem­nie, że nie widzi w poczy­na­ni­ach tego osob­ni­ka żad­nych niepraw­idłowoś­ci 😉 Radzę ustal­e­nia służb spec­jal­nych także oce­ni­ać bez… klapek na oczach 😉

        Reply
  • 18 września 2016 at 15:12
    Permalink

    Skończyłem czy­tać w momen­cie kiedy ten “fachowiec” stwierdz­ił, że sys­tem ILS “mon­tu­je” się przez 4 lata.
    Śmiech na sali! Skąd tego paja­ca wytrza­s­nęli? Chy­ba znaleźli jakiegoś żula pod sklepem i zapro­ponowali mu wywiad za flaszkę wód­ki!
    Nie trze­ba być ekspertem, by wiedzieć, że sys­tem ILS instalu­je się max. kil­ka tygod­ni, a kon­fig­u­rac­ja trwa max. kil­ka dni.
    Lot­nisko Lublin pow­stało pod koniec 2012 roku, a już w październiku 2013 miało sys­tem ILS. Lot­nisko ist­nieje raptem 3 lata, a już ma ILS II gen­er­acji!
    Gdzie te 4 lata Panie Grzędziel­s­ki?
    Przeinaczanie słów Macierewicza też jest żałosne. Macierewicz wspom­i­nał o tym, że sys­tem ILS zde­mon­towano po wiz­y­cie Tus­ka i Puti­na, nie zaczekano tych kilku dni na przy­lot Kaczyńskiego.

    Reply
    • 18 września 2016 at 17:27
      Permalink

      Dzięku­ję! Moż­na się nie zgadzać z prawdą każdego i wytykać błędy w czy­imś rozu­mowa­niu ale kim ty jesteś “as”-ie, że auto­ra tek­stu sprowadza­sz do poziomu “żula spod sklepu”? Żałosne jest to że jesteś… tchórzem, który dowala cegłą w ciem­nej uli­cy. Jak chcesz dysku­tować pub­licznie i głosić swo­ją prawdę to… oświ­etl fac­jatę… pajacu 😉 To co napisałem, nie oznacza, że nie masz racji! Ja nie wiem ile mon­tu­je się sys­tem, o którym piszesz, a może za cza­sów pilota JG ten sys­tem był taki, że mon­towało się 4 lata a ter­az jest w “wal­izce” — to tak jak z kom­put­era­mi. 30 lat temu to były wielkie szafy a ter­az kom­put­er to już czip!
      Wkur… mnie “as”-ie maksy­mal­nie 😉 Ile w Was ludzie nien­aw­iś­ci do drugiego człowieka. Czy nie może­cie swo­je zdanie wyrażać… po ludzku? Inteligent­nie ze szczyp­tą humoru? Wyzy­wanie się czy obrzu­canie się epite­ta­mi niczego nie zmienia… a prze­cież gdy­byś odrzu­cił swo­ją pianę bul­teriera i ciut wysil­ił móz­gown­icę to twój wpis mógł­by wyglą­dać np. tak:

      Skończyłem czy­tać w momen­cie kiedy JG stwierdz­ił, że sys­tem ILS „mon­tu­je” się przez 4 lata. Śmiech na sali! Nie jestem ekspertem, ale wiem, że sys­tem ILS instalu­je się max. kil­ka tygod­ni, a kon­fig­u­rac­ja trwa max. kil­ka dni. Lot­nisko Lublin pow­stało pod koniec 2012 roku, a już w październiku 2013 miało sys­tem ILS. Lot­nisko ist­nieje raptem 3 lata, a już ma ILS II gen­er­acji! No chy­ba, że za cza­sów Pana Grzędziel­skiego było inaczej. Przeinaczanie słów Macierewicza nie przys­toi inteligent­ne­mu człowiekowi. Macierewicz wspom­i­nał o tym, że sys­tem ILS zde­mon­towano po wiz­y­cie Tus­ka i Puti­na, nie zaczekano tych kilku dni na przy­lot Kaczyńskiego.” — I co? Moż­na?

      Reply
    • 24 września 2016 at 11:01
      Permalink

      Bra­wo AS ten myśli­wy tylko myśli że coś wie . Daj mu spokój bo on jest ner­wowy. Emeryt już potrze­bu­je pomo­cy.

      Reply
      • 25 września 2016 at 22:15
        Permalink

        Dzięku­ję! Czy mnie się tylko wyda­je, że ktoś to już napisał… myślę więc jestem?

        Reply
    • 18 września 2016 at 13:56
      Permalink

      Dzięku­ję! Grunt to dobre źródło 😉

      Reply
  • 18 września 2016 at 12:15
    Permalink

    Ups.. widzę, że nie znalazł się mój ostat­ni komen­tarz, ale ja trafiłem na ten artykuł wraz z komen­tarzem kole­gi pana Grzędziel­skiego, również pilota.
    Wstaw­iam, może się zmieś­ci:
    Cytu­ję:
    “Kap­i­tan ZBIGNIEW KWIATEK :

    JURECZKU — znamy się jak łyse konie , latal­iśmy przez lata na tym samym typ­ie samolo­tu . Ja również wylatałem pon­ad 20 tysię­cy godzin i zapew­ni­am Cię nie świeciło mi tylko słońce. Oprócz spraw czys­to fachowych wplatasz w opis ZDARZENIA POLITYKĘ a ta NIE POWINNA MIEĆ MIEJSCA przy wyjaś­ni­a­n­iu PRZYCZYN katas­tro­fy. Ja również wykony­wałem loty z pasażera­mi VIP. Przy­pom­nij sobie jak badano katas­trofę Boein­ga 747 pod Locker­by. Pamię­tam również “jak dzisi­aj” star­towałem z N.Yorku do Warsza­wy 5 godz po katas­trofie TWA 800 — 1996 rok który wys­tar­tował na trasę N.York — Paryż. Dziesiąt­ki ludzi widzi­ało jak po star­cie był wybuch i samolot wpadł; do zato­ki Long Island. Wszyscy na lot­nisku mówili zamach , zestrze­le­nie. Wszys­tkie szcząt­ki wyciąg­nię­to z wody i po około ROKU wyjaśniono przy­czynę obalono teorię zamachu. Czy nie widzisz RÓŻNICY w bada­niu przy­czyn KATASTROFY smoleńskiej a tymi dwoma które wspom­ni­ałem wyżej. Znam doskonale jak orga­ni­zowano loty w PLL LOT z pasażera­mi VIP . Porównu­jąc lot do Smoleńs­ka z tego co pisała prasa odnoszę wraże­nie że lot orga­ni­zowali CHŁOPTASIE W KRÓTKICH MAJTECZKACH. Poza tym w locie cywilnym obow­iązu­je pro­ce­du­ra opisana w doku­men­cie ICAO : Doc.4444-RAC/501/7 Pro­ce­dures for Air Nav­i­ga­tion Ser­vices RULES OF THE AIR and AIR TRAFFIC SERVICES. Jak się ori­en­tu­ję zbliżanie wykony­wane było wg. pro­ce­dury wojskowej. TUTAJ WYSTARCZYŁA KOMENDA : ZAPRYSZCZAJU POSADKI i sprawa załatwiona. Przy­pom­nij sobie katas­trofę pod Mirosław­cem co pisano NA TEMAT KONTROLERA. Pon­ad 100 pol­s­kich uczonych wyrażało swo­je wąt­pli­woś­ci na tem­at katas­tro­fy smoleńskiej na 3 kon­fer­enc­jach orga­ni­zowanych w Polsce. CZY TO BYLI GŁUPCY LUDZIE ???? MOIM ZDANIEM : JEŻELI SĄ DWA RÓŻNE ZDANIA NA TEN SAM TEMAT TO ZNACZY ZE KTOŚ SIĘ MYLI. Z tym odwiedzaniem kabiny to też nie piszesz prawdy. Do cza­su zamachu na World Trade Cen­ter , MOJĄ KABINĘ odwiedza­ło dziesiąt­ki osób ja również bywałem w kabinie innych zagranicznych załóg do lądowa­nia włącznie. KAPITAN JEST PROFESJONALISTOM A NIE KAMIKADZE. Mnie w niczym nie przeszkadzał w kabinie DYREKTOR WILANOWSKI który wracał z Lon­dynu do Warsza­wy pogo­da w Warsza­w­ie była “na styk” wylą­dowal­iśmy był tak zach­wycony że cała zało­ga dostała pochwałę (mam to w swoich doku­men­tach). TAKICH PRZYPADKÓW MÓGŁBYM WIELE PRZYTOCZYĆ. Piszesz o Anton­im Milkiewiczu — ja również zetknąłem się z TYM NIEZWYKLE PRAWYM CZŁOWIEKIEM płk.pil.inż.dr.Antonim MILKIEWICZEM . Po katas­trofie naszego IŁ62 pole­cieliśmy razem do Moskwy sprawdz­ić czy jest możli­wym pilo­towanie samolo­tu IŁ-62 z wyłąc­zony­mi 2 ma sil­nika­mi i steru­jąc tylko trymerem wysokoś­ci. W niczym mi nie przeszkadza­ła obec­ność w kabinie del­e­gacji naszej oraz z biu­ra kon­struk­cyjnego ILIUSZYNA z inż NOWOŻYLOWYM NA CZELE, którzy obser­wowali cały lot. Rozpisałem się może trochę niepotrzeb­nie NA KONIEC JAKO PILOT mam wąt­pli­woś­ci które nigdy nie zostały wyjaśnione co do lan­sowa­nia poję­cia , że to był lot cywilny . BO : -samolot jest z wymalowaną sza­chown­icą . — samolot nie jest Reje­strowany w Państ­wowym Rejestrze Cywilnych Statków Powi­etrznych. — Samolot pilo­tu­je zało­ga wojskowa w mundurach nie mają­ca licencji pilotów lot­nict­wa cywilnego (chy­ba nie muszą mieć) — W planie lotu zaz­nac­zono lot literą M (mil­i­tary) -Samolot leci na wojskowe lot­nisko w Smoleńsku. — Przed­staw­iciel ICAO zaraz po katas­trofie oświad­cza że : 13 ty załącznik do Kon­wencji Chicagowskiej nie doty­czy samolotów wojskowych. — O przepisach cywilnych ICAO pisałem powyżej w związku z tym mam następ­ne pytanie : — Czy kon­trol­er wojskowy miał uprawnienia do sprowadza­nia do lądowa­nia samolo­ty cywilne ????? -Czy kon­trol­er wojskowy mógł zasiąść za pul­pitem radaru na między­nar­o­dowym lot­nisku i sprowadzać do lądowa­nia samolo­ty cywilne ???? SIŁA BY JESZCZE PYTAĆ ALE NA TYM ZAKOŃCZĘ . Serdecznie Cię poz­draw­iam Jureczku Zbyszek K. instr. pilot emeryt.(ostatni samolot Boeing767 11 lat lata­nia na tym typ­ie)
    ******************************************

    Reply
    • 18 września 2016 at 13:54
      Permalink

      Dzięku­ję! Warto poczy­tać 😉

      Reply
    • 24 września 2016 at 11:55
      Permalink

      Jakie to typowe-pol­skie. Zad­owolony z siebie pilot opisu­je gorszące zachowa­nia jako normę.Brawo. Mam nadzieję że już nie lata. Opisane wąt­pli­woś­ci dużo wnoszą — jeśli ma się wodę w mózgu.

      Reply
      • 25 września 2016 at 22:17
        Permalink

        Dzięku­ję! W sum­ie nie kumam… które gorszące zachowa­nia opisy­wane przez JG są nor­mą?

        Reply
  • 18 września 2016 at 12:05
    Permalink

    Do tej pory byłem przeko­nany, że państ­wowa komis­ja zbadała tę katas­trofę należy­cie, ter­az jestem pewny na 200%. Było by dobrze żeby zawsze w tak ważnych kwes­t­i­ach wypowiadali się ludzie którzy mają coś do powiedzenia. Dzięku­ję

    Reply
    • 18 września 2016 at 13:53
      Permalink

      Dzięku­ję! Zale­cam “pode­jr­zli­wość” w tej spraw­ie 😉 Jak na mój gust to jeszcze nic nie udowod­niono na 100%!

      Reply
  • 18 września 2016 at 11:59
    Permalink

    Zacznę od tego że nie jestem żad­nym ekspertem, jestem nato­mi­ast w miarę samodziel­nie myślą­cym oby­wa­telem. I tak jak pod­czas “katas­tro­fy budowlanej 9/11” którą oglą­dałem na żywo i już w tedy nie dawałem wiary temu że były to ata­ki ter­ro­rysty­czne a kon­trolowane wyburze­nie i świet­nie przy­go­towana prowokac­ja, sab­o­taż, tak samo w przy­pad­ku katas­tro­fy w Smoleńsku od samego początku czułem, wiedzi­ałem że nie był to zamach.
    Nieste­ty, z przykroś­cią musze stwierdz­ić (bo tyczy się to mich rodaków) że im bardziej religi­jne państ­wo tym bardzie obłud­ni, pozbaw­ieni ludz­kich postaw oby­wa­tele.
    Wyraźnie widać to w Polsce.
    Uderza­ją­cy się w pierś i zasła­ni­a­ją­cy się Dziesię­cioma Przykaza­ni­a­mi oby­wa­tele tak naprawdę cenią sobie cwa­ni­act­wo, chamst­wo, but­ność, prze­rost ego, brak sza­cunku …
    Te oto wady były powo­dem kary­god­nego zachowa­nia wysok­iej rangą żołnierzy który wywołali bur­dę i pobili polic­jan­tów.
    Tak samo te oto wady były powo­dem katas­tro­fy w Smoleńsku.
    Najłatwiej jest zgo­nić winę i osła­ni­ać się wyniosły­mi hasła­mi nato­mi­ast najtrud­niejsze jest przyz­nanie się do włas­nych błędów…

    Reply
    • 18 września 2016 at 13:49
      Permalink

      Dzięku­ję! Anal­iza zjawiska społecznego… przy­padła mi do gus­tu! Tak obłud­nych i but­nych ludzi jest masa — po obu stronach barykady! A wszys­tkowiedzą­cy­mi są… wszyscy!

      Reply
    • 19 września 2016 at 03:19
      Permalink

      swiet­ny komen­tarz lep­iej bym nie napisala bra­wo

      Reply
      • 19 września 2016 at 08:10
        Permalink

        Dzięku­ję! Oj tam, oj tam… każdy potrafi, tylko potrzeb­ny jest dys­tans do sprawy. Arturo najwidoczniej uży­wa tego, co ma pod kop­ułą 🙂

        Reply
    • 19 września 2016 at 19:08
      Permalink

      Pani Arturo, zgadzam się z pańskim tek­stem zwłaszcza nt umiejęt­noś­ci samodziel­nego (i kry­ty­cznego) myśle­nia. Jed­nak myślę, że przykład przy­czyn pobi­cia polic­jan­tów jest lekko na wyrost. Tu zadzi­ał alko­hol i głupota nim wywołana…

      Reply
  • 18 września 2016 at 11:57
    Permalink

    Jeżeli Ros­janie nie chcą nam wydac samolo­tu , bo boją sie ze moż­na tam znalezc np. sla­dy prochu to POLECAM aby EKSHUMOWAĆ CIAŁA bo jeżeli był wybuch to na 1000 pro­cent do ciał pow­bi­jały sie jakies ciała obce. Ter­az ciała w trum­nach już nie ma i są tylko kosci i moze pow­bi­jane ele­men­ty których pod­czas wsadza­nia ciał do trumn, nie wyciąg­ni­eto.

    Reply
    • 18 września 2016 at 13:45
      Permalink

      Dzięku­ję! Z pewnoś­cią zna­jdą się w koś­ci­ach też… kule, których nie wyciąg­nię­to! 😉

      Reply
  • 18 września 2016 at 10:55
    Permalink

    Lek­tu­ra Jerzego Grzędziel­skiego i komen­tarze do tegoż powin­ny być obow­iązkowe dla uczniów szkół śred­nich. My z roczników 50, 60, mamy swe doświad­czenia, uży­wamy swego rozu­mu i potrafimy rozróżnić “prawdę” psy­chicznie chorego człowieka, zain­fekowanego nien­aw­iś­cią i rewanżyzmem , od ustaleń prawdzi­wych fachow­ców zaj­mu­ją­cych sie zagad­nieni­a­mi lot­nict­wa przez całe swe życie. Nie należy dop­uś­cić do tego aby młodzi byli indok­trynowani i per­fid­nie oszuki­wani przez grono nien­aw­ist­nych Polsce mani­akalnych osób, osób chcą­cych tworzyć wg włas­nych wzorów zakła­maną współczes­ną ( i nie tylko !!!) his­torię

    Reply
    • 18 września 2016 at 13:40
      Permalink

      Dzięku­ję! NIE dla Smoleńs­ka w szkołach, NIE dla lek­tu­ry J. Grzędziel­skiego! Uczmy dzieci swo­jej “prawdy” w rodzinie! Szkoła powin­na być wol­na od… poli­ty­ki! Szkoła niech naucza uży­wa­nia rozu­mu a niech nie wciska… ide­ologii… jedynie umiłowanie Ojczyzny… bo Ojczyznę ma się jed­ną… jak matkę!

      Reply
      • 20 września 2016 at 10:19
        Permalink

        …tyle że te “swo­je” prawdy też bywa­ją zwichrowane, zaczad­zone… jeśli rodz­ice łat­wo łyka­ją zasłyszane his­to­ryj­ki i bezre­fleksyjne biorą je z PRAWDY, po czym przekazu­ją je włas­nym dzieci­akom… Cza­sem szkoła musi kory­gować, oby tylko bez wciska­nia ide­ologii (tak poli­ty­cznej, jak i religi­jnej). Zbyt częs­to zwykłej mądroś­ci nam brak…a może cza­su na myśle­nie??? Próbu­ję być wyrozu­mi­ała, ale drażni mnie zwykła głupota, igno­ranc­ja i bezmyśl­ny upór przemą­drzal­ców, którzy nie dostrze­ga­ją manip­u­la­torów wszelkiej maś­ci. Poz­draw­iam MYŚLĄCYCH 🙂

        Reply
        • 20 września 2016 at 10:53
          Permalink

          Dzięku­ję! Myśle­nie jest rzeczą… ludzką 😉 Rzecz w tym, że więk­szość z Nas, ze stra­chu przed kon­sek­wenc­ja­mi, swo­je wnios­ki z “myśle­nia” dos­tosowu­je do… otoczenia w którym żyje! I wtedy praw­da zamienia się w “moją prawdę”! Do tego dochodzi brak tol­er­ancji dla poglądów innych i mamy pol­skie piekło 😉 Proszę tylko chwilę zas­tanow­ić się nad pol­ski­mi par­ti­a­mi… ktokol­wiek powie coś “sprzecznego” z prawdą ojca chrzest­nego, to albo wylatu­je z par­tii na zbity pysk, albo sam odchodzi tworząc swo­ją par­tię! Para­no­ja 😉

          Reply
    • 14 marca 2017 at 00:40
      Permalink

      Bra­wo dla “jed­nego z tych 2-go sor­tu,”!
      W kon­cu ktos przyz­na­je, ze komu­na to nie tylko zlo! Dala nam szkole i mozli­wosci mysle­nia.….….…
      Dzis mamy war­cholst­wo i nien­aw­isc; czy to tak wygladac miala ta WOLNOSC?
      Nikt nie chce wiedziec prawdy. Kazdy koczu­je na swoi­mi i odrzu­ca glob­al­nie inna mozli­wosc.
      Nie umiemy juz dysku­towac. Potrafimy sie tylko war­cholic i obrazac kon­tadyk­to­ra.
      Poziom intelek­tu­al­ny tak zmalal, ze ludzie potrafia kon­testowac rzeczy oczy­wiste i i pod­dawac sie manip­u­lacjom . Brak kom­plet­nie ” libre arbi­tre”. Smutne, ze tak sie cofamy

      Reply
      • 14 marca 2017 at 01:12
        Permalink

        Dzięku­ję! Pix­el! Pro­ponu­ję więcej optymiz­mu… mimo wszys­tko. Two­je pisanie znaczy… że nie cofnęliśmy się tam, gdzie stało ZOMO 😉

        Reply
  • 18 września 2016 at 09:05
    Permalink

    Fak­tem jest że zginęło dużo różnych osób i w dzi­wnych okolicznoś­ci­ach, którzy mogli być świad­ka­mi wnoszą­cy­mi mniej lub więcej. Fak­tem jest ogromne zamieszanie ze strony rzą­du Tus­ka pod kątem przekazy­wa­nia infor­ma­cji. Fak­tem jest nadzwycza­jne prze­ję­cie p.o. prezy­den­ta przez Bron­ka zbyt szy­bko. Fak­tem są dzi­wne prze­jezy­czenia poli­tyków PO w trak­cie wywiadów. Fak­tem jest brak karetek pod­czas lądowa­nia samolo­tu. Oczy­wiś­cie nie twierdzę że to był zamach czy jak­iś wybuch ale zbyt dużo tu jest dzi­wnych spraw by ludzie tak po pros­tu uwierzyli w czysty przy­padek

    Reply
    • 18 września 2016 at 09:58
      Permalink

      Dzięku­ję! To tak jak w życiu… gdzie nie spo­jrzysz: bała­gan, niekom­pe­tent­ni, umoczeni, leni­wi i but­ni urzęd­ni­cy i poli­ty­cy… i wtedy wystar­czy… wydarze­nie i ludzie wymyśla­ją teorie z udzi­ałem UFO włącznie 😉

      Reply
      • 18 września 2016 at 10:44
        Permalink

        Oczy­wiś­cie nie twierdzę że to był zamach czy jak­iś wybuch ale zbyt dużo tu jest dzi­wnych spraw by ludzie tak po pros­tu uwierzyli w czysty przy­padek”
        Są takie fak­ty, które pokazu­ją np. pub­liczne kłamst­wa B.Komorowskiego na tem­at wydarzeń z 10.04.2010 roku z jego udzi­ałem.
        B.Komorowski kłamiąc w wypowiedzi­ach dla różnych mediów zmieni­ał okolicznoś­ci tych wydarzeń.
        14.04.2010 roku dla fran­cuskiego “Le Monde” podał, że w chwili otrzy­ma­nia infor­ma­cji o katas­trofie był w Budzie Ruskiej z synem Piotrkiem, który wypra­sował mu koszulę a potem on udał się do Warsza­wy.
        Dla “Polityki”(Polityka — nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24 powiedzi­ał, ze jechał do Warsza­wy samo­cho­dem BOR-u i zakazał kierow­cy uży­wać “koguta”.
        Na rocznicę katas­tro­fy 9.04.2011 roku Komorows­ki wraz z żoną Anną udzielili wywiadu dla Gaze­ty Wybor­czej.
        W tym wywiadzie podali, że w dniu 10.04.2010 w Budzie Ruskiej B.Komorowski był z żoną Anną a syn Piotrek był w Warsza­w­ie w ich domu na Pow­iślu i to tam pra­sował ojcu koszulę.
        Pani Komorows­ka mówiła, że do Warsza­wy wracali pry­wat­nym samo­cho­dem, bo w Budzie Ruskiej nie było BOR-u.
        Mówiła też, że tele­fon od Siko­rskiego był o 8:59 a wyjechali z Budy Ruskiej około 9:30.
        Tym­cza­sem Kance­lar­ia Sej­mu o godzinie 10:25 podała komu­nikat, odno­towany przez media:
        np. Kalen­dar­i­um wydarzeń na tvn24.pl:

        Godz. 10:25 — Marsza­łek Sej­mu Bro­nisław Komorows­ki wraca z Trójmi­as­ta do Warsza­wy — infor­mu­je kance­lar­ia marsza­ł­ka”
        link
        a na pasku TVN24 o godzinie 10:06 pojaw­ia się infor­ma­c­ja:
        “Pre­mier z Marsza­łkiem Sej­mu lecą z Gdańs­ka do Warsza­wy”
        link

        Kalen­dar­i­um na por­talu mmtrojmiasto.pl:

        Godz. 10.09 Pre­mier rzą­dowym śmigłow­cem wraca z Trójmi­as­ta do Warsza­wy”
        link

        Na por­talu rosyjskim pojaw­ia się też infor­ma­c­ja o powro­cie B.Komorowskiego z Gdańs­ka do Warsza­wy:
        “К спикеру Сейма Польши Коморовскому перешли обязанности президента.
        Он срочно возвращается из Гданьска в Варшаву”
        link
        Do tego trze­ba dodać, ze w nocy z 9/10.04.2010 w Trójmieś­cie prze­by­wali też D.Tusk i E.Kopacz, czyli trzy najważniejsze oso­by w Polsce po 10.04.2010 roku.

        Reply
        • 18 września 2016 at 13:34
          Permalink

          Dzięku­ję! I trze­ba dodać, że w Trójmieś­cie w nocy z 9/10.04.2010 roku prze­by­wało też pon­ad 700 tys. osób, żyją­cy także po 10.04.2010 roku 😉

          Reply
          • 18 września 2016 at 15:38
            Permalink

            Bard­zo dow­cip­na odpowiedź, dużo mówią­ca o Panu.
            Poz­draw­iam.

            Reply
            • 18 września 2016 at 17:30
              Permalink

              Dzięku­ję! O mnie moż­na się dużo dowiedzieć czy­ta­jąc stronę “Kim jestem” i moje wpisy! Jed­na odpowiedź… nic nie mówi, bo zależy jaki mam nas­trój 😉 Poz­draw­iam!

              Reply
    • 21 września 2016 at 22:16
      Permalink

      Fak­tem jest też, że nie­ja­ki Macia­rewicz Antoni, prze­by­wa­ją­cy wów­czas w Smoleńsku, po uzyska­niu infor­ma­cji o zamachu udał się do hotelu, zjadł obi­ad, wyp­ił herbatę i odjechał pociągiem do Warsza­wy. Jak TO wytłu­maczysz? Ja pojąć nie mogę, że w sytu­acji, gdy samolot uległ katas­trofie, ale w szu­mie infor­ma­cyjnym nie było wiado­mo do koń­ca, że nikt nie przeżył, każdy miał nadzieję, że może… Każdy nor­mal­ny człowiek podążył­by, gdzie jego przy­ja­ciele. A on, tak sobie, do domu…

      Reply
      • 21 września 2016 at 23:29
        Permalink

        Dzięku­ję! Jak człowiek głod­ny… to zły! Widocznie jeszcze wtedy Antoni M. nie planował, że zostanie Świętą Inkwiz­y­cją 😉

        Reply
  • 18 września 2016 at 01:56
    Permalink

    Dzięku­ję nie mam pytan

    Reply
    • 18 września 2016 at 09:30
      Permalink

      Dzięku­ję! Widzę… ciem­ność 😉

      Reply
  • 18 września 2016 at 00:45
    Permalink

    Nie jestem zwolen­nicz­ka teorii zamachu, ale ciezko mi uwierzyc,zeby jakikol­wiek pilot majac tyle osob na pok­ladzie lad­owal­by w ciem­no ‘na rozkaz’, zwlaszcza lad­owanie we mgle z wyja­cym TAWS jest nie do poje­cia. Przy­puszczam, ze na katas­trofe zlozy­lo sie bard­zo wiele zanied­ban z roznych stron, ale pilot nie zasluzyl na tak ogrom­ny brak sza­cunku, tym bardziej, ze nie moze sie bron­ic. Katas­tro­fa prze­biegla w dzi­wnych okolicznos­ci­ach, a naj­gorsze jest to, ze Ros­janie akty­wnie i calkiem jawnie blokowali pol­skie dochodze­nie (kto po wypad­ku szoru­je wrak?? a zdje­cia zol­nierza wkre­ca­jacego zarow­ki przy pasie star­towym? po co takie kom­bi­nac­je sko­ro to byl wypadek??). Rzad Tus­ka zawalil sprawe doku­ment­nie i mialam wraze­nie, jak­by mieli jakies rozkazy od Ros­jan, zeby utrud­ni­ac sledzt­wo. Praw­da jest taka, ze sledzt­wa pol­skiego prak­ty­cznie nie bylo, wiec prosze sie pare zas­tanow­ic, zan­im obwini­cie pilo­tow. Albo zan­im zaczniecie opowiadac o zamachu. Nie wiemy i sie pewnie nie dowiemy. Ale pamiec warto uszanowac.

    Reply
    • 18 września 2016 at 01:08
      Permalink

      Dzięku­ję! Hm… czy dyskus­ja o przy­czy­nach smoleńskiej tragedii to kalanie “pamię­ci” o ofi­arach? Wyda­je mi się, że nie! Inaczej nie moż­na było­by nigdy dojść… prawdy. Cho­ci­aż w tym wypad­ku, ja już się nie spodziewam, że za swo­jego życia doczekam się prawdy o tym zdarze­niu ;(

      Reply
    • 14 marca 2017 at 01:00
      Permalink

      Zol­niez wkra­cal zarow­ki” czy zarowke ?, bo to nie to samo.
      Ja wkre­cam u siebie zarowke 1- 2 lub 3 w roku, — nieste­ty to nie sa te z kaz­erny w Liv­er­more z 1901 roku.
      Czy to znaczy, ze cos kom­bin­u­je ?! bede ter­az uwazac.……

      Reply
      • 14 marca 2017 at 01:18
        Permalink

        Dzięku­ję! Przy wkrę­ca­niu żarów­ki, czy żarówek trze­ba uważać! A jak to czyni żołnierz… uważać trze­ba pod­wójnie, by nie wykrę­cił czegoś wybu­chowego! 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 23:21
    Permalink

    Doszedłem do wniosku, że jako laik od lata­nia samolota­mi nasuwa mi się pytanie w związku z tym, że Pan Min. twierdzi, że wybuch nastąpił przed brzozą, to wobec tego co uderzyło w brzozę ????????

    Reply
    • 17 września 2016 at 23:29
      Permalink

      Dzięku­ję! Gabrielu, na Two­je pytanie masz już odpowiedź u mnie na blogu od “gość”! W komen­tarzu JAK PECH TO PECH napisał: “Na około 2 tygod­nie przed przy­lotem pol­skiego del­e­gacji zep­suła się brzoza, która później miała rzeko­mo oder­wać kawałek skrzy­dła tupole­wa, 10 kwiet­nia była już zła­mana” !!! Proste? Wszys­tko zostało przewidziane… ja tu czu­ję moc nad­przy­rod­zoną a raczej siły nieczyste 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 23:11
    Permalink

    Tak log­icznego wywodu fachowego dawno nie czy­tałem. Moim zdaniem świet­ny artykuł , na prawdę warty przeczy­ta­nia, powinien go bezwzględ­nie przeczy­tać nawet gdy­by się nie zgadzał z treś­cią Pan Min­is­ter ON. Dziś oglą­dałem Film Smoleńsk i brew całej pro­pa­gandzie o tym filmie uważam, że zasługu­je czwórkę. Obec­na atmos­fera nie sprzy­jała nakręce­niu TEGO FILMU. Bard­zo mi się podobała Aktor­ka ” dzi­en­nikar­ka “.
    W żaden wybuch nie wierzę, a kto chce niech wierzy. Artykuł świet­ny.

    Reply
    • 17 września 2016 at 23:23
      Permalink

      Dzięku­ję! O gus­tach… nie warto dysku­tować, każdy ma pra­wo do swo­jej oce­ny fil­mu Smoleńsk. Poz­draw­iam

      Reply
    • 19 września 2016 at 08:52
      Permalink

      ten artykuł zaw­iera niewiele fachowych opinii z dziedziny lot­nict­wa. Więcej w nim dem­a­gogii i polemi­ki. Za dużo poli­ty­ki i plu­cia na wszys­tko co dookoła.
      Jed­no jest pewne, zbyt wiele w tej spraw­ie jest nie­jas­noś­ci. Jak wytłu­maczyć, że szcząt­ki samolo­tu zna­j­dowano wiele metrów przed brzozą? Jak wytłu­maczyć, że kon­trol­er z wieży widząc na radarze położe­nie samolo­tu, który nie zmierza ku osi pasa poda­je komu­nikat, że ścież­ka pode­jś­cia jest praw­idłowa? Jak wytłu­maczyć fakt, że po katas­trofie Ros­janie przekłada­ją szcząt­ki samolo­tu (chodzi o ustrze­nie ogo­na), tłu­macząc, że tak będzie lep­iej, bo będzie bliżej? Czym wytłu­maczyć, że Ros­janie umyli wrak samolo­tu? Jak wytłu­maczyć, że przez 6 lat nie chcą odd­ać nam szczątków Tu-154? Czy naprawdę jeszcze prowadzą jakieś śledzt­wo w tej spraw­ie? Prze­cież swój raport MAK ogłosił. Czekam na odpowiedzi do każdego pytanie panie Olsz­tyn.

      Reply
      • 19 września 2016 at 11:30
        Permalink

        Dzięku­ję! PIT-cie, coś nie bard­zo kojarzysz, sko­ro “fachowe” pyta­nia kieru­jesz do mnie i oczeku­jesz odpowiedzi na każde z nich! Ale dzięku­ję Ci za nie, ponieważ skłoniły mnie do napisa­nia włas­nego “Rapor­tu w spraw­ie tragedii smoleńskiej”. Poczekam jeszcze kil­ka dni, zbiorę wszys­tkie eksper­tyzy moich komen­ta­torów do kupy, i przed­staw­ię ostate­czną wer­sję wydarzeń… ku prawdzie! Z pewnoś­cią rozstrzygnę czy to był wypadek, czy zamach! Wszys­t­kich czytel­ników zachę­cam do akty­wnoś­ci i przesyła­nia do mnie swoich eksper­tyz. Każdą czy­tam i tworzy mi się prawdzi­wy obraz wydarzeń… 😉 Poz­draw­iam

        Reply
        • 20 września 2016 at 06:55
          Permalink

          Proszę bez drwin. Sko­ro negu­jesz wszys­tkie argu­men­ty i zapy­ta­nia ludzi, dla których raport komisji Millera jest stekiem bzdur pisanych na potrze­by i wg wskazówek rus­kich, to znaczy, że dla Ciebie prawa jest jed­na i tylko jed­na. A pyta­nia są do Ciebie, bo prze­cież zmierza­sz “ku prawdzie:. Więc może znasz na nie odpowiedź.
          Ja na szczęś­cie nie straciłem niko­go w katas­trofie smoleńskiej, Ty pewnie też nie. Ale gdy­by ktoś mi blis­ki tam zginął, to chci­ałbym poz­nać prawdzi­we okolicznoś­ci tej katas­tro­fy. I cho­ci­aż nie popier­am tezy o zamachu, to nie przyj­mu­ję też opisu zdarzeń z rapor­tu Millera. Jestem gdzieś pośrod­ku. Wśród ludzi, którzy chcą poz­nać prawdę.

          I jeszcze jed­no dodam. Wszyscy ludzie, dla których wer­s­ja zdarzeń Millera jest wystar­cza­ją­ca, albo boją się prawdy, albo chcą żyć w kłamst­wie. Bo prze­cież nawet “pół prawdy, to całe kłamst­wo” (F. Sagan).

          Reply
          • 20 września 2016 at 09:08
            Permalink

            Dzięku­ję! Na zaci­etrzewie­nie i głupotę… szczyp­ta humoru jest najlep­sza! Po pier­wsze to mój blog i nie będzie mi tutaj nikt — pow­tarzam NIKT — narzu­cać co i jak mam pisać 😉 Po drugie, w spraw­ie tragedii smoleńskiej nie mam ostate­cznego zda­nia… Dużo się dowiedzi­ałem czy­ta­jąc opinie pilotów i Wasze komen­tarze, oraz śledząc lin­ki w nich zawarte. To już napisałem… sporządzę za jak­iś czas swój “Raport” w tym tema­cie. Jak na razie jestem gdzieś pośrod­ku 😉

            Reply
            • 20 września 2016 at 11:36
              Permalink

              Nie ma z kim roz­maw­iać. Hołotą jesteś i tyle w tema­cie.

              Aha, tylko nie zapom­nij wysłać 10zł na .nowoczes­ną 😉

              Reply
              • 20 września 2016 at 12:17
                Permalink

                Dzięku­ję! No i widzisz… pomyślałeś i doszedłeś do swo­jej prawdy! Nie masz z kim roz­maw­iać… 😉 Nr mojego kon­ta na stron­ie “Wspo­może­cie?” Nawet za 1 zł będę wdz­ięczny 😉

                Reply
  • 17 września 2016 at 22:55
    Permalink

    CYTUJĘ „jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lot­nisko Smoleńsk” Odpowiadam ; być może Putin to lot­nisko wymyślił , trzy dni wcześniej prze­cież Putin na tym lot­nisku lądował i Tusk także a następ­nie wspól­nie obes­zli rocznicę zbrod­ni katyńskiej.
    CYTUJĘ następ­ne pytanie „Jaki skońc­zony dureń wsadz­ił do jed­nego samolo­tu tyle ważnych oso­bis­tości, zami­ast rozlokować w trzech środ­kach trans­portu. I nie ubez­pieczył ich.???” ODPOWIEDŹ jest jed­noz­nacz­na ; Tym „DURNIEM” jest min­is­ter Tomasz Arab­s­ki który był wów­czas urzę­dowo odpowiedzial­ny za samolo­ty rzą­dowe i za orga­ni­za­cję wiz­yt państ­wowych.

    Reply
    • 17 września 2016 at 23:09
      Permalink

      Dzięku­ję! No proszę… moż­na? Moż­na! Jest zbrod­nia i jest win­ny 😉 Tylko kto go ter­az osądzi? No i przed wyrok­iem trze­ba go… przy­cis­nąć, na czy­je zlece­nie dzi­ałał?!

      Reply
    • 17 września 2016 at 23:32
      Permalink

      Ja o zbrod­ni nie piszę! Wskaza­łem za to osobę urzęd­ni­ka odpowiedzial­nego za rzą­dowy trans­port lot­niczy i za orga­ni­za­c­je wiz­y­ty.

      Reply
      • 17 września 2016 at 23:45
        Permalink

        Dzięku­ję! Ty nie piszesz o zbrod­ni ale ja tak! Dla mnie urzęd­nik — “DUREŃ” w kon­tekś­cie 96 ofi­ar, sta­je się “ZBRODNIARZEM” a jego czyn “ZBRODNIĄ” i tyle 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 21:35
    Permalink

    Jako człowiek z “branży” oce­ni­am wpis Pana Kap­i­tana na dst+. Co do przy­czyn katas­tro­fy w Smolen­sku nie ma najm­niejszych wat­pli­woś­ci. Ludzie zna­ją­cy sie na rzeczy wiedza to od lat i nawet najwięk­sze wysił­ki pana Macierewicza tego nie zmienia. Jestem nato­mi­ast zdu­miony jak wiele błędów mery­to­rycznych zawarł w swoim wpisie Pan Kap­i­tan. Po kimś z tak dużym doświad­cze­niem nie spodziewałbym sie aż takich gaf. Poz­draw­iam

    Reply
    • 17 września 2016 at 21:50
      Permalink

      Dzięku­ję! Cóż… błędów nie robi tylko ten, co nic nie robi. Poz­draw­iam

      Reply
  • 17 września 2016 at 20:40
    Permalink

    Kiedy pier­wszy raz czy­tałem ten tekst, nie pamię­tam na jakiej wit­rynie, pod nim zna­j­dował się komen­tarz jakiegoś dobrego zna­jomego auto­ra, też zawodowego pilota z ogrom­nym doświad­cze­niem (więc oso­by wiaro­god­nej) , który w sporej iloś­ci punk­tów nie zgadzał się z panem Grzędziel­skim. Nieste­ty, nie mogę tego ter­az znaleźć i nie pamię­tam pod jakim tytułem to było. Warto by pokusić się o poszukanie, bo razem dawały bardziej wyważony obraz tej tragedii.

    Reply
    • 17 września 2016 at 21:47
      Permalink

      Dzięku­ję! Piszę szcz­erze… żadne pry­watne śledzt­wo nie “wyważy” obrazu tej tragedii. Nawet jeżeli kiedyś zba­da sprawę, prawdzi­wie nieza­leż­na komis­ja, to i tak jej ustal­e­nia będą pod­ważane przez tych, co o przy­czy­nach śmier­ci 96 Polaków już mają wyro­bione zdanie! To tak jak ze śmier­cią Siko­rskiego…

      Reply
  • 17 września 2016 at 19:09
    Permalink

    Zami­ast oso­bis­tego komen­tarza poniżej przed­staw­iam bul­w­er­su­jące cytaty : “Pan Bro­nisław Komorows­ki Marsza­łek Sej­mu RP.Z upoważnienia Pana Prezy­den­ta RP prag­nę poin­for­mować , że na uroczys­toś­ci 70 roczni­cy zbrod­ni katyńskiej w dniu 10-04-2010 roku Kance­lar­ia Prezy­den­ta RP orga­nizu­je przelot samolo­tu spec­jal­nego Obok Pana Prezy­den­ta w skład wchodzą przed­staw­iciele rodzin katyńs­kich, wojsk ‚duchowieńst­wa ‚oso­by zapros­zone przez Pana Prezy­den­ta. Licz­ba miejsc w samolocie jest ogranic­zona. Odpowiada­jąc jed­nak na prośbę Pana Marsza­ł­ka pro­ponu­ję udostęp­nie­nie miejsc w samolocie dla 12 przed­staw­icieli par­la­men­tu, po trzech z każdego klubu .W związku z koniecznoś­cią prowadzenia dal­szych prac orga­ni­za­cyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłos­zonych na uroczys­toś­ci”. Pod­pisał Władysław Stasi­ak .I jeszcze kil­ka cytatów :“Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowa­nia prezy­denck­iego samolo­tu zostanie oskarżony o utrud­ni­an­ie Prezy­den­towi RP spra­wowanie władzy” (Jarosław Kaczyński).Dalszy jakże wymowny cytat :“Ja i moja kance­lar­ia przy­go­towu­je­my wiz­ytę w Smoleńsku Tusk i rząd mają się do tej wiz­y­ty nie wtrą­cać” — z wys­tąpi­enia Prezy­den­ta RP w TVP w mar­cu 2010 roku — źródło :archi­wum TVP.

    Reply
    • 17 września 2016 at 19:30
      Permalink

      Dzięku­ję! Poproszę jeszcze o lin­ka do “archi­wum TVP”, gdzie moż­na obe­jrzeć wys­tąpi­e­nie Prezy­den­ta RP z mar­ca 2010 roku.

      Reply
  • 17 września 2016 at 18:19
    Permalink

    Kim jest, jaka jest osobowość macierewicza ? -myślę, że ma cechy przy­wód­cze, umie kła­mać, naw­i­jać, opowiadać baj­ki z per­fid­nie uprze­jmym uśmiechem.… jest bezwzględ­ny… wyrafi­nowany… PRZECIEŻ MÓGŁBY BYĆ CIEPŁYM MIŁYM CZŁOWIEKIEM… a czu­je się pod­stęp­ną świnię.… coś musi­ało go tak uksz­tał­tować … CO ?, KTO ? DLACZEGO ?.… czyż­by KGB, SB…ma strasznie pokrę­cony, tajem­niczy życio­rys… trze­ba by tą sprawę rozwikłać…by zrozu­mieć tego złożonego człowieka !!!

    Taką destrukcję w POLSCE, ARMII, WSI… może zro­bić tylko były zaka­mu­flowany agent KGB…to jedyne proste wytłu­macze­nie dzi­ałań naszego min­is­tra !

    poniżej =16.9.2016=====38 min nagra­nia z kabiny TU-134======= czysty dzwięk !!!=====z inter­pre­tac­ja sytu­acji…

    http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/czarno-na-bialym-sila-dzwieku,676575.html
    ·
    tvn24 — 15.9.2016 godz. 12.00.… Pod­komis­ja Smoleńs­ka… oglą­dałem jej przekaz w tv.….….….. wypeł­nia polece­nia, zapotrze­bowanie ANTOSIA !!! :)===== ani słowa o pode­j­mowa­niu decyzji lądowa­nia, pomi­mo złej pogody, ostrzeże­nia pilota z JAK-40!, która była przy­czyną łama­nia przepisów i lądowa­nia na siłę !.. 1-oba kac­zo­ry — była roz­mowa tel, 2- byli też przełożeni w samolocie — gen. Błasik, Prezy­dent.… ZALECAJĄCY!!! KONIECZNOŚĆ LĄDOWANIA …bez szczegółowej wiedzy o trud­noś­ci­ach, złej widocznoś­ci na niedo­posażonym lot­nisku SMOLEŃSK…
    ========== OBOWIĄZKIEM PILOTA BYŁO LĄDOWANIE PRZY WIDZIALNOŚCI obiek­tów, zie­mi POWYŻEJ 1500 m I PODSTAWIE CHMUR POWYŻEJ 100 m !.… tych para­metrów żaden pilot nie może przekroczyć!!!…gdyż, gorsze warun­ki pogody nie gwaran­tu­ją bez­piecznego lądowa­nia !!!, a to lot­nisko, nie miało wyposaże­nia do lądowa­nia w tak trud­nych, gorszych warunk­ach pogody!!! Pilot mógł wykon­ać kil­ka takich zajść i gdy­by zobaczył pas, światła pasa.…mógł bez­piecznie lądować. Gdy­by pasa, cią­gle nie zobaczył.…
    JEGO OBOWIĄZKIEM JEST decyz­ja : POWRÓT LUB LĄDOWANIE NA INNYM WSKAZANYM LOTNISKU ZAPASOWYM !!! tak pilot jest szkolony, to pod­sta­wowe zasady bez­pieczeńst­wa, zwłaszcza tak ważnego ładunku !!! UWAŻAM, ŻE inne zachowanie pilota, zniżanie poniżej bez­piecznej wysokoś­ci -100 m…, przy braku widzial­noś­ci zie­mi, możli­we było: tylko świadomym wymusze­niem zła­ma­nia tych reguł, narusze­niem warunk­ów bez­pieczeńst­wa!!!, koniecznoś­cią dostar­czenia TOWARU !!! za wszelką cenę ! takiej decyzji nie pode­jmie pilot samodziel­nie w żad­nym wypad­ku…- chy­ba, że jest mało pali­wa, awaria… I to jest ZASADNICZA przy­czy­na TEJ katas­tro­fy !,

    Zadam inne pytanie !… jest prob­lem z decyzją o lądowa­niu albo locie na zapa­sowe… roz­maw­ia prezy­dent z kim ?… komu zle­ca przekazanie decyzji lądowa­nia ?… gdy­by była decyz­ja — zła pogo­da lec­imy na zapa­sowe, proszę zor­ga­ni­zować w Rosji trans­port dro­gowy do Smoleńs­ka.… zan­im by wyko­nano… było­by po imprezie w Smoleńsku…odpada taki wari­ant… zosta­je lądowanie za wszelką cenę !.…, to kto mógł być wyz­nac­zony — z narady w salonce prezy­den­ta — kel­ner­ka ?, ktoś z biu­ra prezy­den­ta ?,.… jedynym nada­ją­cym się do poin­for­mowa­nia pilotów o takiej decyzji… był pilot, Dca Wojsk Lot­niczych …gen Błasik !!!, inaczej nie mogło być !!!… chy­ba, że gen. wysłał jeszcze jakiegoś adi­u­tan­ta.… ale to jest śmieszne, niere­alne !!!. Dlat­ego nie trze­ba robić sprawdzenia kom­put­erowego gło­su gen.… tam nie mógł być nikt inny !!! Jeśli ktoś ma inną wer­sję tego przy­pad­ku… proszę o wari­anty ? !!!.… WYSTARCZY TROCHĘ ANALIZYSYTUACJI.
    na nagra­niu są potwierd­zone, obce głosy “zale­ca­jące lądowanie do skutku” Zero infor­ma­cji komisji o anal­izie tego prob­le­mu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, inne przy­czyny są dru­gorzędne lub bez znaczenia, wynika­ją z tych błędów, panu­jące warun­ki atmos­fer­yczne nie pozwalały na bez­pieczne lądowanie tak dużego samolo­tu — należało lecieć na zapa­sowe ! ====================================================
    zebrałem infor­ma­c­je o Smoleńskiej katas­trofie widziane ocza­mi rozsąd­ku, faktów.…warto zapoz­nać się, akcep­tować lub nie !, przekazać innym lub odrzucić.…mieć swo­je zdanie .… dlaczego słuchać tylko bzdur pisu i koś­cioła każdego dnia, każdego 10-tego miesią­ca.…. a)======http://www.cda.pl/video/677430e====== 45 min­u­towy film ukazu­ją­cy anal­izę zdarzeń, poszuki­wanie przy­czyn katas­tro­fy wg autorów nieza­leżnych…; =========
    b)=KOPIA OPISU SMOLEŃSKICH ZDARZEŃ PANA MARKA ARCISZEWSKIEGO.…..czytajcie również inne infor­ma­c­je o Smoleńsku by zrozu­mieć obłudę pis, jak tacy mają napraw­ić NASZ KRAJ !!! ??????????
    ======================
    Marek Arciszews­ki
    Marek Arciszews­ki Lech Kaczyńs­ki to morder­ca, który zabił 95 Polaków i siebie gdy po kon­sul­tacji tele­fon­icznej z bratem rozkazał pilo­tom lądować wbrew przepi­som i bez zgody rosyjs­kich kon­trol­erów w smoleńskiej mgle zami­ast na lot­nisku zapa­sowym.
    Na czarnych skrzynkach nagrała się zarówno infor­ma­c­ja, że to Lech Kaczyńs­ki będzie decy­dował na którym zapa­sowym lot­nisku piloci mają lądować w związku z brakiem możli­woś­ci lądowa­nia w Smoleńsku z powodu mgły:
    “Na razie nie ma DECYZJI PREZYDENTA co dalej robić” (10:30:32, dyrek­tor Kazana)
    jak i rozkaz “Pod­chodz­ić do lądowa­nia!” nagrany o 10:31:05, który kap­i­tan przyjął do wyko­na­nia bez oczeki­wa­nia na inną decyzję Lecha Kaczyńskiego i przekazał załodze “Pod­chodz­imy do lądowa­nia” (10:32:55).
    Powołana pon­ad 5 lat temu komis­ja pana Macierewicza wraz ze setką posłów PiS i zatrud­ni­any­mi spec­jal­is­ta­mi od pęka­ją­cych parówek i puszek piwa przez 5 lat próbowała znaleźć błędy w rapor­tach MAK i KBWLLP, ale nie znaleźli ani jed­nego błę­du jakim ofic­jal­nie mogli­by pod­ważyć wiary­god­ność tych raportów więc pani Szy­dło nakaza­ła usunię­cie rapor­tu KBWLLP z ser­w­erów rzą­dowych.
    Stenogram z rozmów z kokpitu jest wciąż dostęp­ny np. tu:
    http://www.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=11733 Tam o godzinie 10:30:32 jest infor­ma­c­ja, że Lech Kaczyńs­ki będzie decy­dował: “Na razie nie ma decyzji prezy­den­ta co dalej robić” (bo kon­sul­tował się z bratem).
    Tu jest nagranie z kokpitu wraz z opisem i omówie­niem:
    https://www.youtube.com/watch?v=ucfMbPt8xRw
    Tu zaś ory­gi­nalne nagranie:
    https://www.youtube.com/watch?v=1FrE0fwRMeU
    Tutaj film doku­men­tal­ny z Nation­al Geo­graph­ic z serii „Katas­tro­fa w przest­worzach”:
    http://m.cda.pl/video/677430e
    =============================
    c)=PONIŻEJ INNA WYPOWIEDŹ DOŚWIADCZONEGO PILOTA.…A NIE OSZOŁOMA MACIARA.…

    http://polityczek.pl/index.php/uncategorised/965-emerytowany-pilot-o-katastrofie-smolenskiej-politycy-karma-nam-klamstwami-a-pomaga-mu-kler-i-episkopat ================
    http://www.kuprawdzie.pl/prawda-o-katastrofie-smolenskiej/

    Reply
    • 17 września 2016 at 19:26
      Permalink

      Dzięku­ję! No cóż… kupa mate­ri­ału do prześledzenia jak ktoś ma ochotę 😉

      Reply
    • 17 września 2016 at 22:32
      Permalink

      JAK PECH TO PECH
      Zep­suła się kam­era dzi­en­nikar­zom Gaze­ty Wybor­czej nagry­wa­ją­cym na Okę­ciu kłót­nię gen. Błasi­ka z kap­i­tanem Pro­ta­siukiem – utr­wal­iło się wszys­tko poza obrazem i dźwiękiem
      Zep­suł się mon­i­tor­ing na Okę­ciu przed odlotem del­e­gacji prezy­denck­iej do Smoleńs­ka
      Zep­suła się kase­ta z zapisem rozmów wieży z załogą Tu-154M 101 na ultra­nowoczes­nej wieży na lot­nisku Smoleńsk Północ­ny
      Zep­suła się bliższa radi­o­latar­nia przed lot­niskiem Smoleńsk Północ­ny
      Omyłkowo wykrę­cone zostały żarów­ki oświ­et­la­jące pas tuż przed przy­lotem Tu-154M 101 – wkrę­cano je po tym jak samolot się rozbił
      Tuż przed przy­lotem Tu-154M 101 zep­suła się pogo­da: link
      Kon­trolerom Ryżence i Plusi­nowi omyłkowo mówiło się: Jesteś­cie na ścieżce, jesteś­cie na kur­sie.
      Zep­suły się zegar­ki na lot­nisku Siewiernyj — początkowo podano, że samolot rozbił się o 8:56, a nie 8:41 cza­su pol­skiego
      Na około 2 tygod­nie przed przy­lotem pol­skiego del­e­gacji zep­suła się brzoza, która później miała rzeko­mo oder­wać kawałek skrzy­dła tupole­wa, 10 kwiet­nia była już zła­mana
      Zep­suły się wszys­tkie samo­chody mające czekać na pol­ską del­e­gację by zaw­ieźć ją do Katy­nia — na Siewiernym nie czekał ani jeden
      Zep­suła się tzw. pol­s­ka skrzyn­ka ATM-QAR
      Zag­inął rejes­tra­tor lotu K3-63 – jedyny na tupolewie, którego zapisów nie da się podro­bić. Zafałs­zowały się zapisy pozostałych trzech rejes­tra­torów lotu
      Porozbi­jały się łomem szy­by firmy Velux kodu­jące śla­dy eksplozji w samolocie Zep­suli się świad­kowie i eksper­ci lot­niczy: Remigiusz Muś, Dar­iusz Szpine­ta, Euge­niusz Wró­bel, Sła­womir Petelic­ki, Krzysztof Zalews­ki, Krzysztof Knyż, Jerzy Urbanow­icz, Mieczysław Cieślar
      Zderzyła się limuzy­na min­is­tra d/s nadzwycza­jnych Siergie­ja Szo­jgu i zep­suła 20 świad­ków jadą­cych minibusem od lot­niska do Smoleńs­ka.
      http://smolensk-2010.pl/2010–10-13-prawdopodobnie-20-osob-ponioslo-smierc-w-wypadku-z-udzialem-rosyjskiego-ministra.html” target=“_blank” rel=“nofollow”>http://smolensk-2010.pl/2010–10-13-prawdopodobnie-20-osob-ponioslo-smierc-w-wypadku-z-udzialem-rosyjskiego-ministra.html http://zestawienia.salon24.pl/325289,12-watki-do-wyjasnienia-1-wypadek-busa-s-szojgu-ile-wiemy” target=“_blank” rel=“nofollow”>http://zestawienia.salon24.pl/325289,12-watki-do-wyjasnienia-1-wypadek-busa-s-szojgu-ile-wiemy Zep­suło sie urządze­nie do przeprowadza­nia rekon­strukcji wraku, sekcji zwłok i mówienia prawdy, zami­ast tego pojaw­ił się Kopacz na pon­ad metr w głąb i przesiewiano/przesiewano z najwyższą staran­noś­cią
      http://wpolityce.pl/polityka/143375-ujawniamy-co-mowil-remigiusz-mus-w-smolenskim-sledztwie-obszerne-fragmenty-zeznan-opis-miejsca-katastrofy-godzine-po-zdarzeniu

      Reply
      • 17 września 2016 at 23:20
        Permalink

        Dzięku­ję! Czy­ta­nia na parę dni… ale chy­ba warto wiedzieć więcej 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 18:03
    Permalink

    Bard­zo rzec­zowy komen­tarz.

    Reply
    • 17 września 2016 at 18:06
      Permalink

      Dzięku­ję! Jak widać po wszys­t­kich komen­tarzach… komu się podo­ba, komu nie… kwes­t­ia… przy­należnoś­ci par­tyjnej? 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 17:48
    Permalink

    @ mar­i­an Tyle, że dowód­cą zało­gi lotu do Gruzji był Mjr. Grze­gorz Pietruczuk, a Śp. Arka­diusz Pro­ta­siuk był drugim pilotem nie posi­ada­ją­cym wtedy uprawnień do dowodzenia załogą. Więc niech Pan nie opowia­da bajek.

    Reply
    • 17 września 2016 at 17:56
      Permalink

      Dzięku­ję! No proszę… robi się nadzwyczaj ciekaw­ie. Panowie… zapraszam do jawnoś­ci w głosze­niu prawdy! Wtedy będzie łatwiej mi i czy­ta­ją­cym, Wasze wiado­moś­ci skon­fron­tować 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 17:32
    Permalink

    Dla prag­matyków ta opinia to wykład­nia , dla mąci­cieli poli­ty­cznych kłamst­wo. Ja wierzę pilo­tom fachow­com nie naw­ied­zonym manip­u­la­torom.

    Reply
    • 17 września 2016 at 17:36
      Permalink

      Dzięku­ję! Manip­u­la­torom mówimy stanow­cze NIE! Chy­ba każdy… kto wsi­a­da do samolo­tu… “wierzy” pilo­towi 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 16:39
    Permalink

    dok­lad­nie zgadzam sie z tym. Arek Pro­ta­siuk to moja rodz­i­na. Pami­etam his­to­rie kto­ra jest opisana jak lecial do gruzji. Arek nie chcial wylad­owac a Pan prezy­dent nazw­al go jak nazw­al oraz zagrozil utra­ta posady. A na kon­cu zadal mu pytanie kto jest zwierzch­nikiem sil zbro­jnych odp Pan panie prezy­dencx­ie wiec rozkaz wykonac… tak tez pewnie bylo w smolen­sku

    Reply
    • 17 września 2016 at 17:00
      Permalink

      Dzięku­ję! Panie Mar­i­an­ie… jeżeli jest pan naprawdę tym, za kogo się poda­je, to proszę o komen­towanie pod pełnym imie­niem i nazwiskiem. Najlepiej zal­o­gować się poprzez face­booka. Takie “świadect­wo” które opisu­je pan tutaj, będzie miało kolos­al­ną wartość a pod “pseu­do” jest tylko… cieka­wostką, bo zawsze zna­jdą się tacy, co pomyślą, że np. to ja sam piszę do siebie 😉 Poz­draw­iam… i proszę o bliższe infor­ma­c­je… czy Arek Pro­ta­siuk oso­biś­cie panu opowiadał his­torię lotu do Gruzji? Jeżeli tak, to proszę o kon­takt na maila: olsztynkuprawdzie@gmail.com

      Reply
    • 19 września 2016 at 09:27
      Permalink

      w cza­sie lotu do Gruzji A. Pro­ta­siuk był drugim pilotem, więc miał tyle do powiedzenia co nic o tym czy lądować czy nie lądować.

      Reply
      • 19 września 2016 at 11:34
        Permalink

        Dzięku­ję! Czy lądować, czy nie lądować? Czy gdzie lecieć?… nieś­cisłość śled­cza 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 16:32
    Permalink

    To co przeczy­tałam zgadza się z moją opinią o katas­trofie i wiedzi­ałam ‚że jak Pis dojdzie do władzy będzie szedł w stronę nienawiści.Każde z państw europe­js­kich ma czyste i brudne kar­ty w swej his­torii więc uderzmy się w pier­si i dość tych slo­ganów wybrali mnie Pola­cy- nie wszyscy i niech rządzą­cy nie dzielą Polaków tylko trak­tował wszys­t­kich jed­nakowo. a jeszcze te miesięcznice to już czys­ta par­o­dia.

    Reply
    • 17 września 2016 at 16:49
      Permalink

      Dzięku­ję! Jed­ne­mu praw­da, drugiemu par­o­dia… i tak ma być! 😉 Tylko miejmy do siebie nawza­jem min­i­mum sza­cunku i tol­er­ancji. Ja nie pójdę nigdy na “miesięcznicę”, bo — dla mnie — ci co zginęli w Smoleńsku byli nor­mal­ny­mi ludź­mi. Jedynie co ich wyróż­nia, że zginęli pod­czas “służ­by”… i tyle. A za ich służbę — rodziny dostały sowite odszkodowa­nia. I jak ter­az chcą, to niech odpraw­ia­ją nawet “tygod­nice” na ich cześć. Niech kręcą filmy — co roku — o tym wydarze­niu, ale za swo­je pieniądze. Nic mi do tego 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 13:37
    Permalink

    zgadzam sie z tym artykulem,ten rzad powinien ode­jsc i nigdy nie powracac„a kosci­ol i tak dostanie za swo­je za mordy i swinst­wa

    Reply
    • 17 września 2016 at 13:58
      Permalink

      Dzięku­ję! Zwracam tylko uwagę, że ten “Rząd” wybrał… Naród w “wol­nych” wyb­o­rach i ode­jdzie jak Naród w następ­nych wyb­o­rach, da mu czer­woną kartkę, a na to się nie zanosi 😉 Mordy Koś­cioła? Te pale­nie “czarown­ic” na stosach w śred­niowieczu? Stara pieśń 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 13:36
    Permalink

    Pull up,pull up , to wystar­czy za cala reszte .
    I Bagsik w kabinie “dawaj smialo,zmiescisz się ” i pilot “nie może­my lad­owac” i Kazana ” no to mamy prob­lem ” i glosy “może piwko” ?? I ryk pilota “Kuu­u­ur­wa” gdy zobaczyl wresz­cie ziemie tuz przed nosem.Wyprali moz­gi elek­tora­towi jakze dok­lad­nie według reg­ul Goebbel­sa.

    Reply
    • 17 września 2016 at 17:35
      Permalink

      to co PiS wypraw­ia z katas­trofą smoleńską to jest trage­dia.

      Reply
      • 17 września 2016 at 17:45
        Permalink

        Dzięku­ję! Wid­owisko jest takie, jakie chce by było jego reżyser!

        Reply
    • 19 września 2016 at 12:26
      Permalink

      Ależ bzdury! Ten komen­tarz, wiele w tym tonie również) iten zbiór bzdur piwyżej, to rzetel­nie wyko­nana rob­o­ta POŻYTECZNYCH IDIOTÓW. Z głusza­ją w ten sposób swo­je sum­ie­nie. Nic i nikt takich … nie przekona. Z góry to zobaczą to się zaw­sty­dzą

      Reply
      • 19 września 2016 at 13:15
        Permalink

        Dzięku­ję! Pewnie każdy z nas, jak popa­trzy na swo­je czyny “z góry”, to się… zdzi­wi i zaw­sty­dzi 😉 Ja z pewnoś­cią… bo nie mam w sobie tyle miłoś­ci, by “nad­staw­iać dru­gi policzek”! Z tymi, co we mnie uderza­ją, będę wal­czył do… ostat­niego tch­nienia. Poz­draw­iam Adama Kall i jego wierne psy 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 11:27
    Permalink

    Masz rację Sta­siu. Raport pilota Jerzego Grzędziel­skiego zaw­iera więcej prawdy niż cały film Smoleńsk Antoniego Macia­rewicza. Poz­draw­iam

    Reply
    • 17 września 2016 at 12:30
      Permalink

      Dzięku­ję! W życiu czy­tałem wiele raportów! Ten Adama Kałła jest kłam­li­wy. W życiu obe­jrza­łem wiele filmów. Ten Antoniego Macia­rewicza jest… nud­ny 😉

      Reply
  • 17 września 2016 at 10:48
    Permalink

    Pieprzy ten dzi­adek pilot. Wziął pod lupę wyr­wane fak­ty. Sko­ro emeryt to wychowany przez komuchów radziecko pol­s­kich. Kto w cza­sach komuny mógł być pilotem? Sztan­darowy PZPR_owiec! A z tymi świet­ny­mi eksper­ta­mi to mnie rozs­mieszyl do bólu. D… (cen­zu­ra KP) jak Lasek i jego eksper­ci

    Reply
    • 17 września 2016 at 12:22
      Permalink

      Dzięku­ję! Obrzu­cać kogokol­wiek epite­ta­mi na moim blogu nie pozwalam 😉 Każdy ma pra­wo wyraz­ić swo­ją prawdę ale pewien poziom kul­tu­ry trze­ba zachować! Od wyzwisk macie face­booka 😉

      Reply
    • 17 września 2016 at 13:39
      Permalink

      ty … (cen­zu­ra KP) pisows­ka

      Reply
      • 17 września 2016 at 14:01
        Permalink

        Dzięku­ję! Z wyzwiska­mi to na face­book! Tu obow­iązu­je pewien poziom… epite­ty muszą być… inteligentne, a nie cham­skie 😉

        Reply
    • 17 września 2016 at 15:07
      Permalink

      ciekawe pode­jś­cie, a aktu­al­nie rządzą­cy i wszys­tkie roczni­ki 40/50/60 to wyk­sz­tałce­nie uzyskali na tajnych kom­ple­tach prowad­zonych przez cichociem­nych emery­towanych łączników z Lon­dynu ?

      Reply
      • 17 września 2016 at 15:40
        Permalink

        Dzięku­ję! A aktu­al­nie rządzą­cy i wszys­tkie roczni­ki 40/50/60/70/80 są dzieć­mi żołnierzy zamor­dowanych w Katyniu, wyk­lę­tych, tych co polegli w walce z komuną za PRL-u i tych co zginęli w Smoleńsku, resz­ta już na… Mada­gaskarze 😉

        Reply
    • 17 września 2016 at 15:56
      Permalink

      Hm.. rozu­miem, że uważasz, iż latanie wg nau­ki komuszej a wg nau­ki kap­i­tal­isty­cznej się czymś różni? Tu obow­iązu­ją zasady inne niż poli­ty­czne. To nie kwes­t­ia inter­pre­tacji. To kwes­t­ia umiejęt­noś­ci i wiedzy.

      Reply
      • 17 września 2016 at 16:13
        Permalink

        Dzięku­ję! Myślę, że z lataniem jest jak np. z jazdą na row­erze. Ten nauc­zony jazdy przez instruk­to­ra-kato­li­ka, prze­jeżdża­jąc obok koś­cioła przeżeg­na się. Ten nauc­zony jazdy przez instruk­to­ra-satanistę, będzie cały czas trzy­mać ręce na kierown­i­cy a swo­ją pog­a­rdę dla przy­bytku bożego wyrazi… splu­nię­ciem 😉

        Reply
    • 17 września 2016 at 17:39
      Permalink

      Ty aku­rat wiesz kto mógł być pilotem w PRL. Wniosku­jąc z two­jej wypowiedzi jesteś po pro­su głupi i niedouc­zony.

      Reply
      • 17 września 2016 at 17:48
        Permalink

        Dzięku­ję! Myślę, że “Marek” jest mądry i wyk­sz­tał­cony, tyle, że… inaczej niż piloci, których oce­ni­ał 😉

        Reply
  • 17 września 2016 at 01:48
    Permalink

    EKSHUMANI

    Skąd się w was bierze ta chęć nieod­par­ta
    grze­ba­nia w grobach wycią­ga­nia trupów
    A kiedy tkan­ka przez roba­ki zżar­ta
    zdziera­cie siatkę którą pająk uplótł

    Skąd w waszych ser­cach zlęgły się upi­o­ry
    jaki to demon skrył się w waszych głowach
    że z wszys­t­kich smaków najbliższa wam gorycz
    więc potra­fi­cie tylko ekshu­mować

    Nie wiecie tego że jest to jak kląt­wa:
    miłe wam kryp­ty oraz całun czarny
    i wściekły spokój zna­j­du­je­cie w szczątkach
    gardząc żywy­mi nęka­jąc umarłych

    Grze­gorz Koz­era
    Z tomiku “Data” (2011)

    Reply
    • 17 września 2016 at 09:02
      Permalink

      Dzięku­ję! Poezji nigdy dosyć. Jed­nak ja prefer­u­ję coś mniej… makabrycznego 😉

      Reply
    • 17 września 2016 at 17:56
      Permalink

      Bo PiS to … (cen­zu­ra KP)… żeby utrzy­mać się u władzy będą kopać gro­by blis­kich nawet bra­ta Nie dla ekshu­macji ban­da … (cen­zu­ra KP) …

      Reply
      • 17 września 2016 at 18:03
        Permalink

        Dzięku­ję! “olas” jak chcesz koniecznie stanąć przed sądem, za to co wyp­isu­jesz, to zapraszam na face­booka. Ja mam dosyć wiz­yt w sądzie i w proku­raturze 😉

        Reply
  • 16 września 2016 at 13:04
    Permalink

    Dlaczego nie było żad­nych samo­chodow na lot­nisku dla pol­skiej del­e­gacji ‚Bo nie były potrzeb­ne ‚Wszyscy mieli zginąć ‚Dlaczego nie było karetek .Też niepotrzeb­ne ‚bo wszyscy mieli zginąc

    Reply
    • 16 września 2016 at 13:38
      Permalink

      Dzięku­ję! Dlaczego nie wycię­to brzóz na trasie dolo­towej? Bo były potrzeb­ne. Wszyscy mieli zginąć. Dlaczego nie zamknię­to lot­niska? Bo było potrzeb­ne. Wszyscy mieli zginąć. Poz­draw­iam

      Reply
    • 17 września 2016 at 01:08
      Permalink

      co to za zamach, którego moż­na było uniknąć!? Z 10 razy!!!

      Reply
      • 17 września 2016 at 01:27
        Permalink

        Dzięku­ję! Nie bard­zo kumam… ktoś z lecą­cych wiedzi­ał, że będzie zamach?

        Reply
    • 21 września 2016 at 21:55
      Permalink

      Dlaczego Kance­lar­ia Prezy­den­ta wybrała Smoleńsk? Bo wszyscy mieli zginąć. Dlaczego wszys­t­kich dos­to­jników RP wsad­zono razem do jed­nego samolo­tu? Bo wszyscy mieli zginąć. ITP. ITD.
      dagome1 — a więc wg Ciebie to kance­lar­ia Prezy­den­ta RP zor­ga­ni­zowała zamach? Ciekawe, nawet bard­zo. Tylko co na to powie pod­komis­ja Macierewicza?

      Reply
      • 21 września 2016 at 23:09
        Permalink

        Dzięku­ję! Ciekawe, nawet bard­zo, czy dagome Ci odpowie. Jeżeli przyj­mu­je­my teorię o zamachu, to trze­ba “przy­cis­nąć” tych z kance­larii P RP, niech powiedzą jaki zas­tosowali klucz w doborze poległych!

        Reply
  • 16 września 2016 at 11:48
    Permalink

    Krzysztof Napiórkows­ki Do arcykap­i­tana. Naprawdę taka “praw­da” pana przekonu­je? Błasi­ka nie było w kokpicie, samolot rozwalał się w powi­etrzu przed “pancerną brzozą”, no, ale towarzysz pilot wie swo­je. Nasz prezy­dent, zagrażał poważnym intere­som kacapst­wa moskiewskiego. Jeżeli pan o tym nie wie, to kom­pro­mi­tu­je pan mundur, wręcz go pan obsry­wa, towarzyszu kap­i­tanie.

    Reply
    • 16 września 2016 at 12:23
      Permalink

      Dzięku­ję! Myślę, że “arcykap­i­tan” nie odpowie na pana uwa­gi. Ja pole­cam tylko czy­tanie tek­stów, które zamieszczam na blogu ze zrozu­mie­niem i z dużą dozą niedowierza­nia. Np. rozśmieszyło mnie zdanie napisane przez pana: “Nasz prezy­dent, zagrażał poważnym intere­som kacapst­wa moskiewskiego”. Jeżeli pan wierzy w to co pisze, to znaczy nie ma pan “trzeźwego” oglą­du całej sprawy 😉 Ale to pana praw­da i niech tak zostanie. Poz­draw­iam.

      Reply
    • 17 września 2016 at 10:21
      Permalink

      a jakąż to zaw­iłą i niebez­pieczną dla funkcjonowa­nia Rosji poli­tykę prowadz­ił prezy­dent Kaczyńs­ki, że tow.Putin musi­ał się posunąć do usunię­cia jego i przy okazji 90 paru przy­pad­kowych osób w tak spek­taku­larny sposób ? Jako były ofi­cer KGB i GRU zna zde­cy­dowanie bardziej sub­telne metody. Oszczeki­wanie niedżwiedzia przez ratler­ka, tak musi wyglą­dać z każdej per­spek­ty­wy nasze ujadanie na Rosję, pon­ad­to niedżwiedż posi­a­da nieste­ty ener­gety­czne środ­ki nacisku na wszys­tkie ości­enne państ­wa, więc nie siłą, a umiejęt­ną poli­tyką trzy­ma nas w szachu. I naprawdę kre­owanie wiz­ji zabójczego zamachu świad­czy o mit­o­manii i mega­lo­manii do sześ­cianu.

      Reply
      • 17 września 2016 at 12:16
        Permalink

        Dzięku­ję! Pol­s­ka to… komar, który brzęczy nad uchem Rosji 😉 A na insek­ty jest dużo środ­ków zapo­b­ie­gaw­czych… i nie musi to być cios z pięś­ci!

        Reply
  • 16 września 2016 at 10:42
    Permalink

    Stanisław­ie czy ty zgadza­sz się z treś­cią tego co napisal pilot

    Reply
    • 16 września 2016 at 12:02
      Permalink

      Dzięku­ję! Hm… gdy­bym w 100% nie zgadzał się z tym co napisał pilot, to bym tego tek­stu nie umieszczał na blogu! Najbardziej mnie przekonu­ją “dowody” których nie może być… a wszyscy piloci o nich wiedzą, że są! To tak jak w Policji i nie tylko… nie ma mate­ri­al­nego “dowodu” na ustaw­ie­nie konkur­su, a wszyscy wiedzą przed rozstrzyg­nię­ciem, kto ma wygrać i dlaczego 😉

      Reply
  • 16 września 2016 at 02:01
    Permalink

    Pana komen­tarz ciekawy, nie powiem.
    Jed­nak dlaczego Ros­janie do tej pory nie skończyli śledzt­wa? Dlaczego nie odd­a­ją wraku samolo­tu?
    Jeżeli powie mi Pan, że to stan­dar­d­owa pro­ce­du­ra to nie uwierzę.

    Poz­draw­iam.

    Reply
    • 16 września 2016 at 02:13
      Permalink

      Dzięku­ję! A skąd ja mam to wiedzieć? Nie jestem pilotem ani ekspertem od prawa między­nar­o­dowego. W oce­nie katas­tro­fy smoleńskiej kieru­ję się tylko rozumem i z jed­nakową uwagą przyj­mu­ję “fak­ty i prawdy” wszys­t­kich ekspertów, i tylko dlat­ego poz­woliłem sobie na ocenę dwóch z nich: pilota i reży­sera. Na mój chłop­s­ki rozum, praw­da pilota jest bliższa… prawdzie 😉 Poz­draw­iam i szcz­erze dzięku­ję za mery­to­ryczne a nie emocjon­alne uwa­gi!

      Reply
      • 16 września 2016 at 10:52
        Permalink

        Te UWAGI są moc­no ten­den­cyjne, mimo stosowanej ogłady językowe­ji pozorów… . Nie ma żad­nego dowodu na obec­ność kogokol­wiek spoza zało­gi w kokpicie! I tego nalezy sie trzy­mać a fakt kto kogo witał na pokładzie może być ważny tylko dla NIEKTÓRYCH osób!

        Reply
        • 16 września 2016 at 12:09
          Permalink

          Dzięku­ję! Te “UWAGI” to praw­da Jerzego Grzędziel­skiego, do której głoszenia ma pra­wo, tak jak każdy oby­wa­tel naszej Ojczyzny. Ich “ważność” dla czy­ta­jącego zależy od intelek­tu… czy­ta­jącego 😉

          Reply
        • 21 września 2016 at 22:02
          Permalink

          To widocznie tak jak i członkowie pod­komisji Macierewicza nie czy­tałaś stenogramów z nagrań w kokpicie. No bo po co czy­tać takie bzdury, sko­ro znasz lep­iej “prawdę”. No bo Two­ja praw­da jest bardziej ‘two­jsza’ niż ‘mojsza’.

          Reply
          • 21 września 2016 at 23:14
            Permalink

            Dzięku­ję! Oj Adamie… aleś Ty nai­wny! Stenogramy tak jak i nagra­nia ze skrzynek zostały sfałs­zowane! Eksper­ci z pod­komisji stwierdzili, że niko­go w kabinie pilotów obcego nie było! To jest następ­ny aksjo­mat, którego wcale nie muszą udowad­ni­ać!

            Reply
            • 14 marca 2017 at 11:35
              Permalink

              a jak sfałs­zowano zapisy czarnych skrzynek? gdzie są na to dowody?

              Reply
              • 14 marca 2017 at 11:40
                Permalink

                Dzięku­ję! Dowody mają komis­je śled­cze. Bada­nia w nieza­leżnych insty­tu­tach potwierdz­iły aut­en­ty­czność nagrań z czarnych skrzynek. Nikt ich nie kwes­t­ionu­je, pozosta­je kwes­t­ia… inter­pre­tacji 😉

                Reply
      • 17 września 2016 at 22:44
        Permalink

        Pani Danu­to, prob­lem pole­ga na tym, ze ta katas­tro­fa jest jed­na z najprost­szych katas­trof XXI wieku. Nawet zak­lada­jac, ze kokpit byl steryl­ny (a nie byl), ze na pilo­tow nie wywier­a­no naciskow (a wywier­a­no), a nawet zak­lada­jac ze na pok­ladzie bylo 20 bomb ktore wybuch­ly na wysokosci 15m w niczym nie zmienia tego drob­ne­go fak­tu, ze w tych warunk­ach pogodowych samolot nie mial prawa byc na 15m i za to odpowia­da zalo­ga i nikt inny.
        No chy­ba ze Pani jest zwolen­nicz­ka jed­nej z teorii zespolu Macierewicza, ze tam byl olbrzy­mi mag­nez kto­ry sci­a­gal samolot w dol, no ale wtedy wchodzi w sfere total­nej abstrakcji i powin­nis­my raczej zaczac rozwazac udzial UFO i Mars­jan w tej katas­trofie

        Reply
        • 17 września 2016 at 23:07
          Permalink

          Dzięku­ję! UFO macza­ło w tym łapy? 😉 Rewel­ka! Erich von Däniken z pewnoś­cią to udowod­ni… tylko kto go powoła na eksper­ta?

          Reply
          • 18 września 2016 at 20:44
            Permalink

            Anal­iza stenogramów rozmów czy to z kokpitu, czy też z wieży kon­trol­erów lotu nie może ist­nieć w oder­wa­niu od anal­izy para­metrów odczy­tanych z FMS i TAWS, wyko­nanej przez pro­du­cen­ta urządzeń, amerykańskiej firmy UASC. Bezwzględ­nie należy zmierzyć się z nieświeżą dek­li­nacją mag­ne­ty­czną (Mag­net­ic Vari­a­tion o wartoś­ci 7.61 stop­nia w punkcie zam­roże­nia FMS, pochodzącą z 2003 roku, nato­mi­ast w innym punkcie odd­alonym o praw­ie dwie dłu­goś­ci samolo­tu o wartoś­ci 7.73 stop­nia, pochodzącą z przeło­mu 2004/2005 r.) oraz z niespójny­mi wysokoś­ci­a­mi barom­e­tryczny­mi: względ­ną i bezwzględ­ną oraz popraw­ionym położe­niem elewacji lot­niska Terr Con­flict Ele­va­tion w świ­etle warunk­ów atmos­fer­ycznych z 10.04.2010 r. Krótko mówiąc stenogramy mają potwierdz­ić okolicznoś­ci, w których FMS i TAWS zare­je­strowały para­me­try w ostat­nich sekun­dach lotu albo nielo­tu. Jeżeli masz autorze coś konkret­nego do zaofer­owa­nia, to najpierw skon­sul­tuj raport UASC u swoich pilotów-fachow­ców i nie pisz na przyszłość bzdur. Czas towarzyszy nawet z kresów wschod­nich zaczy­na kur­czyć się

            Reply
            • 18 września 2016 at 21:02
              Permalink

              Dzięku­ję! W świ­etle najnowszych badań struk­tu­ry krysz­tałów, mózg zamarza przy wartoś­ci 7.61 stop­nia Macier­han­ta. Nato­mi­ast w innym punkcie odd­alonym o praw­ie dwie dłu­goś­ci samolo­tu o wartoś­ci 7.73 stop­nia, co przy niespójnoś­ci odd­ale­nia ciał, stanowi niezbity dowód, że wszyscy żyli jeszcze na godz­inę przed lądowaniem. Jest to aksjo­mat, który skon­sul­towałem z raportem UASC i u wszys­t­kich pilotów-fachow­ców z RAF. Poz­draw­iam 😉

              Reply
          • 21 września 2016 at 22:05
            Permalink

            Jak to kto? Macierewicz choć być może jeszcze o tym nie wie, ale powoła.

            Reply
            • 21 września 2016 at 23:27
              Permalink

              Dzięku­ję! Poży­je­my… usłyszymy 😉

              Reply
    • 21 września 2016 at 21:59
      Permalink

      Prze­cież już dawno Ros­ja powiedzi­ała, że dopó­ki prowadzą śledzt­wo nie odd­adzą wraku. A śledzt­wo będą prowadz­ić tak dłu­go jak dłu­go będzie ono trwało w Polsce.

      Reply
      • 21 września 2016 at 23:11
        Permalink

        Dzięku­ję! Jest taka zależność? Podaj źródło skąd to wziąłeś, czy piszesz z… bani 😉

        Reply
        • 9 grudnia 2016 at 23:56
          Permalink

          Boda­jze rosyjs­ki ambasad­ow w Polsce dok­lad­nie tak sie wypowiedzial. Dopo­ki bedzie trwa­lo sledzt­wo w Polsce to oni nie odd­adza wraku.

          Ros­janie nie odd­adza wraku dotad, dokad beda mieli z nieod­da­nia jakas korzysc. Na razie sa calkiem zad­owoleni z fer­men­tu w Polsce, kto­ry nieod­danie wraku powodu­je. Nie ma zad­nych przes­lanek na razie, zeby to sie zmie­ni­lo wiec na razie pewnym jest, ze wrak zostanie gdzie jest.

          Reply
          • 10 grudnia 2016 at 00:43
            Permalink

            Dzięku­ję! Nie ma żad­nych przesłanek — na razie — żeby to się zmieniło! Więc — na razie — pewnym jest, że tak zostanie — na razie — tak jak jest! 😉

            Reply
        • 10 marca 2017 at 12:28
          Permalink

          Panie Stanisław­ie, dyskus­ja z naw­ied­zony­mi wyz­naw­ca­mi zamachu nie ma sen­su, tak samo jak nie dysku­tu­je się z idiotą, tylko trak­tu­je go jak powi­etrze. Dla mnie przy­czyny katas­tro­fy pod Smoleńskiem były jasne jak słońce w kil­ka min­ut po zdarze­niu. Pol­s­ka chuć­pa, jakoś to będzie, pol­s­ki pilot to nawet na wro­tach od stodoły wylą­du­je, służal­czość pod­wład­nych, którzy nie potrafią powiedzieć przełożone­mu czy “dyg­ni­tar­zowi” żeby spadał na drze­wo bo nie ma poję­cia o spraw­ie, itp., itd.

          Reply
          • 10 marca 2017 at 14:19
            Permalink

            Dzięku­ję! Naprawdę… z ust mi to wyjąłeś Alek­san­drze 😉 “Służal­czość pod­wład­nych” to kluc­zowe określe­nie postawy ogrom­nej więk­szoś­ci pol­s­kich urzęd­ników i funkcjonar­iuszy różnych służb. Nieste­ty, to się bierze z tego, że społeczeńst­wo jest “skund­lone” wielo­let­nim pod­dańst­wem… i mało kto ma odwagę, mówić prawdę preze­sowi, dyrek­torowi, czy dowód­cy.

            Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *